Dodaj do ulubionych

sterylizacja suczki

10.10.06, 16:50
Witam,
niedługo minie rok jak mamy sunię w domu, którą przygarnęliśmy ze schroniska.
Biorąc ją ze schroniska nie była wysterylizowana, bo była za mała. Zawsze
uważałam, ze suczkę należy wysterylizować! Ale ostatnio zacząłam mieć obawy,
że mogę jej zrobić krzywdę.
Byłam u weterynarza, który poinformował mnie, że suczka jest z wilczurowatych
(mieszaniec) i jest duże prawdopodobieństwo, że będzie miała po zabiegu
problemy z trzymaniem moczu. Za jakiś czas ten sam weterynarz powiedział, ze
to bzdura, więc straciłam do niego zaufanie skoro sam sobie przeczy. Więc
zastanawiam się jaka jest prawda?
Inny weterynarz powiedział, że sunia powinna być teraz poddana zabiegowi, bo
to najlepszy moment jest po drugiej cieczce. Nic nie powiedział nt moczu.
Czy sterylizacja jest skomplikowanym zabiegiem? Czy mogą być po zabiegu
powikłania? Czy przed zabiegiem lekarz wcześniej powinien zobaczyć sunię i
zrobic jakies badania? (czy jest to zbędne?) i czy po zabiegu powinnam sunie
odbierać jeszcze nieprzytomną? czy już wybudzoną z narkozy?
Im więcej o tym myślę tym więcej mam pytań, wątpliwości, boję się, że suni
mogę swoją decyzją wyrządzić krzywdę.
Obserwuj wątek
    • joanna35 Re: sterylizacja suczki 11.10.06, 00:26
      Weź pod uwagę jeszcze jeden scenariusz - śmierć suni podczas zabiegu. Wyobraź
      sobie jak się będziesz wtedy czuła. Ja czułam się podle
      • madzialenka82 Re: sterylizacja suczki 11.10.06, 08:15
        joanna35- ale dowaliłas....a suczka, która umiera na raka bo nie była wysterylizowana?? Przy każdym zabiegu może się zdarzyć, że pies się nie wybudzi. Lub jakiś wet spartaczy robote i źle wykona zabieg.

        Popytaj o weta swoich znajomych, którzy mają taki zabieg za sobą.
        • joanna35 Re: sterylizacja suczki 11.10.06, 18:06
          Suczka, która umiera na raka jest chora. Sterylizuje się zdrowego psa. Nie o to
          chodzi - to zawsze pozostaje decyzją właściciela. Ja taką podjęłam i załuję.
          Naczytałam sie mnóstwo na temat dobrodziejstwa sterylizacji, głownie na
          stronach poświeconych psim sprawom. Niestety, powikania były albo pominięte,
          albo ujęte w jednym, umykającym uwagi zadaniu. Największy żal mam do siebie, bo
          nie powinnam się była poddawać serwowanemu w necie praniu mózgu i
          na"euforycznej" fali sterylizacji gnać do weta, tylko podejśc do tego zabiegu
          tak jakby to był zabieg dla człowieka. No, ale nikt nie sterylizuje kobiet bo
          mają kilkoro dzieci, których nie powinny mieć czy są zagrożone rakiem macicy.
          Podkreślam, że to są moje przemyślenia po szkodzie. I gdybym zadała sobie wp.
          pytanie to nie poddałabym psa temu zabiegowi, bo dla nas Tina była nie tylko
          zwierzeciem, ale przede wszystkim członkiem rodziny.
    • janis1978 Re: sterylizacja suczki 11.10.06, 08:39
      Mogę tylko napisać z własnego doświadczenia - sterylizacja suki jest bardzo dobrym pomysłem. Swojej suki nie wysterylizowałam, aż do szóstego roku życia - nie chciałam jej "okaleczać". Kiedy psina skończyła 6 lat sterylizacja była konieczna - rozwinął się nowotwór sutków, trzeba było usunąć macicę, jajniki i listwę mleczną.
      Żałuję, że nie zrobiłam zabiegu wcześniej. Sterylizacja zdrowego, młodego zwierzęcia nie jest skomplikowanym zabiegiem, powikłania zdarzają się bardzo rzadko. Teraz większość wetów robi zabieg metodą małego cięcia - przez niewielkie naciecie w powłokach brzusznych wyciąga się przydatki i macicę. Niewielka rana szybciej się goi i zmniejsza ryzyko powikłań. Co do nietrzymania moczu, to dotyczy to małego odsetka zwierząt, zdarza się także sukom niekastrowanym. Pierwszy raz słyszę, żeby rasa psa lub tym bardziej podobieństwo do jakiejś rasy miało związek z częstszym występowaniem tej przypadłości.
      • trusiaa Re: sterylizacja suczki 11.10.06, 10:10
        To jasne, że martwisz się o psinkę, bo to pies najukochańszy na świecie. Na
        Twoim miejscu zabrałabym ja na zabieg do kliniki, gdzie oprócz fachowej opieki
        jest dobry sprzęt. Pisałam już o swoich suczkach - jedna wysterylizowana za
        późno - z powodu przerzutów raka żyła jeszcze tylko dwa lata. Dlatego druga
        została wysterylizowana przed pierwszą cieczką. Dzięki dobrej opiece w szpitalu
        i lekom przeciwbólowym psina bardzo szybko wróciła do formy. Odebrałam ja dobę
        po zabiegu i nie miała żadnych dolegliwości.
        • joanna35 Re: sterylizacja suczki 11.10.06, 18:10
          Bez względu na to jaką podejmiesz decyzję zapytaj o wykonanie prób
          uczuleniowych na podawane podczas zabiegu i po ( p/bólowe ) leki. Moja Tina
          miała rok, była po pierwszej cieczce kiedy wpadłam na ten genialny pomysł, ale
          najważniejsze jest, że najprawdopodobniej była alergikiem, a na pewno była
          uczulona na któryś z leków - w migotanie wpadła pod koniec szycia.
    • avasawaszkiewicz Re: sterylizacja suczki 13.10.06, 10:54
      O różnych strasznych tu czytałam scenariuszach. Oczywiście wszystkie mogą się
      przydażyć i trzeba o nich pamiętać. To podobnie jak w przypadku rodzenia dzieci
      przez kobiety. Jest tona opowieści o tym, że coś się stału - NIKOMU NIE ŻYCZĘ!
      a jednak w większości przypadków jest dobrze.
      Oczywiście jakżda decyzja ma dwie strone medalu. Przeczytaj prosze te strony
      internetowe, które Ci przesyłam. Moim zdaniem są obiektywne i mówią całą prawdę.
      www.vetserwis.pl/operacja_pies.html
      www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html
      Jest jeszcze jedna ważna rzecz. Lepiej wcześniej niż pózniej kiedy taka
      operacja jest bardziej bolesna dla suki, kiedy suczka jest starsza i jest to
      dla niej dużo większy cios. Kiedy ma już inne problemy co dodatkowo komplikuje
      (problemy z nerkami, wątrobą, zwyrodnienia stawów) nie wspominam już o
      ropomaciczach czy guzach sutków. Młoda zwierze bardzo szybko wraca do
      poprzedniej formy. Wszystko zrasta się szybciutko i na ogół bez problemu.
      Miłej lektury - ava
    • katarzyna1970 Re: sterylizacja suczki 19.10.06, 22:56
      Witam.Opowiem o własnych doświadczeniach z moją 11-letnią suczką.niestety nie
      była wcześniej sterylizowana, ani nie miała szczeniakówi i w zeszłym roku się
      zaczęło. Miała gruczolaki na listwie mlecznej- oczywiście operacja. Nie wiem czy
      guzy były złośliwe bo nie były poddane badaniu . A w tym roku w sierpniu dostała
      ropomacicze- i znowu operacja, swoje problemy opisywalam SUCZKA PO OPERACJI w
      sierpniu. Nie wiem czy zabieg sterylizacji oszczędziłby cierpienia mojej suczce
      i imoich wylanych łez, ale jeżeli miłabym uniknąć tego wszystkiego napewno teraz
      postąpiłabym inaczej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka