Dodaj do ulubionych

Po zastrzyku

23.10.08, 18:20
Kilka dni temu byliśmy w lecznicy na zastrzyku, ponieważ mój kot
miał problemy z trawieniem (niestrawność, biegunka , wymioty )
Sytuacja została opanowana od razu- niestety po zastrzyku w miejscu
wkłucia zrobił się strup(wielkości 5 groszówki, sierść nie wypadła,
chyba nie swędzi, ale jest wilgotny i brzydki z czerwoną obwódką)
Zauważyłam go dziś czesząc kota.Jutro idziemy do lekarza, ale moze
ktoś wie co to może być?Coś mogę zrobić przed wizytą. Miał ktoś tak ?
dzięki za (p)odpowiedzi .A
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: Po zastrzyku 23.10.08, 18:29
      Bardzo często zdarza się, że w miejscu zastrzyku powstaje coś na kształt ropnia. Znam sytuację która skończyła się operacyjnym czyszczeniem rany - ale to u wielkiego labradora :)
      W każdym bądź razie po każym zastrzyku trzeba dokładnie rozmasować miejscu wkłucia. Weterynarze robią to raczej krótko albo wogóle.
      • claratrueba Re: Po zastrzyku 24.10.08, 09:08
        Psiunia moja tak miała po kolejnym zastrzyku. Rada mamy-pielęgniarki pomogła.
        Przecieraj kilka razy dziennie spirytusem i kilka wodą utlenioną, na zmianę.
        Jeśli pod strupkiem pojawi się bąbel z ropą, trzeba go przeciąć i wyczyścić. U
        nas stało sie to w niedzielę, weta nie było nawet pod telefonem więc go nakłułam
        i dobrze zdezynfekowałam spirytusem. Pomogło.
        • aistionnelle Re: Po zastrzyku 24.10.08, 12:20
          Dzięki dziewczyny byliśmy już w naszej pani weterynarz.Rzeczywiście
          zrobiło się to po zastrzyku, ale nie ma ropnia tylko średnio
          rozdrapany strup.Mamy maść,Olek dostał zastrzyk tym razem w
          kocie ..eee siedzenie i został posmarowany jakimś srebrnym
          sprayem.Pozdrawiam.A
          • avasawaszkiewicz Re: Po zastrzyku 25.10.08, 23:12
            Niestety czasami i tak się zdarza. Miejmy nadzieję, że owa zmiana szybko
            zarośnie i to ostatnia taka Wasza przygoda.
            Pozdrawiam - Ava
            • aistionnelle Boję się 28.10.08, 00:18
              Avo dzięki za odpowiedź. Dzisiaj smarowałam kota maścią i
              stwierdziłam że wcale nie wygląda to lepiej niż w piątek.Poza tym
              dowiedziałam się, że kot może dostać nowotworu(!!!!) w wyniku
              szczepienia właśnie w szyję /kark.Co prawda nie było to szczepienie
              tylko inny zastrzyk i nie jest to guz tylko coś co przypomina strup:
              dziwny bardzo mocno przylega do skóry:-(((Przeraziłam się. Jak to
              jest naprawdę?Okropnie się denerwuję ...A
              • krynia58 Re: Boję się 28.10.08, 09:36
                Mojej kotce po zastrzyku też kiedyś zrobił sie taki twardy strup.
                Okazało sie, ze to jakis stan zapalny. Jezdziłam z nia na zastrzyki
                i smarowałam taką maścia, która zmiękcza ten strup.
                No trwało to długo, zanim zostało wyleczone, a kotka nosiła na szyji
                opaske - zeby nie drapać.
                Na końcu to wygladało jak grzyb. Brzegi odstawały i całośc była
                jakby na nóżce. Te brzegi były przez weta obcinane.
                No ale juz po kłopocie.
                Tyle, że to chyba sprawa powazniejsza, niz tam strup po zwykłym
                zranieniu.
                Niestety nie pamiętam jakie to były zastrzyki, ani jaka maść.
                Napewno nie było nic srebrnego.
                Dziś ide do weta z innym kotem, ale nie wiem czy odwazę sie zapytać
                o to poprzednie, by ci jakoś pomóc.
                No i nie wiem co wet na to moje zapytanie odpowie. Czy zechce.
                • aistionnelle do Kryni 30.10.08, 16:06
                  Kryniu, napisz proszę ile trwała cała ta historia?To znaczy ile
                  czasu zabrało wyleczenie kocicy i czy sierść w miejscu tej zmiany
                  pozastrzykowej odrosła ?Pozdrawiam A
                  • krynia58 Re: do Kryni 30.10.08, 17:26
                    Witaj A, jako że było to dość dawno, trudno mi przypomnieć.
                    Ale chyba coś ok. 3-tyg albo nawet ponad.
                    A sierść oczywiście odrosła. Śladu nawet nie ma, gdzie to było.
                    Tak więc nie martw się. Chyba nic się nie sączy wokół strupa?
                    No a metody leczenia - jak napisała nasza expert - każdy wet ma swoje
                    Metoda mojego zdała egzamin.
              • avasawaszkiewicz Re: Boję się 28.10.08, 11:09
                To srebrne to Alu-spray (taki specjalny opatrunek antybakteryjny i
                przyspieszający gojenie). Maść owszem może również przyspieszyć gojenie ale temu
                po prostu trzeba dać się samemu wygoić --> strup to idealny opatrunek pod którym
                bez środowiska zewnętrznego skóra pięknie się wygoi. Niestety w tych przypadkach
                to trwa. Strupa (o ile nic się z pod niego sączy!!!) lepiej nie usuwać gdyż
                czasami pozostaje po nim blizna i w tym miejscu niestety sierść nie chce odrastać.
                Co do nowotworu to bez przesady. Owszem ze wszystkiego może wyrosnąć nowotwór (w
                przypadku szczepień niestety tak się rzadko bo rzadko ale zdarza) ale w tym
                przypadku nie ma co denerwować się na wyrost.
                Na ogół do takich "ropni" dochodzi w przypadku uczulenia na daną substancję,
                podania choćby jej części śródskórnie (a nie podskórnie). Jeśli by chciało się
                zostawić owe często włókniejące ropnie to wówczas istnieje niebezpieczeństwo, że
                kiedyś będzie chciało zmienić swój charakter ale na ogół organizm stara się tak
                jak sądząc po opisie u Twojego zwierzaka pozbyć się owych podanych substancji (w
                pewnym sensie ciał obcych). Tutaj poza tym kwestia dotyczy samej skóry więc
                jedyne ryzyko to łysina po zastrzyku i długie gojenie.
                3majcie się pozdrawiam - Ava
                PS a ja preferuję zwykłą jodynę, przykładać 2, 3 razy dziennie nasączoną watką
                przez około minutę dzięki temu okolica jest czysta, jodyna lekko wysusza i
                przyżega stymulując do gojenia.
                Maści lubią się wszędzie roznieść, zabrudzić, ciężko je w całości usunąć z
                sierści kociaka a tak powinno się przed kolejnym podaniem uczynić (o ile sam jej
                nie zliże :))
                • aistionnelle Re: Boję się 28.10.08, 11:57
                  Avo, jeszcze raz serdeczne dzięki, wiem że zachowuję się jak
                  panikara, tłumaczę sobie, że nie szczepienie tylko zwykły zastrzyk,
                  że nie narośl czy guz tylko strup (właśnie taki, odstający, twardy i
                  wyodrębniony jak napisała Krynia) i że jakby to było coś poważnego
                  wet powiedziałby o swoich podejrzeniach uprzedziłby co z tego może
                  wyniknąć czy zlecił choćby jakieś badania...Ale strach ma wielkie
                  oczy i gasi rozsądek, niestety.Idę do apteki po jodynę .Pozdrawiam
                  serdecznie.A
                  • krynia58 Re: Boję się 28.10.08, 13:35
                    Avo, jeszcze gwoli wyjaśnienia, żeby nie było, że mój wet do bani.
                    Ten strup nie był zdzierany, tylko obcinane cześci co już odstawały,
                    bo gojenie następowało od zewnątrz rany. A maść to może nie do końca
                    maść, lecz raczej gęsty płyn, co wsiąkał w ten strup.
                    Goiłam tym preparatem skórę po całkowitym zdarciu skóry z sierścią
                    u innego mojego kota, efekt walki.
                    Wtedy strupy się nie robiły, a rana goiła się.
                    Pozdrawiam.
                    • avasawaszkiewicz Re: Boję się 29.10.08, 10:51
                      :) --> wcale mi przez myśl nie przyszło, że do bani tym bardziej, że wszystko
                      ładnie się zagoiło. Każdy ma swoje doświadczenia i na nich się opiera :). Ale
                      niestety w naszym internecie piszemy coś co ktoś inny odbiera jak mu pasuje i
                      jak zrozumie stąd lubię czasem uściślić :) - jak choćby z tą maścią (która
                      okazuje się gęstym płynem).
                      Pozdrawiam Ciebie, Twoją ferajnę i Weta - Ava
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka