alda75
23.08.09, 18:23
pożegnaam się z moją sunią 6letnią. miała wodobrzusze.
zapowiadało się coś innego. miała zabieg usuniecia płynów- sciągnęli
5l - więcej nie mogli.
to było w sobotę w środę już była jak balon.
wiecie co jest najgorsze - że nie chciała podejśc do weta ale ja ją
prosiłam, ona mi zaufała a ja zafundowałam jej zastrzyk śmierci
i z tym nie mogę się pogodzić. boże jak to boli. cały czas mam
wyrzuty sumienia. na jej myśl zaraz płaczę. nie potrafię znieść
myśli, że to ja zadecydowałam o jej życiu
minęlo już 1,5 tyg a ja nadal płaczę po kątach
ten ból mnie wykończy