kasiaj_siwunia Re: guz u ktotka- pilne 12.01.08, 19:55 przepraszam za przedwczesna edycję postu- jestem trochę zdenerwowana. w poniedziałek byłam z moim młodym kocurkiem u weterynarza, bo całą niedzielę kulał. Najpierw myśleliśmy, ze to po prostu zwichnięcie, Młody biega po polach, myślałam, że gdzieś po prostu źle skoczył. Pani wet wymacała mu podłużnego guzka w pachwinie , przez to miał problemy z chodzeniem- kulał na tylną łapkę. Wrotek dostał serię antybiotyku-4 dawki dzień po dniu i czegos jeszcze i od czwartku nie dostał juz nic. Teraz dowiedziałam się od Rodziców, że znów zaczął kuleć, to znaczy że guz znowu go uwiera. Co robić? Kotek ma ok 7 miesiecy, przed Świętami był kastrowany, czy to możliwe, żeby tak młody kot miał nowotwór?? Proszę o pomoc!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nusiekpusiek Re: guz u ktotka- pilne 12.01.08, 21:17 Wygląda to na powiększony węzeł chłonny. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
avasawaszkiewicz Re: guz u ktotka- pilne 13.01.08, 00:38 Szczerze mówiąc wątpię aby w tak szybkim tempie pojawił się tak duży guz nowotworowy (uniemożliwiający chodzenie) po zabiegu , który był raptem około 3 tygodnie temu? Czy wykonywane były badania dodatkowe? - bad krwi, usg? Wydaje mi się,że jest tutaj wskazanie do takowych zanim podejmie się decyzję o zabieg - nota bene czy tu chodzi o otwieranie brzucha? rozumiem,ze ów guz jest pod skórą czy też nie? Oprócz kulawizny jak czuje się kot? Czy ma temperaturę? Czy jest osowiały? To może być wiele, rzeczy. Niestety bez zobaczenia kotka, dotknięcia go niewiele możemy pomóc. Zdecydowanie jednak należałoby najpierw wykonać kilka badań dodatkowych zanim zdecydowałabym się na zabieg. Czy obydwa jądra były w mosznie - przed kastracją? Czy kociak ma jakąś rankę w okolicy zgrubienia ale nie tylko również grubo powyżej? Pozdrawiam - Ava Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaj_siwunia Re: guz u ktotka- pilne 13.01.08, 12:09 dziękuje za odpowiedź i już przecyzuję. Źle się wyraziłam z tym otwarciem brzuszka, ma Pani rację, chodzi o guz który jest pod skórą!Przepraszam za nieścisłość. Zabieg kastracyjny miał miejsce 21 grudnia, tuż pzed Swiętami. Od tamtego czasu kot sie bardzo uspokoił, jakby mu z 10 lat przybyło, ale nie byl markotny ani osowiały aż do tego poniedziałku(7.1) około 14 dostał dość mocną gorączkę(miał paskudne dreszcze) no i wieczorem pojechaliśmy do lekarza. Wyglądalo to na początku na powiększony węzeł chłonny(nie znam sie na kocich chorobach ale wiem że u ludzi w połączeniu z gorączką to zwykle oznacza infekcję, jakiś stan zapalny) więc zaczęlismy kurację antybiotykową. Po lekach(dostawał też przeciwbólowe) jego stan sie polepszyl na tyle, że znów zaczął trochę psocić, biegać itp. Teraz wygląda na to, że znów go to boli, Mama podała mu dziś rano rozpuszczoną we wodzie ćwiartkę pabialginy, ponoć mu trochę lepiej. Zaleciła to wet przez telefon, żeby do czasu wizyty mu ulżyć. Ja niestety nie mogę go tak dokładnie wybadać, ponieważ jestem w domu gościem(studiuje w innym mieście) wiec wiem tylko tyle, ile sie dowiaduję przez telefon. Poprosiłam mame aby przy dzisiejszej wizycie zasugerowała badanie krwi... O co dokładnie poprosić? Dziękuję z góry. Odpowiedz Link Zgłoś
wet1 Re: guz u ktotka- pilne 12.01.08, 20:38 Coś mi tu nie pasuje Czy mam rozumieć, że po tych antybiotykach guz się zmniejszył ???? Odpowiedz Link Zgłoś
wet1 Re: guz u ktotka- pilne 12.01.08, 20:40 A jeszcze do tej kastracji: czy moszna wygląda normalnie. Nie ma tam żadnego obrzęku, krwiaka, itp. Może to warto sprawdzić Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaj_siwunia Re: guz u ktotka- pilne 12.01.08, 21:25 dziękuję za odpowiedzi w tak szybkim tempie. Dowiedziałam się, że dostawał jeszcze pyralginę co tłumaczyłoby nawrót bólu... Guzek po trzech dniach odrobinkę się zmniejszył, ale nie zniknął całkiem. Moszna po kastracji była niezmieniona, nie spuchła, nie było zadnego obrzęku. Wylizał się szybko i cudnie się bawił z moim drugim kotem już parę dni po zabiegu. Jutro będzie miał wznowiona terapię antybiotykiem i przeciwbólowymi lekami, zobaczymy. P. doktor wspomniała pzez telefon o ewentualnym zabiegu. Może konieczne będzie otwarcie brzuszka, obejrzenie guza i usunięcie go... I znów zabieg... Biedulek. No ale cóż, życie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
nusiekpusiek Re: guz u ktotka- pilne 12.01.08, 22:22 Coś ta pani doktor mocno kręci... Odpowiedz Link Zgłoś
wet1 Re: guz u ktotka- pilne 13.01.08, 08:01 Bardzo podejrzana sprawa z tym guzem. Najprawdopodobniej, tak jak zauważyła nusiekpusiek, było to powiększonych węzeł pachwinowy. Gdy jest powiększony, jest wyczuwalny i bolesny. Proponuję wizytę u drugiego lekarza w celu potwierdzenia bądź wykluczenia podejrzeń co go guza. Jeżeli ta Pani doktor leczy guzy antybiotykiem, to będzie to przełom w medycynie :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
eva_gw Re: guz u ktotka- pilne 13.01.08, 16:45 Troche dziwne - może się mylę, ale medycyna ludzka zanim przystąpi do cięcia i krojenia człowieka najpierw stara sie tego typu rzeczy obejrzeć na USG...? Czy u zwierząt nie powinno być podobnie...? Odpowiedz Link Zgłoś
nusiekpusiek Re: guz u ktotka- pilne 13.01.08, 17:09 Medycyna - owszem. Gorzej z lekarzami ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
avasawaszkiewicz Re: guz u ktotka- pilne 14.01.08, 12:12 Ponieważ kot jest wychodzący sprawdziłabym również czy naprawdę się nie zakuł np; gdzieś na grzbiecie. Czy wykonano w końcu badania krwi - profil ogólny (morfologia i biochemia) jak wyszły. Czy wykonano poza tym jakieś badania dodatkowe, o których pisałam? A tak dokładnie na cm bądź kształty to opisując jak wielka jest ta zmiana? - jak śliwka,jak wiśnia, jak ogórek??? Czy były próby aspiracji owej zmiany? Wielu tu nieścisłości troszkę mnie to nurtuje. Pozdrawiam - Ava PS No a co z tymi jądrami obydwa były w mosznie? Kto wykonywała kastrację - czy był to chirurg czy internista? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaj_siwunia Re: guz u ktotka- pilne 14.01.08, 17:48 Pani doktor, badania krwi to chyba nie jest w moim mieście jakaś "normalna" procedura, miasto średnie, weterynarzy niewiele a i wyposażenie jakieś takie nie do końca profesjonalne :/ Z tego co pamiętam ten guz jest raczej podłużny, tak w kształcie ogórka, ok 3- 4cm długi. Nie wiem nawet czy w lecznicy do której jeździmy istnieje podział chirurg/internista... jestem zrozpaczona bo nie ma mnie na miejscu, niewiele mogę zdziałać na odległość. Nie potrafię nawet odpowiedzieć na pytanie o jądra- po zabiegu dwiedziałam się tylko, że wszystko przebiegało dobrze i że nie było problemów. Boli mnie ta moja niemoc, dziś zawieźli Kota znów, miało być usg, ale stwierdzono, że będzie nacięcie guzka w celu sprawdzenia co to. Pojawiło sie teraz podejrzenie o ropień... Już nie wiem co sądzić o tym wszystkim, jak tylko czegoś bliżej się dowiem, zamieszczę posta, na razie jestem bezsilna :( jeśli nadal nie będzie wiadomo co sie dzieje, poproszę rodziców żeby pojechali na konsultację do innego weta... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaj_siwunia Re: guz u ktotka- pilne 14.01.08, 19:19 to znów ja. Dowiedziałam się właśnie, że po nacięciu guzka okazało się, że jest on z ropy. Pani wet wyczyściła wszystko, zaszyła i kot śpi. Ponoć na noc dobrze by go bylo zostawić. WIęc zasięgam informacji, żeby wiedzieć zawczasu: jak z Młodym teraz postępować? Czy dawać coś na wzmocnienie? Moja starsza koteczka jakiś czas dostawała witaminy w formie pasty, bardzo je lubi, a kupiłam je bo miała dwa wąsy złamane, nie wiem, czy ze stresu, czy z braku witamin... Na tej maści było napisane, że jest też dobra dla kotów po zabiegach...Stosować?? No i najwazniejsze pytanie: co teraz zrobić, żeby już wszystko było dobrze i żeby ta ropa znów nie zaczęła się zbierać? Można temu w jakiś sposób zapobiec? Dziękuję za pomoc, trochę się uspokoiłam, aczkolwiek pozostał lekki niesmak po tej całej akcji- następnym razem będzie trzeba walczyć o badania, choć tak być nie powinno. Odpowiedz Link Zgłoś
nusiekpusiek Re: guz u ktotka- pilne 14.01.08, 21:10 Ja tylko mam nadzieję, że kot po narkozie się wybudził, a teraz śpi dalej... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaj_siwunia Re: guz u ktotka- pilne 14.01.08, 22:19 tak, kot się wybudził po narkozie, ponoć syczy i prycha na wszystkich, czyli że jest w normie. :) Czy konieczne jest teraz leczenie go antybiotykiem? Co z rekonwalescensją i zabezpieczaniem go przed ponownym zbieraniem się tej paskudnej ropy? i zastanawia mnie jeszcze jedno... skąd się to paskudztwo wzięło??? Będę wdzięczna za oświecenie mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
nusiekpusiek Re: guz u ktotka- pilne 14.01.08, 23:07 W tej sprawie czekaj na odpowiedź weta. Też się zastanawiam, skąd to się wzięło... Zbieg okoliczności? Dziwne. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
pixie65 Re: guz u ktotka- pilne 15.01.08, 09:18 kasiaj_siwunia napisała: > to znów ja. Dowiedziałam się właśnie, że po nacięciu guzka okazało > się, że jest on z ropy. Pani wet wyczyściła wszystko, zaszyła i kot > śpi. Wyczyściła i ZASZYŁA? A nie powinno się przypadkiem założyć sączka i płukać....? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaj_siwunia Re: guz u ktotka- pilne 15.01.08, 10:41 nie wiem czy założyła sączek ale ponoć jakieś ujście zostawiła dla resztek ropy. :) disiaj będę wiedziała jak on się czuje,mam nadzieję, że będzie ok. :) Odpowiedz Link Zgłoś
avasawaszkiewicz Re: guz u ktotka- pilne 15.01.08, 13:45 A czy podczas operacji nie stwierdziła co było przyczyną ropnia? Bo kwestia jest tak może i to się zagoi pod warunkiem, że wiemy co było tego przyczyną. Co do antybiotykoterapii tak jest konieczna przez minimum kilka najbliższych dni, zależnie od gojenia się rany. Czekamy na dalsze relacje. Pozdrawiam - Ava Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaj_siwunia Re: guz u ktotka- pilne 15.01.08, 20:29 Operował pan doktor, stwierdził, że mogło to powstać w wyniku mocnego uderzenia- wierzyć czy nie bo coś mi się to podejrzane wydaje...? mam wrażenie, że do końca nikt nie wie o co tak naprawdę poszło. Młody podobno już łazi po całym domu, wchodzi i schodzi po schodach i ma wilczy apetyt. Cieszę się, że wraca do formy bo to taka śliczna i mądra Czekoladka jest :) na pewno napiszę za parę dni jak się sytuacja rozwija. Mam tylko nadzieję, że moja Jasica go za bardzo zaczepiać nie będzie, Małpa się z niej ponoć zrobiła i szuka zaczepki... Dziękuję za wsparcie i pomoc! Odpowiedz Link Zgłoś
jul-kot Re: guz u ktotka- pilne 14.01.08, 13:23 Witam, Według mnie to wygląda na ropień lub powiększony węzeł chłonny wskutek stanu zapalnego w innym miejscu. Tak czy tak, ja też radziłbym zmienić lekarza, kilka dni antybiotyku to zdecydowanie za mało na leczenie czegokolwiek, kto to wymyślił? Efekty leczenia antybiotykiem może być widać np. po pięciu dniach a leczenie powinno być kontynuowane aż do wyleczenia. No i dobrze by było dowiedzieć się, co to właściwie jest. Nowotwory w zasadzie nie są bolesne, przynajmniej na początku. Pozdrawiam, Juliusz. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaj_siwunia Re: guz u ktotka- pilne 31.01.08, 15:22 Witam :) Mój mały Wrotek doszedł do siebie. Cięcie na brzuszku już się zagoiło, po zabiegu nie leciała mu ropa. Siedzę sobie przy komputerze w domku, Wrotuś śpi na parapecie i śni mu się coś chyba fajnego bo rusza wąsami :) zdrowy już jest, włazi wszędzie, wszystko musi powąchać, dotknąć łapką, potrącić... Ciekawski straszliwie! Znów mi atakuje Jasia. Biją się profesjonalnie, ale jest postęp: po skończonej walce jednego dnia przyłapałam moje koty śpiące na łóżku i... przytulone do siebie! :> urocze. Chyba więc tak musi być. Tylko jakoś nie mogę go nauczyć,że nie można Jasiowi wyjadać z miski... Uparł się. Pozdrawiam serdecznie! Dziękuję za pomoc w trudnych chwilach! Odpowiedz Link Zgłoś
avasawaszkiewicz Re: guz u ktotka- pilne 04.02.08, 13:12 Bardzo cieszą nas takie informacje. BUZIAKI i wszystkiego dobrego!!! Jeśli kociaki tak ze sobą zasypiają wszystko będzie dobrze. A bijatyki dobrze wpływają na kondycję i metabolizm :) hi,hi,hi zawsze są i dobre strony nawet tych złych wydarzeń :). Pozdrawiam - Ava Odpowiedz Link Zgłoś