beata19735
05.06.07, 16:02
dostalam pod opieke psine biedna,bo jej panstwo na tydzien wyjechali.
Ona mnie zna juz,kilkakrotnie byla u mnie pod opieka.Teraz jednak jest zle z
nia.Widac,ze strasznie teskni chociaz bardzo duzo czasu jej poswiecam.
Lize sobie stale lape,zrobila jej sie rana.Kuleje juz z lekka.Oni wroca w
niedziele.Ona juz ma amputowany paluch u jednej lapy przez to lizanie az do
rany.Karmie ja tym,co zwykle,ale to jej jedzenie jest nudne.Ciagle to samo
dla takiego wielkiego psa.Wywazone.Kupilam dzisiaj wielka kosc specjalnie dla
duzych psow i sie uastanawiam,czy jej dac,moze przestanie sobie robic rany????
Dzwonilam do wlascicielki,ale ona powiedziala,zeby kosci nie dawac,a ja tak
mam ochote,zeby tylko przestala sie lizac do ran.Strasznie mi jej
szkoda.Prosze poradzcie cos!