vicaa
10.12.07, 22:46
Niektóre wiedzą, ze mieszkam od nie dawna w Warszawie.Mieszkam na
osiedlu domków jednorodzinnych.Bardzo częst słyszałam szczekanie i
popiskiwanie psa. Na początku nie zwracałam uwagi. Później z okno
zobaczyłam psiaka i warunki w jakich jest. Akurat moje okno wychodz
na podwórko tej posesji. Dokładnie widzę psa i jego "bude" Pies cały
czas na sznurku, piszczy, szczeka. Pan albo pani wychodzaałam z domu
(chałupa, że hej...), ale nie zauważyłam,żeby ktoś doszedł,
pogłaskał, odedzwał się do psiaka A ten pies z skóry chce wyskoczyć,
ogon mu się chce urwać jak ich widzi. Nie zauważyłam, żeby ktoś
wyszedł i dał mu jeść, nie zuważyłam miski koło budy o ile to budą
można nazwać. Dosłownie serce mnie boli jak słyszę skowyt tego
psiaka.Wczoraj zrobiłam zdjęcia komórką.Odległośc dość dużą, nawet
nie wiem jak na komp. będzie to wyglądało. Widać tą "budę", mało
widać łańcuch. Łańcuch sam w sobie jest długi, ale przytwierdzony do
takiej żerdzi na górze czyli to skraca tern do chodzenia psiaka.
Wokół budy wydeptany okrąg przez psa.Od rana go obserwowałam, nie
zauważyłam, zeby ktoś wyszedł i dał mu jeść.Dzisiaj podeszłam od
drugej strony tej posesji, bo ze swojego okna widzę tylko tył budy.
To co zobaczyłam,ta buda jest chyba mniejsza od tego psa ( owczarek
niemiecki)Napisałam do TOZ-u i do Straży Dla Zwierząt
Teraz się zastanawiam czy dobrze zrobiłam.Może to tylko mnie,
wychowanej w bloku, wydaje się że ten pies ma źle, może to normalne,
może tak to widac tylko z daleka? Nie wiem, a jak przyjadą ze Straży
i uznaja to za normalne? nie wiem..........