Dodaj do ulubionych

guz u ktotka- pilne

12.01.08, 19:48
Obserwuj wątek
    • kasiaj_siwunia Re: guz u ktotka- pilne 12.01.08, 19:55
      przepraszam za przedwczesna edycję postu- jestem trochę
      zdenerwowana. w poniedziałek byłam z moim młodym kocurkiem u
      weterynarza, bo całą niedzielę kulał. Najpierw myśleliśmy, ze to po
      prostu zwichnięcie, Młody biega po polach, myślałam, że gdzieś po
      prostu źle skoczył. Pani wet wymacała mu podłużnego guzka w
      pachwinie , przez to miał problemy z chodzeniem- kulał na tylną
      łapkę. Wrotek dostał serię antybiotyku-4 dawki dzień po dniu i
      czegos jeszcze i od czwartku nie dostał juz nic. Teraz dowiedziałam
      się od Rodziców, że znów zaczął kuleć, to znaczy że guz znowu go
      uwiera. Co robić? Kotek ma ok 7 miesiecy, przed Świętami był
      kastrowany, czy to możliwe, żeby tak młody kot miał nowotwór??
      Proszę o pomoc!!!
      • nusiekpusiek Re: guz u ktotka- pilne 12.01.08, 21:17
        Wygląda to na powiększony węzeł chłonny. Pozdrawiam.
      • avasawaszkiewicz Re: guz u ktotka- pilne 13.01.08, 00:38
        Szczerze mówiąc wątpię aby w tak szybkim tempie pojawił się tak duży guz
        nowotworowy (uniemożliwiający chodzenie) po zabiegu , który był raptem około 3
        tygodnie temu?
        Czy wykonywane były badania dodatkowe? - bad krwi, usg? Wydaje mi się,że jest
        tutaj wskazanie do takowych zanim podejmie się decyzję o zabieg - nota bene czy
        tu chodzi o otwieranie brzucha? rozumiem,ze ów guz jest pod skórą czy też nie?
        Oprócz kulawizny jak czuje się kot? Czy ma temperaturę? Czy jest osowiały?
        To może być wiele, rzeczy. Niestety bez zobaczenia kotka, dotknięcia go niewiele
        możemy pomóc.
        Zdecydowanie jednak należałoby najpierw wykonać kilka badań dodatkowych zanim
        zdecydowałabym się na zabieg.
        Czy obydwa jądra były w mosznie - przed kastracją?
        Czy kociak ma jakąś rankę w okolicy zgrubienia ale nie tylko również grubo powyżej?
        Pozdrawiam - Ava
        • kasiaj_siwunia Re: guz u ktotka- pilne 13.01.08, 12:09
          dziękuje za odpowiedź i już przecyzuję.
          Źle się wyraziłam z tym otwarciem brzuszka, ma Pani rację, chodzi o
          guz który jest pod skórą!Przepraszam za nieścisłość. Zabieg
          kastracyjny miał miejsce 21 grudnia, tuż pzed Swiętami. Od tamtego
          czasu kot sie bardzo uspokoił, jakby mu z 10 lat przybyło, ale nie
          byl markotny ani osowiały aż do tego poniedziałku(7.1) około 14
          dostał dość mocną gorączkę(miał paskudne dreszcze) no i wieczorem
          pojechaliśmy do lekarza. Wyglądalo to na początku na powiększony
          węzeł chłonny(nie znam sie na kocich chorobach ale wiem że u ludzi w
          połączeniu z gorączką to zwykle oznacza infekcję, jakiś stan
          zapalny) więc zaczęlismy kurację antybiotykową. Po lekach(dostawał
          też przeciwbólowe) jego stan sie polepszyl na tyle, że znów zaczął
          trochę psocić, biegać itp. Teraz wygląda na to, że znów go to boli,
          Mama podała mu dziś rano rozpuszczoną we wodzie ćwiartkę pabialginy,
          ponoć mu trochę lepiej. Zaleciła to wet przez telefon, żeby do czasu
          wizyty mu ulżyć. Ja niestety nie mogę go tak dokładnie wybadać,
          ponieważ jestem w domu gościem(studiuje w innym mieście) wiec wiem
          tylko tyle, ile sie dowiaduję przez telefon. Poprosiłam mame aby
          przy dzisiejszej wizycie zasugerowała badanie krwi... O co dokładnie
          poprosić? Dziękuję z góry.
    • wet1 Re: guz u ktotka- pilne 12.01.08, 20:38
      Coś mi tu nie pasuje
      Czy mam rozumieć, że po tych antybiotykach guz się zmniejszył ????
      • wet1 Re: guz u ktotka- pilne 12.01.08, 20:40
        A jeszcze do tej kastracji: czy moszna wygląda normalnie.
        Nie ma tam żadnego obrzęku, krwiaka, itp.
        Może to warto sprawdzić
        • kasiaj_siwunia Re: guz u ktotka- pilne 12.01.08, 21:25
          dziękuję za odpowiedzi w tak szybkim tempie. Dowiedziałam się, że
          dostawał jeszcze pyralginę co tłumaczyłoby nawrót bólu... Guzek po
          trzech dniach odrobinkę się zmniejszył, ale nie zniknął całkiem.
          Moszna po kastracji była niezmieniona, nie spuchła, nie było zadnego
          obrzęku. Wylizał się szybko i cudnie się bawił z moim drugim kotem
          już parę dni po zabiegu. Jutro będzie miał wznowiona terapię
          antybiotykiem i przeciwbólowymi lekami, zobaczymy. P. doktor
          wspomniała pzez telefon o ewentualnym zabiegu. Może konieczne będzie
          otwarcie brzuszka, obejrzenie guza i usunięcie go... I znów
          zabieg... Biedulek. No ale cóż, życie. Pozdrawiam.
          • nusiekpusiek Re: guz u ktotka- pilne 12.01.08, 22:22
            Coś ta pani doktor mocno kręci...
            • wet1 Re: guz u ktotka- pilne 13.01.08, 08:01
              Bardzo podejrzana sprawa z tym guzem.
              Najprawdopodobniej, tak jak zauważyła nusiekpusiek, było to
              powiększonych węzeł pachwinowy. Gdy jest powiększony, jest
              wyczuwalny i bolesny. Proponuję wizytę u drugiego lekarza w celu
              potwierdzenia bądź wykluczenia podejrzeń co go guza.

              Jeżeli ta Pani doktor leczy guzy antybiotykiem, to będzie to przełom
              w medycynie :))))
          • eva_gw Re: guz u ktotka- pilne 13.01.08, 16:45
            Troche dziwne - może się mylę, ale medycyna ludzka zanim przystąpi
            do cięcia i krojenia człowieka najpierw stara sie tego typu rzeczy
            obejrzeć na USG...? Czy u zwierząt nie powinno być podobnie...?
            • nusiekpusiek Re: guz u ktotka- pilne 13.01.08, 17:09
              Medycyna - owszem. Gorzej z lekarzami ;))))
          • avasawaszkiewicz Re: guz u ktotka- pilne 14.01.08, 12:12
            Ponieważ kot jest wychodzący sprawdziłabym również czy naprawdę się nie zakuł
            np; gdzieś na grzbiecie. Czy wykonano w końcu badania krwi - profil ogólny
            (morfologia i biochemia) jak wyszły.
            Czy wykonano poza tym jakieś badania dodatkowe, o których pisałam?
            A tak dokładnie na cm bądź kształty to opisując jak wielka jest ta zmiana? - jak
            śliwka,jak wiśnia, jak ogórek???
            Czy były próby aspiracji owej zmiany?
            Wielu tu nieścisłości troszkę mnie to nurtuje.
            Pozdrawiam - Ava
            PS No a co z tymi jądrami obydwa były w mosznie? Kto wykonywała kastrację - czy
            był to chirurg czy internista?
            • kasiaj_siwunia Re: guz u ktotka- pilne 14.01.08, 17:48
              Pani doktor, badania krwi to chyba nie jest w moim mieście
              jakaś "normalna" procedura, miasto średnie, weterynarzy niewiele a i
              wyposażenie jakieś takie nie do końca profesjonalne :/ Z tego co
              pamiętam ten guz jest raczej podłużny, tak w kształcie ogórka, ok 3-
              4cm długi. Nie wiem nawet czy w lecznicy do której jeździmy istnieje
              podział chirurg/internista... jestem zrozpaczona bo nie ma mnie na
              miejscu, niewiele mogę zdziałać na odległość. Nie potrafię nawet
              odpowiedzieć na pytanie o jądra- po zabiegu dwiedziałam się tylko,
              że wszystko przebiegało dobrze i że nie było problemów. Boli mnie ta
              moja niemoc, dziś zawieźli Kota znów, miało być usg, ale
              stwierdzono, że będzie nacięcie guzka w celu sprawdzenia co to.
              Pojawiło sie teraz podejrzenie o ropień... Już nie wiem co sądzić o
              tym wszystkim, jak tylko czegoś bliżej się dowiem, zamieszczę posta,
              na razie jestem bezsilna :( jeśli nadal nie będzie wiadomo co sie
              dzieje, poproszę rodziców żeby pojechali na konsultację do innego
              weta...
              • kasiaj_siwunia Re: guz u ktotka- pilne 14.01.08, 19:19
                to znów ja. Dowiedziałam się właśnie, że po nacięciu guzka okazało
                się, że jest on z ropy. Pani wet wyczyściła wszystko, zaszyła i kot
                śpi. Ponoć na noc dobrze by go bylo zostawić. WIęc zasięgam
                informacji, żeby wiedzieć zawczasu: jak z Młodym teraz postępować?
                Czy dawać coś na wzmocnienie? Moja starsza koteczka jakiś czas
                dostawała witaminy w formie pasty, bardzo je lubi, a kupiłam je bo
                miała dwa wąsy złamane, nie wiem, czy ze stresu, czy z braku
                witamin... Na tej maści było napisane, że jest też dobra dla kotów
                po zabiegach...Stosować?? No i najwazniejsze pytanie: co teraz
                zrobić, żeby już wszystko było dobrze i żeby ta ropa znów nie
                zaczęła się zbierać? Można temu w jakiś sposób zapobiec? Dziękuję za
                pomoc, trochę się uspokoiłam, aczkolwiek pozostał lekki niesmak po
                tej całej akcji- następnym razem będzie trzeba walczyć o badania,
                choć tak być nie powinno.
                • nusiekpusiek Re: guz u ktotka- pilne 14.01.08, 21:10
                  Ja tylko mam nadzieję, że kot po narkozie się wybudził, a teraz śpi
                  dalej... Pozdrawiam.
                  • kasiaj_siwunia Re: guz u ktotka- pilne 14.01.08, 22:19
                    tak, kot się wybudził po narkozie, ponoć syczy i prycha na
                    wszystkich, czyli że jest w normie. :)
                    Czy konieczne jest teraz leczenie go antybiotykiem? Co z
                    rekonwalescensją i zabezpieczaniem go przed ponownym zbieraniem się
                    tej paskudnej ropy? i zastanawia mnie jeszcze jedno... skąd się to
                    paskudztwo wzięło??? Będę wdzięczna za oświecenie mnie.
                    • nusiekpusiek Re: guz u ktotka- pilne 14.01.08, 23:07
                      W tej sprawie czekaj na odpowiedź weta. Też się zastanawiam, skąd to
                      się wzięło... Zbieg okoliczności? Dziwne. Pozdrawiam.
                • pixie65 Re: guz u ktotka- pilne 15.01.08, 09:18
                  kasiaj_siwunia napisała:

                  > to znów ja. Dowiedziałam się właśnie, że po nacięciu guzka okazało
                  > się, że jest on z ropy. Pani wet wyczyściła wszystko, zaszyła i
                  kot
                  > śpi.

                  Wyczyściła i ZASZYŁA?
                  A nie powinno się przypadkiem założyć sączka i płukać....?

                  • kasiaj_siwunia Re: guz u ktotka- pilne 15.01.08, 10:41
                    nie wiem czy założyła sączek ale ponoć jakieś ujście zostawiła dla
                    resztek ropy. :) disiaj będę wiedziała jak on się czuje,mam
                    nadzieję, że będzie ok. :)
                    • avasawaszkiewicz Re: guz u ktotka- pilne 15.01.08, 13:45
                      A czy podczas operacji nie stwierdziła co było przyczyną ropnia?
                      Bo kwestia jest tak może i to się zagoi pod warunkiem, że wiemy co było tego
                      przyczyną.
                      Co do antybiotykoterapii tak jest konieczna przez minimum kilka najbliższych
                      dni, zależnie od gojenia się rany.
                      Czekamy na dalsze relacje.
                      Pozdrawiam - Ava
                      • kasiaj_siwunia Re: guz u ktotka- pilne 15.01.08, 20:29
                        Operował pan doktor, stwierdził, że mogło to powstać w wyniku
                        mocnego uderzenia- wierzyć czy nie bo coś mi się to podejrzane
                        wydaje...? mam wrażenie, że do końca nikt nie wie o co tak naprawdę
                        poszło. Młody podobno już łazi po całym domu, wchodzi i schodzi po
                        schodach i ma wilczy apetyt. Cieszę się, że wraca do formy bo to
                        taka śliczna i mądra Czekoladka jest :) na pewno napiszę za parę dni
                        jak się sytuacja rozwija. Mam tylko nadzieję, że moja Jasica go za
                        bardzo zaczepiać nie będzie, Małpa się z niej ponoć zrobiła i szuka
                        zaczepki... Dziękuję za wsparcie i pomoc!
    • jul-kot Re: guz u ktotka- pilne 14.01.08, 13:23
      Witam,
      Według mnie to wygląda na ropień lub powiększony węzeł chłonny
      wskutek stanu zapalnego w innym miejscu. Tak czy tak, ja też
      radziłbym zmienić lekarza, kilka dni antybiotyku to zdecydowanie za
      mało na leczenie czegokolwiek, kto to wymyślił? Efekty leczenia
      antybiotykiem może być widać np. po pięciu dniach a leczenie powinno
      być kontynuowane aż do wyleczenia. No i dobrze by było dowiedzieć
      się, co to właściwie jest. Nowotwory w zasadzie nie są bolesne,
      przynajmniej na początku.
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • kasiaj_siwunia Re: guz u ktotka- pilne 31.01.08, 15:22
        Witam :)
        Mój mały Wrotek doszedł do siebie. Cięcie na brzuszku już się
        zagoiło, po zabiegu nie leciała mu ropa. Siedzę sobie przy
        komputerze w domku, Wrotuś śpi na parapecie i śni mu się coś chyba
        fajnego bo rusza wąsami :) zdrowy już jest, włazi wszędzie, wszystko
        musi powąchać, dotknąć łapką, potrącić... Ciekawski straszliwie!
        Znów mi atakuje Jasia. Biją się profesjonalnie, ale jest postęp: po
        skończonej walce jednego dnia przyłapałam moje koty śpiące na łóżku
        i... przytulone do siebie! :> urocze. Chyba więc tak musi być.
        Tylko jakoś nie mogę go nauczyć,że nie można Jasiowi wyjadać z
        miski... Uparł się.
        Pozdrawiam serdecznie! Dziękuję za pomoc w trudnych chwilach!
        • avasawaszkiewicz Re: guz u ktotka- pilne 04.02.08, 13:12
          Bardzo cieszą nas takie informacje. BUZIAKI i wszystkiego dobrego!!!
          Jeśli kociaki tak ze sobą zasypiają wszystko będzie dobrze. A bijatyki dobrze
          wpływają na kondycję i metabolizm :) hi,hi,hi zawsze są i dobre strony nawet
          tych złych wydarzeń :).
          Pozdrawiam - Ava
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka