Gość: Starobielszczanin
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.08.11, 08:04
Czy ktoś potrafi wytłumaczyć dlaczego mieszkańcy Starego Bielska MUSZĄ palić ogniska? Każdego pogodnego dnia, a szczególnie gdy temperatura zbliża się do 30 st. rozpalają co najmniej kilkanaście ognisk w całej dzielnicy a ponieważ leży ona w dolinie pomiędzy dwoma stokami nie ma przewiewu powietrza i dym długo utrzymuje się w miejscu. Nie można nawet otworzyć okna i trzeba siedzieć w nagrzanym mieszkaniu. Każdy, kto kiedykolwiek przejeżdża przez Stare Bielsko (szczególnie gdy wjeżdża ze Sarniego Stoku lub z Trzech Lipek) musi mieć wrażenie, że spogląda na indiańską wioskę. Nie ma wyjątków nawet w dni świąteczne, ostatnio 15 sierpnia i w niedzielę. I nie chodzi wcale o rodzinne pieczenie kiełbasy, raczej o tradycyjne palenie śmieci. A wczoraj jakiś idiota próbował spalić skoszoną trawę. Zakładając, że nie kosił w niedzielę, musiał ja skosić rano, trawa ledwo przeschła i wieczorem przy paleniu wyprodukowała ogromne ilości dymu. Smród wisiał w powietrzu nawet dziś rano.
Ciekawe, że żadne Gaje, Arki i inne ekologiczne oszołomstwo z takim zapałem ujmujące się za żabkami, karpiami, topolami nie zainteresuje się ochroną ludzi. Ale dla nich liczy się tylko obecność w mediach, nie różnią się niczym od polityków w tym względzie. Nie chroni też ludzi ustawa o tzw. „ochronie środowiska”, która dopuszcza spalanie odpadów pochodzenia organicznego. Więc matoł jeden z drugim spala w majestacie prawa mając w du..ie prawa ludzkie i boskie. Kiedyś przynajmniej w święto było by mu wstyd przed sąsiadami, teraz chamstwo nie cofnie się przed niczym, bo niby dlaczego.
Na koniec parę słów do was, drodzy sąsiedzi-barany. Mimo, że po Waszym podwórku nie hasają wesoło świnki jak dawniej a w obejściu stoi wypasiony 12- letni golf, mimo, ze ostatnią furkę gnoju wywieźliście już przed laty na pole a eternit z dachu do lasu, nie oznacza to, że wiocha i gnój całkowicie z Was wyszły. Po co dawać widoczny dowód swego buractwa i chamstwa, może lepiej wziąć pod uwagę, że nie jesteście sami we wsi. I nie licz prostaku na to, że jak zerwiesz się w niedzielę rano i palisz śmieci o 6.30 to nikt nie zauważy. A ponieważ na pewno masz się za żarliwego katolika jak 95% społeczeństwa i parę godzin później w ko-ściele pewnie najgłośniej drzesz ryja żeby wszyscy słyszeli jaki jesteś pobożny, to przypomnij sobie, że kiedyś nikt nie odważyłby się rozpalać ogniska w święto, żeby go ludzie nie obgadali i wszystkie pozory pobożności szlag trafia.