marta_urszula
12.12.03, 17:36
naszego 10-letniego syna. Bez powidu. Pies spal w swoim fotelu (stary fotel
oddany psu) i moj syn uwielbiajacy tego psa podszedl zeby go poglaskac.
Wyciagnal reke a pies z wielkim warkiem zlapal go za ta reke i zostawil na
niej slady zebow. Wczesniej dwa lub trzyrazy warknal na syna ale nigdy go nie
ugryzl. Syn jest najmlodszy z trojki chlopcow i z gory zapewniam ze syn
nigdy, przenigdy nie meczyl psa, uwielbia go, jest bardzo z psem delikatny.
Psa mamy od momentu gdy mial 8 tygodni i nigdy, przenigdy nie byl meczony
przez zadne dzieci. Pies jest absolutnie posluszny mezowi, mnie kocha ale w
zasadzie ignoruje moje polecania, starszych synow slucha kiedy chce, a
najmlodszego zawsze traktowal jako towarzysza do zabaw. Pies jest kochany,
uwielbia bawic sie z dziecmi i zawsze "broni" mojego najmlodszego.
Przyznam ze bardzo mnie zdenerwowala ta sytuacja, powiedzialam synowi ze
musimy psa oddac, dziecko w placz i spazmy, ze nigdy w zyciu. Czy mam sie bac
ze kiedys pies moze cos dziecku zrobic powaznego?