Dodaj do ulubionych

mam trzeciego kota

04.10.06, 23:25
Od dzisiaj mam trzeciego kota, mam jeszcze sukę. Dla mnie to za dużo, mogę pójść z torbami. Ale
wzięłam czarnego Gwizdka, żeby go wyreperować, wysteryliować, jednocześnie szukając mu domu.
Zaczął kichać i harczeć po tych deszczach. Boję się, że zarazi moje burasy, sama nie wiem co dalej. Ale
Gwizdek ostatnio nawet gdyby znalazł dom, to ktoś kto nie ma doświadczenia miałby kłopot z jego
zdrowiem. W domu awantura, o dziwo wściekła się kocica, wrzeszczy i biegnie do swojego burasa i
namawia się z nim. Musiałam zamknąć burasy w oddzielnym pokoju. Są obrażone i wściekłe, właściwie
tylko kocica, a on trzyma jej stronę. Suce nowy kot nie przeszkadza. Rano idę do pracy. Boję się
myśleć, co zastanę...
Obserwuj wątek
    • pixie65 Re: mam trzeciego kota 05.10.06, 09:43
      Nie martw się, na pewno sie nie pozabijają...:-))) Z mojego doświadczenia
      wynika, że jak nie ma "publiczności" to Towarzystwo wcale sobie do gardeł nie
      skacze. Te demonstracje przeznaczone są przynajmnie w połowie dla nas,
      ludzi...Pozdrawiam!
      • misia007 Re: mam trzeciego kota 05.10.06, 11:46
        Mrumru jak sie cieszę, czytalam o Gwizdku i ciagle sprawdzalam, czy ma juz
        dom.Jak napisałas, ze musisz tupac ,zeby za Toba nie biegł, to sie poryczalam i
        strasznie Ci współczułam, bo wiem jak musialo Ci byc trudno.Strasznie mi go bylo
        szkoda ale coż sama mam juz trójke a kociąt na podwórku kręci sie sporo i musimy
        je przed zima rozlokować.Koty sie dogadaja , to tylko kwestia czasu.Pozdrawiam
        serdecznie i dziękuje, bo dzieki tej wiadomościświat stal sie jakis piekniejszy.
        • mrumru81 Re: mam trzeciego kota 05.10.06, 12:14
          Dziękuje za dobre słowo, ale ja nie mogę mieć trzeciego kota i czwarty ogon.
          Gonię w piętkę, muszę Gwizdka wyleczyć (okropnie mu harczy w płucach) i oddać.
          Ale jest przepiękny, wielki, większy od mojego dwuletniego burasa, ma doskonałe proporcje i cudowną
          egipską głowę z długim noskiem. Ja bym go nie wzięła, ale moja mama dorobiła się szczurów w
          mieszkaniu (na szczęście mieszkamy oddzielnie) i zgodziła się,żebym przyniosła kota na trochę. Nic
          nie wiedziała o Gwizdku, myślała, że to mój domowy kot. Trochę ją niepokoiło, że nie bury, a ja w oczy
          kłamałam, że to on, że tylko kocica jest bura. Pierwszej nocy (z 2 na 3 b.m.) Gwizdek zwiał przez okno,
          odsunął ciężki fotel i z I piętra zeskoczył. Wtorek i środę spędziłam na gwizdaniu na Gwizdka wokół
          domu mamy. Znalazł go dozorca za niewygórowaną sumę. Mama zadzwoniła, żebym szybko
          przyjechała stwierdzić czy to ten (dużo jest czarnych kotów), a jak już przyjechałam i poznałam
          przerażonego Gwizdka, to kazała go zabierać, powiedziała że woli trutkę na szczury. Zawsze byłam
          podobna do Taty, nie do mamy. Zabrałam, ale już do siebie. No to wszystko...
          • misia007 Re: mam trzeciego kota 05.10.06, 12:28
            Najwazniejsze, ze Gwizdek juz sie nie tuła a na dom tez bedzie mial wieksze
            szanse.Ludzie jakoś niezbyt chetni sa na koty z podwórka czy piwnicy.Boja sie
            pchel, czy co.Trzymam za zdrówko kota i za domek.pozdrawiam z moja trójka.
          • babka71 Re: mam trzeciego kota 05.10.06, 12:38
            pisałaś , że uciekł przez okno..hmnn
            to znaczy , ze wrócił??
            podałam Ci namiary pojedź tam i zapytaj, zawieś Gwizdka..., jeśli nie możesz go
            zatrzymać..,a jesli zostanie u Ciebie to pilnuj kota
            powodzenia
            • mrumru81 Re: mam trzeciego kota 05.10.06, 12:58
              Nie, nie przeczytałaś wcześniejszego tekstu.
              Wczoraj wieczorem znalazł go dozorca, j.w., nad Misią.
              • mrumru81 Re: mam trzeciego kota 10.10.06, 12:34
                Niestety, burasy tłuką nowego. Muszą siedzieć w oddzielnych pokojach.
                Bury kocur jest w amoku, rzuca się na czarnego Gwizdka i gryzie,
                a kocica lży go. Nie ma lekko. Byłam z czarnym Gwizdkiem u wet.
                i dowiedziałam się, że to tylko lekkie przeziębienie.
                • misia007 Re: mam trzeciego kota 10.10.06, 16:37
                  Na poczatku musi byc ustalenie, kto rządzi a kto słucha a to zazwyczaj odbywa
                  sie burzliwie.Gwizdek szybko wyzdrowieje i moze domek sie znajdzie, bo piekny
                  kocur z niego i twoja parka sie uspokoi.A swoja drogą te koty zero solidarnośći,
                  mozna powiedziec , ze kot kotu wilkiem. Pozdrawiam z moja trójka
                  • mrumru81 Re: mam trzeciego kota 18.10.06, 10:27
                    Rządzi buras-Filozof, ale gryzie przy tym i wyrywa futro Gwizdkowi.
                    Kocica histeryzuje, dostała ruję, mimo że dopiero skończyła
                    (mam zamiar ją wysterylizować w tym roku). Wczoraj dostała
                    furii i wrzeszczała w nocy - głównie na Gwizdka.
                    Wet. kazał dawać hydroxizinę, sama nie wiem...
                    Gwizdek rewelacyjny, już zdrowy, chciałby bawić się, ale burasy
                    nie pozwalają. Gwizdek jest przepiękny, wysoki, smukły, b. łagodny
                    i dziecinny. Szukam domu dla niego i szukam.
                    Prawdą jest, że burasy podłe.
                    • misia007 Re: mam trzeciego kota 18.10.06, 14:33
                      Burasy nie sa podłe, co ty wygadujesz.Moja bura parka uwielbia czarnego
                      kumpla.Bury Wacek czasem sie z nim bije ale to Czarek zaczepia.Zreszta kotom
                      walka porezebna jest dla powiedzmy higieny psychicznej.Pozdrawiam z moją trójka
                      • mrumru81 Re: mam trzeciego kota 18.10.06, 15:18
                        O, to mamy taką samą załogę.
                        Filozof jest wściekły, schudł, wskakuje na niedostępne do tej pory wysokości
                        i bez wahania atakuje Gwizdka, wyrywa mu futro, potem czarne kłaki szpecą mu gors.
                        Denerwuje go, że Gwizdek korzysta z kuwety,
                        że chce się bawić, ma grymas na twarzy i teraz to on buntuje Mrumru.
                        A jej niewiele trzeba, wyje jak syrena.
                        Pozdrawiam z moją czwórką, jest jeszcz suka.
                        • mrumru81 Re: mam trzeciego kota 25.10.06, 10:13
                          Mam dwa koty, oddałam czarnego Gwizdka.
                          Wydaje się, że bardzo dobrze, do domu z kotem.
                          Zasyrzegłam, że Gwizdek może zawsze do mnie wrócić,
                          że nie wolno go zgubić. Przyszła pani z miau.pl.
                          Moje burasy szczęśliwe...
                          • misia007 Re: mam trzeciego kota 25.10.06, 11:52
                            O Gwizdku juz wiem,oby to byl koniec jego tułaczki.Głaski dla burasów.
                            • mrumru81 Re: mam trzeciego kota 27.10.06, 12:11
                              To nie koniec tułaczki Gwizdka. Jutro wraca do mnie.
                              Pani, która go wzięła zadzwoniła dzisiaj, że kot znaczy teren
                              i zgodnie z umową ona oddaje kota (jutro rano).
                              Umówiłam się na poniedziałek
                              z wet., że jeżeli można to go wysterylizuje.
                              U mnie nie znaczył, był przeziębiony
                              i brał antybiotyk.
                              Biedne burasy...
                              • misia007 Re: mam trzeciego kota 27.10.06, 14:38
                                Burasy uprasza sie o miłe przywytanie Gwizdka,bo im tez moze znaczyć teren.
                                • mrumru81 Re: mam trzeciego kota 27.10.06, 14:56
                                  Chyba do poniedziałku.
                                  • moonalisa Re: mam trzeciego kota 27.10.06, 21:44
                                    Trzy koty to idealna ilosc kotów:) tez mam tyle!
                                    • misia007 Re: mam trzeciego kota 30.10.06, 18:11
                                      I co u Gwizdka i burasów?
                                      • mrumru81 Re: mam trzeciego kota 31.10.06, 10:33
                                        Uwaga: ciąg dalszy.
                                        Wczoraj rano Gwizdek został wysterylizowany.
                                        Poszło gładko, czyli bezboleśnie, moja pani wet.
                                        jest nadzwyczajna.
                                        W porze obiadowej kot był już na nogach,
                                        dobrej myśli.
                                        Filozof (buras) ugryzł go jak zwykle.
                                        Gwizdka mogę oddać tylko w świetne miejsce,
                                        albo już tak zostanieeeee
                                        • default Re: mam trzeciego kota 31.10.06, 11:38
                                          Należy mieć nadzieję, że koty jednak w końcu się do siebie przyzwyczają.
                                          Początki zawsze są trudne. Nie wiem czy Cię to pocieszy, ale ja mam trzy suki,
                                          jednego psa, dwa kocury i jedną kotkę. Tzn. taki był stan na przedwczoraj.
                                          Wczoraj mój mąż przytargał takie małe chudziutkie kocie nieszczęście, które
                                          jest chłopczykiem, warczy i stroszy się na wszystkie moje zwierzaki, a one
                                          (zwłaszcza koty, bo psom to raczej wszystko jedno) koniecznie chcą go dopaść i
                                          mu przywalić. Więc dzisiejszą noc miałam z głowy, bo musiałam pilnować szkraba
                                          przed Zofią, która jest mu zdecydowanie przeciwna i w dodatku śmiertelnie się
                                          na mnie obraziła. No ale wierzę, że z czasem to się unormuje. Czego i Tobie i
                                          Twoim zwierzom życzę.
                                          • mrumru81 Re: mam trzeciego kota 31.10.06, 12:44
                                            Dziękuję za wsparcie moralne,
                                            niczego nie będę forsować.
                                            Jeżeli przyjdzie książe/księżniczka
                                            z bajki o szczęśliwych kotach...
                                            A jak nie, to będziemy zamykać pokoje.
                                            Chciałabym mieć wielki zwierzyniec,
                                            tylko to mnie przerasta.

                                            Dlaczego nie ma kagańców dla gryzących kotów?
                                            • mrumru81 Re: mam trzeciego kota 31.10.06, 13:29
                                              fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,49501473.html
                                              gdyby ktoś chciał zobaczyć dotychczasowy personel
                                              • misia007 Re: mam trzeciego kota 31.10.06, 13:58
                                                Mrumru, gdzie Gwizdkowi bedzie lepiej.Burasy sie pogodzą i polubią.Z personelu
                                                nie widziałam tylko babci, świetna psinka.
                                                • mrumru81 Re: mam trzeciego kota 31.10.06, 14:10
                                                  No niby tak,
                                                  tym bardziej, że nie widać innego rozwiązania.
                                                  • mrumru81 Re: mam trzeciego kota 09.11.06, 10:10
                                                    Oddałam Gwizdka. Pojechałam z nim i z wyprawką do nowego domu.
                                                    Dom z pieskiem z Celestynowa,
                                                    zawsze był tam kot. Gwizdkowi podobało się.
                                                    Serce mi pęka, ale tak jest dla wszystkich lepiej.
                                                    Burasy gryzły go równo.
                                                    To nieprawda, że koty przyzwyczjają się
                                                    i akceptują nowego. W moim rodzinnym domu była kocica, po dwóch latach
                                                    doszła druga. Pierwsza nieznosiła drugiej
                                                    i kiedy po czternastu latch odeszła druga,
                                                    pierwsza była b. zadowolona.
                                                    Burasy znowu szaleją z radości. Filozof zamienił się w Garfielda.
                                                    Uśmiech nie schodzi z jego pyzatej mordy.
                                                    Mrumru też wniebowzięta, obściskuje mnie przy każdej
                                                    okazji. Dzwonię do nowego domu Gwizdka, wszystko gra,
                                                    zwiedza, dyscyplinuje pieska, korzysta z kuwety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka