Dodaj do ulubionych

Coś na brzydką pogodę:)

29.05.02, 10:12
KKSF - Krótki Kurs Spławiania Frajerów

ON: Jestem fotografem. Szukałem takiej twarzy, jak twoja.
ONA: Jestem chirurgiem plastycznym. Szukałam takiej twarzy,
jak twoja.

ON: Cześć! My się znamy! Byliśmy raz czy dwa na randce...
ONA: To musiało być raz - nigdy nie popełniam dwa razy tego
- samego błędu.

ON: Myślę, że mógłbym cię uszczęśliwić.
ONA: A co? Wychodzisz?

ON: Co byś powiedziała, gdybym poprosił cię o rękę?
ONA: Nic. Nie umiem równocześnie mówić i śmiać się.

ON: Czy mógłbym dostać twój numer telefonu?
ONA: Czemu? Nie masz własnego?

ON: Nie sądzisz, że to przeznaczenie zetknęło nas ze sobą?
ONA: Nie, to był zwykły pech!

ON: Gdzie byłaś przez całe moje życie?
ONA: Chowałam się przed tobą.

ON: Czy my się już gdzieś nie widzieliśmy?
ONA: Tak, dlatego już tam nie chodzę.

ON: Czy to miejsce jest wolne?
ONA: Tak, a jeśli usiądziesz, to i to drugie też będzie!

ON: Dla ciebie poszedłbym na koniec świata!
ONA: A zostałbyś tam?

ON: Gdybym zobaczył cię nagą - pewnie umarłbym ze szczęścia.
ONA: Gdybym zobaczyła cię nago - umarłabym ze śmiechu.


Do apteki wszedl mezczyzna i poprosil o mozliwosc rozmowy z aptekarzem
mezczyzna. Kobieta w okienku :
- Prosze pana, nie zatrudniamy ani jednego mezczyzny. Wlascicielka
apteki jest moja siostra, ja natomiast jestem farmaceutka, w czym
moglabym pomoc?
- Prosze pani, mam jednak taka sprawe, ze wolalbym porozmawiac z
mezczyzna...
- Prosze pana, jestem dyplomowana farmaceutka i zapewniam pana,ze
podejde do sprawy absolutnie profesjonalnie, dyskretnie i
bezosobowo...
- Prosze pani, bardzo ciezko mi o tym mowic, naprawde wolalbym z
mezczyzna... Mam wielki klopot, poniewaz mam permanentna erekcje. Co
pani moglaby mi na to dac?
- Mmm... prosze poczekac chwilke, musze zapytac mojej siostry. Po
kilku
minutach wrocila:
- Prosze pana, naradzilysmy sie z siostra i wszystko, co mozemy panu
dac
to 1/3 udzialow w aptece, sluzbowy samochod i 5000 miesiecznej
pensji....

Zmiany w sposobie nauczania matematyki w USA:

Rok 1950
Tresc zadania: producent sprzedaje ciezarówke desek za 100 dolarów.
Jego koszt produkcji stanowi 4/5 ceny.
Pytanie: ile wynosi zysk?

Rok 1980 (okres bezstresowego wychowania)
Tresc zadania: producent sprzedaje deski za 100 dolarów, koszt
produkcji
wynosi 80 dolarów, a zysk 20 dolarów.
Pytanie: ile wynosi zysk? (instrukcja do zadania: nalezy podkreslic
liczbe 20

Rok 1990 (rosnaca niechec do matematyki)
Tresc zadania: wycinajac piekne drzewa, przedsiabiorca zarobil 20
dolarów.
Pytanie: jak oceniasz czlowieka zarabiajacego na zycie w ten sposób?
Jak czuja sie lesne zwierzatka: ptaki i wiewiórki, którym zniszczono
domki? (Uwaga! nie ma zlych odpowiedzi na te pytania)

Rok 2002
Tresc zadania: przedsiabiorca sprzedaje deski za 100 dolarów. Ich
koszt produkcji wynosi 120 dolarów.
Pytanie: jak firma konsultingowa Arthur Andersen wyliczyla zysk
producenta w wysokosci 60 dolarów?

Dyrektor do pracownika :
- "Panie, Pan wszystko robi powoli: powoli Pan mysli, powoli pisze,
powli mowi, powoli sie porusza !!! Czy jest cos co Pan robi szybko
?!"
- "Tak, szybko sie męcze..."

Ojciec miał dwóch synów: optymistę i pesymistę. Postanowił kupić im
prezenty.
Pesymiście kupił piłkę, samochodzik i klocki "LEGO".
Optymiście zaś kupił kupę świeżego, końskiego łajna. Chciał sprawdzić
ich
reakcję na otrzymane prezenty. Zamknął ich w oddzielnych pokojach i
wręczył
je synom.
Poszedł sprawdzić co u pesymisty...
Wchodzi do pokoju, a pesymista mówi: - Tato, coś ty mi za szmelc
kupił!
Klocki się nie układają, piłka się nie odbija, a samochodzik nie
jeździ!
Ojciec machnął ręką i poszedł sprawdzić co u optymisty. Wchodzi do
pokoju, a
optymista z uśmiechem na twarzy rozgrzebuje łajno, rozrzucając je we
wszystkie strony krzycząc: - Tato, ten koń musi tu gdzieś być!
****
Rozmawiaja dwaj dresiarze
- Ty, znasz takich: Bach, Mozart, Bethoveen?
- A co? Wk*** Cię?
- Nie, równi kolesie. Piszą melodyjki do komórek
****
Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam. Trzeba
podąć bilet do skasowania. Obok stoi mężczyzna. Jak się do niego
zwrócić?
"Ty", czy "Pan"? Autobus jest ekspresowy. Jeśli mężczyzna nie wysiadł
na
poprzednim przystanku znaczy, ze jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z
kwiatami - znaczy do kobiety. Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i
kobieta
jest piękna. W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety - moja żona i
moja
kochanka. Do mojej kochanki facet jechać nie może, bo ja do niej jade.
Znaczy, że jedzie do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków:
Waldemara i Piotra. Waldemar jest teraz w delegacji...
- Panie Piotrze, mógłby mi pan skasować bilet?
****
Z pamiętnika komunisty:
Pierwszy dzień: włączam radio - Lenin
drugi dzień: włączam telewizor - Lenin
trzeci dzień: czytam gazetę - Lenin
czwarty dzień: oglądam plakaty - Lenin
piąty dzień: boje się otworzyć konserwę
****
W szkole pani kazała narysować dzieciom swoich rodziców. Po chwili
podchodzi
do małego Jasia i pyta:
- Dlaczego twój tata ma niebieskie włosy?
- Bo nie było łysej kredki.
****
Przychodzi babcia do lekarza i mówi:
- Panie doktorze mam taki problem. Cały dzień "popierduję" sobie... To
znaczy chciałam powiedzieć puszczam gazy. No ale właściwie nie jest to
takie
straszne bo w ogóle ich nie słychać i nie śmierdzą. Powiem panu, że
odkąd
weszłam do pana gabinetu zdążyłam już puścić 20 o przepraszam 21 razy,
ale
pan i tak tego nie zauważył bo one są super cichutkie i absolutnie
bezwonne.
Prosiłabym jednak by pan mi coś zapisał bo to takie krępujące. Lekarz
bez
słowa wyciąga długopis i wypisuje receptę.
- Proszę brać te pastylki 3 razy dziennie i zgłosić się do mnie za
tydzień.
Za tydzień przychodzi babcia znowu i mówi:
- Panie doktorze! Całkowita tragedia! Wprawdzie nadal są całkowicie
bezgłośne, to jednak śmierdzą potwornie.
- No tak, jak na razie przywróciłem pani węch, teraz musimy popracować
nad
słuchem.
****
Jedzie gość zygzakiem... W końcu zatrzymuje go policjant i mówi:
- Prawo jazdy proszę!
- A co oddaliście mi?!!
****

Courtesy of Agfa:)

Pzdr:)























Obserwuj wątek
    • fibin Re: Coś na brzydką pogodę:) 29.05.02, 15:41
      Jest duza, podluzna i bardzo delikatna. Wyczuj palcem najwrazliwszy punkt,
      po czym ostroznie spenetruj wejscie. Powoli, bez pospiechu, choc tak bardzo
      chcialbys juz dostac sie do srodka...
      Siegnij paznokciem jak najdalej, jak najglebiej! Gdy poczujesz opor,
      przerwij na chwile. Daj odpoczac materii, ktorej dotykasz. Juz wiesz, od
      czego zaczac...
      Wyprostuj palce i jednym ruchem rozerwij kleista przeszkode. Trudno, musisz
      byc brutalny. Uzyj sily! Pokonaj opor! Serce wali Ci jak oszalale, masz
      miekkie nogi, trzesa Ci sie rece...
      Dajesz upust swej furii. Brawo! Rozerwales koperte z rachunkiem za telefon!
      *
      Oto ona. Czeka. Prowokuje do dzialania. Teraz wszystko zalezy od Ciebie.
      Zegnij cialo w palak i ugnij kolana. Obejmij ja mocno z obu stron. Podwin
      nogi i wsun sie w wolna przestrzen pod nia. Przylgnij do niej udami. Nie
      rozluzniajac uscisku, wykonaj kilka plynnych, posuwistych ruchow. Wepchnij
      sie glebiej. Teraz przytul ja mocno do piersi. Przesun sie nieco w prawo. I
      jeszcze troche. Dobrze! Naprzyj calym cialem. Masz ja na wprost - zimna,
      nieustepliwa... Nie przejmuj sie! Jestes panem sytuacji. Jeszcze tylko kilka
      intensywnych ruchow i... mozesz sobie pogratulowac! Udalo Ci sie usiasc za
      kierownica malego Fiata!
      *
      Niby zwyczajna szpara, a nie mozesz sie od niej oderwac. Wsuwasz palec.
      Miesci sie prawie caly. No tak, teraz nie da sie go wyciagnac z powrotem.

      Trzeba poslinic. Gmerasz palcem w lewo, w prawo... Wreszcie wyszedl.
      Ogladasz go z irytacja. Wokol paznokcia widac troche krwi. To przyspiesza
      podjecie decyzji. Boazeria nie ma prawa sie rozsychac! Jutro zadzwonisz do
      stolarza.
      *
      Rzucasz sie na nia gwaltownie. Nic z tego! Znow sie wymyka! Doganiasz,
      zaciskasz palce na wyzywajacych, sliskich kraglosciach, unieruchamiasz...
      Tak, za chwile bedzie Twoja... Nie, nadal walczy, broni sie, kaleczy Ci
      kciuki, drapie przeguby... Klniesz ,ale nie rezygnujesz. Ona musi zrozumiec,
      ze nie ma szans. Po rozpaczliwej szarpaninie przygniatasz ja ciezarem ciala
      i siegasz po noz. Na jego widok kapituluje, lezy potulna i gotowa na
      wszystko. Jest Twoja. Przez chwile napawasz sie zwyciestwem, a potem
      rzniesz,rzniesz, rzniesz... Mozesz byc z siebie dumny. Otwarcie puszki
      ruskich szprotek zajelo Ci tylko dwadziescia minut! Smacznego.

      Pzdr:)

    • Gość: Paweł Re: Coś na brzydką pogodę:) IP: *.bielsko.dialog.net.pl 31.05.02, 08:28
      Praktyczne rady dla kobiet ...
      Autor: Gość portalu: max7760
      Data: 17-04-2002 17:24 adres: 63.217.57.*


      --------------------------------------------------------------------------------
      Moja zona znalazla to na jakiejs stronie. Podobno autentyk! Zajebiste hehehe.
      Praktyczne rady z ksiażki "Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet żyjacych
      na wsi", wydanej w roku 1966.

      "Regularne oddawanie stolca, częste opróżnianie pęcherza też dodatnio wpływaja
      na samopoczucie kobiety".

      "Trzeba koniecznie i obowiazkowo mieć w domu oddzielna duża miednicę do mycia
      się i mniejsza miedniczkę do podmywania [...] Karmienie w miednicy
      prosiat,cielat lub kur jest niedopuszczalne".

      "Do wycierania nóg powinno się mieć ręcznik lub czysta sciereczkę. Nie można
      używać do tego celu scierek do garnków [...]"

      "W zasadzie powinno się chodzić jak najwięcej z goła głowa [...]Jednak do
      przyrzadzania posiłków i dojenia krów należy zakładać na głowę cienka
      chusteczkę".

      "Rozpowszechniło się obecnie noszenie butów gumowych - gumiaków. Są one
      niedrogie, łatwe do utrzymania w czystosci i praktyczne na błoto".

      "Pończochy i skarpety powinny być czyste, aby nie cuchnęły potem. Gdy się dra,
      trzeba je wycerować albo wprawić całe pięty, a nawet stopy z cholewki starej
      pończochy".

      "Częstosć zbliżeń małżeńskich jest zależna od wieku, temperamentu, stanu
      zdrowia, wykonywanej pracy itp. Nie ma co do tego jakichs szczególnych zaleceń
      poza tym, że najodpowiedniejsze sa godziny wieczorne przed snem, aby
      małżonkowie mogli wypoczać do rana. Strona kierujaca w intymnym życiu
      małżeńskim jest mężczyzna, bo tak jest zbudowany i takie już jest prawo
      przyrody".

      "Do obowiazków małżeńskich kobiety należy współuczestniczenie w zbliżeniu
      płciowym, a nawet troska o nadanie mu atrakcyjniejszej, bardziej estetycznej i
      higienicznej oprawy".

      "Środki zapobiegajace ciaży (srodki antykoncepcyjne) można nabyć w każdej
      aptece bez recepty, inne dla mężczyzn, a inne dla kobiet. Dla mężczyzn są
      osłonki gumowe czy nylonowe, tak zwane "prezerwatywy" [...] Lecz i ten
      środek nie jest całkowicie pewny, bo osłonka może pęknać".

      "Jak może maż dbać o żonę? Po pierwsze: nie ciagać żony bez
      nadzwyczajnej potrzeby do ciężkich prac w polu i w obejsciu. Weźmy przykładowo
      nakładanie na wóz gnoju lub
      rozrzucanie go po polu".

      "Majtki powinna nosić w zimie i w lecie każda kobieta, młoda czy stara. Chronią
      one organy rodne kobiety przed przeziębieniem i przed dostaniem się do nich
      kurzu z różnymi zarazkami [...] Można sobie u kupnych majtek podłużyć nogawki
      doszywajac kawałki ze starych tegoż koloru lub dorobić szydełkiem czy na
      drutach [...] Majtki powinny być zawsze czyste. Aby się w kroku szybko nie
      zabrudziły i nie cuchnęły moczem, nie trzeba po oddaniu moczu podrywać się za
      prędko, ale osuszyć krocze specjalnym papierem higienicznym, lignina czy
      kawałkiem starej, czystej szmatki".

      "Podajemy jeszcze jeden prosty i wygodny sposób urzadzenia sobie kapieli,
      mianowicie w mocnym plastykowym worku przeciwmolowym. W kaciku do mycia albo
      wprost w izbie, a w lecie nawet w jakiejś zamkniętej sieni, drewutni czy
      stodole rozebrać się i wejsć do tego plastykowego worka ustawionego dnem na
      podłodze lub na ziemi i zawiniętego jak do wsypania do worka pierwszego koszyka
      ziemniaków".

      "Bardzo zalecane jest np. stosowanie zamiast kremu swieżo wytopionego smalcu
      (nie solonego!). Podobno w wielu krajach kobiety używaja go z powodzeniem".

      "Jeśli ma się zapalenie warg dolnych (sromowych) [...]"

      "Praktyczne mężatki przygotowują sobie czyściutką szmatkę lub specjalny miękki
      ręcznik do wytarcia się od dołu zaraz po stosunku z mężem (ruchem w tył ciała),
      by nie wycierać się koszula i nie brudzić poscieli".

      "Po umyciu twarzy należy oczy tylko wysuszyć ręcznikiem, przykładając go lekko
      do oczu. Nie wolno ich trzeć ręcznikiem czy wgniatać".

      "[...] podpaski można nabyć gotowe, ale każda kobieta może sobie także je bez
      żadnego kosztu sama uszyć [...] Podpaski trzeba często zmieniać - bardzo
      niezdrowo i nieprzyjemnie jest nosić zbyt mokre czy zaschnięte. Zdjęte podpaski
      moczy się w zimnej wodzie przez kilka godzin, potem płucze, pierze mydłem w
      goracej wodzie i wygotowuje. Idąc w gości lub w drogę, trzeba wziać z sobą
      podpaskę na zmianę. Aby brudnej nie nosić ze sobą, zrobić na drogę taką, którą
      można by zakopać lub wyrzucić do ustępu".

      "Głowę należy myć przynajmniej co 2-3 tygodnie specjalnym szamponem do włosów
      lub delikatnym mydłem [...] Gnidy - bardzo szpeca kobietę, bo są jakby
      szyldzikiem z napisem, że we włosach jest albo było robactwo".

      "Nie powinno się trzymać w jamie ustnej zepsutych zębów ani korzeni - trzeba je
      usunać [...] Gdy nie ma własnych zębów, powinno się wstawić zęby sztuczne".

      "W lecie dobrze jest zwilżyć piasek czy trociny wrzatkiem odchody drobiu wnosi
      się potem do sieni i do izby. W dodatku w lecie sciągają do tych resztek chmary
      much z całej okolicy, cisnac się drzwiami i oknami do kuchni,
      gdzie z nogami umazanymi w kurzym pomiocie łaża po naszym jedzeniu i wpadają w
      garnki [...] Nie można pozwolić na to, by tuż przed progiem dzieci załatwiały
      swoje potrzeby naturalne".

      "Ustęp w obejsciu potrzebny jest bardzo domownikom, a przede wszystkim
      kobietom, które bardziej narażone są na zaziębienie przy załatwianiu swojej
      potrzeby na dworze. Brak ustępu źle działa także na samopoczucie kobiety, bo
      zamiast wygodnie usiąść w ustępie, musi się rozgladać, aby jej kucającej ktoś
      nie naszedł. A i muchy przylatujące wprost z ludzkich, nie zakrytych, odchodów -
      najpierw kobiecie przy garnkach dokuczaja. Kobieta, czując się odpowiedzialna
      za zdrowie rodziny i swoje, powinna być stanowcza w domaganiu się, żeby przy
      jej obejściu stał odpowiedni, szczelnie zbudowany ustęp zamykany, zakryty od
      dołu, aby wiatr nie podwiewał i muchy nie miały dostępu".

      "Dorosłej, zdrowej osobie można zrobić lewatywę nawet w pozycji zgiętej jak do
      kopania ziemniaków. Po mniej więcej 5 minutach chory oddaje stolec".

      "[...] muchy świetnie łapią się w zawieszoną na noc u pułapu izby miotłę z
      bylicy, pokropiona mlekiem lub serwatką. W nocy wszystkie muchy wejdą w bylicę,
      rano, skoro swit, trzeba na nia od dołu naciagnać worek, razem z nim zdjać
      bylicę z gwoździa i oblać wrzatkiem".

      "Wesz łonowa, zwana "mendewesz", oblepia skórę owłosiona w dolnej części ciała;
      łatwo ja skąds przywlec do domu, ale i łatwo wytępić, posypując miejsca przez
      nia zaatakowane azotoksem lub nacierajac octem sabadylowym

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka