Dodaj do ulubionych

paraliże u psa

11.04.09, 09:40
Witam :) mam pytanie . codziennie lub co dwa dni przez 5-10 minut mój pies dostaje paraliże. polegają one na całkowitym sparaliżowaniu ciała psa. nie może wstać , ani się poruszyć. dodatkowo mruży on przy tym oczy , tak jakby nie mógł ich otworzyć. co może być mojemu psu?. dodaje , że paraliże pojawiły się jak był małym szczeniakiem. czekam z niecierpliwością na odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: paraliże u psa 11.04.09, 12:54
      Idź do weterynarza, porób badania. Jak najszybciej.

      Dla mnie to prawdopodobnie padaczka.

      Jakiej rasy jest pies?
      • czuba-sekk Re: paraliże u psa 11.04.09, 17:14
        jest do kundel. ma to jakieś znaczenie co do rasy?.
        • semi-dolce Re: paraliże u psa 11.04.09, 17:37
          U niektórych ras wystepuje częściej.

          Idź po swietach do weterynarza.
          • roksanaa22 Re: paraliże u psa 11.04.09, 19:22
            Takie wątki mnie rozwalają!!!!:/
            Pies od długiego czasu wykazuje objawy choroby(poważnej) a Ty się
            pytasz na forum?!?
            Pędź do lekarza weterynarii!
            • czuba-sekk Re: paraliże u psa 13.04.09, 12:39
              po pierwsze po co mam latać do weterynarza skoro mam dostęp do internetu i mogę
              najpierw o tym porozmawiać z kimś kto ma podobną sytuacje z psem. może jest to
              nieuleczalna choroba ( co wydaje mi się bardzo prawdopodobne )i nie muszę
              chodzić po żadnych weterynarzach i dodatkowo tracić na tym po 100-200 zł.jeżeli
              w internecie nie znajde ratunku , ostatecznością będzie pójście do lekarza...
              dlatego proszę o pomoc w rodzaju dodatkowych informacji na ten temat choroby.
              • semi-dolce Re: paraliże u psa 13.04.09, 22:39
                Niektórzy udzie nie powinni mieć zwierząt innych niż pluszowe...
              • tenshii Re: paraliże u psa 14.04.09, 11:00
                Zabiłaś mnie!
                Tak bezmyślnej i "oszczędnej" osoby nie było tu już dawno....
                Sama też się leczysz w internecie?
    • mama_janka007 Re: paraliże u psa 11.04.09, 19:27
      mamy to samo, tylko, ze u nas pojawia sie to co pare miesiecy.
      najpierw zaczyna sie od lap, potem calego gop skreca w rogalik tak
      ze nawet pyszczek sie lekko sie unosi z jednej strony. zachowuje
      przy tym pelna swiadomosc i uspokoja sie kiedy go glaszczemy w tym
      stanie. po paru minutach wszystko mija.
      zwykle (ale to tylko moje skojarzenie) pojawia sie taki atak po
      jakims bardzo emocjonalnym zajsciu- np. awantura z innym psem.
      objezdzilismy wszystkich mozliwych wterynarzy, porobilismy wszystkie
      mozliwe badania specjalistyczne. zostalo jeszcze tylko pobranie
      plynu mozgowego na co sie nie zgodzilam bo przy tej czestotliwosci
      atakow nie chce go narazac. nikt nam do tej pory nie byl w stanie
      powiedziec co to jest... padaczka wykluczona...
      aaaa i tez ma to od kiedy jest szczeniakiem- obecnie 9 lat.
      • czuba-sekk Re: paraliże u psa 13.04.09, 12:41
        więc co jest potwierdzeniem weterynarz nie wie dużo ale dużo bierze za tą
        niewiedzę... ;)
        • mama_janka007 Re: paraliże u psa 13.04.09, 16:14
          ale ja i tak nie zostawilabym tego bez szczegolowych badan!!!
        • etta2 Re: paraliże u psa 13.04.09, 17:13
          No nie, twoja niefrasobliwość powala. A KTO ma ci udzielić fachowej
          porady, jak nie weterynarz? I to po WYKONANIU BADAŃ, bo "na oko" nic
          się nie da. I nie pleć, że to kosztuje 100-200 zł, bo mając psa
          trzeba być świadomym, że on kosztuje. Nawet dużo więcej czasami. I
          nie sugeruj się tym, że w jakimś przypadku nie zdiagnozowano
          prawidłowo, wtedy szuka się innego weta, a nie rozkłada łapki. Nie
          zalezy ci na TWOIM psie? Masz w d* to, że cierpi?
          • czuba-sekk Re: paraliże u psa 13.04.09, 19:34
            gdybym miała w du*** to , że cierpi nie pisałabym tutaj:).
            Myślałam , że są tu cywilizowani ludzie , którzy nie krytykują ale wręcz
            przeciwnie pomagają...krytykować , owszem też potrafię ...
            ale nie na tym to chyba to polega...
            • etta2 Re: paraliże u psa 13.04.09, 20:06
              A czego spodziewasz się po napisaniu o swoich problemach na forum?
              Jeśli to problemy natury karmienie/wychowanie/nawyki to możesz
              wymieniać doświadczenia z innymi właścicielami psiaków. Ale nie
              oczekuj, że ktoś ci zdiagnozuje psiaka, u którego najwyraźniej są
              objawy ciężkiej choroby (padaczki?). Może jeszcze spodziewasz się
              recepty na leki????
              Ja nie mam zamiaru krytykować, tylko dziwi mnie bardzo twoje
              podejście: mam internet, to niech mi powiedzą, co wiedzą. Nawet
              panie ekspertki (lekarze wet) ci nie powiedzą, bo takie przypadki
              należy ZBADAĆ, wykonać badania laboratoryjne i dopiero wtedy jakaś
              diagnoza może zostać postawiona. I nie tłumacz się w taki durny
              sposób: skoro napisałm, to martwię się i wcale nie mam w d* mojego
              psa. Masz go w d*, skoro szkoda ci 100-200 zł na badania i
              usiłujesz "za friko" zyskać jakieś-byle-jakie rady. Innych w twoim
              przypadku nie uzyskasz, nie jesteś tego świadoma????????
              • mist3 Re: paraliże u psa 13.04.09, 20:51
                potwierdzam to co pisze etta2 - nawet jeśli panie ekspertki się zjawią to i tak
                powiedzą Ci to samo - z chorym psem idzie się do weterynarza. Forum Weterynaria
                nie służy do stawiania diagnoz, a nawet jeśli ktoś napisał 'mój pies miał to
                samo i stało się to i to' to nie znaczy, że miał to samo. Objawy mogą być
                podobne, ale przyczyny zupełnie inne. Na forum weterynaria możesz przedstawić
                wyniki badać, przesłać (po uzgodnieniu z ekspertkami) skany rentgena czy wyników
                - i ewentualnie uzyskać potwierdzenie diagnozy wydanej przez weta albo uzyskać
                namiary na eksperta w danej dziedzinie w twojej okolicy.
                Ale nikt ci psa nie zbada przez internet (tak jak nikt nie zbada ciebie na forum
                Zdrowie).
                Tekst o 'wydawaniu na darmo pieniędzy na psa' wypadałoby zostawić bez
                komentarza, ale jednak napiszę - byli na tym forum ludzie, którzy ZAPOŻYCZALI
                się, żeby zapłacić lekarzowi za leczenie swojego zwierzęcia. Z takim podejściem
                to dla ciebie pewnie skończona głupota, ale na szczęście są na tym świecie
                ludzie, którzy odpowiadają za to co oswoili i traktuję swoje zwierzęta jak
                członków rodziny.
                • czuba-sekk Re: paraliże u psa 14.04.09, 09:47
                  Ok , to powiem inaczej... ja jakbym rozporządzała majątkiem rodzinnym , odrazu
                  zabrałabym psa do weterynarza, ale pojawia się problem z moimi rodzicami ,
                  którzy tej kasy nie chcą dać... mówią , że martwią sie o niego ale z daniem kasy
                  dla psa jest ciężko. i tu jest kolejny problem bo w moim domu nie ma tzw.kryzysu
                  i stać nas na to... więc jak mam przekonać rodziców do tego?. próbowalam na
                  forum , sama szukam coś o tej chorobie staram się coś wyjaśnić , wyszukać , że
                  może czegoś nie może pies jeść , że takie objawy występują... ale macie racje
                  wizyta u weterynarza, podstawa...
                  • etta2 Re: paraliże u psa 14.04.09, 10:27
                    Nnnno, wreszcie gadasz jak człowiek. Rozumiem, że masz problem z
                    przekonaniem rodziców, przykra sprawa. Ja bym próbowała na wszelkie
                    sposoby jednak ich przekonać. Również pokusiłabym się o małe
                    oszustwo: potrzebuję kasę na coś innego (ciuch, buty i.t.p.) i skoro
                    nie macie problemów finansowych, to może się udać. A może masz jakąś
                    możliwość zarobienia kasy?
                    • czuba-sekk Re: paraliże u psa 15.04.09, 20:22
                      co miesiąc dostaje odpowiednią sumę pieniędzy tzw.rentę;P. więc może zacznę
                      robić tak jak uważasz... będę móić , że potrzebuje na coś , i może uda mi się
                      uzbierać:).co najgorsze , pojawiły się wymioty przy paraliżach...:( i zauważyłąm
                      , że paraliże pojawiają sie po dłuższym spacerze ...
                      • mist3 Re: paraliże u psa 15.04.09, 22:12
                        wiem, że nie powinno się obrażać cudzych rodziców ale słowa same cisną się na
                        klawiaturę...
                        Wstrzymam się jednak i zaproponuję coś innego - czy rodzicami da się jakoś
                        wstrząsnąć - choćby zapoznając ich z opinią forumowiczów? Czy rodzicom nie da
                        się powiedzieć: 'dajcie mi pieniądze bo pies MUSI być leczony, inaczej może
                        umrzeć i to w męczarniach, a to co wydacie na leczenie możecie mi w ratach (albo
                        w całości) odliczyć z następnego kieszonkowego"?
                        Obawiam się bowiem, że zanim uzbierasz jakąś kwotę piesek w 'najlepszym'
                        przypadku bardzo się wycierpi, jego choroba się pogorszy (a co za tym idzie
                        trzeba będzie wydać więcej na leczenie) lub po prostu umrze.
                        • czuba-sekk Re: paraliże u psa 16.04.09, 07:50
                          wczoraj rozmawiałam z mama to powiedziała "a co lekarz pomoże"

                          więc raczej się nie da. naprawde, traktujemy naszego psa jak domownika , jak
                          niekiedy człowieka , wszędzie gdzie my tam on...ale przychodza właśnie takie
                          5-10 minutowe chwile kiedy jestem bezradna, i jedyne co mogę tow takich
                          momentach wymasować mu łapki lub pogłaskać, co może pomoże mu ale na pewno w 100
                          % nie uleczy...
                          wszyscy mówią mi, że mam zrobic badania , ale niestety...siła wyższa...
                          • semi-dolce Re: paraliże u psa 16.04.09, 11:06
                            Co lekarz pomoże? Zrobi badania, dobierze leki - być moze dzięki tym lekom takie
                            ataki nie będa występować a pies nie będzie narażony na uszkodzenia mózgu mogące
                            w trakcie takiego ataku powstać, co za tym idzie na konsekwencje tych uszkodzeń
                            - niekiedy tragiczne dla psa lub otoczenia.
                          • tenshii Re: paraliże u psa 16.04.09, 12:13
                            Wiesz co mnie w tym uderza?
                            Ze piszesz, że paraliże pojawiają się od szczenięctwa, piszesz, że po co Ci lekarz skoro masz internet, ale przez te wszystkie miesiące nie skorzystałaś z netu i dopiero teraz szukasz pomocy...
                            Miałaś nadzieję, że mu minie?
                            Traktujecie psa jak domownika? A gdybyś Ty miala takie napady to rodzice również nie zabrali by Cię do lekarza bo "co lekarz pomoże?"...
                          • mama_janka007 Re: paraliże u psa 17.04.09, 01:25
                            wspomnialas, ze dostajesz "kieszonkowe". za ta kase poszlabym na-ten-
                            tychmiast do weterynarza. z wynikami w rece zglosilabym sie do
                            rodzicow w kwestii rozliczenia.
                            tu nie chodzi juz o to, ze twoj pies ma rozwolnienie.
                            tutaj kazdy atak orze mu mozg.
                          • rezurekcja Re: paraliże u psa 17.04.09, 14:34
                            czuba-sekk napisała:

                            > wszyscy mówią mi, że mam zrobic badania , ale niestety...siła
                            wyższa...


                            wyzsza...
                            skad jestes?
                            Zorientuj sie w kosztach badan.
                            Doloze sie.
    • nnike Moim zdaniem... 18.04.09, 00:04
      ...powinni Wam odebrać tego psa! Ustawa o ochronie zwierząt na to nie tylko
      zezwala, ale tego wymaga.
      Nie wiem ile masz lat, może jesteś jeszcze dzieckiem, ale rodzice ponoszą całą
      odpowiedzialność za cierpienie zwierzaka! Może im uświadomisz, co im grozi gdy
      nie zaczną leczyć tego psa? Bo ja odnoszę wrażenie, że niedaleko padło jabłko od
      jabłoni i albo sobie robisz jaja na forum, albo jesteś tak samo złym człowiekiem
      jak Twoja mama.

      Mam pytanie do Admina tego forum: czy jest szansa coś w tej sprawie zrobić??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka