Dodaj do ulubionych

Rozczarowałem się psem

16.07.09, 21:43
Podejrzewam, ze wiekszosc mnie zlinczuje, ale moze znajdzie sie ktos
kto mnie zrozumie.
Moja zona namowila mnie na westa. Dzis ten pies ma rok, a ja go
szczerze nieznosze. Jest wrednym, rozpuszczonym przez zone potworem,
ktory na wszystkich warczy, a nawet probuje ugryzc (ostatnio wczoraj
mnie dziabnal, gdy chcialeg go poglaskac, ale na zone tez sie rzuca).
A to wszystko fatalnie odbija sie na naszym malzenstwie, bo zona ma
do mnie pretensje - ze nie wyksztalcilem wiezi z psem!!!!!!!!!!!! A
ja go po prostu ignoruje! Od czasu do czasu wychodze na spacer i go
karmie. Zona zajmuje sie szkoleniem i pielengnacja psa, jednak jak
juz wspomnialem ale na nia tez warczy.
To nie jest tak, ze nie chcialem psa. Chcialem, ale boksera. Westa
zaakceptowalem, jak byl szczeniakiem byl milym psem, ale teraz mam go
serdecznie dosyc, nie ufam mu i nie potrafie pozytywnie na niego
patrzec.
To prawdziwa meka.
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: Rozczarowałem się psem 16.07.09, 21:54

      pempek_of_the_world napisał:
      > Moja zona namowila mnie na westa.

      Wspolczuje ;). (przepraszam wszystkich wlascicieli westow)

      Ale to dopiero roczny pies - jak wezmiecie sie za niego porzadnie to
      jeszcze beda z niego ludzie ;). Z drugiej strony - lepszy rzucajacy
      sie west niz rzucajacy sie bokser (to tak na pocieche ;)).
    • mysiam1 Re: Rozczarowałem się psem 16.07.09, 22:15
      Nie wiem, na czym polega szkolenie prowadzone przez Twoją żonę, ale
      najwyraźniej nie działa ;-). A west, jak to terier - pokazuje
      charakterek, dorasta i w dodatku jest pewnie rozpaskudzony.
      Wydaje mi się, że dobrze by z nim było albo pójść na profesjonale
      szkolenie, albo zmienić metody wychowawcze. Jestem konserwatywną
      zwolenniczką teorii dominacji i polecam książkę "Okiem psa"
      oraz "Mój pies świadczy o mnie". Plus konsekwencja i nie uleganie
      złudzeniu, że słodki, mały biały piesek to pluszowa zabawka ;-).
      • rianka Re: Rozczarowałem się psem 16.07.09, 22:29
        Teoria dominacji już dawno odeszła do lamusa...
        Gorąco polecam pracę z klikerem - metoda w 100% pozytywna, buduje
        silną więź z psem opartą na bezstresowym porozumieniu i zaufaniu. Ja
        mnóstwo inspiracji czerpię z tej strony:
        www.dogs.gd.pl/kliker/
        Jest tam też dział poświęcony psom ze skłonnościami do agresji.
    • semi-dolce Re: Rozczarowałem się psem 16.07.09, 22:24
      To są dwie rzeczy - jedna to rozczarowanie psem - bywa i tak, o druga to to, że
      pies jest rozpuszczony i atakuje. Z tą drugą radzę udac się do behawiorysty, być
      może "naprostuje" psa oraz nauczy was oboje, jak z nim postępowac, by wspóne
      zycie było przyjemnościa a nie udreką. Być może wówczas i twoje rozczarowanie
      zmaleje.

      A poza tym cóż - ja tez współczuje ;)
    • j_adore Re: Rozczarowałem się psem 16.07.09, 22:24
      Jeśli to nie prowokacja to załóż też wątek na forum Psychologia. Ty ewidentnie
      masz problemy ze sobą i z żoną.
    • tenshii Re: Rozczarowałem się psem 16.07.09, 22:31
      Wybierzcie się do behawiorysty.
      Psa da się wyprowadzić z agresji.
      Moja suka też była agresywna, ale ona na bazie strachu.
      Wasz jest po prostu rozpieszczony.
      Behawiorysta pomoże.
      Również polecam kliker.
      Z teorii dominacji wycofał się nawet jej autor.
      • mysiam1 teoria dominacji 16.07.09, 23:00
        Dlatego napisałam, że jestem konserwatywna ;-). Akurat na moją
        foksterierkę te metody działały i działają świetnie. Tu w wątku jest
        mowa o najwyraźniej rozpuszczonym psie, więc - wybaczcie obcesowość,
        ale uważam, że powinno mu się jak najszybciej i jak najprościej
        pokazać gdzie jest jego miejsce w rodzinie, a potem można się bawić
        w dalsze szkolenie.
        • rianka Re: teoria dominacji 17.07.09, 00:11
          mysiam1 napisała:

          > ale uważam, że powinno mu się jak najszybciej i jak najprościej
          > pokazać gdzie jest jego miejsce w rodzinie, a potem można się bawić
          > w dalsze szkolenie.

          Nie wierzę w to. Psa trzeba wychowywać i szkolić a nie dominować.
          Teoria dominacji jest oparta na błędnych założeniach, jeżeli jej
          zasady mogą być przydatne, to dlatego, że wnoszą one w życie psa
          "coś" przewidywalnego, a psy lubią rutynę i jasno określone zasady.

          Nowe badania wykazały, że reguły na których oparta jest teoria
          dominacji, są bez sensu:
          * jedz przed karmieniem psa - Zgodnie z badaniami prowadzonymi przez
          David’a Mech’a w wolno żyjącym stadzie wilków (badania na
          których opiera się teoria dominacji były przeprowadzane na wilkach
          żyjących w niewoli), jeśli upolowana zdobycz jest wystarczająco duża,
          każdy z wilków może ją jeść. Jeśli jednak jedzenia jest mało,
          szczeniaki jedzą pierwsze. Para alfa ma jeden najważniejszy cel -
          przekazać geny, dlatego może zrezygnować z jedzenia, by zapewnić
          przetrwanie młodym. Jeżeli przyjmiemy nawet, że canis familiaris to
          nigdy nie dojrzewający canis lupus, to każąc psu czekać na jedzenie
          możemy spowodować u niego niepotrzebny stres...

          * przechodź przez drzwi przed psem - to ulubiony mit Jean Donaldson
          (której książkę "Pies i Człowiek" bardzo polecam - rozprawia się w
          niej z teorią dominacji). Jej zdaniem pies spieszy się dlatego, że
          jest podekscytowany spacerem a nie dlatego, że dominuje! Po prostu
          nikt nie nauczył psa właściwego zachowania, nie pokazał mu, że te
          zachowanie jest nieakceptowane i jakiego zachowania oczekujemy...

          * pies, który ciągnie na smyczy, próbuje objąć przewodnictwo podczas
          spaceru - pies nie został po prostu nauczony właściwego zachowania,
          jak w przypadku przechodzenia przez drzwi...

          źródło: J. Donaldson "Pies i człowiek" oraz Barry Eaton „Dominance:
          fact or fiction”

          I na koniec cytat z Eatona: "Nie musimy być alphą, dominantem czy
          przywódcą stada, podobnie jak nasz pies. Najważniejsze abyśmy byli
          właścicielami odpowiedzialnymi za prawidłowe kierowanie naszym psem,
          kształtowanie i wpływanie na jego zachowanie poprzez prawidłową
          socjalizacje i trening, dzięki czemu będzie mógł żyć razem z nami w
          harmonii".
          • minniemouse Re: teoria dominacji 17.07.09, 04:42
            ja tez nie wierze w teorie dominacji, ale w dyscypline i
            konsekwencje tak.


            z opisu wynika ze zona rzeczywscie psa rozpuscila
            ale i mezunio z pewnoscia sie dobrze przylozyl ze swoja niechecia
            do psa. moze nawet wiecej niz zona.

            ale na poprawe nie jest nigdy nie jest za pozno - ja polecam jak
            zawsze Corena Jak Rozmawiac z Psem bo ta ksiazka swietnie tlumaczy
            psychike i zachowanie psa co bardzo pomaga w zrozumieniu i pozniej
            wychowywaniu psa.

            a mezowi polecam dac juz spokoj psu ze jest Westem - przeciez nie
            jest jego wina ze zona sie na niego uparla, sam sie do domu nie
            wpraszal i nic na to nie poradzi ze nie jest bokserem.
            to od razu poprawi stosunki z psem.

            Minnie
        • tenshii Re: teoria dominacji 17.07.09, 10:46
          :)
          Różne są doświadczenia i różne zdania.
          Ja nie toleruję zachowań dominacyjnych w stosunku do psa. Szczególnie jak się ma psa od szczeniaka, zna się go i pracą można wiele zdziałać.

          Zresztą mój pies został na szkoleniu potraktowany zgodnie z zasadami teorii dominacji i to sprawiło, że stał się afresywny, a ja potem miesiącami ją z tego wyprowadzałam - zupełnie odwrotnie do zasad teorii domiacji. Zero dominowania, zero stresowania, nagradzanie za dobre zachowanie i pies kocha cały świat :)

          Teorii dominacji mówię zatem nie.
    • pempek_of_the_world Re: Rozczarowałem się psem 17.07.09, 08:00
      Dziekuje za wsparcie. Sprobujemy z tym klikerem, troche poczytalem i
      brzmi sensownie. Na szkolenie i szkoleniowca niestety nas nie stac, to
      bedzie absolutna ostatecznosc. A z ta teoria dominacji to raczej nie
      przejdzie - nie wyobrazam sobie, ze moja zona przychodzi z pracy i nie
      wita sie z psem ;)
      • green_land Re: Rozczarowałem się psem 17.07.09, 09:48
        Błąd popełniła Twoja zona. To nawet nie wina psa, ze tak się zachowuje. To
        podobnie zresztą jak z dzieckiem:)
      • nn7 Re: Rozczarowałem się psem 24.07.09, 14:06
        Radzę nie czekać na ostateczność, psiak już jest zwichrowany, lepiej od razu
        wziąć chociaż kilka lekcji u fachowca, niż potem jeszcze więcej odkręcać.
        • mysiam1 Re: Rozczarowałem się psem 24.07.09, 16:14
          A tak w ogóle ;-) to w najnowszym "Moim Psie" jest ciekawy artykuł o
          westach ;-).
          • shecat Re: Rozczarowałem się psem 24.07.09, 23:02
            tak! i totalnie mnie zniechęcił do tej rasy! :)
    • shecat Re: Rozczarowałem się psem 17.07.09, 10:09
      pies jest po prostu zle (albo wcale nie) wychowany. ja jestem
      zwolenniczka teorii dominacji w tym zakresie, ze uwazam, ze pies
      lepiej sie czuje majac "przywodce", poza tym, nie mozna dac sobie
      wejsc psu na glowe - warczenie i gryzienie znaczy ze sprawy zaszly
      za daleko.
      polecam serie, ktora mozna obejrzec na tvn style "ja albo moj pies"
      (it's me or the dog). tam rodziny wlasnie najczesciej maja problem z
      dominujacym psem. recepta zazwyczaj tez jest bardzo prosta:
      odwracanie uwagi psa gdy robi cos zlego (nieprzyjemnym dzwiekiem),
      nastepnie ignorowanie, alternatywnie pies idzie "do kacika" (do
      osobnego pomieszczenia, gdzie ma sie uspokoic, kiedy np. skacze).
      poza tym nagradzanie dobrego zachowania i ciagle chwalenie psa. poza
      tym duzo duzo ruchu i szkolenia i pies jest zupelnie inny i mozna z
      niego byc dumnym. nawet jesli to westik :)
      aha, moze jeszcze to: jesli to pies i nie chcecie zeby byl
      reproduktorem ani zeby byl wystawiany moze pomoze kastracja? pies
      wlasnie przechodzi najtrudniejszy etap w zyciu, jest jak nastolatek
      jesli chodzi o burze hormonalna.
      zycze szczescia :)
      • mysiam1 teorie itd. ;-) 17.07.09, 11:07
        Myślę, że dla każdego psa należy dobrać metodę wychowawczą
        indywidualnie ;-). U mojej terierki sprawdziło się to, co wyczytałam
        w "Okiem psa", natomiast panicznie bała się klikera (bo, jak
        przystało na psa "myśliwskiego", histerycznie reaguje na "dziwne"
        dźwięki ;-))) ). Nie zauważyłam u niej zachowań agresywnych z
        powodu ustawienia jej na samym końcu "hierarchii stada" - bo to tam
        jest miejsce psa, bez względu na to, ilu członków liczy rodzina i w
        jakim są wieku.

        Natomiast na moją bokserkę nie działa nic ;-)))). Kradnie jedzenie,
        ciągnie na smyczy, klikera najchętniej by zjadła, nigdy w swoim 3-
        letnim życiu nie próbowała nikim rządzić. Trzeba ją tylko chwalić i
        bardzo kochać, i nigdy nie krzyczeć. I naprawiać straty ;-))). To
        tak a propos miłości do bokserów autora wątku ;-)))).
    • pempek_of_the_world Re: Rozczarowałem się psem 02.08.09, 14:56
      Kurde ten kliker nawet dziala!!! Ten pies chyba zaczyna mnie lubic, no
      i ja powolutku go też. Jeszcze mu sie zdarza pokazac zabki, ale wtedy
      biore kliker do reki i piies patrzy na mnie jak w obrazek ;)
      Dziekuje za rady, razem z zona ukladamy psa i widac postepy! A i nasze
      stosunki sie poprawily. Ten pies nie jest taki glupi jak myslalem.
      • semi-dolce Re: Rozczarowałem się psem 02.08.09, 19:50
        :)

        Powodzenia :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka