madziurex
12.02.07, 18:32
Przeprowadzam się na drugi koniec Polski. Mam 14-letnią kotkę, która będzie
musiała tę podróż przeżyć (ok. 10 godzin w pociągu). Ludzie doradzają mi, abym
przez wyjazdem poszła do weterynarza po środki uspokajające dla niej. Czy mają
rację? Czy to coś pomoże? I czy jest bezpieczne? Jak kot będzie się po takich
środkach zachowywał?
Dodam, że kotka jest całkowicie zdrowa, wg weterynarza "pociągnie jeszcze
drugie tyle" ;), nic jej nie dolega, jest po sterylizacji. Jest raczej
spokojna i radzi sobie ze stresem, jeździła samochodami i autobusami, 3 razy
zmieniała mieszkanie, ale tak daleko nie jeździła jeszcze nigdy.
Dziękuję za ewentualne porady.