wrexham 25.04.07, 22:38 bardzo prosze was o opinie na temat lancuszka zaciskowego; czy stosujecie/stosowaliscie/macie zamiar stosowac, czy jestescie przeciw i jesli tak to dlaczego; wrex. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
myszyna Re: lancuszek zaciskowy 26.04.07, 02:29 Stosowałam przy poprzednim psie i nie mam zamiaru. W tej chwili stosuję wygodną, parciana obrożę, oraz wychowywanie psa, tak, aby kary nie były konieczne. Dźwięk łańcuszka jest dla psa nieprzyjemny i budzi lęk, uciska na szyi przy gwałtownym ruchu również, natomiast nie zapobiega np. włóczeniu przewodnika na smyczy. Niekomfortowa po obu stronach smyczy:). Z drugiej strony, w porównaniu z obrożą szokową, to chyba sama przyjemność dla psa ;). A z czym się borykacie? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
venus22 Re: lancuszek zaciskowy 26.04.07, 07:03 mysle ze to jest ostatecznosc na psa ktory jest gluchy i slepy na wszystko kiedy widzi innego psa, a poza tym jest calkiem ulozony. sa takie. chociaz wolalabym kolczatke. Venus Odpowiedz Link Zgłoś
agrafik Re: lancuszek zaciskowy 26.04.07, 10:53 Używanie kolczatki jeśli nie ma się doświadczenia może zrobić więcej szkody niż pożytku. Szczególnie u ras, które mają wysoki próg bólu. Owszem na początku podziała, ale później zwierzak się przyzwyczai i będzie ciągnął nadal. Łatwo to sprawdzić zamieniając z powrotem kolczatkę na obrożę, na kolczatce nie ciągnie a na obroży jest nie do zatrzymania. To co pisze Venus, że "mysle ze to jest ostatecznosc na psa ktory jest gluchy i slepy na wszystko kiedy widzi innego psa, a poza tym jest calkiem ulozony." Trochę nie trzyma się kupy bo jak pies jest ułożony to nie ma prawa być głuchy i ślepy :( Jeśli tak jest to oznacza tylko tyle, że pies nie jest ułożony i karny a słucha się tylko wtedy, gdy sam tego chce. Łańcuszek pod tym względem jest trochę lepszy ale też nie doskonały. Źle dobrany rozmiar łańcuszka i kłopot gotowy bo jak pies się szarpie to łańcuszek się obraca i zmniejsza swoją średnicę, przez co jest go ciężko zdjąć psu z głowy. Łańcuszek powinien mieć ok 10 cm więcej niż obwód szyi psa, zakładamy go zawsze tak aby część zaciskowa była po wewnętrznej stronie tzn. jeśli pies ma chodzić przy lewej nodze to koniec do którego przypinamy smycz jest z prawej strony szyi. Korygujemy nieposłuszeństwo jednym zdecydowanym szarpnięciem a nie kilkakrotnym poszarpywaniem. Lepiej jest kupić łańcuszek z dużymi oczkami jest bardziej wytrzymały, te cieniutkie są ładne, ale potrafią pęknąć jak pies mocniej pociągnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wrexham z czym sie borykamy? 26.04.07, 15:06 ano borykamy sie chyba z nadmierna strachliwoscia kiedy pies panikuje na widok niektorych psow (klucz doboru obiektow groznych w wiekszosci przypadkow nieznany) polaczona z probami ugryzienia kiedy grozny obiekt odwroci sie do psa brzydsza koncowka; to paskudne doskakiwanie i klapanie zebami na psa, ktory czesto juz olal mojego smarkacza i sobie idzie w swoja strone; odwracanie uwagi nic nie daje, szarpanie nic nie daje, brak reakcji (tylko trzymanie na smyczy i stanie nieruchomo) tez nic nie daje; proby oblaskawienia na sile zarzucone po lekturze (jestem w polowie) 'dlaczego moj pies...?' fishera; kupie jeszcze 'sygnaly uspokajajace' i szczesliwego psa suminskiej, ale jak to nie pomoze to sie powiesze; jestem otwarta na propozycje i rady, chce miec psy (mam dwa), ktore moge spuszczac ze smyczy bo lazenie na sznurku to udreka dla nas glownie psychiczna; walcze o przechodzenie przez drzwi na pierwszym miejscu; dostaja jesc po nas, albo w calkowicie innym czasie, nie glaszcze kiedy przychodza i tracaja pyskiem, nie pozwalam ladowac sie na kolana, nauczylam juz przychodzic tego nowego na 'chodz' i dostaje smakolyk za kazdym razem (ladnie przychodzi w wiekszosci przypadkow); to male psy, generalnie dobre sworzenia, ale mierzi mnie widok dwoch pchel ciskajacych sie na sznurkach na widok innego psa; podchodzic wtedy czy omijac szerokim lukiem? nie wiem; nie da sie ominac wszystkich z reszta nie o to przciez chodzi; problem w tym, ze jak sa dwa to czasem jeden znajdzie powod do szczekania, czasem drugi, a zawsze ten cichy zawtoruje glosniejszemu koledze; okazji do ujadania jest wiec jak sie domyslasz sporo... czy naprawde nie da sie nic z tym zrobic? wiem, ze to moja wina, ale juz mi brakuje srodkow zeby temu zapobiegac; latwo jest doradzac, ale zapraszam z nami na spacer, zeby w konkretnej syuacji powiedzec mi co mam robic, bo ja jestem otwarta na rady; pozdrawiam wrex. Odpowiedz Link Zgłoś
mama007 Re: z czym sie borykamy? 26.04.07, 19:23 wrex, a nie ma jakiejs Super Niani od psow?? moze Suminska sie zgodzi i TVP zrobi serie? powinnas byc pierwsza na liscie :D Odpowiedz Link Zgłoś
wrexham Re: z czym sie borykamy? 26.04.07, 20:14 mama, mysle, ze moj problem nie jest az tak istotny dla sprawy wychowywania psow; popatrz po parku: ile jest ujadajacych bez sensu czworonogow, tych duzych i tych malych, ktorych wlascicielom to nie przeszkadza; im mniejszy pies tym mniej sie tym przejmuja; da sie go utrzymac to i dobrze, szczeka - no i co z tego; ale ci ludzie wychodza ze swoimi psami czesto na jedno kolko po skwerku, potem do domku wiec nie jest to problem; ja lubie sobie pospacerowac, a widok beztrosko biegajacych i bawiacych sie psiakow, to dla mnie najwieksza przyjemnosc; wiem, ze psy sa takie nerwowe przeze mnie; cos jest nie tak jak powinno, jakis blad popelnilam - to pewne; co do tego starszego, to kiedy go kupilismy byl chory i nie mozna go bylo zaszczepic, wiec przesiedzial kilka tych najwazniejszych w socjalizacji tygodni w domu, bez kontaktow z innymi psami; ten mlody jest ze schroniska, nic o nim nie wiem; ale fisher pisze, ze pies nie rozpamietuje swojej przeszlosci; zyje chwila obecna; moze cos mu sie czasem zle skojarzyc, ale jesli nie ma czynnikow, ktore przypominaja mu o traumie z reguly jest zrelaksowany; zakladam, ze to prawda; ale nie wiem, czy jego socjalizacja przebiegala w sposob prawidlowy; moze dlatego tak sie boi i glupkowato reaguje; sa psy z ktorymi swietnie sie bawi; dzis dwie godziny przelatal z jednym i teraz spi nieprzytomny ze zmeczenia; ale nie spoczne dopoki nie wyeliminuje tych zlych zachowan; na razie robimy rewolucje w traktowaniu na bazie fishera; trzymjacie kciuki zebym wytrwala; tak trudno oprzec sie ty, slcznym oczetom ktore pytaja: czemu nie mog juz spac ci na kolanach ;) jest jeszcze jedna ksiazka, ktora napisali jacys mnisi; maja podobno calkiem inne metody (np. namawiaja na spanie z psem w lozku); przeczytam i ja ;) wrex. Odpowiedz Link Zgłoś
myszyna Re: z czym sie borykamy? 27.04.07, 23:57 Tu sobie różne rzeczy poczytaj na dobry początek. Niekoniecznie będzie o ujadaniu, ale coś mi si e widzi, że ten sposób spojrzenia n apieskie sprawy może Ci odpowiadać. www.karusek.com.pl/poradnik-behawiorystaradzi.php Fisher szczęśliwie wycofał się z teorii dominacji i uznał, że nie jest trafna w przypadku relacji pies-człowiek, chociaż oczywiście, dokąd nie powoduje stosowania wobec prza przemocy, a jedynie jasne reguły, nie ma w niej nic złego. Nie ma znaczenia, czy śpi w łóżku, czy nie, moje ze mną śpią, a na widok kota pytają, czy wolno pogonić, znalezionej kiełbaski też nie zeżrą bez pytania. Mnisi natomiast napisali cudo. Proponują, aby zawołać do siebie niegrzecznego psa, wydać komendę siad, a gdy ja wykona - dać po łbie za wcześniejsze nieposłuszeństwo. Nie stosowałam, nie znam praktycznych skutków. A jakby o obszczekiwaniu: nie jestem pewna, czy to ty popełniłaś błąd, małe są wrzaskliwe. Da się z tym pracować, ale raczej pozytywnymi wzmocnieniami niż Fisherem, idealnie jest wtedy, gdy pies, po pojawieniu się w środowisku nowego bodźca spojrzy na Ciebie i spyta, co ma robić. Instrukcji do tego nie podejme się przez internet, ale może ten wspólny spacerek? Skąd jesteście? Odpowiedz Link Zgłoś
wrexham Re: z czym sie borykamy? 28.04.07, 18:48 wylalas miod na moje serce, bo to takie okrutne dla mnie, nie moc posiedziec na kanapce z dwoma chomikami przytulonymi po obu stronach; one byly naprawde smutne kiedy jednemu (straszemu) kazalam schodzic, a drugiego delikatnie zdejmowalam (chyba z pietnascie razy); moj ojciec mial kiedys suke i ona spala na kanapie, jadla z ojcem razem, jak znam ojca to ona jadla wiecej i lepiej, a juz na pewno pierwsza; a byla najwierniejsza na swiecie i wlasnie jak sie cos nowego pokazalo, to patrzyla na ojca na zasadzie: co mam zrobic?; moze to zbieg okolicznosci, ale ten rozszczekany wieczor i nastepny dzien zdarzyl sie zaraz po tym jakz zaczelam z tym fisherem; no to zawieszamy go na kolku (z wielka ulga, bo mi strasznie nie lezal) i sie chetnie przespacerujemy o ile nie jestes z krakowa; my mieszkamy na mokotowie; pozdrawiam i dzieki za odzew wrex. Odpowiedz Link Zgłoś
wrexham Re: lancuszek zaciskowy 26.04.07, 20:55 co mi sie jeszcze wydaje troche niesprawiedliwe, to to, ze sa tez male psy, ktore sa ciche, spokojne, chociaz, sa rozpieszczane, noszone na rekach, ich wlasciciele nie maja pojecia o hierarchii, glaszcza swoje psy kiedy te o to prosza podrzucajac reke, glaszcza je po brzuchu, choc fisher tego zabrania nazywajac przewracanie sie na plecy trickiem, ktorego pies uzywa, zeby nas przechytrzyc, itd itp; czasem powatpiewam w te wszystkie metody i teorie; ale nich tam, eksperymentu ciag dalszy bedzie mial miejsce; latwo sie nie poddam; moze ktos mi jednak powie co mam robic doraznie poki co, kiedy moj pies szczeka na klatce o 5 rano?! albo po 22? bo musze z nim wychodzic tak wczesnie i tak pozno bo nie trzyma jeszcze dobrze moczu, a nie chce, zeby sobie utrwalal sikanie w domu; dostalam od tresera rade o szarpaniu za smych kiedykolwiek pies zrobi cos zlego (zaszczeka, pociagnie itd); efekt jest taki, ze jak zaszczeka to sie cofa, bo wie, ze zaraz szarpne na smycz; to do niczego nie prowadzi; wrex. Odpowiedz Link Zgłoś
venus22 Re: lancuszek zaciskowy 26.04.07, 22:07 """To co pisze Venus, że "mysle ze to jest ostatecznosc na psa ktory jest gluchy i slepy na wszystko kiedy widzi innego psa, a poza tym jest calkiem ulozony." Trochę nie trzyma się kupy bo jak pies jest ułożony to nie ma prawa być głuchy i ślepy :( Jeśli tak jest to oznacza tylko tyle, że pies nie jest ułożony i karny a słucha się tylko wtedy, gdy sam tego chce.""" niezupelnie zdarza sie ze jest to alfa samiec ktory tylko jak widzi innego alfa samca to dostaje szalu. poza tym, nawet jesli jest to sprawa nie do konca dobrze ulozonego psa to z doswiadczenia wiem ze zwykle tacy wlasciciele wyczerpali swoje umiejetnosci wychowawcze wiec tak czy siak potrzebuja albo kolczatki albo obrozy zaciskowej. Venus Odpowiedz Link Zgłoś
wrexham Re: lancuszek zaciskowy 26.04.07, 23:12 ale venus, ja widze, ze obroza zaciskowa ani kolczatka nie zda tu egzaminu; przyzwyczai sie do nich tak samo jak sie przyzwyczail do szarpania smycza; tylko jeszcze bardziej sie bedzie bal, ze mu sie za to szczekanie dostanie bo bodzce beda daleko mniej przyjemne od szarpniecia; postanowilam na wieczornym spacerze nie karcic go szarpaniem za szczekanie; efekt byl taki, ze balam sie wrocic do domu, zeby nie obudzil polowy bloku - tak sie rozkrecil; Odpowiedz Link Zgłoś
venus22 Re: lancuszek zaciskowy 27.04.07, 02:54 :) oj biednas ty :) to moze sprobuj taka obroze ze zaciska takze morde? photos.viczhang.com/images/20050626044620_20050626-on-leash-900x600.jpg poza tym ty lepiej znasz swojego psa wiec ja tam bym sie az tak bardzo autorytetami nie przejmowala. Venus Odpowiedz Link Zgłoś
vww Re: lancuszek zaciskowy 28.04.07, 21:04 Natchnęłaś mnie venus tym kantarkiem, dawno miałam go eksperymentalnie kupić, ale jakoś zapominałam. Dzisiaj weszłam więc do sklepu zoofilowego i nabyłam owy sprzęt za jedyne 20 zł, na moje jedenastomiesięczne, siedemdziesięciokilowe cudo. Cudo ma duży temperament, siłę ciągu proporcjonalną, wszystko ma doże. Regulację przeprowadzilam na spokojniejszym psie, bo mam takie dwa i okiełznałam szczenię. Szczenię zaczęło skakać na dwa metry w górę, protestując przeciwko uździe na czarnym ryju. Po pół godzinie pogodziło się z losem, zaczęło iść normalnie, rewelacja - szkoda,że kantarka nie kupiłam wcześniej - polecam bardzo, bardzo! Odpowiedz Link Zgłoś
wrexham Re: lancuszek zaciskowy 29.04.07, 00:10 jaki rodzaj kantarka masz? bo ja zapozyczylam od mojego starszego psa gentle leader, na ktorym chodzil po prostu rewelacyjnie i nalozylam na mlodszego po uprzedniej regulacji i mam wrazenie, ze po dwoch spacerach juz sie zaczyna przywyczajac i ciagnie; moze nie tak jak na obrozy, ale obawiam sie, ze to tylko kwestia czasu....; oceniam go na jakies cztery spacery i bedzie ciagnal jak w obrozy; oprocz tego jakims cudem sciaga z pyska te czesc ktora sie aklada wlasnie na paszcze; moze ten twoj bedzie lepszy? Odpowiedz Link Zgłoś
venus22 Re: lancuszek zaciskowy 29.04.07, 04:47 lololol pozostaje uszyc cos takiego: www.groomerschoice.com/images/img_restraints_muzzles_mesh-dog_02.jpg (to z jakiegos blogu) Venus Odpowiedz Link Zgłoś
tessciowa_27 Re: lancuszek zaciskowy 29.04.07, 08:39 Z łańcuszkiem zaciskowym jest tak samo jak z kolczatką, czy też jakimkolwiek innym sprzętem - trzeba się nauczyć go używać. Jakoś nigdy nie spotkałam się z reakcją na dźwięk zaciskania, zwykle podawana jest ta informacja, jednak generalnie przy zaciskaniu praktycznie nic nie słychać. Rzutka - zgodzę się to słychać i jest nieprzyjemne. Kantarki lubię i cenię, natomiast nie ma złotego środka na rzucanie się na smyczy czy ciągnięcie. To nie jest tak, że zakładamy psu jakiś nowy sprzęt i o to staje się cud. Jak zawsze trzeba popracować nad zwierzakiem, bo jeśli nam się przyzwyczai do kolejnego sprzętu to klops. Odpowiedz Link Zgłoś
wrexham Re: lancuszek zaciskowy 30.04.07, 12:37 a jednak wbrew temuco piszesz, ze nie ma cudow, kantarek, ktory zalecilas dla starszego psa zdzialal cuda - pies przestal ciagnac i zaczal w koncu chodzic w... obrozy! jest spokojny, trzyma sie nogi w ogole nie sprawia problemow takich jak wczesniej; oczywiscie na gosci ujada, na to nawet kantarek nie pomaga... Odpowiedz Link Zgłoś
agrafik Re: lancuszek zaciskowy 30.04.07, 12:51 Przy używaniu kantarka, halti czy obroży uzdowej /to jest wszystko to samo a nazwa zalezy od producenta/ najlepiej jest mieć podwójną smycz i zapinać jednocześnie do kantarka i do obroży, dla bezpieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
wrexham Re: lancuszek zaciskowy 30.04.07, 13:04 powiem szczerze, ze tez o tym myslalam, bo maly czasami panikuje i nie sposob go utrzymacw tym sprzecie porzadnie; jak probuje ciagnac - ok, wszystko jest w porzadku, ale najgorzej jak sie zaprze z jakiegos powodu i trzeba go pociagnac do przodu - wtedy nijak nie wychodzi, a pies zaczyna miotac glowa na wszystkie strony i jeszcze bradziej nie chce isc; wtedy przydaloby sie lekkie pociagniecie za obroze; Odpowiedz Link Zgłoś
vww Re: lancuszek zaciskowy 29.04.07, 14:27 wrex, nie napiszę Ci, jakiej firmy kantarek, bo wyrzuciłam pudełko, jednak kupię drugi, dla drugiego psa i wtedy Ci podrzucę nazwę. Tessciowa dwa posty w dół pisze, że tak od razu nie ma cudow - ja uważam tą obrożę za cud właśnie, balam się tylko, czy nie zsunie się przy gwaltowniejszej akcji, ale dzisiaj był full test kantarka, podchodził obcy pies, szczenię rzuciło się do przodu, by zabić intruza, ściągnięte kantarkiem siadło na tyłku, równie zdziwione co i ja. Więc działa! Nie pozwalam na szorowanie pyskiem po trawie w celu zrzucenia obróżki, więc Mauser, obrażony, mamle gębą bez przerwy i to tyle tylko, co może zrobić. Podczas buntowniczych susów do góry popuszczam smycz, żeby kantarka nie zaciskać. Moje dwuipółmetrowe od ciągnięcia ręce wrócą do normalnego stanu:)) Odpowiedz Link Zgłoś
vww Re: lancuszek zaciskowy 01.05.07, 22:52 Mam ci ja tu dwa dożyska niemieckie. Jedno z nieprawego łoża, drugie o szlacheckim pochodzeniu. Obydwa uwielbiam. Odpowiedz Link Zgłoś
chaber2005 Re: lancuszek zaciskowy 02.05.07, 14:10 Bo tak sie zastanawiałam, te siedemdziesiąt kilo mi dało do myślenia... A to dozie! Super! Mamy i takie w okolicy, wśród psów znajomych i wspólnie spacerujących, uważać trzeba jak się któryś rozpędzi, bo jak przyładuje w człowieka, to dramat...Dogi to fenomen, tak wielkie, a takie ruchliwe i szybkie... Ja mam Szwajcara, ciężkie, niższe, i rusza się powoli. Aczkolwiek kantar jak najbardziej przydaje się nam od dłuższego czasu, jest rewelacyjny, my mamy zwykły kantar Trixie, dzis oglądałam Gentle Leader, jest delikatniejszy - chyba na taki się przerzucę w celu sprawdzenia, bo tamten już dożywa swoich dni. Odpowiedz Link Zgłoś
vww Re: lancuszek zaciskowy 02.05.07, 22:15 picasaweb.google.pl/iwonapoland/PsyDoWyslania/photo#s5060053194818811602 To pokaż szwajcara - masz tu moje psy, te zielone zdjęcia to z dzisiaj, mieliśmy jechać nad morze na majówkę, ale pogoda nie dopisala i siedzimy w domu. A - ten z patykiem to szczeniak:)) Odpowiedz Link Zgłoś
chaber2005 Re: lancuszek zaciskowy 02.05.07, 23:36 Ooo, super! Zwłaszcza te zdjęcia w ruchu, niesamowite! "Maluch" (jeśli tak można, kurcze, przy tych gabarytach to troche nadużycie...) słodki... Płaszczowy, a drugie czarne, tak? No, majówka niczego sobie, zazdroszczę - ja nie dość że siedzę w mieście to jeszcze bez psów, one na wywczasach z mężem.... Ale masz fajny ten album, pełne profi! A tu moj Szwajcar, niestety stacjonarny - zdjęcia z biegów i zabaw na spacerze mam nie tutaj, nie mam jak wrzucic. A nawet przed chwilą je widziałam, u siostry, i to ze spaceru z dogami! Tylko te u nas to arlekiny. Pozdrowienia dla psiskow! 250kb.com/u/070502/j/1e2489e5.jpg 250kb.com/u/070502/j/fb264761.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
vww Re: lancuszek zaciskowy 03.05.07, 09:28 Piękny szwajcar, jaka szeroka klata, kawał chłopa z niego. Częściej widuje się długowlose psiska tej rasy, skąd masz takiego golaska:))? W dogach siedzi z kolei kawałek charta, krzyżowali zbyt ciężkie psy właśnie z chartami podobno, i to dało potworny rezultat. Dogasy biegają jak opętane, aż się boję w lesie, że któryś przydzwoni łbem w drzewo, ale jak do tej pory wyrabiają się. Co do albumu - żadne profi - ściągasz program Picasa2, który przy okazji porządkuje ci cały bałagan zdjęciowy na kompie, zakładasz konto w google, reszta robi się sama, wszystko gratis, zakładaj album, pstrykaj psisko i pokazuj. Ulizania w nochala, dla Ciebie pozdrowienia, Iwona. Odpowiedz Link Zgłoś
wilk11 Re: lancuszek zaciskowy 03.05.07, 13:51 Piękne psy! Piękne zdjęcia vww! Popodziwiałem i mam pytanie z innej beczki: jakim to aparatem?... (bo jestem na etapie kupowania nowego...) Jeśli nie chcesz reklamować marek na forum, proszę o mail. Z góry dziękuję! Odpowiedz Link Zgłoś