Dodaj do ulubionych

zapalenie oskrzeli i alergia

03.12.06, 11:53
Mój 8m-czny syn ma zapalenie oskrzeli, leczymy się w szpitalu. Szpital jest
pełny – przeszło 30 dzieciaków i wszyscy mają zapalenie oskrzeli lub płuc.
Ale gdy lekarze dowiedzieli się że mam kilka kotów mówią ze mój mały ma
zapalenie oskrzeli z alergii na koty.
Obiecałam sobie codziennie odkurzac, filtrować powietrze w domu i mam jeszcze
inne pomysły. Mysle tez o preparatach allerpet, tylko nie wiem czy są w pełni
bezpieczne dla kotków.

Tylko czy oni mogą mieć racje? Dziecko jest z kotkami od urodzenia (nawet
wczesniej, bo juz w brzuszku słuchało sobie kocich mruczanek) i wszystko było
w porządku...

Napiszcie prosze jeśli też przechodziliście przez „alergie”
Obserwuj wątek
    • tamara30 Re: zapalenie oskrzeli i alergia 03.12.06, 12:22
      Gdyby dziecko mialo nawracajace zapalenia oskrzeli lub inne przypadłosci z
      zaczelabym sie martwic.
      Moja ma alergie ale na chemie i farby do malowania, ktora wyskoczyla nagle w
      wieku 4 lat. Od urodzenia z psem, a od ponad roku z kotem, zyjemy i mamy sie dobrze.
      Na testach małej nie wyszlo nic. pozdrawiam
      Zrób testy, skonsultuj sie z innym lekarzem. Porady mozesz poszukac tutaj
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=578
      tam sa bardziej kompetentne mamy :))
      • szanell Re: zapalenie oskrzeli i alergia 03.12.06, 12:27
        dzięki za linka :)
        • raszynstraszyn Re: zapalenie oskrzeli i alergia 03.12.06, 12:39
          niestety alergia na koty może wyjść nawet po pół roku przebywania z nimi...
          być może lekarze mają rację ale niech pochopnie nie zwalają na koty (zwłaszcza że tam cały oddział
          chory). Póki co ciężko to będzie stwierdzić.
          Kup filtr wodny powietrza i nie wpuszczaj kotow do pokoju dziecka. Może to jakoś załagodzi sytuację
          • mist3 Re: zapalenie oskrzeli i alergia 03.12.06, 20:23
            Wiesz, z wróżenia z fusów to rózne rzeczy mogą wyjść. Moja mama zaraz po
            przygarnięciu kota miała okropną wysypkę, naprawdę straszliwą. Kiedy poszła do
            lekarza, pani od razu zapytała czy ma kota i BEZ PRZEPROWADZANIA jakichkolwiek
            testów orzekła, że ma alergię na kota. Na szczęście mama nie poddała się tak
            łatwo i poszła do innego lekarza. Po zrobieniu testów okazało się, że alergii
            nie ma, a chorowala na zupełnie coś innego.
            Ja zażądałabym zrobiena testów (w końcu dziecko jest w szpitalu, więc chyba mogą
            coś takiego zrobić), a dopiero potem zastanawiała się co dalej - jak będziesz
            miała miarodajne wyniki.
    • mama007 Re: zapalenie oskrzeli i alergia 03.12.06, 21:36
      a mial wczesniej jakiekolwiek objawy alergii? chorowal wczesniej na oskrzela?
      naisz nam cos wiecej.

      ps
      mam alergiczke w domu, da sie zyc. ciut wiecej pracy mnie to kosztuje,a le sie da...
      • szanell Re: zapalenie oskrzeli i alergia 03.12.06, 22:46
        Alergii żadnej wcześniej nie miał, no może troszkę łuszczącą sie skórkę ale
        przeszło po przefiltrowaniu wody do kąpieli.
        M-c temu złapał katar, po wyleczeniu był zaszczepiony i zaczęło się, ... znowu
        katar a na drugi dzień był już w szpitalu z „dusznością”.
        Nie wyobrażam sobie domu bez kotków, a mały przepada za kotami. Jak pisałam
        postaram się odkurzać i filtrować powietrze itp. Oczywiście konsultacja u
        alergologa... mam już cały plan, ale i tak jestem załamana. Lekarze wyśmiewają
        mnie że mam kilka kotów:( powiedzieli że to alergia na koty, ale po 11 dniach
        spędzonych w szpitalu nie ma żadnej poprawy, a tam przecież nie ma kontaktu z
        kotami.

        p.s.
        Powiedzieli mi w szpitalu że testy na co jest uczulony można przeprowadzić
        najwcześniej za 4 lata (testy skórne).
      • szanell mama007 03.12.06, 22:49
        na co jest uczulona twoja "alergiczka"?
        napisz proszę jak sobie dokładnie z tym radzicie ... może jeszcze podsuniesz mi
        jakiś pomysł
        • mama007 do shanell 05.12.06, 08:06
          moja alergiczka nie wiem na co jest ucuzlona, bo w sierpniu skonczyla 3 lata i
          nie zrobilam jej jeszcze panela skornego. szczerze mowiac mam wrazenie ze co
          roku jest uczulona na co innego - w tamtym roku nie mogla jesc czekolady, bo od
          razu widac bylo na skorze. w tym roku czekolada sie objada, a zaczal pylic dab i
          dziecko momentalnie zapalenie spojowek.... z testami jeszcze poczekam, bo tanie
          nie sa, a im dziecko starsze, tym bardziej sa wiarygodne.

          widze po ostatnim poscie, ze jestes bardziej optymistycznie nastawiona. i bardzo
          dobrze. ze mna lekarze nie rozmawiaja juz na temat kotow, bo wiedza ze moga
          mowic co chca. koty w domu beda. koniec, kropka, dyskusji nie ma.

          teraz dla Was najwanziejsza bedzie profilaktyka. wejdz na jakas stronke gdzie
          bedziesz miala napisane jak urzadzic mieszkanie dla alergika - u mnie w odmu nie
          ma dywanow, zaslon, firanek, kap, itp. jest dywanik w pokoju corki, ale z Ikei,
          ktory mozna prac w pralce. wszedzie sa panele. mieszkanie jest CODZIENNIE
          odkurzane (odkurzacz z HEPA, jakkolwiek dosc stary bo na nowy mnie nie stac), i
          co najwanziejsze - CODZIENNIE minimum raz jest na mokro wszystko zmywane. i to
          jest chyba bajwazniejsze - zeby alergeny nie mialy jak 'latac'. meble, podlogi,
          wszystko powinno byc takie, zeby sie dalo zmyc na mokro.
          do dziecka pokoju koty powinny nie wchodzic (trudne, wiem, ale wykonalne). u
          dziecka wszystkie zabawki zamykane w pudelkach z przykrywami, zeby nie zbieral
          sie kurz. maskotki, misie, itp - wywalic wiekszosc. a te ktore zostana tez
          zamykac, mozna wkladac do zamrazalnika (roztocza gina w jakiejs tam minusowej
          temp).
          aha, no i wyczesywanie kotow :/ jak najczesciej, zeby siersc nie miala jak
          fruwac. babka pisze, ze uczulaja zatoki okoloodbytnicze. prawda. ale uczula tez
          slina, ktora unosi sie na siersci.
          po leki siegam jak u Malej jest jakies pogorszenie - robia sie ranki pod
          kolanami, policzki sa bardzo czerwone, suche itp. odpukac, bo poki co Asia
          reaguje na razie zwlaszcza skornie, ale jesli nie zatrzymamy tego na tym etapie,
          to moze sie rozwinac.
          na pewno mnostwo spraw pominelam, ale nie spie od 5 rano, bo Aska jest wlasnie
          chora. moim zdaniem jedno zapalenie oskrzeli nie moze swiadczyc o tym, ze trzeba
          wyrzucic koty! jesli dziecko ma silna astme, trudnosci z oddychaniem, cos bardzo
          powaznego, to kwestia jest sporna. ale lekarz, ktory bez patrzenia na dziecko
          mowi 'koty winne, wywalic, bedzie ok' to, przepraszam uprzejmie, ale niedouczony
          kretyn.
          pisz jesli jeszcze bedziesz chciala cos wiedziec, albo porozmaiwac po prostu.
          pozdrawiam
          aga

          ps
          moja poszla do przedszkola prawie rok temu i od tego czasu co tydzien
          praktycznie jest przeziebiona albo chora. teraz pierwszy raz przechodzila 3
          tygodnie non stop, jestem w glebokim szoku. prawie wszystko to miala na tle
          alergicznym. do tej pory nie wziela NIGDY ani jednego antybiotyku. uodparnia sie
          , i niech to robi w naturalny sposob - na przyklad z kotami...
          • szanell Re: do shanell 05.12.06, 09:20
            Dzięki za podpowiedzi :)
            tak, jestem troszkę bardziej optymistycznie nastawiona. Wczoraj rozbawiła mnie
            lekarka w szpitalu (niestety to czarny humor). Byliśmy 11 dni w szpitalu, w
            piątek wszyliśmy na przepustkę(bo antybiotyk się skończył i nie wiedzieli co
            dalej)ale poprawy nie było, w poniedziałek kontrola ale poprawy nadal brak.
            Skonsultowałam sprawe z lekarzem rodzinnym i podjęła sie leczenia, powiedziała
            żeby zabrać tylko wypis. I właśnie w poniedziałek w szpitalu pani doktor
            zbadała małego, spojrzała na mnie i powiedziała że ona nie wie co ma dalej
            robić... Poprosiłam wtedy grzecznie o wypis, co szalenie ucieszyło lekarkę. I
            jak wypisy są zawsze po 15.00 tak teraz został wypisany i wydrukowany w 2 min i
            o 11.00 już go mieliśmy.
            To mnie własnie śmieszy, że pani doktor w poradni nawet mojego małego nie
            chciała przebadać tylko dała skierowanie do szpitala, w szpitalu 7 wspaniałych
            nad nim radziło przez 11 dni i nic, a zwykły lekarz domowy podejmuje się
            wyleczenia (zobaczymy co z tego wyjdzie). Ale jestem pełna nadziei i ciesze się
            że już nie musze spać na brudnej szpitalnej podłodze.
            Dziś umówie się do arelgologa. I bedę sie modlić, ... bardzo kocham synka (to
            oczywiste) ale koty to całe moje życie. Zawsze mówili mi żebym nie spała z
            kotami bo nie będę mieć dzieci (mam), potem żebym w ciąży „usunęła” koty bo ...
            toksoplazmoza (o dziwo nigdy nie miałam, ale w ciąży też się nie zaraziłam) i
            mam nadzieje że tą „alergię na koty” też przetrwamy.
    • mamonka01 Re: zapalenie oskrzeli i alergia 04.12.06, 09:13
      Sama jestem astmatyczką.O tym, że mam alergię na sierść zwierząt i astmę
      dowiedziałam się kilka lat temu.Pomimo że lekarz kategorycznie zakazał
      posiadania zwierząt w domu, nie pozbyłam się z domu naszego ukochanego psiaka.
      Czasami ciężko było ze zdrowiem - zwłaszcza jesienią i zimą. Stan astmy z roku
      na rok pogarszał się. Zapalenia oskrzeli ciągnęły się jedno za
      drugim.Antybiotyki też.Pomimo wszystko pies został z nami. Niedawno po ciężkiej
      chorobie pożegnaliśmy go, nadszedł jego czas. Choć bardzo tęsknię za psem ,czuję
      ulgę.Wyraźnie poprawił się mój stan zdrowia.Astma jakby w odwrocie :) Piszę to
      wszystko ku przestrodze. Nie łudź się,że dasz sobie rady z kocimi
      alergenami.Żadne preparaty nie zapobiegną roznoszeniu się po domu kocich
      alergenów.One są w ślinie, naskórku, sierści zwierząt.Fruwają w postaci pyłu po
      całym mieszkaniu.
      Masz dziecko z alergią. Ono rośnie, rozwija się a alergia i astma to podstępny
      i niebezpieczny wróg.Odczulanie zwłaszcza u takiego malucha nie jest możliwe,
      zresztą ono nie jest stuprocentowo skuteczne.Trwa często kilka lat a wyniki nie
      zawsze są zadawalające.
      • wiesia.and.company Re: Mama007 dobrze radzi 04.12.06, 10:14
        A co do alergii - sama przez to teraz przechodzę. Pojawiły mi się okropne plamy
        na szyi, na powiekach i poniżej. Przeszłam rozmaitych lekarzy, rezonans
        magnetyczny i oczywiście każdy z lekarzy krzyczał, że się objawiło uczulenie na
        koty (po ponad 12 latach). Po zrobieniu testów okazało się, ze nie koty - te
        zostały wykluczone), na razie nie bardzo wiadomo co, poza fosforanami.
        Zapalenie oskrzeli może być wirusowe, może być po przechodzonym przeziębieniu.
        W tej chwili u mnie w pracy już trzy osoby leżą na zapalenie płuc i w dodatku
        nic nie wskazywało, że je mogą mieć. Niezależni lekarze u tych osób stwierdzili
        zapalenie płuc.
        Zapalenie oskrzeli nie zawsze ma przyczynę w alergii.
        Pozdrawiam. Wiesia + 8
    • szanell Re: zapalenie oskrzeli i alergia 04.12.06, 12:50
      właśnie rozmawiałam z lekarką która nie wie że mam koty, zapytałam czy to
      zapalenie to sprawa alergiczna, cytuje "nie, bo IgE i OB jest niskie". Nie znam
      się na tym, ale bardzo chce wierzyć, że wszystko będzie ok. :)
      • babka71 Re: zapalenie oskrzeli i alergia 04.12.06, 16:19
        to nie sierść kota uczula tylko zatoki okołodbytnicze..
        Wszystko bedzie OK , nie pozbywaj się kotów..., napewno znajdziesz lekarza na
        poziomie, a nie pseudolekarza- pediatre, który kazał NAM wyrzucić kota,
        poduszki,kapy etc..
        pozdrawiam
    • tamara30 fajny watek :)) 05.12.06, 10:49
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=53281206&v=2&s=0
      • szanell Re: fajny watek :)) 05.12.06, 11:18
        widziałam go :)
        mnie mówiono że "kot wybrapie dziecku oczy, bo koty tak lubią" :) :) :)
        czasem czyję się jakby był rok 1457 a nie 2006 ...
        • marie.walewska Re: fajny watek :)) 06.12.06, 11:06
          Moja starszy brat mial ciezka astme jako dziecko. Zaczal sie dusic jako +-2 latek. Dostal pelen cykl
          odczulajacy - pod koniec podstawowki bylo juz niezle, a jako dosrosly chlopak jest juz w zasadzie
          zdrowy. Zdarzaja mu sie lekkie dusznosci najwyzej raz w roku. Ja z kolei bylam posadzana o ciezka
          alergie - cykliczne zapalenia oskrzeli, zatok i wezlow chlonnych przez cala szkole podstawowa. W
          liceum wycieli mi migdalki - pewien doktor wizjoner, co sie nie zgadzal z innymi. "Alergia" przeszla mi
          jak reka odjal. I na zakonczenie jeszcze jedna pocieszajaca historyjka: Synek mojej przyjaciolki
          dramatycznie uczulil sie na psy. Pies jego dziadkow wchodzil do domu, chlopaczek po kwadransie lub
          dwoch mial zapuchniete oczy i zaczynal sie krztusic. Przyjechala z nim jego mama do mnie i cala polka
          z szorowaniem mieszkania i zamykaniem mojego psa, dziecka etc. Ktoregos wieczoru slyszymy, ze
          spiacy juz maly chichocze na cale gardlo, poszlysmy zobaczyc co jest, a tu moj pies poradzil sobie z
          drzwiami, jak rowniez z barierka kojca i leza we dwoch cali uchachani jeden laskocze drugiego ogone,
          a ten w rekompensacie wsadza mu nos do ucha i liza sie wzajmenie na calego. Poczatkowa panika, a
          potem sobie uswiadomilysmy, ze maly to sie juz dluzszy czas smichal. Zabralam psa i czekalysmy na
          objawy u malego - bez skutku. Po testach pare lat pozniej zagadka sie rozwiazala - maly ma uczulenie
          ale na roztocza, a nie na siersc. Pies jego dziadkow nie bywal kompany. Teraz mlody jest szczesliwym
          panem bardzo czystego pieseczka i zyja sobie zupelnie dobrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka