Dodaj do ulubionych

Kulejąca sunia

01.10.03, 19:12
Od prawie 3 tygoni moja sunia utyka na przednią łapkę. Tydzień temu
posżłyśmy do weta, dostała jakieś zastrzyki i proszki. Ponieważ nic nie
pomogło miała dzisiaj prześwietlenie które nic nie wykazało - żadnego
złamania. Ból umiejscowiony jest raczej w poduszce. W miarę dokładnie ją
obejrzeliśmy lecz niestety nic tam szczególnego nie znaleźliśmy. Co
dziwniejsze ona nie utyka non stop tylko po dłuższym leżeniu. Wtedy wstanie,
poutyka troszke a później jej się rozchodzi łapka. Co jej może być? Bo
lekarze nie wiedzą i chyba muszę poszukać innego :(
Obserwuj wątek
    • adam.pietron Re: Kulejąca sunia 06.10.03, 17:05
      Rzeczywiście warto byłoby się udac do innego lekarza zajlepiej takiego któy
      lepiej obeznany jest ze sprawami ortopedii a takim lekarzem zazwyczaj jest
      chirurg.
      jeśli kulawizna jest pospoczynkowa wskazywac to może na zmiany zwyrodnieniowe -
      to tak jak u ludzi .
      Poszukaj innego lekarza i daj mi znać co z tego wynikło - niestety przez
      tydzień będę nieosiągalny - więc musicie uzbroić się w cierpliwość.
      Pozdrawiam
    • krox Re: Kulejąca sunia 16.10.03, 15:52
      oj, u mojego Krokieta jest to samo.Od 2 tyg. lekarz daje zastrzyki a ja mu
      maczam łapkę w rivanolu a i tak ciagle kuleje bo lekarz nie moze mu nic
      zobaczyć i nic znaleźć. Dzisiaj ide znowu bo dodatkowo dostał czerwonych plam
      i swędzi go. A co u suni?
      • monikaaleksandra Re: Kulejąca sunia - alergia? 17.10.03, 12:12
        Mój pies też kulał, ponieważdostał alergiina proszek, w którym wyprałam jego
        kojec. Miał na skórze między poduszeczkami na łapach czerwone plamy, które
        smarowałam jakś maścią. Lekarz jednak parwidłowo go zdiagnozował i po tygodniu
        zmiany alergiczne ustąpiły.
        Spróbuj dobrze obejrzeć mu skórę między poduszeczkami.
    • kara13 Re: Kulejąca sunia 18.10.03, 22:17
      Sunia już kuleje tylko od czasu do czasu. Niestety mieszka ona z moją mamą a
      nie ze mną więc nie widze co sie dzieje. Wiem to jedynie z mamy opowiadań. A
      narazie mama z nią nie poszła do innego weta. W gruncie rzeczy w okolicy jakoś
      nie ma dobrego weta a my nie mamy samochodu by gdzieś dalej pojechać. No i
      troszke już poszło na to leczenie. A ponieważ objawy troszke ustępują to mama
      postanowiła z nia pójść w najlbiższym czasie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka