szkodniczek89
26.08.07, 15:00
Wczoraj spotkala mnie niemila sytuacja. Pan na spacerze z cala rodzina zwrocil
mi uwage ze piews powinien miec kaganiec. Na moja odpowiedz ze jest na smyczy
i idzie blisko mnie zaczol na mnie krzyczec wyzywajac od gowniar i wspominal
cos o mandacie.
Powszechnie wiadomo ze psow nie mozna wprowadzac do lasow. Jednak gdzie ja mam
z nim chodzic?
W interenecie poszukalam czegos na ten temat i natknelam sie na znak
zakazujacy wprowadzania psow do lasu. Taki znak nie widnieje jednak na wejsciu
do lasu w ktorym ja bylam.
Pytanie brzmi czy lesniczy ma prawo mi wlepic mandat, chociaz nie widnieje
przed wejsciem do lasu zaden zakaz.
Moim zdaniem nie ma znaku nie ma rowniez zakazu.
Pozdrawiam.