monikaj1
22.08.03, 14:29
Witam,
przede wszystkim bardzo dziękuję za poradę w sprawie uszu - zastosowałam się.
Ośmielona sukcesem, chciałabym prosić o radę w kolejnej sprawie. Codziennie z
moim psiskiem spacerujemy po przepięknym terenie nad samą Wisłą - olbrzymia
łąka, mnóstwo bażantów i innych ptaków - dla setera: raj. Od innych
spacerowiczów słyszałam, że jest tam również mnóstwo lisów - no i wczoraj
miałam okazję przekonać się o tym na własne oczy. Spotkałyśmy małego liska,
który bardzo długo siedział i wnikliwie mi się przyglądał (pies na szczęście
zajęty był bażantami), po czym spokojnie wstał i zginął w zaroślach.
Zastanowiło mnie, co by się stało, gdyby moja sunia go dostrzegła
(prawdopodobnie pognałaby za nim, a ja niestety miałabym niewielkie szanse,
by ją odwołać), a on na przykład by ją ugryzł. W jaki sposób lisy "nabywają"
wściekliznę? Czy istnieje możliwość, że zwierzę prawie w centrum miasta może
być wściekłe? Bardzo proszę o odpowiedź wszystkich, którzy coś na ten temat
wiedzą - nie chciałabym zmieniać spacerowej trasy.