Dodaj do ulubionych

pies mi łysieje

01.05.07, 00:37
Spotkało go ostatnio trzy miesiące silnego stresu, przeprowadzka, ograniczenie
o połowę ilości pokarmu no i zmiana pory roku. Strasznie mu się przerzedziła
sierść, jeszcze co prawda nie wygląda jak chihuahua, ale cała skóra
prześwituje spod resztek futra, no i marznie (a waży 45 kilo). Nie chciałabym
go narażać na wizytę u weta, jesli nie jest to konieczne, no i nie wiem, jak
bardzo się niepokoić.
Jest gładkowłosy, biały w łaty, sierść ma długość 4-5 cm, trochę falowana.
Obserwuj wątek
    • agrafik Re: pies mi łysieje 01.05.07, 09:45
      Stres pewnie zrobił swoje ale dla pewności nie zaszkodziło by zrobić psiakowi
      badania krwi /pełnego z biochemią/.
      Nie piszesz czemu ograniczałaś pokarm? Odchudzanie czy ciąża urojona? I co psiak
      dostaje do jedzenia? Suche czy gotowane?
      Na wzmocnienie sierści możesz podawać preparaty z biotyną, albo łyżkę oliwy z
      oliwek do karmy czy siemię lniane.
    • avasawaszkiewicz Re: pies mi łysieje 02.05.07, 22:50
      Zacznijmy od początku i pomimo, że nie widząc psa, jego skóry i kondycji nic nie
      pomożemy być może na coś Cię nakierujemy.
      Co to za rasa (choćby mniej więcej)?
      W jakim jest wieku?
      Czy jest to psiak domowy???
      Czym jest karmiony - dokładnie co dostaje?
      Kiedy ostatni raz był u lekarza?
      Dlaczego jest na diecie???
      Czy w jakiś miejscach włos jest szczególnie rzadki?
      Wątpię abyśmy pomogli Ci bez wizyty u lekarza gdyż sprawa spowodowana może być
      bardzo licznymi problemami, które bez zbadania psiaka uniemożliwia pomoc.
      Pozdrawiam - Ava
      • myszyna Re: pies mi łysieje 06.05.07, 21:13
        Kundel z dziada pradziada, podejrzewany o bycie niejakim chartem żywieckim
        (jakby szło o fenotyp), pięciolatek, mieszka w mieszkaniu. Karmiony mieszanką
        mięso kurze, warzywa gotowane (różne), ryż, caniviton, z trawników kradnie
        gołębi chleb. U weta trzy tygodnie temu, ponieważ ma naraz dysplazję stawów
        biodrowych i 12 kilo nadwagi, a inna dieta nie wchodzi w grę (choruje od obu
        psich stron) uradziliśmy połowę dawki pokarmu i odrobinę intensywniejszy ruch.
        Nie łysieje plackowato, nie wygryza sierści, ma po prostu bardzo rzadkie futro.
        47 kilo psa trzęsie się z zimna w +18°C.
        Wolałabym nie zabierać go do weta, bo strasznie mocno to przeżywa.
        Z góry dziękuję bardzo za wszystko, co jest możliwe bez zobaczenia zwierza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka