Dodaj do ulubionych

BABESZJOZA

20.11.08, 19:45
Mój dwuletni labrador ostatnio dziwnie się zachowywał. Momentalnie osłabł, wymiotował, stracił apetyt. Zadzwoniliśmy do weterynarza, ponieważ był to wieczór wet. kazał nam przyjechać następnego dnia. U naszego pieska zdiagnozował babeszjozę, pobrał krew i podał odpowiednie leki. Z psem było coraz gorzej badania krwi wykazały, że poziom karnityny we krwi został przekroczony siedmiokrotnie. woziliśmy psiaka na kroplówki, ostatnia dostał wczoraj i czuł się coraz lepiej. Weterynarz powiedział, że już wszystko jest w porządku, tylko psiak nadal jest smutny, nic nie chce jeść, ma drgawki, jego leczenie trwało zaledwie kilka dni. Czy to wystarczająco, czy powinnam jeszcze udać się z nim do wet? Proszę o radę i ostrzegam przed ta chorobą trzeba działać natychmiast.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka