Dodaj do ulubionych

Wilczy pazur

05.11.06, 19:31
Od kilku dni mamy w domu pieska, ma 4 mieiące - Berneński pies pasterski.
Byliśmy u weterynarza. Okazało się że nasz piesek na tylnych łapach ma
tzw. wilczy pazur, który trzeba usunąć operacyjnie, pod narkozą. Czy jest to
konieczne?
Beata
Obserwuj wątek
    • belfastowa Re: Wilczy pazur 06.11.06, 11:29
      Wilcze pazury (u niektórych ras) są przede wszystkim problemem estetycznym i u
      psów wystawowych są nie dopuszczalne.Także jeśli myślisz o wystawach to na
      pewno powinnaś poddać psa zabiegowi.Oczywiście poczekaj na odpowiedż eksperta,
      ale z tego co ja wiem wilcze pazury raczej w niczym nie przeszkadzają - to
      problem głównie estetyczny (czytałam, że to "pozostałość" po wilkach potrzebna
      do tego, żeby łapa nie zapadała się w śnieg - u niektórych ras jest
      akceptowana , ale u większości nie - nie wiem , jak to u Bernów...).
      Pozdrawiam :)
    • avasawaszkiewicz Re: Wilczy pazur 06.11.06, 13:20
      Nie wiem co prawda czy Twój psiak mam być wystawowym, czy też nie? Ale jeśli
      chodzi o psiaka taki wilczy pazur w niczym im nie przeszkadza. Owszem może
      zdarzyć się, że tym pazurem gdzieś zaczepią, czy uszkodzą go ze względu na jego
      położenie. Nie spotkałam się z tym jednak. Podobnie może dojść do uszkodzenia
      ogona czy usóa się go???
      Są też rasy, u których takie pazury są porządane czy nawet konieczne i do tego
      nawet podwójne. Na ogół jednak psiaki rodowodowe nie powinny ich mieć. W
      związku z tym hodowcy usówają je. Nie powinno się jednak tego robić. Psiaki
      rodzące się z wilczymi pazurami nie powinny być rodzicami gdyż dalej mogą
      przekazywać tę cechę potomstwu (mowię tu oczywiście o tych psach rodowodowych,
      u których liczy się każdy szczegół).
      Wybór należy więc do Ciebie. Czy dla wyglądu chcesz psiaka poddawać narkozie i
      niepotrzebnie wydawać pieniądze.
      Pozdrawiam - ava
      • beata77777 Re: Wilczy pazur 06.11.06, 13:29
        Piesek jest bez rodowodu. Oczywiście nie będzie wystawiany. Mi ten pazur nie
        przeszkadza, tylko boję się czy w przyszłości nie będzie on rósł, wbijał się w
        poduszki lub haczył podczas biegania (bo wiele osób twierdzi, że tak może się
        robić).
        Beata
        • 1mzeta Re: Wilczy pazur 10.11.06, 12:04
          Mój ON-ek całe życie (15 lat) miał swoje wilcze pazury i w niczym mu nie
          przeszkadzały, nie zachaczył, nie rozerwał, nie urwał, pazur jak pazur-przyciąć
          trzeba od czasu do czasu-baaardzo rzadko,teraz mamy drugiego, który tych pzurów
          nie ma i muszę przyznać, że czegoś mi wizualnie brakuje. Moim zdaniem szkoda
          męczyć psa, a za kasę za zabieg można mu coś zafundować konkretnego-albo
          sobie.Pzdr.
        • avasawaszkiewicz Re: Wilczy pazur 10.11.06, 18:22
          Jeśli prawdiłowo dba się o psa: tzn obcina się pazurki kiedy są za długie nie
          ma możliwości aby taki pazur wbił się w opuszkę. Jest ponadto za wysoko aby
          haczyć podczas biegania - tak samo można by się bać żeby nie zahaczał
          ogonem :)). Jeśli jednak zaniedba się to tak samo z resztą jak i w przypadku
          pazurów prawidłowych może zdażyć się, że zacznie się on wykręcać i wbijać w
          skórę ale wątpię aby osoba - taka jak Ty, która się interesuje tym faktem do
          czegoś takiego doprowadziła :).
          Życzę Wam wiec wspaniałego wspólnego życia z wilczymi pazurami :) - ava

          PS> jak już pisałam nie spotkałam się z takimi urazami o których wcześniej
          pisałam choć teoretycznie są możliwe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka