Dodaj do ulubionych

Babeszjoza

19.05.07, 22:23
Moj sznaucer choruje na babeszjoze od 2 dni, jest z nim kiepsko...
Udało sie komus uporac z ta choroba?
Obserwuj wątek
    • onlyou Re: Babeszjoza 20.05.07, 21:38
      oczywiscie,ze tak! badz dobrej mysli!!! i przede wszystkim staraj sie nie
      denerwowac, bo psinka to czuje i tez bedzie sie stresowac.
      Wychodz jak najczesciej na dwor, srednio co godzine, aby mogl duzo siusiac.
      dawaj duuuzo pic i karm psiaka dietetycznym jedzeniem, typu kurczak, marchewka,
      ryz. Trzymam kciuki,zeby sie udalo! Pozdrawiam!
    • rezurekcja Re: Babeszjoza 20.05.07, 22:02
      ale byl u lekarza?
      Moze spytaj jeszce na forum Weterynaria.
    • default Re: Babeszjoza 21.05.07, 09:04
      Ja mam nadzieję, że choruje pod ścisłym nadzorem weterynarza i jest intensywnie
      leczony, bo jeśli to po prostu Twoja diagnoza i dwa dni nie zareagowałaś, to
      raczej już po psie. Moje suki wszystkie po kolei chorowały na babeszję - jedne
      ciężej (ok. 10 dni), inne lekko (3-4 dni), ale zawsze jedyną szansą wyleczenia
      jest błyskawiczna reakcja na pierwsze objawy choroby (apatia, brak apetytu,
      słanianie się na nogach).
      • joasia8 Re: Babeszjoza 21.05.07, 11:41
        Mój pies tez był bardzo chory, przez 5 dni praktycznie tylko leżał, nosilam go
        na rękach siusiu, stan był krytyczny.
        Miał nawet transfuzje krwi.Nie jadł, do zdrowia wracął bardzo powoli,
        zauważalan poprawa następiła dopiero 6 dnia.
        Jeżeli jesteście pod opieka dobrzego weta- wyjdziecie z tego.Zyczę powodzenia
        • marygg Re: Babeszjoza 29.05.07, 15:32
          Też zetknełam się z tą wstrętną chorobą.....
          Mój pies zachorował na nia jakieś 3 miesiące temu....
          ciężko było, bo infekcja juz opanowała nereki i wątrobę. Leczenie trwało ok tyg
          (w tym trzy dni był w szpitalu). Ale teraz już merda ogonkiem a ja nawet w zimę
          będę go zakropiała frontlinem (do tej pory robiłam to wiosna i latem).
          Macie racje wszystko zależy od dobrego lekarza i błyskawicznej reakcji.
          Trzymam kciuki, napisz czy psiak wyszedł z tego.
          • ska_kanka Re: Babeszjoza 30.05.07, 13:16
            Moja sznaucerka tez chorowala na babeszjoze, dwa lata temu. Kilka dni
            niepokoju, zastrzyki, kroplowki, ale wyszla cało. Zrobilismy blad, poniewaz
            zakroplilismy ja kropwelkami kupionymi w normalnym sklepie dla zwierzat -
            pewnie byly jakies lewe, trefne, nie wiem... Od tamtej pory zakraplamy ja co 3
            tygodnie, kropelkami Fiprex, a do tego jeszcze nosi obroze Preventix.
            Zakraplalismy ja takze zimą, bo kleszcze atakowaly nawet w lutym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka