Dodaj do ulubionych

Pytanie dotyczace wychowania młodego psa.

20.02.08, 15:30
Witam,
jestem posiadaczką 6miesiecznego mieszanca(to raczj chyba nieistotne ale mix sznaucera i pudla). Pies reaguje na komendy siad, lezec, popros, daj lape, zostan keidy jestesmy w domu lub keidy nie ma innych psow i ludzi. I tu zaczyna sie problem. Jako szczenie ma bardzo duzo energii wiec na spacerch na lace cyz w parku spuszczam go ze smyczy zeby sobie pobiegal. Wolam go keidy chce go znow uwiazac( biore ze osba zawsze jkies smakolyki w tym celu) jednak keidy pojawiaja sie inni ludzie lub psy nie slucha mnie. Pol bioedy jelsi podbiegnie do innego milosnika psow, ale czesto jest tak ze ktos nie zyczy sobei ujadania i skakania po sobie(czmu sie zreszta nie dziwie).Jak sprawic zby mnei sluchal? Oddam ze mojego taty tez nie slucha w takich sytuacjach. Czy to zmieni sie z wiekiem??
Obserwuj wątek
    • pierozek_monika Re: Pytanie dotyczace wychowania młodego psa. 20.02.08, 21:02
      ćwiczyć ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Najlepiej niestety zrezygnować ze
      spuszczania psa, jeśli istnieje prawdopodobieństwo, że nie posłucha komendy. A
      więc linka np 6 metrowa i pies tylko na niej zamiast luzem, w kieszeni nagródki.
      Wołamy psa. Pies nie posłucha komenda nie czy źle, czy jaką tam przyjęliśmy ...
      i ciągniemy psa na lince do siebie. najlepiej znaleźć taki sposób nagradzania,
      który najlepiej odpowiada psu. Może to być wspólna zabawa, jakieś odbijanie
      piłeczki, czy co tam... coś co będzie dla niego bardziej kuszące od spotkania z
      obcym psem..
      Z wiekiem pewnie mu to zainteresowanie obcymi przejdzie. Mój pies, jak kilka
      razy odstraszyły obce psy, stracił takie żywiołowe zainteresowanie nimi.
    • tenshii Re: Pytanie dotyczace wychowania młodego psa. 20.02.08, 21:09
      My też mieliśmy taki problem ale rozwiązaliśmy go w inny sposób.

      1) Spuszczaliśmy ja tylko wieczorem, gdy szła biegać ze swoimi kolegami. W ten sposób trzymała się blisko nas, bo była zajęta koleżkami i nie patrzyła na zadne inne rzeczy. Ważne było to, że jej koledzy to już dorosłe ułożone psy, które na komendę przychodzą. Kiedy chcieliśmy ją złapać znów na smycz wołaliśmy wszystkie psy po kolei do nas, łącznie z nią. Ona to olewała, ale kiedy psy biegły do nas ona biegła za nimi. Każdy piesek dostawał kawałek jakigoś smakołyku. Daisy szybko nauczyła się, że warto wracać. Pewnie też dlatego, że jej koledzy tak robili.
      2) Kiedy już mniej więcej opanowała wracanie, spuszczaliśmy ją i kiedy się oddalała mówiliśmy "Daisy papa" i szliśmy w oswrotnym kierunku. Biegła do nas jak wystrzelona z procy.
      Teraz usłyszy "Daisy papa" i od razu jest przy nodze.
      • kassjopeja Re: Pytanie dotyczace wychowania młodego psa. 21.02.08, 11:36
        polecam profesjonalne szkoły dla psów...jeśli są problemy już ze
        szczeniakiem, potem może być dużo gorzej, dlatego warto konsultować
        się i ćwiczyć pod okiem trenera

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka