Dodaj do ulubionych

urodziły się :)

27.06.08, 15:47
Dzisiaj :) 3 zdrowe kociaki. Fela zadowolona, mruczy pod nosem.
Karmi je, liże i czasami lekko podgryza (to normalne?). Dala rade
choc ma dopiero 7 miesiecy. Jestem z niej dumna:)

Pytanie: kiedy bedzie mozna zaczac wprowadzac staly pokarm, i
ewentualnie jaki?

Dziekuje z gory za odpowiedz :)
Obserwuj wątek
    • orchidka77 Re: urodziły się :) 27.06.08, 16:09
      Że tak zapytam - Fela jest rodowodowa?

      O rozwoju kociąt:
      www.fundacjakot.pl/content/view/48/46/#rozwoj
    • salma75 Re: urodziły się :) 27.06.08, 16:31
      orchidka, w jakimś wczesniejszym wątku o tym pisano...
      Podobno kotka jest przybłędą i dziewczyna do której kicia trafiła nie
      zdecydowała się na sterylizację aborcyjną. Szkoda :(.
      • orchidka77 Re: urodziły się :) 27.06.08, 16:39
        No szkoda:( Bo inne bedą przez te kociaki domowe w piwnicach gnić:(

        Dobrze, że choć przybłęda-mama ma dom.
        • salma75 Re: urodziły się :) 27.06.08, 16:46
          orchidka77 napisała:


          > Dobrze, że choć przybłęda-mama ma dom.

          I zostanie wysterylizowana, zgadza się, magd-a84??
          • magd-a84 Re: urodziły się :) 27.06.08, 17:50
            Tak to jest własnie ta kotka-przybłeda która trafiła do mnie z
            brzuszkiem pełnym kociąt.

            Zaczynacie mi powoli przypominać jakąś sekte nawołującą do kastracji
            kotów w imie ich dobra.
            Ja się z tym zgadzam - jak najbardziej i rozumiem problem.
            Decyzja o nie-przeprowadzaniu sterylizacji aborcyjnej została
            podjęta dla dobra kotki po długiej i powaznej rozmowie z
            weterynarzem.
            Oprócz idei które mną kierują - bardzo podobnych do Waszych
            (sterylizacja nierasowych kotów) kieruje mną równiez uczucie do
            kotki które spowodowało ze wzięłam na siebie odpowiedzialność za jej
            życie jak i kociąt.

            Kotka zostanie oczywiście wysterylizowana.
            Proszę o odpowiedz na moje pytania.

            P.S: wydaje mi się że każda odpowiedz na post na tym forum odbija
            się echem..."a czy kot jest rasowy?"...

            Pozdrawiam
            • salimis Re: urodziły się :) 27.06.08, 18:16
              Witam magd-a84.
              Stało się zostałaś szczęsliwą babcią a pamiętam jak się martwiłaś.Teraz tylko
              zapewnij kociej mamie i maleństwom ciszę i spokój żeby nie potrzebnie się nie
              stresowała.Oczywiście możesz ich doglądać ale z umiarem.Nie będę wracała do
              tematu sterylizacji bo w twoim pierwszym wątku juz nadmieniałam.
              Acha jeszcze jedno, i gdzie w końcu kotka sie okociła w miejscu przeznaczonym
              czy sama sobie wybrała ?
              Pozdrawiam : )
            • orchidka77 Re: urodziły się :) 27.06.08, 20:26
              Magda,
              Ty sie nie dziw takim pytaniom... Ja co rusz mam w domu takie chore z piwnicy na tymczasie. A wiem o co najmniej kilkunastu miotach w piwnicach, które tam tkwia chore i głodne, bo nie ma gdzie ich zabrać:(
              Często trafiaja do domów tymczasowych w takim stanie, że nie ma juz jak ich uratować.
              Dlatego właśnie będę pytał/mówiła i nakłaniała do kastracji, by takich np. bezocznych kociat z piwnic nie ogladać lub przynajmniej ogladać jak najmniej...:(
              • magd-a84 Re: urodziły się :) 28.06.08, 18:33
                Wiem, rozumiem i przepraszam za wywód.
                Byłam juz zmęczona, a to pytanie słysze za każdym razem gdy coś pisze na tym
                forum - stąd taka reakcja.

                Trzeba ludzi uświadamiać.

                Pozdrawiam!!!
          • wladziac Re: urodziły się :) 27.06.08, 18:26
            niektóre bardzo młode kociczki nie potrafią opiekować się dobrze
            urodzonymi maluchami,mają słabo rozwinięty instynkt macierzyński i
            trzeba być na to przygotowanym,że macierzyństwo może jej się dłużyć
            i szybko będzie chciała odstawić kociątka [oby nie],osobiście znam
            to z autopsji bo mam w domu takiego kocurka [ma już dwa
            lata],którego matka porzuciła jak miał 6 tygodni,na moim terenie
            zjawiała się dzika kotka ale na sam widok człowieka uciekała,nawet
            rezygnując z jedzenia,ale coś dziwnego przyszła na poród do kociej
            budki i wtedy pozwalała się zbliżać,jedzenie i picie miała w zasięgu
            łapki i pierwsze dwa tygodnie opiekowała się małym prawidłowo,w
            • salimis Re: urodziły się :) 27.06.08, 18:34
              Podaję ci przydatny link
              www.fundacjakot.pl/content/view/48/46/#kocieta
            • wladziac Re: urodziły się :) 27.06.08, 18:43
              trzecim tygodniu zaczęła stopniowo coraz częściej znikać,a ja widząc
              co się dzieje podsuwałam małemu zmiksowane mięsko drobiowe z
              warzywkami Gerbera,później kupowałam paszteciki w puszce dla
              maluchów,kociak nauczył się szybko jeść bo był głodny,ale gorzej
              było z piciem,pojenie pipetką niewiele dawało bo nie chciał ciągle
              czekał na cyca,jak kocię miało 6tygodni zniknęła na 3 dni i musiałam
              kociaka zabrać był lekko odwodnionyt musiałam chodzić z nim na
              kroplówki,jak kocica wróciła była bardzo głodna i mimo całej swojej
              przebiegłości dała się złapac do klatki-łapki i na drugi dzień
              została wysterylizowana
              • magd-a84 Re: urodziły się :) 27.06.08, 20:07
                Dziękuję za odpowiedzi i przydatne linki :) Bardzo dziękuję!!!

                Kotka okociła mi się pod/za łóżkiem. Nie mam ZIELONEGO pojęcia jak tam wlazła.
                Rano nie mogłam jej znaleźć do momentu aż usłyszałam piski. Zajrzałam za łózko ,
                Felcia zaczeła swoją gadaninę do mnie, pozniej juz głośno mruczała. chyba
                cieszyła sie że ją znalazłam :)
                Teraz juz lezy w swoim wyrku z małymi. Puki co Fela nie załatwiała się -choć
                postawiłam jej bliziutko kuwete, ale je za troje :D Małe też ciągle wcinają -
                charakterne szczurki :)

                Pozdrawiam !!!
                • salimis Re: urodziły się :) 29.06.08, 21:12
                  No to teraz najlepsze przed tobą,jak sie dobrze wsłuchasz to usłyszysz jak
                  Felcia dyskutuje z maleństwami.Z czasem zauważysz że to są różne dżwięki.Gdy
                  kocięta na tyle podrosną że zaczną same zwiedzać najbliższe otoczenie nie dziw
                  się gdy kotka zacznie je podgryzać kopiąc tylnymi łapkami.To jest forma zabawy i
                  pierwsze lekcje.Z czasem kocięta zaczną tak robić między sobą,będą się prały ile
                  wlezie.Ich zachowania i charakterki zaczną sie kształtować.Najzabawniejsze
                  będzie poznawanie świata.Pamiętam że jedno z kociąt mojej koteczki gdy siedziało
                  na moich kolanach to ze zdziwieniem wpatrywało się w moje oczy szczególnie gdy
                  zaczęłam mrugać powiekami.Dla niego było to wiekopomne odkrycie.Sprawdzało nawet
                  łapką na czym to polega.
                  Pisz od czasu do czasu jak sie czuje rodzinka.
                  Pozdrawiam : )
                  • magd-a84 Re: urodziły się :) 30.06.08, 23:45
                    Rodzinka czuje się wyśmienicie! Dzieciaki rosną w oczach. Dwqójka
                    wiecznie ze sobą rywalizuje o cyca :D Fela rozbrykana, szczesliwa,
                    coraz częściej po ululaniu małych opuszcza swoje "załóżkowe gniazdo"
                    i przychodzi się łasić - a nawija jak przekupa na bazarze - chyba mi
                    opowiada co i jak :D. Kotka bryka, bawi się, szaleje i troszczy o
                    malutkie. Mam nadzieje że dalej będzie sie tak dobrze układało :)

                    Pozdrawiam!
                    • wladziac Re: urodziły się :) 01.07.08, 09:22
                      ja też mam nadzieję,że wszystko będzie dobrze czego życzę,cudownie
                      się czyta takie wieści,no i ten widok i obserwacje jak maluchy rosną
                      i się rozwijają a póżniej ich zabawy.....bezcenne,pozdrowienia
                      • magd-a84 :/ 03.07.08, 15:14
                        Fela zaczęła podgryzać MAłe...i to dosyć boleśnie - widzę to no i do tego słyszę
                        przeraźliwy pisk małych - szczególnie jednego. NAwet kilka razy kopnęła go
                        nogami przytrzymując przednimi łapkami. Nie wiem co się dzieje. Czy to jakiś
                        chwilowy przypływ agresjii z powodu np:gorąca? (dzis u nas wyjątkowo ciepło) czy
                        jest to jakiś niepokojący objaw? Zaraz musze wyjść - koty zostają same. Boje sie
                        , ze jak wroce do domu to z jakiegos kotka nic nie pozostanie :(
                        • wladziac Re: :/ 03.07.08, 16:12
                          trochę niepokojące to bolesne gryzienie maluchy są za małe mają
                          dopiero tydzień,trzeba Feli zapewnić jakieś rozrywki poza karmieniem
                          maluchów,może być rozdrażniona upałem jak najbardziej,poszukaj
                          chłodniejszego miejsca,pozdrawiam
                          • magd-a84 Re: :/ 03.07.08, 18:17
                            Na razie nie podgryza ich ale widocznie jest rozdrazniona. Siedzi z nimi i nikt
                            tam nie podchodzi. Ma spokój, cien i chłodną wode do picia. Boje sie ze cos im
                            zrobi, choc w sumie jakby chciala to juz by zrobila...
                            Trzymajcie kciuki za młodą mamę i kociaczki.
                            • wladziac Re: :/ 03.07.08, 18:43
                              kciuki trzymam i mam nadzieję,że będzie dobrze,ale może troszkę
                              rozrywki dla mamusi żeby szybko jej się nie znudziło ciągle siedzieć
                              z małymi,powodzenia
                        • brzozasyberyjska Re: :/ 03.07.08, 19:27
                          już nie pamiętam gdzie ale niedawno gdzieś przeczytałam, że kocia
                          mama właśnie w taki sposób wychowuje dzieci, przez podgryzanie i
                          kopanie, szczególnie to kopanie mnie zdziwiło :-).
                          • wladziac Re: :/ 03.07.08, 19:33
                            tak to prawda prześmiesznie to wygląda,kopie rzeczywiście kopie i to
                            całkiem mocno,miałam okazję to oglądać jak ogródkowa kotka
                            przyniosła małe do szafki stojącej na balkonie tyle,że te sporty
                            były uprawiane jak maluchy były nieco starsze
                            • brzozasyberyjska Re: :/ 03.07.08, 20:02
                              chciałabym to zobaczyć. chociaż czasami mam wrażenie, że moje kocice
                              mnie chcą wychować przez podgryzanie ;-). kopania na szcząście nie
                              uskuteczniają ;-)
                              • wladziac Re: :/ 03.07.08, 20:25
                                przyznam,że byłam przerażona na początku ale maluchy nigdy nie
                                piszczały z bólu,kotka okazała się wspaniała matką była z dziećmi
                                bardzo długo,a ja nie chciałam się z nimi za bardzo rozstawać z
                                trzech kociaków jednego oddałam jak miał ponad 2 miesiące,pozostałe
                                dwa były z matką do pół roku i dopiero pod groźbą nadciągającej zimy
                                rozłączyłam je z matką ale bida miała ich chyba już dość
                              • salimis Re: :/ 03.07.08, 20:42
                                brzozasyberyjska napisała:

                                > chciałabym to zobaczyć. chociaż czasami mam wrażenie, że moje kocice
                                > mnie chcą wychować przez podgryzanie ;-). kopania na szcząście nie
                                > uskuteczniają ;-)

                                Hehehe moja Miśka kopie mnie gdy będąc w łożku zaczynam się z nią bawić.Ruszam
                                pod kocem ostroznie ręką aby ją zaciekawić.Koteczka obserwuje,jej oczy zaczynają
                                przypominać spodki,po chwili kocia dupka idzie w ruch i suuuus w stronę
                                intruza.Chwyta przednimi łapkami zaś tylnymi kopie ile sił.To samo ma się z
                                zabawkami.Gryzieniem też nie pogardzi ale wtedy gdy zbiera się jej na
                                mizianko.Chyba sprawia jej to ogromną przyjemność jakby była w ekstazie.
                                : )
                                • brzozasyberyjska Re: :/ 03.07.08, 20:48
                                  a no jasne, tego rodzaju kopanie jest mi jak najbardziej znajome :-
                                  D, wyobraziłam sobie, że dzieci mamusia kopie na stojąco, "jak
                                  człowiek" :-)
                                  • salimis Re: :/ 03.07.08, 20:52
                                    hahaha no nie powiem masz tą wyobrażnię ; P
                                  • wladziac Re: :/ 03.07.08, 20:52
                                    padłam ze śmiechu.....pozdrawiam
                                    • brzozasyberyjska Re: :/ 03.07.08, 20:58
                                      dziewczyny... to przez ten upał...;-D
                                      • wladziac Re: :/ 03.07.08, 21:04
                                        wyobraziłam sobie kotkę jak stoi i rozdaje kopniaki na prawo i na
                                        lewo i nie mogę śmieje się jak głupi do sera
                                        • brzozasyberyjska Re: :/ 03.07.08, 21:12
                                          no przynajmniej udało mi się rozbawić towarzystwo ;-D, takie zwykłe
                                          kocie kopanie kojarzy mi się z polowaniem, a dzieci myślałam, że są
                                          delikatnie trącane łapką :-D. ale Twoja wizja i mnie rozbawiła :D
                                          • wladziac Re: :/ 03.07.08, 21:20
                                            cieszę się lubię się śmiać i uwielbiam wszelkie filmiki o
                                            zwariowanych kotach czasami aż nie mogę zasnąć ze śmiechu,och te
                                            koty,a wracając do tamatu kopania kotka i małe siłują się na leżąco
                                            np po karmieniu,a później maluchy tłuką się miedzy sobą i to się
                                            nazywa wychowanie?
                                          • marzenia11 Re: :/ 03.07.08, 21:53
                                            Ha! Tez sie usmialam, choc moja wyobraznia podobna Twojej i to niezaleznie od upalu! :))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka