agap26
03.11.06, 15:43
Mój najukochańszy przyjaciel Tiger, wiek 10,5roku, bokser ma arytmię serca.
Zauważyliśmy, że coś nie tak m-c temu jak zaczął bardzo chrapać i stracił
apetyt. Pojechałam do lecznicy, okazało się, że ma arytmię serca. Zrobione
RTG klatki piersiowej i krew. Podwyższone leukocyty. Czekamy na wizytę u dr
Niziołek w Wawie. Pies gaśnie na naszych oczach. Na siłę daję mu tabletki -
wtykam je w gardło - wszystkie inne metody, np. w kawałku mięsa, rozpuszczone
w wodzie odrzuca - cwana bestia - czuje obecność czegoś obcego. Nie chce
jeść, dyszy bo ciężko mu oddychać. Konsultacje z innymi weterynarzami jedynie
mnie dobijają "woda zalewa mu płuca" i takie tam. Boję się, że Go stracę!
Najmądrzejsze, poczciwe psisko. Może wiecie gdzie jeszcze powinnam się udać,
może mieliście taką sytuację ze swoimi pupilami. Zawsze był oznaką zdrowia,
pogodny, energiczny i rozbiegany. Czy to chodzi tylko o arytmię serca? Czy
arytmia jest w stanie doprowadzić psa do takiego stanu w mc czasu? Ważył
35kg, teraz waży 23kg. Bolerioza wyluczona, nie gorączkuje itp.
Dam znać jak coś nowego nam powiedzą. Dziś kolejna wizyta w lecznicy :(
Pozdrawiam Aga