Dodaj do ulubionych

Krzyczki – obóz śmierci dla psów

14.02.08, 10:23
Zakładam ten post, aby jak najwięcej ludzi dowiedziało się, miało
świadomość, jakie rzeczy dzieją się w naszym kraju i za nasze
pieniądze.

Schronisko Eko-Fauna w Krzaczkach – miejsce kaźni psów.
Sprawa „pseudoschroniska” w Krzyczkach znana jest nie od dziś. W
roku 2004, warszawskie Biuro Ochrony Zwierząt Fundacji pod Psim
Aniołem, realizujące projekt monitorowania rozwiązywania problemu
bezdomnych zwierząt, a zwłaszcza sposobu i skutków realizowania
przez gminy ustawowego zadania pn. zapewnianie opieki bezdomnym
zwierzętom oraz ich wyłapywanie, ujawniło fakt masowej likwidacji
skupowanych przez Fundacje „Eko-Fauna” bezdomnych zwierząt. Pomimo
potwierdzenia przez Prokuraturę Rejonową w Pułtusku fikcyjności
prowadzonej przez schronisko ewidencji zwierząt, co polegało m.in.
na preparowaniu nieprawdziwych kart adopcyjnych, zawierających
przykładowo zmyślone dane osobowe i adresowe, sprawa została
umorzona. Z ustaleń Biura Ochrony Zwierząt wynikało, że w latach
2003-2004 gminy płaciły za wyłapanie i umieszczenie w schronisku w
Krzyczkach setek bezdomnych psów, po których ślad zaginął. W samym
tylko roku 2005, schronisko to odebrało ok. 1000 psów z 28 gmin,
pobierając setki tysięcy złotych za pozorowanie opieki nad nimi. W
czerwcu 2006 roku, na oczach dziennikarzy i policji, tuż za murem
schroniska odsłonięto doły z pogrzebanymi dziesiątkami zwierzęcych
zwłok...W dniu 31.01.2007 r. do sądu Rejonowego w Pułtusku wpłynął
kolejny akt oskarżenia przeciwko pracownikom schroniska.... Sprawa
jest w toku.
Niestety mimo to, w dalszym ciągu trwa w tym miejscu gehenna
bezdomnych, porzuconych przez ludzi zwierząt….

W samym miesiącu styczniu bieżącego roku, dzięki ofiarności i
determinacji grupy wolontariuszy, ze schroniska w Krzyczkach
zabranych zostało ok. 20-30 psów, znajdujących się na skraju
wyniszczenia fizycznego i psychicznego. Stan większości zwierząt,
określony przez lekarzy weterynarii stanem „zagłady biologicznej”,
bez cienia wątpliwości wskazuje na wielotygodniowe, a nawet
wielomiesięczne głodzenie zwierząt. W ich żołądkach stwierdzano
obecność...słomy,...kawałków drewna.... Zwierzęta te były skrajnie
odwodnione, co świadczy, że nie otrzymywały nawet wody do picia.
Niejednokrotnie stan psychiczny zwierząt oraz ślady na ciele
wskazywały jednoznacznie na bicie i fizyczną przemoc, której
doznawały od „opiekunów” w schronisku.

O tym co dzieje się w Krzaczkach napisano już wiele. Niestety
głównie wśród środowisk „pisarskich”. Pojawiło się wprawdzie parę
artykułów w prasie, ale tak naprawdę temat ten nie ujrzał światła
dziennego tak jak powinien. A powinien. Bo to co dzieje się w środku
Europy, w XXI wieku, za pieniądze podatników, w kraju który chlubi
się taką miłością do psów… w tym kraju każdy powinien się dowiedzieć
o tym jak dla pieniędzy właśnie mordowane są psy.

Obejrzyjcie ten pokaz slajdów:
pl.youtube.com/watch?v=KPmX9Na-7gs
Chcecie pomóc? Wyslijcie listy do odpowiednich osob w tym kraju
Wzory listów tutaj:
www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105264
Opowiedzcie o Krzaczkach znajomym, pokażcie im zdjęcia, przejzyjcie
te strony i poczytajcie:
www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105111
www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100669
www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27222
To dzieje się pod waszym bokiem, codziennie….
Nie tylko w Krzyaczkach…
Również w Dąbrówce pod Wejherowem, w Orzechowcach… w wielu innych
miejscach.
Pamiętacie Ligotę?
ligota.webhost.pl/
Dzięki „pospolitemu ruszeniu” i „patrzeniu na ręce” lokalnym
władzom, dzięki właśnie setkom wysłanych listów, dzięki pomocy setek
ludzi udało się to miejsce zagłady psów odebrać właścicielce
Sobańskiej. A dzięki wspaniałej pracy wrocławskiej Straży dla
Zwierząt i dziesiątków wolontariuszy z całego kraju większość psów
znalazła swój dom.
Teraz znów trzeba zebrać siły, znów pokazać że patrzymy „na ręce”,
że nikt nie stoi ponad prawem, że nikomu nie wolno krzywdzić i
zabijać zwierząt…

Bardzo proszę o podpięcie tego tematu na stałe (zamiast tematu
Ligoty)
Obserwuj wątek
    • m.e.g.000 Re: Krzyczki – obóz śmierci dla psów 14.02.08, 18:58
      a co się stało z psami z ligoty?
      A z tym pseudo schroniskiem?

      Jeśli chodzi o to schronisko tooo... totalna porażka!!!!
      • blue.berry Re: Krzyczki – obóz śmierci dla psów 15.02.08, 10:04
        schronisko w Ligocie zostalo zamkniete tz ze przestalo przyjmowac
        psy. psy ktore tam byly wielkimi silami ludzi z calej polski udalo
        sie w wiekszej czesci wyadoptowac. zostalo tam jednak jeszcze sporo
        psow. w adoptowanie ligociakow zaanagzowane byly psie fundacje (m.in
        fundacja Emir, fundajca AST, Psi Anioł), czesc psow wizely do siebie
        inne przytuliska. czesc psow silami ludzi z dogomanii trafila do
        klinik i domow tymczasowych a po leczeniu do nowych domow.

        Schronisko w Krzyczkach, mimo makabrycznego odkrycia zakopania w
        okolicy 4,5 tony martwych zwierzat, mimo zlozoznych skarg do
        prokuratury za znecanie sie nad ziwerzetami (bicie, glodzenie), mimo
        toczacej sie sprawy w sadzie NADAL DZIAŁA. jedyne co sie na razie
        udalo osiagnac to stan "zamkniecia" schroniska czyli zakaz
        przyjmowania nowych psow. ale nadal w tych schronisku pracuja ludzie
        odpowiedzialni za psia tragedie. i nadal jest ono wlasnoscia ludzi
        ktorzy przez lata na smierci zwierzat zarabiali pieniadze.

        daltego liczy sie kazdy glos w tej sprawie
        • kromisia Re: Krzyczki – obóz śmierci dla psów 15.02.08, 10:07
          blue.berry wlasnie rozeslalam po znajomych
          Mozesz liczyc na moj podpis.........
    • blue.berry !!! 15.02.08, 10:06
      nie wierze ze niekt z Was nie zainteresowal sie tym tematem?!!
      potrafimy pisac dziesiatki postow na bzdurne, czasem z palca wyssane
      tematy a jak pojawia sie temat wazny, tragiczny, przejmujacy to
      panuje pod nim martwa cisza...
      • m.e.g.000 Re: !!! 15.02.08, 13:00
        bo to tacy miłośnicy zwierząt sa na tym forum.
        • tusia224 Re: !!! 15.02.08, 19:14
          Nie rozumiem tego... Jak można tak traktować zwierzęta? Po co otwierać
          schronisko, skoro nie ma sie na to funduszy? Żeby z przyjemnością patrzyć na
          cierpienie zwierząt? Ludzie są podli. Gorsi niż zwierzęta. I nikt na to nie
          reaguje... To jest najbardziej przykre z tego wszystkiego. Nikt nie chce im
          pomóc. Być może jakiś list do premiera albo prezydenta by coś zmienił? Skoro nic
          innego nie poskutkowało?
          • blue.berry Re: !!! 16.02.08, 15:01
            wlasnie tutaj cala sprawa rozbija sie o to ze sa fundusze. a nawet
            sa ogromne fundusze. przeciez gminy placa takiemu miejscu za
            przyjecie kazdego psa. po kilkaset zlotych.
            tutaj jest na tyle duzo funduszy ze warto je oblac psia krwia aby
            moc wlozyc je sobie do kieszeni.
      • lu221 Re: !!! 15.02.08, 23:50
        Próbowałam niedawno wyciągnąć psa z Krzyczek. Nie dało rady. Pomimo
        wcześniejszego umówienia się na zabranie psa - do adopcji nie doszło.
        Nie wpuszczono mnie nawet na teren. Co zobaczyłam przez ogrodzenie - to moje. I
        niestety nie zapomnę tego do końca życia.

        W Krzyczkach jest tragedia. NAprawdę. Jestem jak najbardziej za tym, by wątek
        zastąpił Ligotę. Bo trzeba coś zrobić z tą rzeźnią funkcjonującą pod nazwą
        schroniska.
        • anka8329 Re: !!! 16.02.08, 10:01
          właśnie drukuję list i po południu zbieram podpisy wśród znajomków!
          możecie na mnie liczyć!
          oby jak najszybciej udało się coś z tym zroobić!brak mi słów!
    • blue.berry dzisiaj o 19:40 w "Uwaga" na TVN będzie o Krzyczka 16.02.08, 14:58
      dzisiaj o 19:40 w "Uwaga" na TVN będzie reportaz o Krzyczka
      • tenshii Re: dzisiaj o 19:40 w "Uwaga" na TVN będzie o Krz 16.02.08, 20:00
        Oglądałam. Spłakałam się strasznie.
        Nie rozumiem ludzi, którzy uważają, że sterylizacja zwierząt to krzywda !!
      • zabulka29 Re: dzisiaj o 19:40 w "Uwaga" na TVN będzie o Krz 19.02.08, 12:54

        obejrzalam te zdjecia i wyslalam emaile. Papierowe wersje listow
        rowniez trafia na biurka wojewody i inspektora weterynarii. Trzeba
        protestowac!
        • malgoska13 Re: dzisiaj o 19:40 w "Uwaga" na TVN będzie o Krz 21.05.08, 20:10
          No i co dalej??? Wie ktoś co stało się dalej. To schronisko powinno
          podlegać pod jakis powiatowy inspektorat weterynarii, a ten
          powienien je regularnie kontrolować, gdzie wiec sa Ci ludzie????
          • blue.berry co dalej z Krzyczkami - temat rozpraw 28.05.08, 14:02
            w Krzyczkach nadal sa psy, w marcu schronisko zostalo zamkniete
            przez Inspektorat Weterynaryjny (dzieki Fundacji Arka), tz, ze nie
            moze przyjmowac nowych psow ale te co tam trafily wczesniej sa tam
            nadal. dzieki wielkiej pracy wolontariuszy z calej polski wiele psow
            zostalo zabranych, wyleczonych i oddanych do adopcji. te co nadal sa
            w schornisku sa sterylizowane. schronisko w Krzyczkach jest prywatne
            i niestety funkcjonuje nadal a osoby je prowadzace do tej pory nie
            odpowiedzialy za swoje bestialskie czyny,

            jak wyglada od strony prawnej sprawa Krzyczek:
            (ze strony wwww.fundacja-emir.org)

            10.12.2007 odbyła się w Sądzie Rejonowym w Pułtusku pierwsza
            rozprawa przeciwko: Zdzisławowi Lachowi - prezesowi Fundacji "Eko-
            Fauna", Annie Czeredys - byłej kierowniczce schroniska w Krzyczkach
            i Cezaremu Witeszczakowi - schroniskowemu lekarzowi weterynarii. Na
            posiedzenie Sądu stawili się, oprócz naszej prawniczki i prezesa
            EMIRA - przedstawiciele Krakowskiego Oddziału TOZ wraz ze swoim
            prawnikiem, Społeczny Inspektor KOTOZ z Krakowa,
            przedstawiciel "Fundacji dla Zwierząt" oraz publiczność. Stawili sie
            tez oskarżeni. Sąd upomniał lekarza Witeszczaka, że ignorując
            postanowienie Sądu o dozorze policyjnym i nie stawiając się w
            wyznaczonych terminach łamie prawo i może zostać wobec niego
            zastosowany surowszy środek dyscyplinujący w postaci aresztu
            tymczasowego. Sąd przedłużył mu także dozór policyjny .
            Rozprawa została odroczona do 21.01.2008, godz. 10.30 z powodu
            nieobecności obrońców. Oskarżeni zaś nie zgodzili się na prowadzenie
            sprawy pod ich nieobecność.
            21.01.2008 odbyla sie kolejna rozprawa w sprawie schroniska w
            Krzyczkach. Na skutek zastrzezen natury formalnej ze strony obronców
            oskarzonych i samych oskarzonych - Sad odroczyl sprawe do kolejnego
            posiadzenia w dniu 3.03.08
            31.03.2008 Sad Rejonowy w Pultusku - kolejna rozprawa przeciwko
            prezesowi fundacji Eko - Fauna, kierowniczce schroniska w Krzyczkach
            i lekarzowi wet. o lamanie ustawy o ochronie zwierzat i okrucienstwo
            wobec zwierzat przebywajacych w schronisku w Krzyczkach. Kolejne
            odroczenie - edna z osób oskarzonych poinformowala Sad, ze sie
            leczy ; w zwiazku z ta informacja Sad musi zapoznac sie z opinia
            lekarza prowadzacego Sad powola takze 2 bieglych lekarzy sadowych,
            aby wydaali opinie o stanie zdrowia oskarzonej.
            5.05.2008 Podczas kolejnej rozprawy w Sądzie Rejonowym w Pułtusku
            doszło wreszcie do odczytania przez prokuratora aktu oskarzenia.
            Oskarżeni jednoglośnie nie przyznali się do stawianych im zarzutów.
            Zlożyli także oświadczenia, że nie będą odpowiadać na żadne pytania
            (nawet Sądu) z wyjątkiem pytań zadawanych im przez własnych
            obronców. Wobec tego Sąd odczytał treść wszystkich zeznań jakie
            składali oskarżeni podczas kolejnych przesluchań na policji i w
            prokuraturze.
            12.05.2008 Kolejna rozprawa przeciwko Krzyczkom - zeznawali
            świadkowie; m.in. osoby, które adoptowały psy ze schroniska.
            Żaden z adoptujących nie otrzymał przy adopcji książeczki zdrowia
            psa ani też umowy adopcyjnej.
            Wiarygodność zeznań niektórych świadków budzila watpliwosci. Okazało
            się, że kontrole w schronisku z upoważnienia Powiatowego Lekarza
            Weterynarii przeprowadzał specjalista od produktów żywnościowych
            pochodzenia zwierzęcego o zadziwiająco krótkiej pamięci.
            Następna rozprawa 19.05.2008 - będą przesłuchania kolejnych
            świadków.
    • ingeborga Re: Krzyczki – obóz śmierci dla psów 26.06.08, 11:05
      Ja w sprawie Krzyczek dostalam dzis taki list:

      Drodzy
      ten list jest ostatnią deską ratunku dla blisko 50 psiaków z likwidowanego
      schroniska w Krzyczkach pod Nasielskiem (około 50 km od centrum W-wy)...
      Instytucja szumnie nazwana schroniskiem działała ponad 6 lat, podczas których
      wymordowano tam lub zagłodzono wiele psich i kocich istot...
      W chwili obecnej toczą się przeciwko właścicielowi i pracownikom 2 sprawy. Toczą
      się ... od blisko 2 lat, kiedy to w okolicy odkryto masowe groby setek
      wymordowanych zwierząt. Były policja, telewizje, prasa, ale to miejsce wciąż
      działało!!! Przebywało tam jednocześnie po kilkaset psów. Warunki tam panujące
      urągały wszelkim normom, a zwierzęta były tygodniami głodzone. Masowo umierały z
      głodu, chorób, zaniedbań, wzajemnych zagryzień...
      Byłam w wielu schroniskach w różnych częściach naszego kraju, warunki są tam
      bardzo różne, ale tak wstrząsającego widoku jak w Krzyczkach - nie widziałam
      nigdzie... Nigdy też nie widziałam tak wychudzonych i wygłodniałych zwierząt
      rzucających się na wszystko, co nadaje się do zjedzenia...
      3 miesiące temu schronisko zostało oficjalnie zamknięte, czyli wstrzymano
      przyjmowanie kolejnych zwierząt, ale te, które były - zostały.... Zostały
      zapomniane przez świat i ludzi, zamknięte w ciasnych, brudnych boksach, bez
      możliwości ucieczki, czy choćby poskarżenia się komukolwiek na swój los...
      skazane na łaskę i niełaskę właściciela i pracowników. Przyjeżdżający tam
      wolontariusze robili co w ich skromnej mocy - karmili i leczyli przebywające w
      tym strasznym miejscu zwierzęta. Wielu z nich udało się znaleźć kochające domy
      lub tzw. domy tymczasowe, gdzie bezpieczne czekają na nowych właścicieli.
      W ostatnich dniach teren schroniska został przez właściciela sprzedany, a
      znajdujące się tam psiaki mają zostać usunięte do końca czerwca!!!
      Pracownik poinformował nas, że w ciągu ostatniego tygodnia zostało stamtąd
      wyadoptowanych około 30 psów! - co jest po prostu NIEREALNE!!! Znam polskie
      realia dot. ilości możliwych adopcji i nawet w wielkich miastach wyadoptowanie
      kilku psów w ciągu tygodnia graniczy niemal z cudem!!!! Tym bardziej w okresie
      przedwakacyjnym, kiedy to schroniska zapełniają się masowo wyrzucanymi
      zwierzakami!... Istnieje podejrzenie, że zwierzęta te są uśmiercane....
      Dlatego BŁAGAM WSZYSTKICH O POMOC W URATOWANIU IM ŻYCIA!!! MAMY CZAS DO 28
      CZERWCA - CZYLI TYDZIEŃ...
      Żadna instytucja ani inne schronisko nie jest zainteresowane przejęciem tych
      zwierząt bez gratyfikacji finansowej, a tej nikt im nie da!!! Właścicielowi
      schroniska los tych zwierząt jest obojętny...
      Jeśli ktoś z Was lub Waszych znajomych może przygarnąć na stałe lub na jakiś
      czas (do momentu znalezienia domu docelowego, w czym pomożemy) jakiegokolwiek
      psa z tego przeklętego miejsca - ofiaruje mu tym samym wszystko, ofiaruje życie....
      Roześlijcie tę informację do wszystkich, których znacie - to może być jedyna
      szansa na czyjeś psie życie....

      Renata Romanowska
      renrom@wp.pl
      • kotkolot Re: Krzyczki – obóz śmierci dla psów 26.06.08, 11:20
        Jest jeszcze strona:
        krzyczki.jg1.pl/
    • blue.berry WSTYD GW!! 01.07.08, 10:01
      w piątkowej gazecie (27.06) a pozniej w wersji internetowej ukazal
      sie ktotki artykul autrostwa pani Katarzyny Wójtowicz
      na temat Krzyczek.
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5401418,Internetowa_burza_wokol_schroniska_dla_psow.html

      z wielką przykroscia musze stwierdzic ze artykul ten jest bardzo
      nierzetelny i tak naprawde zamiast pokazac prawdziwy problem
      krzyczek, jest laurka wystawiona panu L., osobie odpowiedzialnej za
      wielkie cierpienie psow ktore tam trafialy. jest rowniez wielki
      policzkiem wymierzonym wszytskim fundacjom (polskim i niemieckim) i
      calej rzeszy ludzi dobrej woli, dzieki ktorym udalo sie ocalic tak
      wiele psow, z Krzyczek zabranych, pozniej leczonych z ran fizycznych
      i psychicznych i oddawanych do adopcji.

      widziałam psy z Krzyczek, chodzące szkielety, wazące 1/3 swojej
      wagi. chore, pogryzione, bojce sie wlasnego cienia... ten artykul
      jest dla mnie jak naplucie mi na twarz.
    • blue.berry Krzyczki – aktualny stan 09.07.08, 13:25
      za interia360.pl/polska/artykul/krzyczki-niemy-krzyk,11076

      Cztery lata temu warszawskie Biuro Ochrony Zwierząt Fundacji pod
      Psim Aniołem ujawniło przypadki masowego uśmiercania bezdomnych
      zwierząt w schronisku w Krzyczkach.
      Sprawa „pseudoschroniska" w Krzyczkach znana jest nie od dziś. W
      roku 2004, warszawskie Biuro Ochrony Zwierząt Fundacji pod Psim
      Aniołem, realizujące projekt monitorowania rozwiązywania problemu
      bezdomnych zwierząt, a zwłaszcza sposobu i skutków realizowania
      przez gminy ustawowego zadania: zapewnianie opieki bezdomnym
      zwierzętom oraz ich wyłapywanie (ustawa o ochronie zwierząt, art.11,
      ust.1), ujawniło fakt masowej likwidacji przez Fundację „Eko-Fauna"
      bezdomnych zwierząt, które do nich trafiały na podstawie umów
      zawieranych z gminami, w drodze przetargu.

      Ślad po nich zaginął

      Pomimo potwierdzenia przez Prokuraturę Rejonową w Pułtusku
      fikcyjności prowadzonej przez schronisko ewidencji zwierząt, co
      polegało m.in. na preparowaniu nieprawdziwych kart adopcyjnych,
      zawierających przykładowo zmyślone dane osobowe i adresowe, sprawa
      została umorzona. Z ustaleń Biura Ochrony Zwierząt wynikało, że w
      latach 2003-2004 gminy płaciły za wyłapanie i umieszczenie w
      schronisku w Krzyczkach setek bezdomnych psów, po których ślad
      zaginął. W samym tylko roku 2005, schronisko to odebrało ok. 1000
      psów z 28 gmin, pobierając setki tysięcy złotych za pozorowanie
      opieki nad nimi.

      6 ton zwłok

      W czerwcu 2006 roku Fundacja Emir oraz Krakowski TOZ, na oczach
      dziennikarzy i policji, tuż za murem schroniska odkryli doły z
      pogrzebanymi dziesiątkami zwierzęcych zwłok... W dniu 31.01.2007 r.
      do sądu Rejonowego w Pułtusku wpłynął kolejny akt oskarżenia
      przeciwko pracownikom schroniska... Sprawa jest w toku.
      Niestety mimo to, w dalszym ciągu trwała w tym miejscu gehenna
      bezdomnych, ciągle tam przybywających nowych psów z gmin.
      Pod koniec listopada 2007 schronisko wpuściło wolontariuszy, którzy
      odkryli niesamowitą tragedię przebywających tam psów.


      W latach 2003-2007 do Krzyczek trafiło pomiędzy 3504 a 3761 zwierząt.
      W roku 2007 do zakładu utylizacji trafiło 6 ton zwłok psów, a w
      pierwszym kwartale 2008 roku 620kg.

      Bite i głodzone

      W samym miesiącu grudniu i styczniu bieżącego roku, dzięki
      ofiarności i determinacji grupy wolontariuszy, ze schroniska w
      Krzyczkach zabranych zostało ok. 20-30 psów, znajdujących się na
      skraju wyniszczenia fizycznego i psychicznego. Stan większości
      zwierząt, określony przez lekarzy weterynarii stanem „zagłady
      biologicznej", bez cienia wątpliwości wskazuje na wielotygodniowe, a
      nawet wielomiesięczne głodzenie zwierząt. W ich żołądkach
      stwierdzano obecność... słomy, kawałków drewna... Zwierzęta te były
      skrajnie odwodnione, co świadczy, że nie otrzymywały nawet wody do
      picia.

      Większość z nich natychmiast przewożono do Kliniki Weterynaryjnej
      SGGW w Warszawie, gdzie ratowano im życie, i gdzie niektóre z nich
      przebywały długo na intensywnym leczeniu. Niejednokrotnie stan
      psychiczny zwierząt oraz ślady na ciele wskazywały jednoznacznie na
      bicie i fizyczną przemoc, której doznawały od „opiekunów" w
      schronisku. Oczywiście istnieje, i w dalszym ciągu jest gromadzona
      dokumentacja medyczna, potwierdzająca stan zwierząt po odebraniu
      ze „schroniska" w Krzyczkach.
      Powyższe fakty świadczą o wyjątkowym zwyrodnieniu pracowników
      Fundacji „Eko-Fauna", którzy nie tylko w cyniczny sposób od kilku
      lat dorabiają się na porzuconych zwierzętach, ale znajdują również
      satysfakcję w okrutnym znęcaniu się nad nimi.

      Z pomocą przyszli Niemcy

      Od lutego b.r. ruszyła akcja pomocowa dla psów i kotów ze schroniska
      w Krzyczkach, a inspekcja weterynaryjna wydał decyzję o zamknięciu
      schroniska na przyjmowania nowych zwierząt.
      W marcu niemieckie organizacje ruszyły z pomocą. Przywiozły ok. 7
      ton karmy dla psów, preparaty na pasożyty zewnętrzne i wewnętrzne
      dla psów, podstawowe leki.
      Niemieckie organizacje do obecnej chwili zabrały w sumie 97 psów,
      tych najbardziej wyniszczonych. Mało, suki okazały się zaciążone.
      Wolontariusze posiadając karmę z niemieckich darów, zaczęli psy
      dokarmiać kilka razy w tygodniu, prowadząc też adopcje psów.
      Dokarmiają psy do dnia dzisiejszego.

      "Troskliwy opiekun"

      W maju b.r. inspekcja weterynaryjna zamknęła całkowicie schronisko,
      wykreślając je z listy schronisk a na tej podstawie UM Nasielsk
      cofnął, w czerwcu br., przez siebie wydane pozwolenie dla
      działalności schronisku w Krzyczkach.
      Jednakże ciągle w schronisku pozostawało 58 psów. Prezes
      fundacji "Eko-Fauna", P. Zdzisław Lach, za aprobatą UM Nasielsk,
      jako osoba prywatna, adoptował te psy!

      UM Nasielsk w ten oto cyniczny i bezczelny sposób zdjął z siebie
      obowiązek USTAWOWY opieki nad tymi pozostającymi nadal w schronisku
      58 psami. Zbigniew Lach, teraz ich prawowity opiekun, zaczął
      wywierać presję psychiczną na wolontariuszy, aby "coś" z psami
      szybko zrobili, podając jako powód sprzedaż terenu schroniska.
      Wyznaczył termin: koniec czerwca b.r.

      Kogo one obchodzą?

      Przykład schroniska w Krzyczkach obrazuje doskonale mechanizmy
      działające w tego typu placówkach, których jest wiele w naszym
      kraju. Dobitnie pokazuje, jak to marnowane są środki z budżetów gmin
      na pozorną opiekę nad zwierzętami, przynoszącą tylko zwierzętom
      śmierć lub cierpienie, a pozwalają wzbogacić się kosztem bezdomnych,
      poszkodowanych zwierząt hyclom i ludziom, którzy prowadzą "skup psów
      z gmin", schroniskom komercyjnym. Urzędy gmin los bezdomnych
      zwierząt nie interesuje, ważne że wydają nasze pieniądze na "opiekę
      nad bezdomnymi zwierzętami"!

      58 psów z Krzyczek musi znaleźć inne, bezpieczne miejsca, domy stałe
      czy też czasowe, czy też być umieszczone w hotelach na koszt
      miłośników zwierząt, tylko ich w naszym kraju tak naprawdę los
      poszkodowanych, porzuconych zwierząt interesuje i tylko oni mogą tym
      biednym psom z Krzyczek pomóc!

      Cała historia schroniska w Krzyczkach:
      www.boz.org.pl/mz/krzyczki/index.htm


      Zapraszam do obejrzenia kilku krótkich filmów o Krzyczkach
      (uwaga,drastyczne):

      pl.youtube.com/watch?v=KPmX9Na-7gs&feature=related
      pl.youtube.com/watch?v=wWvfft6rQ_U&feature=related
      pl.youtube.com/watch?v=bbrK9Lv5cxw&feature=related


      Dziękuję za pomoc w przygotowaniu materiału fundacji ARKA.

      Wszystkich zaś pragnących pomóc w opłaceniu hoteli, leczeniu i
      sterylizacji psów z Krzyczek proszę o kontakt z fundacją SFORA lub
      panią Ireną, wolontariuszką, natomiast chętnych do adopcji psów
      zapraszam do kontaktu z panią Beatą.

      izape (zredagowany przez: Anna Mielczarek)

    • blue.berry aktualne info o psach 09.07.08, 13:45
      zapraszam na stronę
      www.ratujmy.org/
    • kagrami Re: Krzyczki – obóz śmierci dla psów 03.12.08, 14:42
      www.obiektyw.info/index.php/article/all/all/full/1954
      Smutne aktualne info. Schronisko wciąż funkcjonuje :(
      • blue.berry Re: Krzyczki – obóz śmierci dla psów 03.12.08, 15:24
        kagrami - artukul ktory przytaczasz jest z lutego tego roku.

        podaje za www.boz.org.pl/mz/krzyczki/index.htm

        " Kontrola z dnia 31.01.2008 przeprowadzona przez Wojewódzki
        Inspektorat Weterynarii w Powiatowym Inspektoracie Weterynarii i
        schronisku w Krzyczkach wykazała m.in.: brak bud i legowisk dla
        wszystkich psów oraz zły stan bud, za niska i uszkodzona siatka
        separująca bosky, stwarzająca zagrożenie dla zwierząt,
        zapas karny w postaci pół tony odpadów poubojowych przechowywanych
        bez chłodzenia, zwłoki psów przechowywane luzem, brak podania
        przyczyny zgonu w niektórych przypadkach w listopadzie i grudniu
        2007, całkowity brak przyczyn w styczniu 2008, za najczęstszą
        przyczynę zgonu podane jest zagryzienie oraz zgon naturalny,
        w przypadku zgonu psa lub przeprowadzonej eutanazji, karta tego
        zwierzęcia zostaje zniszczona, stwierdzono ok. 30 psów w bardzo
        słabej kondycji, liczne uchybienia w dokumentacji i ewidencji, także
        leczenia.
        Zakwestionowano ustalenia Powiatowego Inspektoratu Weterynarii co do
        sytuacji w schronisku w Krzyczkach z grudnia 2007 i stycznia 2008.
        Pięć dni później, 04.02.2008 Powiatowy Lekarz Weterynarii
        przeprowadził własną kontrolę, nakazał wstrzymanie przyjmowania
        zwierząt i usunięcie uchybień.
        Trzy miesiące później, dnia 5 maja 2008 Powiatowy Lekarz Weterynarii
        zakazał dalszego prowadzenia schroniska w Krzyczkach. Jednym z
        powodów było to, że w spękaniach betonowego podłoża boksów
        gromadziły się resztki kału i moczu, co urągało higienie. W ślad za
        tym, 9 czerwca 2008 Urząd Miasta Nasielsk wydał decyzję o cofnięciu
        zezwolenie na prowadzenie schroniska.
        (...)
        Na początku lipca 2008 r. w schronisku w Krzyczkach nie było już
        żadnych zwierząt."

        dodatkowe informacje na:
        fundacja-emir.org/aktualnosci/SCHRONISKA/krzyczki.htm
        niestety czesc psow zostala przez gmine Nasielsk oddana "do adopcji"
        wlascicielowi schroniska jako prywatnej osobie (zdaje sie ze nie do
        konca wiadomo co stalo sie z tymi psami, podobno wszytskie zostaly
        wyadoptowane co raczej jest dosc watpliwe). z tego co pamietam
        wlasciciel sprzedal ziemie na ktorej miescilo sie schronisko.
        rowniez niestety postepowanie sadowe wobec osob odpowiedzialnych za
        smierc setek psow "idzie jak po grudzie". w czerwcu postepowanie
        zostalo odroczone bezterminowo.

        • kagrami Re: Krzyczki – obóz śmierci dla psów 03.12.08, 21:19
          Spójrz jeszcze raz na artykuł z lutego - na dole jest wpis Oli, która ma chyba
          najświeższe wiadomości. Z tego co pisze, wynika, że schronisko niestety nadal
          istnieje :( I jest bardzo bardzo źle :(((
          • kagrami Re: Krzyczki – obóz śmierci dla psów 03.12.08, 21:28
            Dobrze, że chociaż część psów została adoptowana, lub humanitarnie uśpiona. Dla
            każdego z nich ma to ZNACZENIE.
            Nie można nic zrobić na odległość, niestety.
            Dobrze, że przynajmniej jest ten nr konta.

            U nas, na Śląsku schroniska też są straszne, bo - wiadomo - brak kasy itd. Ale
            nigdzie nie jest tak jak w tym piekle.

            ;(
            • blue.berry Re: Krzyczki – obóz śmierci dla psów 04.12.08, 10:33
              kagrami - przeslalam tego linka i info do osob ktora zajmowaly sie
              pomoca psom z Krzyczek. beda to sprawdzac.
              miesiac temu sytuacja byla taka ze teren byl wystawiony na sprzedaz.
              osoba ktora odkupila teren od eko-fauny nie dostala zgody na
              prowadzenie tam ponownie schroniska wiec wystawila teren na sprzedaz.
              jak tylko cos bede wiedziec dam znac.
              • kagrami Re: Krzyczki – obóz śmierci dla psów 04.12.08, 15:03
                Czy nr konta powyżej jest aktualny?
                Nie mogę się zaangażować bezpośrednio (mieszkam za daleko i mam nieduże dzieci),
                ale chciałabym wspomóc ludzi którzy to robią, żeby wiedzieli że nie są sami.
                Każda złotówka się liczy.
                Nie trzeba chyba tego nikomu tłumaczyć...

                U nas, tu na Śląsku, dary dla schronisk a także puszki i makulaturę dla np.
                koni, zbiera się w szkołach i przedszkolach. Dzis zaniosłam 10kg ryżu, 10kg
                kaszy. Zawsze coś. Każdy coś przyniesie (koce, miski, stare dywany) i dzieci się
                uczą, że trzeba pomagać biednym mniejszym braciom.

                Czy w waszych miastach tez są takie akcje?
                • blue.berry Re: Krzyczki – obóz śmierci dla psów 04.12.08, 22:58
                  kagrami - dzisiaj w Krzyczkach byla osoba z dogo.
                  relacja tutaj tiny.pl/6rs4 post 1416
                  nie ma tam psow, teren na sprzedaz, czesc boksow rozebrana.
                  nie wiem kim jest ola, nie wiem dlaczego napisala taki post pod tym
                  artykulem. moze poplataly jej sie daty? nie mam pojecia. w
                  likwidacje krzyczek byly zaangazowane dziesiatki osob i wiele
                  fundacji - mysle ze gdyby nadal zle tam sie dzialo to byloby o tym
                  wiadomo.

                  co do pomocy - jesli chcesz wesprzec ludzi ktorzy pomagaja to zajzyj
                  do tematu Krezela (podwieszony) albo zapraszam na strone
                  www.fundacja-emir.org.
                  • kagrami Re: Krzyczki – obóz śmierci dla psów 05.12.08, 09:13
                    Bardzo dziękuję.

                    Przepraszam za zamieszanie ale wyprowadziła mnie z równowagi ta informacja.
                    Być może ta Ola ma na mysli inne schronisko????

                    Jeszcze raz dziękuję też za informacje i pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka