myszyna
01.05.07, 00:37
Spotkało go ostatnio trzy miesiące silnego stresu, przeprowadzka, ograniczenie
o połowę ilości pokarmu no i zmiana pory roku. Strasznie mu się przerzedziła
sierść, jeszcze co prawda nie wygląda jak chihuahua, ale cała skóra
prześwituje spod resztek futra, no i marznie (a waży 45 kilo). Nie chciałabym
go narażać na wizytę u weta, jesli nie jest to konieczne, no i nie wiem, jak
bardzo się niepokoić.
Jest gładkowłosy, biały w łaty, sierść ma długość 4-5 cm, trochę falowana.