ewadorotaola
14.09.07, 15:59
wczoraj moje dziecko powaznie zostalo pogryzione przez psa
sasiadow.Wychodzilysmy przed 8 rano do szkoly, otwieram swoje wlasne
drzwi, nagle wpada pies rzuca sie na moja 8 letnia
coreczke.Przewraca ja na ziemie ciagnie za lydke ok 1 metra, nie
moge sobie poradzic z tym "morderca" krzycze glosno na klatce
schodowej wybiega wlascicielka i sila go odciaga. Moje dziecko
krzyczy , wzywam pogotowie, potem wiadomo szycie , bol i
cierpienie.Dzis jest wiele pytan dlaczego? czym moje dziecko sobie
zawinilo bezmyslnoscia sasiadow, ktorzy nie zamkneli drzwi i
pozwolili zeby latal po klatce schodowej.Dzis sasiedzi wszyscy mowia
ze sami sie bali tego psa, ze wiele razy zwracali im uwage ze pies
chodzi bez kaganca...... bez echa.Ja tego psa widzialam 2 razy w
zyciu (sasiedzi mieszkaja 3 miesiace). Wiecej spedza on czasu na
balkonie niz na dworze.
Pytanie do milosnikow tych psow..... dlaczego w domu trzymacie
takich "mordercow"? moi sasiedzi powinni jezdzic z nim na
obserwacje ,w ciagu 10 dni pies jest obserowany , oni raczej nie
pojda z nami na wspolprace, bo taka obserwacja kosztuje a sa to
sasiedzi co lubia alkohol.Wszystko jest zgloszone policji mam
nadzieje ze oni wiecej zdzialaja.