kontik_71 23.06.09, 21:36 I jak tu nie kochac kotow :)? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
minniemouse Re: Superkot 24.06.09, 07:29 to by bylo smieszne gdyby nie ten debil co kota kopie :( Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
karple Re: Superkot 24.06.09, 08:37 Rewelacja- kot obronny!!! Powinien jeszcze zaatakowac natręta, który go kopał! A swoja drogą ciekawe czy są szkoły dla kotów- chetnie bym moje dwie kocice wyszkoliła na koty obronne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
miriam_73 Re: Superkot 24.06.09, 18:29 Jakbym widziała moją Kicię w kontakcie z suńką rodziców, tylko bardziej jeszcze nastroszoną. Suńcia jest kochana, malutka (jamnikowata) i mocno pierdołowata, no i Kocica postanowiła wziąć sprawę w swoje ręce (tfuu, znaczy pazurki) - jak miałam Mysię na przechowaniu, bo rodzice wyjechali, no to Kocica psinę zaatakowała. Broni swojego terytorium Maupa jedna :)))) Piesa biedna zgłupiała, dziamgotu narobiła no i jak na filmie musiałam bronić psiny przez Kotą. Tyle że przy pomocy kołdry, w która piesia została zapakowana, a potem Kocica została odprowadzona do drugiego pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
etta2 Re: Superkot 24.06.09, 19:52 Phiii, też mi wyczyn...Gdyby na miejscu kota była dżdżownica Ontariana, to by mnie zachyciło. Odpowiedz Link Zgłoś
rezurekcja Re: Superkot 24.06.09, 21:02 etta2 napisała: > Phiii, też mi wyczyn...Gdyby na miejscu kota była dżdżownica > Ontariana, to by mnie zachyciło. rotfl Odpowiedz Link Zgłoś
marzenia11 Re: Superkot 24.06.09, 23:05 Szukaj zatem wątku o tytule "Superdżdżownica" :)) Odpowiedz Link Zgłoś
moonshana Re: Superkot 25.06.09, 11:11 kocica znajomych nie lubi obcych psów. swoje toleruje , obcych nie. ponieważ mieszka w domu za miastem, okoliczne psy szybko załapały, kto rządzi:) w tamtym roku bidulka miała pecha:) ulicą obok jej podwórka przechodziła pani z białym pudelkiem. obcym. kocica była za płotem, pudelek gdy ją ujrzał - zaczął ujadać. krew się w niej wzburzyła, przeskoczyła przez ogrodzenie i w słusznym gniewie zaatakowała pudla:)pani wrzeszczała, złapała psa na ręce, kot zły że mu ofiarę zabrali wskoczył na kobietę i usiłował zakończyć "dyskusję " z pudlem. to były sekundy. wyleciał właściciel kota, zabrał zwierzaka, kobieta zwiała. za kilka godzin przed furtką pojawiła się inna kobieta, młodsza i bardzo się czerwieniąc zapytała czy to tu jest ten kot co pogryzł psa... kocica musiała zwizytować wet. w celu wyklucznia wścieklizny. policji nie zawiadomiono. ogólna reakcja ludzi: po jakiego czorta ten cho...ny pudel ujadał na kota. Odpowiedz Link Zgłoś