Dodaj do ulubionych

Sterylizacja - za i przeciw.

11.07.09, 12:36
Zastanawiam się nad sterylizacją psicy. Dwuletnia suczka shih-tzu, zdrowa, wesoła. Kłopot w tym, że sterlizacja niesie za sobą skutki uboczne wynikające z zaburzonej gospodarki hormonalnej a niewysterylizowanie ryzyko ropomacicza, ciąże urojone. Jak to jest? Przeciez gwarancji nie ma, że wystąpi ropomacicze (choć nie ma też gwarancji, że nie wystąpi). Jak duże jest prawdopodobieństwo, że niewysterylizowana psica zachoruje? Z drugiej strony, jak zaradzić skutkom ubocznym sterylizacji?
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: Sterylizacja - za i przeciw. 11.07.09, 12:57
      Jesteśmy rok po sterylizacji.
      Doskonała kondycha, chęć do zabawy, dobry humor.
      Dobra waga - bo karmimy odpowiednimi dawkami i nie dokarmiamy.
      Poczytaj też o raku sutka.
      Ja jestem zadowolona, że podjełam decyzje o sterylizacji.
    • semi-dolce Re: Sterylizacja - za i przeciw. 11.07.09, 13:19
      Według mnie każde zwierzę nie przeznaczone do hodowli powinno być
      sterylizowane/kastrowane.
    • j_adore Re: Sterylizacja - za i przeciw. 11.07.09, 14:28
      To Ty obywatelu podejmujesz decyzje i na Ciebie spadną wszystkie konsekwencje z
      tym związane.
      Jeśli wiesz, ze nie jesteś w stanie upilnować suki, że denerwuje Cię cieczka,
      obawiasz się chorób, to sterylizuj!
      Ja nie wysterylizuję mojej suńki. Robimy badania krwi, moczu, sprzątamy plamy w
      czasie cieczki, pilnujemy przed psami, zapewniamy maksimum zajęć, by nie było
      ciąż urojonych.
      Gdyby okazało się, że z przyczyn zdrowotnych sterylizacja jest niezbędna, bez
      dyskusji byśmy poddali nasza suńkę takiemu zabiegowi.
      Ps. Gdybym kupowała pieska z myślą o natychmiastowej sterylizacji to kupiłabym
      pluszaka:)
      Poczytaj to:
      www.wilczarz.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=322&Itemid=6
      www.akcchf.org/pdfs/whitepapers/3-23-08DiscoveriesArticle.pdf

      • obywatel_korowiow Re: Sterylizacja - za i przeciw. 11.07.09, 21:30
        To nie tak, że nie upilnuję. Psica jest malutka i nie sprawia żadnych kłopotów, cieczka mnie wcale nie denerwuje i nie przeszkadza, psica dba wzorowo o higienę i w ogóle jest do rany przyłóż. Osobiście odbieram sterylizację jako okaleczenie (choć z drugiej strony pies nie ma świadomości tego co mu zrobiono). Właśnie dlatego napisałem na forum bo ciągle się waham. Kupując Małą nawet mysleliśmy o tym, żeby ja raz może dwa dopuścić ale gdy widzę co się dzieje w schroniskach, jak ludzie próbują dorabiac mnożąc psy bez opamiętania, ochota na rozmnażanie nam przeszła (nawiasem mówiąc nie mógłbym obcym ludziom oddać szczeniaków). W gre wchodzi tylko i wyłacznie dobro psicy. Jak wspominałem ma juz dwa lata dwie skąpe cieczki za sobą, trzecia niebawem. Moje przemyślenia dotyczące sterylizacji pojawiły się po rozmowie z "psiarzem" z okolicy, któremu padła psica, 3 letnia labradorka. Okazało się ,że nabawiła się ropomacicza. Gdy się zorientował było za późno. Ciekawi mnie ilu właścicieli psic doczekało ich starości bez dopuszczenia i bez sterylizacji. Bardzo pomocny jest podany przez Ciebie link (dzięki). Właśnie o cos takiego mi chodziło, coś jakby "bilans zysków i start". Niestety, z drugim sobie nie poradzę, angielski jest dla mnie jak najbardziej obcy ;).
        • tenshii Re: Sterylizacja - za i przeciw. 11.07.09, 21:44
          To już właśnie zależy od doświadczeń i przekonań.
          Mój poprzedni pies był samcem. Nie wykastrowaliśmy go, i doczekał się guzów odbytu. Zrobiliśmy operację ale było za późno. Przerzuty, pęknięta wątroba, bolesne oczekiwanie na weterynarza, który go uśpił.
          Dlatego od razu po zakupie obencej suńki od razu podjełam decyzję o sterylizacji.
          Bałam się - owszem, ale niepotrzebnie.
          Ona sama nie przeżyła tego w żaden traumatyczny sposób. Tak jak pisałam dziś minał już rok od zabiegu. Pies jest radosny, energiczny, zdrowy.
          Ja jestem na TAK. Zaburzenia hormonalne na starość mogą skutkować rakiem sutka.
          PS. Jakiej byście nie podjeli decyzji - cieszę się, że nie zamierzacie jej rozmnażać.
          • obywatel_korowiow Re: Sterylizacja - za i przeciw. 11.07.09, 22:02
            My mieliśmy boksera. Dożył swych dni z pełnym wyposażeniem ;). Jednego czego mi było szkoda to tego, że nijak nie mógł go wykorzystać. Badź co badź natura ma swoje prawa. Myslę, że z psem jest troche inaczej niż z psicą (taki mój neologizm - suka jakos źle się kojarzy). Wracając do boksera. Dozył swych dni w doskonałej kondycji. Dopiero mając niemal 11 lat zapadł na kardiomiopatię co wet kardiolog stwierdził "jest niemal podręcznikowym przypadkiem starzenia się u tej rasy". Nowotwór lub choroby serca w późnym wieku u bokserów są często spotykane. Teraz mamy malutką psicę i chcielibyśmy dla niej jak najlepiej. Stąd ten wątek. Myślisz, że choroba Twojego psa spowodowana była tym, że nie daliście go wykastrować?
            • tenshii Re: Sterylizacja - za i przeciw. 11.07.09, 22:09
              Tak. Konsultowałam to z wieloma weterynarzami.
              Każdy stwierdził, że w pewnym wieku i u suk i u psów pojawiają się "burze hormonalne" (mówiąc prostym językiem), które u dziewczynek skutkują guzami sutków, u samców za to, rakiem jąder, odbytu - tych okolic.
              Ze względu na umiejscowienie guza byli pewni przyczyny.
              Nie chcę drugi raz tego przechodzić.
              • obywatel_korowiow Re: Sterylizacja - za i przeciw. 11.07.09, 22:19
                Rozumiem i wspólczuje. Wiem jak to jest gdy musisz podjąc "tę" decyzję. Pozdrawiam i życzę wielu wspaniałych chwil z Twoją (Waszą) psicą :).
                • tenshii Re: Sterylizacja - za i przeciw. 11.07.09, 22:23
                  Dzięki :) I nawzajem.

                  Jako ciekawostkę powiem, że są osoby i nawet weterynarze przeciwni sterylizacji, ale różne bywają motywacje.
                  W moim mieście jest osoba, studiująca weterynarię, której ojciec jest weterynarzem.
                  Weterynarz ten cały czas powtarza córce, a ona innym, że tato odmawia ludziom sterylizacji bo NIE BĘDZIE SOBIE ODBIERAŁ CHLEBA...
    • blue.berry Re: Sterylizacja - za i przeciw. 11.07.09, 22:01
      głownym i najczęstszym chyba problemem posterylizacyjnym jest u suk
      nietrzymanie moczu. u czesci suk problem ten mozna rozwiazac podajac
      jedno- lub wielokrotnie zastrzyk hormonalny. mozna tez podawac
      tabletki hormonalne (do konca zycia) lub preparat wspomagajacy prace
      miesni pecherza (do konca zycia). nietrzymanie moczu oczywiscie w
      zaden sposob nie zagraza zdrowiu lub zyciu zwierzecia ale wplywa na
      jego jakosc i jest dosc klopotliwe.
      druga rzecz z ktora chyba mozna zetknac sie najczescie (po stronie
      minusow) to niedoczynnośc tarczycy - przy braku rozpoznania (ktore
      niestety sie zdaza) to spore problemy z sierscia, skora i
      powiklaniami. rozpoznane oczywiscie mozna wyleczyc (z tym ze chyba
      tutaj znow jest opcja leczenia trwalego).

      ogolnie (jak bardzo dobrze pokazjue artykul z linku) sterylizacja to
      plusy i minusy. i niestety kazdy wlasciciel musi sam podjac decyzje
      i byc za nia odpowiedzialny.
      • obywatel_korowiow Re: Sterylizacja - za i przeciw. 11.07.09, 22:08
        Otóż to:
        blue.berry napisała:
        >niestety kazdy wlasciciel musi sam podjac decyzje
        > i byc za nia odpowiedzialny..
        Gdy wziąć pod uwagę plusy i minusy zawarte w artykule wydaje się, że lepiej powstrzymac się od zabiegu, jednak prawdopodobieństwo ropomacicza w wys. 23% to sporo. Rozumiem, że w sytuacji gdy psica się rozchoruje, jedynym rozwiązaniem jest sterylizacja? (zakładając, że odpowiednio wczesnie zostanie zdiagnozowana)
        • tenshii Re: Sterylizacja - za i przeciw. 11.07.09, 22:11
          Najczęściej rozwiązaniem jest sterylizacja. Czasami udaje się to wyleczyć.
          Gorzej jak ropomacicze jest zamknięte i rozpoznanie nastepuje już w baaardzo zaawansowanym stadium.
          Poza tym operacja przy ropomaciczu, stanie zapalnym, ogólnym osłabieniu organizmu to jeszcze większe ryzyko niż zabieg przeprowadzony kiedy pies jest w dobrym stanie
          • obywatel_korowiow Re: Sterylizacja - za i przeciw. 11.07.09, 22:15
            Dzięki Tenshii. Do następnej cieczki jest jeszcze trochę czasu więc możemy z żoną sprawę przemyśleć. Jak wspominałem, na sercu leży nam tylko i wyłącznie dobro psicy. Gdyby "wpadł Ci w oko" ciekawy artykuł byłbym wdzięczny.
            • tenshii Re: Sterylizacja - za i przeciw. 11.07.09, 22:17
              OK :)
        • blue.berry ropomacicze 11.07.09, 22:19
          przydatne linki w celu zapoznania sie z tematem
          www.therios.strefa.pl/porady/ropomacicze.html
          pies.onet.pl/2617,14,19,stany_zapalne_pochwy_i_macicy,artykul.html
          www.vetopedia.pl/article86-1-Ropomacicze.html
          www.ziz.psy24.pl/art.php?art=247
          • obywatel_korowiow Re: ropomacicze 11.07.09, 22:30
            Dzięki :).
            • czarodziejka.0 Re: ropomacicze 12.07.09, 09:26
              zdecydowanie sterylizowac.Ja mam kastrata w domu i nie zaluje!
              Pies mi sie wyciszyl,nie lata za sukami.
              U suki jak dla mnie jest za duze ryzyko choroby zeby nie sterylizowac...
              • j_adore Re: ropomacicze 12.07.09, 09:38
                A ja nie chcę mieć wyciszonego psa. Pies się wyciszy jak będzie stary i wtedy
                nieraz zatęsknię za jego szaleństwami.
                Psa trzeba pilnować, uczyć, szkolić i wtedy na pewno nie poleci za suką.
                Dla mnie Twoje argumenty to żadne argumenty.
                • tenshii Re: ropomacicze 12.07.09, 09:58
                  Nie no ja myślę, że w tym wypadku chodziło o wyciszenie samca :)
                  Bo czasami to makabra jest z niewykastrowanymi samcami.
                  Moja się wcale po sterylizacji nie wyciszyła.
                  • j_adore Re: ropomacicze 12.07.09, 11:32
                    Samcowi z pewnością nie grozi ropomacicze.
                    • tenshii Re: ropomacicze 12.07.09, 11:50
                      No nie grozi.
                      Ale grożą mu inne rzeczy.
                      Zresztą ja osobiście na przykład nie mogę patrzeć na znajomego samca, który non stop chodzi na smyczy bo ucieka w trakcie cieczek (a to rasa wymagająca ruchu), nie je, wyje całe dnie i noce czym doprowadza właścicieli do szaleństwa, sam jest poddenerwowany i zirytowany itd itp....
                    • rezurekcja Re: ropomacicze 12.07.09, 12:10
                      j_adore napisała:

                      > Samcowi z pewnością nie grozi ropomacicze.

                      no nie, ale przerost prostaty - tak.

                      Moj pies (chlopczyk) tez kastrat i tez sie wyciszyl, ale nie zrobil sie lezakiem
                      kanapowym. Jest aktywny, chetny do spacerow, do biegania. Teraz troche mniej
                      mu pozwalam, bo serce nie to, stawy nie te, no i wiek nie ten (okolo 14 lat ma)
                      Przedtem nie moglam spokojnie przejsc obok suki, zwlaszcza z cieczka, bo sie moj
                      pies zabieral za przedluzanie gatunku...
                      • mist3 Re: ropomacicze 12.07.09, 20:41
                        co prawda ja sterylizuję/kastruję koty, ale znam też wiele psów/suczek poddanych
                        temu zabiegowi i nieobiektywnie widzę same pozytywy. Psy się wyciszyły w takim
                        sensie, że nie wyją za suczkami i nie uciekają, a sunie po prostu nie mają
                        cieczek i 'atrakcji' z tym związanych. Natomiast nie wyciszyły się w tym
                        obiegowym sensie - czyli nie stały się leniuchami zajętymi tylko miską i niczym
                        więcej.
                        Co do sterylizacji, polecam również wątek na vesterwisie (tam są i plusy i minusy):
                        web.archive.org/web/20060930081017/www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html#pyo
                        web.archive.org/web/20060930081315/www.vetserwis.pl/kastracja_pies.html
                        • blue.berry pozytywy i negatywy 13.07.09, 12:24
                          poniewaz zajmuje sie adopcjami psów to temat sterylizacji jest mi
                          bliski. ale glownie traktuje ją jako narzędzie do minimalnej chocby
                          regulacji populacji psow w polsce oraz do zabezpieczenia adopcyjnych
                          psow (glownie suk) przed losem maszynek do produkcji szczeniąt.
                          i tutaj sterylizacja jak dla mnie jest bezdyskusyjna.
                          w temacie zdrowotnym juz niestety nie jest tak prosto i cudnie.
                          nie uwazam wcale ze zabieg ten jest lekiem na całe zło a w przypadku
                          psów samcow rozwiazaniem wszelkich wychowawczych problemow.
                          minusow sterylizacji jest cała masa i niestety trzeba o tym mowic.

                          moj osobisty pies nie byl wykastrowany do wieku 8 lat. pare miesiecy
                          temu zostal pozbawiony jajek zze wzgledu na przerost prostaty,
                          ktorego nie bylismy w stanie zmieniszych farmakologicznie. akurat w
                          przypadku mojego psa ktory ma spore problemy z chodzeniem w sumie
                          wybieralismy miedzy jednym a drugim złem. drugie zło to takie ze
                          teraz bedziemy sie szarpac z wagą (pies z dysplazja nie moze przytyc
                          nawet kilograma bez skutkow ubocznych) - a nie bedzie nam łatwo bo
                          nasz pies pozbawiony testosteronu zaczał, poza miską olewac
                          wszystko. wyciagniecie go na spacer graniczy aktualnie z cudem. a to
                          troche zamkniete koło, bo brak ruchu, to zanik miesni, a zanik
                          miesni to wieksze problemy z ruchem.
                          zas moja ukochana suczeńka, adoptowana w rece moich przyjaciol, po
                          sterylizacji nie trzyma moczu w sposob tragiczny - podawanie
                          hormowno nie pomoglo, aktualnie przyjmuje propalin do ktorego( w
                          ramach skutkow ubocznych) weterynarze maja troche uwag.

                          takze, o ile wogole nie rozwazam słusznosci sterylizacji
                          jako "narzedzia" ktore w jakis sposob ogranicza populacje zwierzat w
                          polsce ( bo ludzie sa za głupi zeby to robic a prawo tego nie
                          reguluje) to w przypadku osob madrych, odpowiedzialnych i
                          potrafiacych swoich zwierzat pilnowac oraz ich pupili, ktorzy nie
                          sprawiaja klopotow w typie ucieczek, temat sterylizacji wcale nie
                          jest tak oczywisty.

                          pozdrawiam
                          • obywatel_korowiow Re: pozytywy i negatywy 13.07.09, 19:12
                            Dzięki. Nie zamierzamy psicy dopuszczać, rozmnażanie nie wchodzi w grę. Jak wspomniałem wyżej, rozpatrujemy z żoną względy zdrowotne, co dla psicy będzie lepsze. Znając plusy i minusy łatwiej nam będzie podjąc decyzję. Cieczka nam nie przeszkadza, decydując się na sukę zdawalismy sobie sprawę jakie to niesie konsekwencje. Swoją drogą, ciekawe jest, że jakoś psica nie rwie się do ucieczek, nie ciągnie do psów (podczas drugiej cieczki pewien jamnik przysposabiał się do niej ;) ale żeby zrobiło to na małej jakies wrazenie to nie zauważyłem). Może dlatego, że to dopiero druga cieczka była, a może dlatego, że strachliwa jest - kiedys zaatakował ją biegający bez smyczy foksterier i od tego czasu boi sie innych psów.
                            • m_oments Re: pozytywy i negatywy 14.07.09, 06:17
                              Moja suczka (kundelek, cieczki 2x w roku, brak ciąż i szczeniaków,
                              brak antykoncepcji hormonalnej) przezyła sobie spokojnie 9 lat,
                              wtedy dostała ropomacicza, stosunkowo szybko zdiagnozowanego;
                              Sterylizacja gdy stan suczki byl poważny, ona dość wiekowa odbyła
                              się na szczęście bez powikłań - minus sunia przytyła w ciągu 3 lat
                              okolo 2kg (z 16 do 18), ale nie ma żadnych problemów fizycznych,
                              waga wg weta mieści się jeszcze w normie, suczka jest radosna;
                              Gdybym miała mieć ponownie suczke, pewnie wcześniej podjełabym
                              decyzję o sterylizacji, bo jednak nerwy przy zabiegu, chorobie były
                              olbrzymie;
    • viki1977 Re: Sterylizacja - za i przeciw. 19.02.19, 08:45
      Witam serdecznie, wiem, że to "stary" post. Zagląda Pan tu jeszcze? Mogłabym prosić o kontakt z Panem w sprawie sterylizacji Suni? Z góry dziękuję bardzo!!! Agnieszka.
    • viki1977 Re: Sterylizacja - za i przeciw. 19.02.19, 09:08
      obywatel_korowiow napisał:

      > Zastanawiam się nad sterylizacją psicy. Dwuletnia suczka shih-tzu, zdrowa, weso
      > ła. Kłopot w tym, że sterlizacja niesie za sobą skutki uboczne wynikające z zab
      > urzonej gospodarki hormonalnej a niewysterylizowanie ryzyko ropomacicza, ciąże
      > urojone. Jak to jest? Przeciez gwarancji nie ma, że wystąpi ropomacicze (choć n
      > ie ma też gwarancji, że nie wystąpi). Jak duże jest prawdopodobieństwo, że niew
      > ysterylizowana psica zachoruje? Z drugiej strony, jak zaradzić skutkom ubocznym
      > sterylizacji?

      Dzień Dobry - wiem, że minęło dużo czasu od Pana postu. Bardzo podzielam Państwa rezolutne podejście i bardzo chciałabym dowiedzieć się jaką podjęliście Państwo decyzję? Byłabym bardzo wdzięczna za kontakt zwrotny. Dziękuję i pozdrawiam!!!
    • ata12345 Re: Sterylizacja - za i przeciw. 22.02.19, 17:07
      mam tez kotke moj zawiozl ja na sterylizacje nigdy nie miala mlodych czy to na nia wplynie
    • ata12345 Re: Sterylizacja - za i przeciw. 22.02.19, 18:10
      ten moj zawiozl moja mije na sterylizacje nigdy nie miala mlodych ale normalnie sie zachowuje jak w nocy wsaje siku to moja mijkamnie atakuje hahaha tylko mi zal ze stracilam moja kicke tesknie za nia w niedziele bedzie tydzienjak jej nie ma
    • the.marysia Re: Sterylizacja - za i przeciw. 01.02.20, 09:39
      Jest to stary post ale ludzie czytają wiec napiszę . Miałam suczkę yorka która dostała ropomacicza i wysterylizowno ją, na początku rewelacja bez cieczek trochę przytyła a po 2 latach zaczął się koszmar nietrzymania moczu , musiałam zrywać wykładzinę , wołałam firmę do prania kanapy i foteli , po jej śmierci musiałam kupić nowe meble , bardzo zle miała potem z naerkami i zmarła w wieu 10 lat. To było dawno teraz mam suczki chihuachua miałam sunię z ropomaciczem i wysterylizowałam ponownie teraz mi popuszcza mocz i jest na hormonach druga sunia dostała ropomacicza i była leczona zachowawczo i jest wszystko ok już od 3 lat zadnych zmian normalne cieczki i teraz nigdy już bym nie sterylizowała , leczą ropomacicze zachowawczo i skutecznie . A już o strylizacji bez ropomacicza to krzywdzenie psa , nie moziwe ze coś nienaturalnego , pozbawienie hormonów jest lepsze od naturalnego zdrowia Nigdy bym nie okaleczyła psa w taki sposób i też nie zrobi.abym sobie takiego koszmaru jak poszczany dom calutki bo to nie jest taki prblem ze suka sika gdzie popadnie , ten mocz wypływa ciągle i pies jest zaszczany i cały dom . Jest koda na sterylizacje ale nikt nie bierze pod uwage dalszych konsekwencji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka