takoon
09.10.07, 15:12
mam dwie kotki siostry, ale jedna zachowuje sie bardzo
nadpobudliwie. potrafi urządzać dwugodzinne koncerty z miauczenia,
jest strachliwa, chodzi i ciagle marudzi itp. Absolutnie nie jest to
problem dla mnie, znoszę to wszystko z olbrzymią cierpliwością, bo
mam na ich punkcie bzika, ale słyszałam kiedyś w audycji radiowej,
że nadpobudliwość u kota (objawem jest np. to że mu skóra "chodzi"
na plecach...)trzeba leczyć, bo z wiekiem będzie coraz gorzej, a
poza tym kot jednak cierpi... chciałabym wiedzieć, czy powinnam iśc
z tym do weta, czy dalej tylko przytulać i drapac po brzuszku na
uspokojenie...