Dodaj do ulubionych

Albrecht - wytłumacz dlaczego państwo narodowe ...

IP: *.bielsko.msk.pl 19.03.05, 12:34
Albrecht wytłumacz wreszcie co dla Ciebie znaczy to co bredzi
Makłowicz: "Państwo narodowe jest dla mnie czymś wysoce obrzydliwym."- R.
Makłowicz
Obserwuj wątek
    • teschiner Re: Albrecht - wytłumacz dlaczego państwo narodow 19.03.05, 20:03
      Gość portalu: Narodowiec napisał(a):

      > Albrecht wytłumacz wreszcie co dla Ciebie znaczy to co bredzi
      > Makłowicz: "Państwo narodowe jest dla mnie czymś wysoce obrzydliwym."- R.
      > Makłowicz


      pomyśl! pomyśl!
    • Gość: kucharz Re: Albrecht - wytłumacz dlaczego państwo narodow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 22:18
      A czy chodzi tu o wybitnego znawcę kuchni Roberta Makłowicza????
      • tomek9991 Hm 19.03.05, 23:16
        Znawcy kuchni tak, państw nie.
        Każde państwo musi mieć silny punkt "zaczepienia", np. Austro-Węgry
        charyzmatyczną osobę cesarza Franciszka Józefa.
        Wtedy państwo wielonarodowe może przetrwać. I dlatego ludzie wspominają z
        sentymentem jego czasy.
        Lecz takiego przywódcy w Europie nie ma i nie będzie.
        Czyli pozostają nam państwa narodowe, oparte o dominację jednej grupy
        narodowościowej.
        Jeśli mniejszości narodowe w takim państwie maja zagwarantowane prawa, to nie ma
        się do czego przyczepić. Takie państwo narodowe jest trwałe, odporne na ataki
        sąsiadów.
        Pokazują to przykłady Francji, Niemiec, Włoch itd.
        • tomek9991 Każdy powinien robić to, co umie najlepiej 19.03.05, 23:23
          Np. Makłowicz gotować, nie politykować.

          Osobom narzekającym na Polskę i jej stosunek do mniejszości narodowych polecam
          Francję, gdzie każdy obywatel jest automatycznie Francuzem i żadnych mniejszości
          narodowych nie ma.
          Kiedy Rosjanie zarzucili Łotwie dyskryminację mieszkających tam Rosjan, bo we
          wszystkich szkołach na Łotwie wprowadzono zasadę, iż 60% zajęć musi być
          prowadzone po łotewsku,
          paryski "Le Figaro" zauważył, iż we Francji nie ma ani jednej szkoły
          z innym obowiązkowym językiem wykładowym niż francuski.
          • mcmaxim Re: Każdy powinien robić to, co umie najlepiej 20.03.05, 20:13
            maklowicz ma dokladnie takie samo prawo wypowiadac sie w kwestiach politycznych co ty, tomek. wyraza swoja opinie, odnoszac sie wlasnie do czasow CK monarchii - czego nie ukrywa - a albrecht ma podobnaezdanie, zreszta ja rowniez :-)
            • albrecht1 Re: Każdy powinien robić to, co umie najlepiej 20.03.05, 21:46
              I dokładnie o to chodzi :-).
          • albrecht1 Re: Każdy powinien robić to, co umie najlepiej 20.03.05, 21:56
            tomek9991 napisał:

            > Np. Makłowicz gotować, nie politykować.

            Tak, tak, pisarze do piór, studenci do nauki, robotnicy do łopaty, bezrobotni
            po zasiłek, a kobiety i Makłowicz do garów. Niech każdy pilnuje swojego miejsca
            w szeregu i w kolektywie.
            • tomek9991 Hmm 21.03.05, 13:25
              Ma prawo się wypowiadać. Ja mam prawo go krytykować.
              • albrecht1 Re: Hmm 21.03.05, 16:52
                To po co piszesz "Każdy powinien robić to, co umie najlepiej. Np. Makłowicz
                gotować, nie politykować."
                W tym stwierdzeniu zawarta jest nagana, że Makłowicz w ogóle śmiał zabrać głos.
                • tomek9991 Re: Hmm 21.03.05, 17:01
                  Jesteś przewrażliwiony.
                  • mcmaxim Re: Hmm 21.03.05, 21:56
                    nie. to ty jestes zbyt radykalny.
                • wikin Re: Hmm 21.03.05, 20:39
                  no mniejsza o to czy makłowicz powinien siedzieć w garach czy też nie
                  ale chętnie bym posłuchał uzasadnienia dlaczego państwo narodowe jest czymś
                  obrzydliwym
                  • mcmaxim Re: Hmm 21.03.05, 22:04
                    moze ja odpowiem, bo tez poczuwam sie wywolany do tablicy, jako popierajacy to stwierdzenie. niestety musze stwierdzic, ze z powodu unarodowienia panstwa polskiego (i nie tylko tego) ciezko jest dzisiaj o kraj nienarodowy - ocyzwiscie mowie o cywilizowanej europie (pomijajac FR). po II WS panstwa europy, szczegolnie srodkowej, zostaly w olbrzymim stopniu zhomogenizowane. wyrugowano w znakomitej czesci mniejszosci (bedace gdzieniegdzie w danym panstwie nawet wiekszosciami miejscowymi), reszte asymilowano. dlatego dzisiaj ciezko walczyc o cos, co weszlo w stan agonii z rozpadem CK AW, a zmarlo ostatecznie z koncem II WS. jednakze rozumiem podejscie maklowicza tak, ze on teskni za pluralizmem narodowosciowym jaki panowal wlasnie w monarchii habsburskiej, gdzie nie bylo sytuacji, ze dany narod jest "posiadaczem" danej ziemi - danego panstwa, i reszta to goscie; w CK AW kazdy byl wpierw poddanym cesarza, a dopiero potem - wedlug jezyka - niemcem, polakiem, chorwatem, czechem, wegrem... istotne, jakim byl obywatelem, a nie z ktorego szczepu pochodzil.
                    • albrecht1 Re: Hmm 21.03.05, 22:19
                      Dla uzupełnienia tego co napisał Max dodam dwie rzeczy: jedna to tragiczna w
                      skutkach wojna w b. Jugosławii, marzenia o Wielkiej Serbii, Wielkiej Chorwacji
                      i wielkim g... czegoś tam jeszcze. W tej całej wielkości doszło do poniżenia
                      samego człowieka, rozbicia i dosłownie spalenia, tej mozaiki narodowosciowej
                      jaką była Bośnia, ale tez Serbia czy Chorwacja.
                      Druga rzecz, to to co stało się u nas, tutaj w ostatnich trzech latach.
                      Najpierw w maju 2002 r. zapytano kazdego z nas kim się czuje, jaka jest jego
                      narodowość. Następnie po 3 latach, to samo państwo zanegowało wybór blisko 200
                      tys. swoich obywateli, uznając ze ich po prostu nie ma. To tak jakby zanegować
                      istnienie miasta wielkości Bielska-Białej.
                      I dlatego, podobnie jak dla Roberta Makłowicza, państwo narodowe jest dla mnie
                      czymś wysoce obrzydliwym.
                      • wikin Re: Hmm 22.03.05, 00:02
                        albrecht1 napisał:

                        > Dla uzupełnienia tego co napisał Max dodam dwie rzeczy: jedna to tragiczna w
                        > skutkach wojna w b. Jugosławii, marzenia o Wielkiej Serbii, Wielkiej
                        Chorwacji
                        > i wielkim g... czegoś tam jeszcze. W tej całej wielkości doszło do poniżenia
                        > samego człowieka, rozbicia i dosłownie spalenia, tej mozaiki narodowosciowej
                        > jaką była Bośnia, ale tez Serbia czy Chorwacja.

                        wyciągasz skrajne przypadki
                        poza tym wydarzenia w jugosławii mają szersze niż tylko narodowe podłoże
                        państwa europejskie mniej lub bardziej narodowe po klęsce poszukiwań
                        przestrzeni dla narodu niemieckiego przestały wykazywać zainteresowanie wojnami
                        narodów
                        państwa nie-narodowe XX w. też nie mają czystych rąk, co powiesz o takim ZSRR ?

                        > Druga rzecz, to to co stało się u nas, tutaj w ostatnich trzech latach.
                        > Najpierw w maju 2002 r. zapytano kazdego z nas kim się czuje, jaka jest jego
                        > narodowość. Następnie po 3 latach, to samo państwo zanegowało wybór blisko
                        200
                        > tys. swoich obywateli, uznając ze ich po prostu nie ma. To tak jakby
                        zanegować
                        > istnienie miasta wielkości Bielska-Białej.

                        problemy z uznaniem subiektywnych odczuć i praw do samostanowienia nie dotyczą
                        tylko takich organizmów jak państwa (narodowe w szczegóności), jednak to
                        państwa mają realny wpływ na ich uznawanie bądź nie
                        ponadnarodowy trybunał w strasburgu też nie palił się do uznawania narodu
                        śląskiego i pozostawił państwu polskiemu rostrzygnięcie tego problemu
                        a taki RAS, który podobno nie jest organizacją narodową, ignoruje subiektywne
                        poczuwanie się mieszkańców BB do własnej tożsamości i własnego regionu
                        podbeskidzia uznając, że zgodnie z historią nie mają do tego prawa
                        • albrecht1 Re: Hmm 22.03.05, 20:48
                          wikin napisał:

                          > narodów
                          > państwa nie-narodowe XX w. też nie mają czystych rąk, co powiesz o takim
                          ZSRR ?

                          Trudno nazwać tamten organizm państwem nie narodowym. Przecież tak naprawdę
                          było to kolejne wcielenie największego państwa kolonialnego na świecie. I było
                          to państwo Rosjan. Wystarczy wspomnieć, że w każdej republice obok języka
                          miejscowego, drugim oficjalnym był rosyjski.


                          > problemy z uznaniem subiektywnych odczuć i praw do samostanowienia nie
                          dotyczą
                          > tylko takich organizmów jak państwa (narodowe w szczegóności), jednak to
                          > państwa mają realny wpływ na ich uznawanie bądź nie

                          Oczywiście, ale trzeba byc konsekwentnym. Jesli zadałao się pytanie, licząc się
                          z mozliwą odpowiedzią, to potem trudno udawać, że nie słyszało się odpowiedzi.
                          To trochę bardziej niz nie poważne. W takim układzie może lepiej byłoby od razu
                          odgórnie zadekretować kto kim jest i po sprawie.

                          > ponadnarodowy trybunał w strasburgu też nie palił się do uznawania narodu
                          > śląskiego i pozostawił państwu polskiemu rostrzygnięcie tego problemu

                          Lecz wyraźnie zaznaczył, ze nie neguje istnienia takowej nacji.


                          > a taki RAS, który podobno nie jest organizacją narodową, ignoruje subiektywne
                          > poczuwanie się mieszkańców BB do własnej tożsamości i własnego regionu
                          > podbeskidzia uznając, że zgodnie z historią nie mają do tego prawa.

                          Raczej RAŚ, kwestionuje narzucanie tej nazwy wszystkim obszarom dawnego
                          województwa i zgodnie z historią jest to co najmniej śmieszne, ale jak ktoś
                          chce proszę bardzo. Królewiec tez można nazywać Kaliningrad. Jeszcze nie
                          spotkałem się z uchwałą RAŚ, zakazująca używania nazwy Podbeskidzie komukolwiek.
                          • wikin Re: Hmm 22.03.05, 21:13
                            albrecht1 napisał:

                            > Trudno nazwać tamten organizm państwem nie narodowym. Przecież tak naprawdę
                            > było to kolejne wcielenie największego państwa kolonialnego na świecie. I
                            było
                            > to państwo Rosjan. Wystarczy wspomnieć, że w każdej republice obok języka
                            > miejscowego, drugim oficjalnym był rosyjski.

                            jednak reżim ten nie zwalczał za narodowość, tylko za niechęć do
                            podporządkowania się nowym rozwiązaniom, do łagrów trafiało nie mniej rosjan
                            niż innych nacji, a to że niektóre narody - szczególnie polacy i na kaukazie -
                            były niereformowalne to cierpialy bardziej
                            przez długie lata tym państwem rządzili ukrainiec i gruzin
                            owszem rosyjski, podobnie jak niemiecki w AW, był drugim językiem oficjalnym,
                            ale tylko tak można było zapewnić swobodną komunikację między poszczegónymi
                            częsciami imperium

                            > Raczej RAŚ, kwestionuje narzucanie tej nazwy wszystkim obszarom dawnego
                            > województwa i zgodnie z historią jest to co najmniej śmieszne, ale jak ktoś
                            > chce proszę bardzo. Królewiec tez można nazywać Kaliningrad. Jeszcze nie
                            > spotkałem się z uchwałą RAŚ, zakazująca używania nazwy Podbeskidzie
                            komukolwiek

                            nie mniej jednak RAS snuje plany podziału miasta BB i kreśli wizje śląska z
                            częścią miasta, choć ma świadomość, że mieszkańcy miasta nie są chętni takiemu
                            rozwiązaniu
                            na dzień dzisiejszy uchwały RAS mają taką samą moc prawną, jak twoje posty że
                            nazwa podbeskidzie to potworek językowy, więc ich podejmowanie nie miałoby
                            żadnego sensu
                            • albrecht1 Re: Hmm 23.03.05, 06:19
                              wikin napisał:

                              > jednak reżim ten nie zwalczał za narodowość, tylko za niechęć do
                              > podporządkowania się nowym rozwiązaniom, do łagrów trafiało nie mniej rosjan
                              > niż innych nacji, a to że niektóre narody - szczególnie polacy i na kaukazie -

                              > były niereformowalne to cierpialy bardziej

                              Najwyraźniej Tatarów krymskich czy Czeczeńców nie dało się zreformować wcale,
                              dlatego wywieziono całe narody. W Polsce, na mniejszą skalę w latach 40-tych
                              wywieziono Łemków, Ukraińców i Niemców.



                              > nie mniej jednak RAS snuje plany podziału miasta BB i kreśli wizje śląska z
                              > częścią miasta, choć ma świadomość, że mieszkańcy miasta nie są chętni
                              takiemu
                              > rozwiązaniu
                              > na dzień dzisiejszy uchwały RAS mają taką samą moc prawną, jak twoje posty że
                              > nazwa podbeskidzie to potworek językowy, więc ich podejmowanie nie miałoby
                              > żadnego sensu

                              Nalezy jednak pamiętać, że tu nie chodzi o RAŚ, który liczy sobie ok 6 tys.
                              członków, i jego uchwały. Tu chodzi o oficjalna politykę państwa, które za
                              nasze pieniądze urządza spis powszechny, a potem wyniki tego spisu po prostu
                              neguje lub zgoła fałszuje, wydajac akty prawne- ustawy, w których lekceważy
                              sobie blisko 200 tys. swoich obywateli. To nie jest już kwestia postów na
                              forum, ale sposobu funkcjonowania państwa w którym żyjemy. Dziś pomija się
                              Ślązaków, a jutro kogo? Może samotne matki, może drobnych przedsiębiorców, albo
                              wyznawców innych religii, a może wyborców ktorzy "nie wiedzą na kogo powinni
                              głosować" więc wybierze się za nich, a głosy oddane na "niesłusznych
                              kandydatów" zostaną anulowane?
                              • wikin Re: Hmm 23.03.05, 10:03
                                albrecht1 napisał:

                                > Najwyraźniej Tatarów krymskich czy Czeczeńców nie dało się zreformować wcale,
                                > dlatego wywieziono całe narody. W Polsce, na mniejszą skalę w latach 40-tych
                                > wywieziono Łemków, Ukraińców i Niemców.

                                nie zmienia to faktu, że nie było to państwo odwołujące się do wartości
                                narodowych i oparte na jednym narodzie (no chyba że sowieckim)
                                nie wszystkie narody cieszyły się uznaniem, ale te wybrane miały dość szeroką
                                swobodę kulturalną

                                > Nalezy jednak pamiętać, że tu nie chodzi o RAŚ, który liczy sobie ok 6 tys.
                                > członków, i jego uchwały. Tu chodzi o oficjalna politykę państwa, które za
                                > nasze pieniądze urządza spis powszechny, a potem wyniki tego spisu po prostu
                                > neguje lub zgoła fałszuje, wydajac akty prawne- ustawy, w których lekceważy
                                > sobie blisko 200 tys. swoich obywateli. To nie jest już kwestia postów na
                                > forum, ale sposobu funkcjonowania państwa w którym żyjemy. Dziś pomija się
                                > Ślązaków, a jutro kogo? Może samotne matki, może drobnych przedsiębiorców,
                                albo
                                >
                                > wyznawców innych religii, a może wyborców ktorzy "nie wiedzą na kogo powinni
                                > głosować" więc wybierze się za nich, a głosy oddane na "niesłusznych
                                > kandydatów" zostaną anulowane?

                                nie przeczę że państwo powinno się liczyć odczuciami subiektywnymi obywateli,
                                niezgodnymi z jego stanowiskiem
                                tylko zwracam uwagę, że jest to wada nie tylko państw narodowych, nie-
                                narodowych, ale i innych organizacji, reprezentujących określone cele i interesy
                                • albrecht1 Re: Hmm 23.03.05, 19:42
                                  wikin napisał:

                                  > nie przeczę że państwo powinno się liczyć odczuciami subiektywnymi obywateli,
                                  > niezgodnymi z jego stanowiskiem
                                  > tylko zwracam uwagę, że jest to wada nie tylko państw narodowych, nie-
                                  > narodowych, ale i innych organizacji, reprezentujących określone cele i
                                  interes
                                  > y

                                  W naszym obszarze, tak małej ojczyzny, jak i w skali państwa, właśnie idea
                                  państwa narodowego narobiła sporo złego i może też z uwagi na owe subiektywne
                                  odczucia jako obywatela i miejsce w którym przyszło mi zyć, wraz z jego
                                  historią, identyfikuję się z wypowiedzią Makłowicza.
                                  • wikin Re: Hmm 24.03.05, 08:42
                                    albrecht1 napisał:

                                    > W naszym obszarze, tak małej ojczyzny, jak i w skali państwa, właśnie idea
                                    > państwa narodowego narobiła sporo złego i może też z uwagi na owe subiektywne
                                    > odczucia jako obywatela i miejsce w którym przyszło mi zyć, wraz z jego
                                    > historią, identyfikuję się z wypowiedzią Makłowicza.

                                    owszem nacjonalizmy, a nie same państwa narodowe, wyrządziły wiele złego
                                    jednak pamiętaj, że przykładowo podział wzdłuż śląska cieszyńskiego, który
                                    naruszył tę lokalną społeczność, był spowodowany przez czynniki narodowe, ale
                                    gospodarcze
                                    natomiast w skali państwa (polskiego) jedną z największych tragedii był
                                    rozbiory - cios zadany przez m.in. wówczas nie-narodowe królestwo prus i
                                    wielonarodową monarchię
                                    • albrecht1 Re: Hmm 24.03.05, 20:37
                                      wikin napisał:

                                      > owszem nacjonalizmy, a nie same państwa narodowe, wyrządziły wiele złego

                                      U podłoża takich państw zawsze leżał nacjonalizm i to taki o jakim pisał
                                      mcmaxim- dla nacji dominującej jest miejsce, dla pozostałych juz nie bardzo.
                                      Same państwa również zrobiły wiele złego, u nas choćby przekonanie o całkowicie
                                      jednorodnej strukturze narodowej kraju, co było lansowane przez blisko pół
                                      wieku.

                                      > natomiast w skali państwa (polskiego) jedną z największych tragedii był
                                      > rozbiory - cios zadany przez m.in. wówczas nie-narodowe królestwo prus i
                                      > wielonarodową monarchię

                                      Mylisz się. Po pierwsze XVIII wiek, to nie jest czas pojmowania narodu w tym
                                      sensie co dziś. To zjawisko zrodziło się dopiero w XIX wieku.
                                      Po drugie ówczesna Rzeczpospolita Obojga Narodów, to państwo wielonarodowe,
                                      które pod pojęciem Polaka pojmowała wszystkich obywateli - zarówno, w
                                      dzisiejszym znaczeniu Polaków, ale też Niemców (vide przykład Gdańska), Ormian,
                                      Litwinów, Rusinów, etc. Zresztą upadek szlacheckiego państwa spowodowany był w
                                      głównej mierze słabością wewnętrzną i niefrasobliwością władców, np. Jan III
                                      Sobieski zupełnie niepotrzebnie zaplątał Polskę w 18 lat wojny z Turcją, choć
                                      dziś sławi się go głównie za odsiecz wiedeńską. Zresztą czemu się dziwić
                                      sąsiadom, skoro praktyka wykorzystywania słabości sąsiadów była dosyć
                                      powszechną w tamtym czasie.
                                      Niemniej zgodzę się, że dla Rzeczpospolitej była to tragedia i upadek wielkiego
                                      niegdyś kraju.
                                      • wikin Re: Hmm 25.03.05, 22:52
                                        albrecht1 napisał:

                                        > Mylisz się. Po pierwsze XVIII wiek, to nie jest czas pojmowania narodu w tym
                                        > sensie co dziś. To zjawisko zrodziło się dopiero w XIX wieku.
                                        > Po drugie ówczesna Rzeczpospolita Obojga Narodów, to państwo wielonarodowe,
                                        > które pod pojęciem Polaka pojmowała wszystkich obywateli - zarówno, w
                                        > dzisiejszym znaczeniu Polaków, ale też Niemców (vide przykład Gdańska),
                                        Ormian,
                                        > Litwinów, Rusinów, etc. Zresztą upadek szlacheckiego państwa spowodowany był
                                        w
                                        > głównej mierze słabością wewnętrzną i niefrasobliwością władców, np. Jan III
                                        > Sobieski zupełnie niepotrzebnie zaplątał Polskę w 18 lat wojny z Turcją, choć
                                        > dziś sławi się go głównie za odsiecz wiedeńską. Zresztą czemu się dziwić
                                        > sąsiadom, skoro praktyka wykorzystywania słabości sąsiadów była dosyć
                                        > powszechną w tamtym czasie.
                                        > Niemniej zgodzę się, że dla Rzeczpospolitej była to tragedia i upadek
                                        wielkiego
                                        > niegdyś kraju.

                                        niezupełnie
                                        XIX-wieczny kształtujący się naród polski za największą swoją tragedię uważał
                                        utratę swego państwa
                    • wikin Re: Hmm 21.03.05, 23:16
                      mcmaxim napisał:

                      > moze ja odpowiem, bo tez poczuwam sie wywolany do tablicy, jako popierajacy
                      to
                      > stwierdzenie. niestety musze stwierdzic, ze z powodu unarodowienia panstwa
                      pols
                      > kiego (i nie tylko tego) ciezko jest dzisiaj o kraj nienarodowy - ocyzwiscie
                      mo
                      > wie o cywilizowanej europie (pomijajac FR). po II WS panstwa europy,
                      szczegolni
                      > e srodkowej, zostaly w olbrzymim stopniu zhomogenizowane. wyrugowano w
                      znakomit
                      > ej czesci mniejszosci (bedace gdzieniegdzie w danym panstwie nawet
                      wiekszosciam
                      > i miejscowymi), reszte asymilowano. dlatego dzisiaj ciezko walczyc o cos, co
                      we
                      > szlo w stan agonii z rozpadem CK AW, a zmarlo ostatecznie z koncem II WS.
                      jedna
                      > kze rozumiem podejscie maklowicza tak, ze on teskni za pluralizmem
                      narodowoscio
                      > wym jaki panowal wlasnie w monarchii habsburskiej, gdzie nie bylo sytuacji,
                      ze
                      > dany narod jest "posiadaczem" danej ziemi - danego panstwa, i reszta to
                      goscie;
                      > w CK AW kazdy byl wpierw poddanym cesarza, a dopiero potem - wedlug jezyka - n
                      > iemcem, polakiem, chorwatem, czechem, wegrem... istotne, jakim byl
                      obywatelem,
                      > a nie z ktorego szczepu pochodzil.

                      jakoś ci poddani cesarza niespecjalnie po zakończeniu I WS palili się do
                      odtwarzania swojego raju, nawet mający naczelną rolę austriacy, a unikalna była
                      bielska deklaracja lojalności
                      • mcmaxim Re: Hmm 22.03.05, 08:18
                        bo np. polak myslal o niedzieli (kiepsko pojmowanej wolnosci...), a w sobote mu leb urzneli (nim sie ta wolnoscia nacieszyl, wybuchla II WS...).
                        no coz, nie mozna winic ludzi, ze chcieli zobaczyc jakby to bylo wedlug hasla "ja sam!" - ale mozna ich winic, ze po klesce tego hasla nie wrocili do poprzedniej koncepcji.
                        • wikin Re: Hmm 22.03.05, 20:53
                          mcmaxim napisał:

                          > bo np. polak myslal o niedzieli (kiepsko pojmowanej wolnosci...), a w sobote
                          mu
                          > leb urzneli (nim sie ta wolnoscia nacieszyl, wybuchla II WS...).
                          > no coz, nie mozna winic ludzi, ze chcieli zobaczyc jakby to bylo wedlug
                          hasla "
                          > ja sam!" - ale mozna ich winic, ze po klesce tego hasla nie wrocili do
                          poprzedn
                          > iej koncepcji.

                          polaków nie mieszajmy, bo ich sytuacja była nieco odmienna od reszty narodów
                          AW, ledwie skrawek państwa polskiego leżał w AW, a terytorium państwa polskiego
                          było przedmiotem roszczeń dwóch innych sąsiadów-zaborców

                          nie bardzo widzę by państwa węgierskie, austriackie, czeskie były taką klęską,
                          że należołyby wracać do dawnej wspólnoty
                          z kolei chorwaci, słoweńcy próbowali wspólnego państwa z innymi i widać jak się
                          skończyło
                          a niby co takiego dałby narodom europy środkowej powrót do wspólnego państwa?
                          nie sądzę by ochroniłoby je to przed konsekwencjami jałty

                          pomijając fakt, że w penym sensie niemal wszystkie narody cesarza w II połowie
                          XXw. zerwały z hasłem "ja sam!" i wcale to nie było takie dla nich dobre
                          • mcmaxim Re: Hmm 22.03.05, 22:46
                            ehm, jedno co musze jednak przyznac, to to ze pilsudski dazyl ku utworzeniu federacji srodkowoeuropejskiej, i pewnie gdyby pozyl jesio pare lat to taka pra-UE by powstala - ze strachu przed stalinem z jednej strony, i hitlerem z drugiej.
                            • albrecht1 Re: Hmm 23.03.05, 06:21
                              Chyba nie, ta koncepcja posypała się po klęsce państwa Petlury.
                    • tomek9991 Re: Hmm 22.03.05, 11:31
                      w CK AW
                      kazdy byl wpierw poddanym cesarza, a dopiero potem - wedlug jezyka - niemcem,
                      polakiem, chorwatem, czechem, wegrem... istotne,
                      jakim byl obywatelem, a nie z ktorego szczepu pochodzil.



                      Dotyczyło to tylko części austriackiej monarchii. W części węgierskiej
                      przymusowo madziaryzowano mniejszości i np. Słowacy byli prześladowani
        • slezan Re: Hm 29.03.05, 21:52
          "Jeśli mniejszości narodowe w takim państwie maja zagwarantowane prawa, to nie
          ma
          się do czego przyczepić. Takie państwo narodowe jest trwałe, odporne na ataki
          sąsiadów.
          Pokazują to przykłady Francji, Niemiec, Włoch itd."

          No to zastanówmy się nad treścią tej wypowiedzi. Zacznijmy od tego, czy w
          takiej Francji mniejszości narodowe mają zagwarantowane prawa - sam autor postu
          w innych wypowiedziach daje odpowiedź negatywną (choć można uznać, że miałyby
          zagwarantowane prawa, ale zdaniem panstwa francuskiego nie istnieją).
          A teraz zastanówmy się jak często wymienione państwa, odkąd stały się państwami
          narodowymi, traciły część terytorium lub były okupowane.
    • Gość: krzysztof Państwo to naród ! IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 24.03.05, 10:23
      Państwo tworzy jakaś grupa osób, to nie jest byt niezależny !
      Grupą zamieszkującą państwo jest naród !
      Polskę zamieszkuje w większości naród polski. Stąd nazwa. Wzięła się od grupy
      polan, którzy zamieszkali pewne terytorium i nazwali go Polską. Przynależą oni
      do tej ziemi tak jak ona do nich.
      Faktem jest, że są tez mieszkańcy tego kraju innych narodowości (mniejszość
      niemiecka, litewska, ukraińska i inne). Ale to nie znaczy, że nie mogą w tym
      kraju żyć i rozwijać się.
      Nie rozumiem Makowicza i Ciebie Albrecht > Dlaczego państwo narodowe jest czymś
      wysoce obrzydliwym ?
      Jeśli naród jest w porządku to i Państwo jest OK.
      Państwo to naród i (zwykle) naród to Państwo.
      Więc nie widze w tym jakiejś szczególnej obrzydliwości.
      • albrecht1 Re: Państwo to naród ! 24.03.05, 20:46
        Państwo to niekoniecznie naród. Tak było w strukturach dawnej CK Monarchii, a
        dziś jest np. w USA, Kanadzie czy Australii.
        Obrzydliwość państwa narodowego, to burzenie wypracowanego przez pokolenia
        porządku, w imię nowych haseł gdzie nie ma miejsca dla wszystkich
        dotychczasowych mieszkańców właśnie ze względu na narodowość, to stawianie
        sztucznych barier, które więcej szkodzą niż przynoszą korzyści. Zobacz co dziś
        zostało z dawnego Cieszyna i co dała kretyńska granica z 1920 r. temu miastu.
        Obrzydliwość państwa narodowego, to również to, że Ty jako Polak mogłeś w
        spisie powszechnym podać swobodnie swoją narodowość i język, a Twój głos został
        zaliczony bez żadnych zastrzeżeń. Natomisat moja deklaracja, jako Ślązaka,
        została sfałszowana. Z jednej strony deklaracje Ślązaków zostały zaliczone do
        głosów nacji niepolskich, ale nie wykazano ich jako mniejszości etnicznej czy
        narodowej w ostatniej ustawie na ten temat. Czyli pomimo, że mieszkamy w tzw.
        państwie prawa, mamy to samo obywatelstwo, pracujemy i płacimy podatki na rzecz
        tego państwa, Twoja nacja jest uprzywilejowana, a ja zostałem zignorowany w
        imię pratykularnych interesów. Przykro mi, ale to jest po prostu obrzydliwe.
        • tomek9991 Hmm 24.03.05, 23:28

          We Francji za publiczną deklarację obywatela francuskiego, iż nie jest Francuzem,
          masz sprawę w sądzie i grzywnę.
          Za plakat wyborczy w innym języku niż francuski masz sprawę w sądzie i grzywnę.

          Taki jest świat.
          • bartoszcze Re: Hmm 25.03.05, 00:56
            De gustibus.
            Ja tego nie uważam za prawidłowe.
            Podobnie jak wielu innych rozwiązań francuskich.
          • mcmaxim Re: Hmm 25.03.05, 11:16
            osobiscie uwazam to za sprawe madrosci lub glupoty, a francja nigdy nie byla moim zdaniem krajem ludzi madrych.
          • albrecht1 Re: Hmm 25.03.05, 12:17
            tomek9991 napisał:

            >
            > We Francji za publiczną deklarację obywatela francuskiego, iż nie jest
            Francuze
            > m,
            > masz sprawę w sądzie i grzywnę.
            > Za plakat wyborczy w innym języku niż francuski masz sprawę w sądzie i
            grzywnę.

            Zapewne dlatego jesteśmy zgodni co do krytyki tego państwa.
            • tomek9991 To nie takie proste 25.03.05, 14:42
              Każde państwo ma prawo do regulowania tych spraw według własnego uznania.
              Francuzi twierdzą, iż w ten sposob wzmacniają jedność kraju.
              Moim zdaniem narodowość nie powinna być w kwestionariuszach spisowaych.
      • tomek9991 Nie 24.03.05, 23:38
        Państwo to państwo.
        Naród to naród.
        Naród jest sprawą subiektywną i jeśli ktoś wpisze narodowość:
        rycerz Jedi to nic z tego nie wynika.
        Ot, komuś odbiło.
        Natomiast obywatelstwo dziedziczy się po rodzicach lub nabywa według miejsca
        zamieszkania ( w zależności od przepisów ).
        Można mieć kilka obywatelstw.
        Np. Jan Nowak-Jeziorański, obywatel PL i USA.
        Według twojej definicji taki ktoś nie istnieje realnie.
      • bartoszcze Re: Państwo to naród ! 25.03.05, 01:00
        Gość portalu: krzysztof napisał(a):

        > Państwo tworzy jakaś grupa osób, to nie jest byt niezależny !
        > Grupą zamieszkującą państwo jest naród !
        Koncepcja nie dość że oczywiście błędna (patrz choćby: "naród" belgijski,
        jugosłowiański, radziecki, brytyjski)..

        > Polskę zamieszkuje w większości naród polski.
        ..to jeszcze wypowiedź sprzeczna sama w sobie:) - bo skoro definiujemy naród
        jako grupę zamieszkującą państwo, to z powyższego zdania wynika, że Polskę
        tylko w części (nawet tej większej) zamieszkują mieszkańcy Polski..
    • aliveinchains CK Monarchia 24.03.05, 12:26
      Wielu forumowiczów daje przykład dobrze funkcjonującego pństwa jakim były Austo-
      Węgry. Tyle, że juz kilkanaście lat przed wybuchem I wojny twór ten był kolosem
      na glinianych nogach. Czesi juz pod koniec XIX wieku mieli dość dominacji
      Austriaków. Węgrzy tak samo. Nie bez przyczyny autriaccy dowódzcy wojskowi
      przygotowali plan działań wojennych z Węgrami w 1905 roku!
      To, że monarchia Franca Josefa była monarchia wielonarodową, jest wynikiem
      przeranej wojny z Prusami o dominacje nad państewkami Związku Niemieckiego.
      Gdyby Habsburgowie lepiej przygotowali się do wojny i przede wsystkim należeli
      wcześniej do Związku Celnego zjednoczenie Niemiez mogłoby sie odbyc pod
      patronatem Austrii. Historia potoczyłaby sie inaczej. A i to nie gwarantuje, że
      w monarch o dominacji ludności niemieckiej byłaby tolerancja wobec Wegrów,
      Czechów, czy Polakow.
      Po I wojnie światowe nikt nie chciał przywrócenia CK monarchii (patrz początek
      postu0. Nie chcieli tego nawet sami Austriacy. Wynika to z faktu że:
      -Już przed wybuchem wojny coraz silniejsze były opcje polityczne powiazane z
      kołami wojskowymi nastawionymi progermańsko, wręcz nawołującymi do silnego
      związania z Niemcami.
      -Po wojnie Republikę Austriacką chciano nazwać Republika Austrii Niemieckiej.
      Co więcej Austriacy chcieli połączyc sie z Niemcami. Dopiero obietnica pomocy
      miedzynarodowej sprawiła, że Austria wycofała sie z podejmowania tematu na 20
      lat. Widocznie Austriaka bliżej było i jest to Niemiec (przynajmniej ich
      katolickiej cześci) niz do Czech czy Polski.

      Tak bylo Panowie. Nie idealizujmy CK A-W zwłaszcza tej na przelomie wieków.


      • albrecht1 Re: CK Monarchia 24.03.05, 20:52
        Owszem nie było to pańśtwo idealne, lecz mimo wszystko to właśnie w tym
        państwie narodził się pomysł politycznego rozumienia pojęcia "Austriak", to
        właśnie tutaj istniała autonomia dla wielu narodów zamieszkujących ten kraj.
        W porównaniu z nowopowstałymi cesarskimi Niemcami, CK Monarchia była krajem
        bardzo tolerancyjnym i jak na ówczesne standardy demokratycznym. Nie bez
        przyczyny właśnie na Ślasku Cieszyńskim,lecz również w Galicji pozostał
        sentyment i pamięć o CK Monarchii.
        • tomek9991 CK Monarchia nie była zła 24.03.05, 23:31
          Autonomia Galicji była w porównaniu do Bismarcka i rządów cara-batiuszki rzeczą
          dobrą.
          • strasznysknerus Makłowicz? 25.03.05, 23:51
            Szlag mnie trafia, gdy, płacąc abonament, oglądam te wszystkie programy
            kulinarne w TP! Ciągle takie potrawy, inne potrawy, srakie potrawy - w
            sytuacji, kiedy w naszym pięknym kraju tyle ludszi balansuje na krawędzi
            śmierci głodowej!!! I widzę Makłowicza dolewajacego winka do gotowanej przez
            siebie potrawy i mlaszczącego z zachwytam nad taką czy inną kuchnią!
            To nie państwo narodowe jest ochydne, to bieda jest ochydna!
            • wikin Re: Makłowicz? 29.03.05, 22:48
              strasznysknerus napisał:

              > Szlag mnie trafia, gdy, płacąc abonament, oglądam te wszystkie programy
              > kulinarne w TP! Ciągle takie potrawy, inne potrawy, srakie potrawy - w
              > sytuacji, kiedy w naszym pięknym kraju tyle ludszi balansuje na krawędzi
              > śmierci głodowej!!! I widzę Makłowicza dolewajacego winka do gotowanej przez
              > siebie potrawy i mlaszczącego z zachwytam nad taką czy inną kuchnią!
              > To nie państwo narodowe jest ochydne, to bieda jest ochydna!

              ja też nie lubie makłowiczów i innych kuronii, ale zdaje sobie sprawę, ze
              pewnie znaczna część fanów makłowicza (gospodyń domowych) zastanawiała się za
              co płaci abonament skoro w sobotni wieczór, u jednych już świąteczny, u innych
              przeznaczony na ostatnie przedświąteczne przygotowania, TVP emituje mecz
              odciągający uwagę od świąt
              cóż, UEFA wrogiem polskiej tradycji
              • slezan Re: Makłowicz? 29.03.05, 23:29
                A Wielkanoc to polska tradycja?
                Problem byłby, gdyby mecze dawali w Wielki Piątek.
                A tak swoja drogą, to na co komu państwowa telewizja? Jak politycy chcą mieć
                swój kanał, to niech sami za to płacą.
                • aliveinchains Re: Makłowicz? 29.03.05, 23:40
                  > A tak swoja drogą, to na co komu państwowa telewizja? Jak politycy chcą mieć
                  > swój kanał, to niech sami za to płacą.

                  Ja uważam że jest potrzebna. Byleby była na takim poziomie jak BBC.

                  > A Wielkanoc to polska tradycja?
                  Poniekąd tak. Choć pisanki to podobno pogański zwyczaj.
                  • slezan Re: Makłowicz? 29.03.05, 23:59
                    aliveinchains napisał:

                    > > A tak swoja drogą, to na co komu państwowa telewizja? Jak politycy chcą m
                    > ieć
                    > > swój kanał, to niech sami za to płacą.
                    >
                    > Ja uważam że jest potrzebna. Byleby była na takim poziomie jak BBC.

                    A co takiego jest w państwowej, czego nie ma w prywatnych? Oglądam czasem BBC w
                    kablówce. Szczerze mówiąc dla mnie bez rewelacji.

                    >
                    > > A Wielkanoc to polska tradycja?
                    > Poniekąd tak. Choć pisanki to podobno pogański zwyczaj.

                    Cały świat chrześcijański obchodzi Wielkanoc, choć z uwagi na laicyzację
                    obchody te wygladają dziś bardzo różnie.
                    • aliveinchains Re: Makłowicz? 30.03.05, 00:07
                      Chodzi mi bardziej o to by TV publiczna promowała programy edukacyjne i ambitne
                      kino. Tak było jeszcze 10 lat temu, a teraz...komercha.
                      • slezan Re: Makłowicz? 30.03.05, 00:12
                        Najwięcej programów edukacyjnych jest na wyspecjalizowanych prywatnych
                        kanałach. Podejrzewam, że ambitne kino (cokolwiek by to miało oznaczać) też
                        obeszłoby się bez państwowej TV.
                        • aliveinchains Re: Makłowicz? 30.03.05, 00:15
                          Nie wszyscy muszą lub mogą dysponowac kablówką. Dobre filmy są puszczane ale
                          późno i w środku tygodnia. Prywatne stacje puszczają raczej amerykański -
                          holywoodzki chłam.
                • wikin Re: Makłowicz? 30.03.05, 10:21
                  slezan napisał:

                  > A Wielkanoc to polska tradycja?

                  o slezan, dawno Cie nie było,
                  ale jak zwykle czytasz nieuważnie
                  • aliveinchains Re: Makłowicz? 30.03.05, 10:27
                    On ma chyba kota z tą "polskością" "ślaskością" itd. Nie można przyjąć świata
                    jaki jest a nie rozdrabniac na czynniki pierwsze?
                    • wikin Re: Makłowicz? 30.03.05, 10:43
                      aliveinchains napisał:

                      > On ma chyba kota z tą "polskością" "ślaskością" itd. Nie można przyjąć świata
                      > jaki jest a nie rozdrabniac na czynniki pierwsze?

                      no jeżeli tak samo interpretuje przepisy prawa, jak wypowiedzi na tym forum i
                      dodaje niezapisane treści, to rzeczywiście musi się czuć wyjątkowo
                      prześladowany przez państwo polskie
                    • slezan Re: Makłowicz? 30.03.05, 11:02
                      Nie, to większość, a przynajmiej znaczna część z Was, Polaków ma kota
                      z "polskością". Główne święto całego chrześcijańskiego świata staje się polską
                      tradycją, głowa kościoła rzymsko-katolickiego to polski papież (mało kto
                      zastanawia się w ogóle nad niestosownością takiego sfomułowania). Przykłady
                      można by mnożyć. Pora wreszcie otrząsnąć się i pojąć, że narodowość nie jest
                      podstaowym kryterium klasyfikacji wszystkich zjawisk. Ma znaczenie w
                      odniesieniu tylko do niektórych i w pewnych kontekstach.
                      • slezan Re: Makłowicz? 30.03.05, 11:03
                        Swoją drogą to doskonały przyczynek do rozważań o tym, dlaczego państwo
                        narodowe jest ohydne - ano jest ohydne, bo sprowadza myślenie człowieka do
                        jednego wymiaru. Spłaszcza go intelektualnie i duchowo.
                        • wikin Re: Makłowicz? 30.03.05, 11:39
                          no chyba sobie kpisz
                          sam dałeś właśnie najlepsze przykłady jednowymiarowego myślenia (jednowymiarowa
                          interpretacja sformułowań "polski papież" czy "świąt WN jako polskiej
                          tradycji") i spłaszczenia (kłopoty ze zrozumieniem tekstu)
                          z tego wniosek móglby płynąć że państwo narodowe ma najgorszy wpływ na stan
                          intelektualny swoich przeciwników, gdyby nie postawa innych jego krytyków
                          rusz trochę wyobraźnie
                          • slezan Re: Makłowicz? 30.03.05, 11:50
                            Nie odwracaj kota ogonem. Problem nie polega na tym, że ja sobie coś
                            zinterpretowałem. Problem polega na tym, że zapewne automatycznie napisałeś o
                            występowaniu przeciw polskiej (a nie chrześcijańskiej) tradycji i że wielu
                            katolików w Polsce uważą paieża przede wszystkim za Polaka, a nie za głowę
                            Kościoła. Nie przypominam sobie, by wcześniej mówiono np. o włoskim papieżu.
                            Udajesz, że nie rozumiesz, czy jesteś faktycznie tak zaślepiony?
                            • wikin Re: Makłowicz? 30.03.05, 12:49
                              slezan napisał:

                              > Nie odwracaj kota ogonem. Problem nie polega na tym, że ja sobie coś
                              > zinterpretowałem. Problem polega na tym, że zapewne automatycznie napisałeś o
                              > występowaniu przeciw polskiej (a nie chrześcijańskiej) tradycji

                              napisałem, i to z niemałą kpiną, że UEFA jest wrogiem polskiej tradycji
                              zwróć uwagę, co dokładnie uznałem za tą polską tradycję, bynajmniej nie
                              wspomniałem o świętach WN, za którymi osobiście nie przepadam, m.in. z powodu
                              właśnie tejże tradycji

                              i że wielu
                              > katolików w Polsce uważą paieża przede wszystkim za Polaka,

                              a co ma go uważać za greka albo hindusa ? i niby skąd wiesz co uważa wielu
                              katolików ?

                              a nie za głowę
                              > Kościoła.

                              nie ma sprzeczności między oboma,
                              tak samo mówią media o "pierwszych afrykańskich mistrzostwa świata", "chińskiej
                              olimpiadzie", "węgierskim komisarzu UE",

                              Nie przypominam sobie, by wcześniej mówiono np. o włoskim papieżu.

                              a ja owszem nieraz słyszałem o "włoskim papieżu X" czy bardzo ogólnie i często,
                              że "większość papieży była włoska"

                              > Udajesz, że nie rozumiesz, czy jesteś faktycznie tak zaślepiony?

                              sam sobie zadaj to pytanie
                              • wikin Re: Makłowicz? 30.03.05, 13:19
                                a tak na marginesie co jest większym błędem
                                pisanie o Janie Pawle II, z pochodzenia polakiem (i bynajmniej nikt tego nie
                                podważa), który został wybrany na najwyższy urząd w hierachii kościelnej -
                                polski papież
                                czy pisanie o polskich obozach koncentracyjnych, tylko dlatego, że powstały na
                                ziemiach należących do państwa polskiego
                              • slezan Re: Makłowicz? 30.03.05, 17:05
                                wikin napisał:

                                > slezan napisał:
                                >
                                > > Nie odwracaj kota ogonem. Problem nie polega na tym, że ja sobie coś
                                > > zinterpretowałem. Problem polega na tym, że zapewne automatycznie napisał
                                > eś o
                                > > występowaniu przeciw polskiej (a nie chrześcijańskiej) tradycji
                                >
                                > napisałem, i to z niemałą kpiną, że UEFA jest wrogiem polskiej tradycji
                                > zwróć uwagę, co dokładnie uznałem za tą polską tradycję, bynajmniej nie
                                > wspomniałem o świętach WN, za którymi osobiście nie przepadam, m.in. z powodu
                                > właśnie tejże tradycji

                                A ja prowokacyjnie zapytałem o "polską" Wielkanoc, żeby udowodnć tezę związaną
                                z tematem wątku.

                                > i że wielu
                                > > katolików w Polsce uważą paieża przede wszystkim za Polaka,
                                >
                                > a co ma go uważać za greka albo hindusa ? i niby skąd wiesz co uważa wielu
                                > katolików ?

                                Przede wszystkim ma uważać go za namiestnika Chrystusowego i następcę św.
                                Piotra. A wiem, co uważa wielu katolików, ponieważ:
                                a) sam jestem katolikiem i konktaktuje się bezpośrednio ze swoimi
                                współwyznawcami
                                b) wiem jak korzystac z google - wystarczy wpisać odpowiednie słowa i zobaczyć
                                na jakich stronach i w jakim kontekście pojawiają się w takiej konfiguracji

                                >
                                > a nie za głowę
                                > > Kościoła.
                                >
                                > nie ma sprzeczności między oboma,

                                Sprzeczności nie ma. Dlatego piszę o podstatwioywm a nie wyłącznym kryterium
                                klasyfikacji.

                                > tak samo mówią media o "pierwszych afrykańskich mistrzostwa
                                świata", "chińskiej
                                >
                                > olimpiadzie", "węgierskim komisarzu UE",

                                Istnieje jednak zasadnicza różnica. Imprezy sportowe są organizowane wysiłkiem
                                państw. UE jest także związkiem panstw narodowych. Kościół jest powszechny.

                                >
                                > Nie przypominam sobie, by wcześniej mówiono np. o włoskim papieżu.
                                >
                                > a ja owszem nieraz słyszałem o "włoskim papieżu X" czy bardzo ogólnie i
                                często,
                                >
                                > że "większość papieży była włoska"

                                O tym, że większość papieży pochodziła z Włoch słyszałem również, o żadnym
                                jednak nie mówiło się notorycznie per "włoski papież".

                                > > Udajesz, że nie rozumiesz, czy jesteś faktycznie tak zaślepiony?
                                >
                                > sam sobie zadaj to pytanie

                                Zadaję sobie je bardzo często, czego i Tobie życzę.
                                • bartoszcze Re: Makłowicz? 30.03.05, 23:53
                                  slezan napisał:

                                  > >
                                  > > Nie przypominam sobie, by wcześniej mówiono np. o włoskim papieżu.
                                  > >
                                  > > a ja owszem nieraz słyszałem o "włoskim papieżu X" czy bardzo ogólnie i
                                  > często,
                                  > >
                                  > > że "większość papieży była włoska"
                                  >
                                  > O tym, że większość papieży pochodziła z Włoch słyszałem również, o żadnym
                                  > jednak nie mówiło się notorycznie per "włoski papież".
                                  >
                                  Ale kiedy w XVI wieku umierał bodaj ostatni nie-włoski papież przed Janem
                                  Pawłem II, to rzymianie na drzwiach domu jego lekarza umieścili napis "Zbawca
                                  ojczyzny"..
                                  • aliveinchains Re: Makłowicz? 31.03.05, 00:05
                                    Slezan przesadza. Media rzadko używają pojęcia polski papież. Kiedyś słyszałem
                                    o Papieżu Polaku, ale tu kontekst pasował.
                                    Głupi spór.
                                    • slezan Re: Makłowicz? 31.03.05, 10:40
                                      Spór w tym kontekście istotny.
                                      Wierz mi, żemedia bardzo często używają pojęcia "polski papież". Na początek
                                      możesz sprawdzić w internecie. Najbardziej rażące jest pojawianie się tego
                                      sformułowania na stronach kościelnych, gdzie mowa o sprawach wiary.
                                      • wikin Re: Makłowicz? 31.03.05, 14:43
                                        slezan napisał:

                                        > Spór w tym kontekście istotny.
                                        > Wierz mi, żemedia bardzo często używają pojęcia "polski papież". Na początek
                                        > możesz sprawdzić w internecie. Najbardziej rażące jest pojawianie się tego
                                        > sformułowania na stronach kościelnych, gdzie mowa o sprawach wiary.

                                        wszakże nie od dziś wiadomo że telewizja kłamie
                                        tylko dziwi mnie to, że taki zaciekły wróg polskości korzysta z polskich mediów
                                        mediów, przepraszam nie polskich (bo to pewnie świadczy o tym, że telewizja,
                                        internet czy gazeta to wynalzek polski), tylko nadających w języku polskim z
                                        terenu państwa zwanego RP
                                        • slezan Re: Makłowicz? 31.03.05, 14:57
                                          wikin napisał:

                                          > slezan napisał:
                                          >
                                          > > Spór w tym kontekście istotny.
                                          > > Wierz mi, żemedia bardzo często używają pojęcia "polski papież". Na począ
                                          > tek
                                          > > możesz sprawdzić w internecie. Najbardziej rażące jest pojawianie się teg
                                          > o
                                          > > sformułowania na stronach kościelnych, gdzie mowa o sprawach wiary.
                                          >
                                          > wszakże nie od dziś wiadomo że telewizja kłamie

                                          Manipuluje. Nie zawsze można to ująć w kategoriach prawdy i kłamstwa.

                                          > tylko dziwi mnie to, że taki zaciekły wróg polskości korzysta z polskich
                                          mediów
                                          >
                                          > mediów, przepraszam nie polskich (bo to pewnie świadczy o tym, że telewizja,
                                          > internet czy gazeta to wynalzek polski), tylko nadających w języku polskim z
                                          > terenu państwa zwanego RP

                                          Stajesz się dziecinny. Spadł Ci poziom cukru?
                                          • wikin Re: Makłowicz? 31.03.05, 15:25
                                            slezan, nie widzisz, że śmieje się Ci w twarz
                                            nie ma najmniejszego sensu odpowiadać na kolejne twoje bezsensowne wywody, więc
                                            wybacz zostawie je bez odpowiedzi
                                            myślisz jednowymiarowo (spodobało mi się to stwierdzenie) i nie potrafisz
                                            pewnych rzeczy pojąć
                                            więc też lepiej skończ i przestań się pogrążać
                                            • slezan Re: Makłowicz? 31.03.05, 15:36
                                              wikin napisał:

                                              > slezan, nie widzisz, że śmieje się Ci w twarz

                                              Nie wątpię, że śmiałbyś się i do sera.

                                              > nie ma najmniejszego sensu odpowiadać na kolejne twoje bezsensowne wywody,
                                              więc
                                              >
                                              > wybacz zostawie je bez odpowiedzi

                                              Bezsensowne dlatego, że tak Ci wygodniej uznać? Wybacz, ale mało to
                                              przekonujące.

                                              > myślisz jednowymiarowo (spodobało mi się to stwierdzenie) i nie potrafisz
                                              > pewnych rzeczy pojąć

                                              A jakich to rzeczy nie potrafię pojąć, które Ty pojąłeś?
                                              Skoro pojąłeś, to pewnie nie sprawi Ci kłopotu wyjaśnienie.

                                              > więc też lepiej skończ i przestań się pogrążać

                                              A może ja to lubię? Przynajmniej taki intelektualista jak Ty, może się popisać,
                                              zabłysnąć itp.
                                • wikin Re: Makłowicz? 31.03.05, 14:31
                                  slezan napisał:

                                  > A ja prowokacyjnie zapytałem o "polską" Wielkanoc, żeby udowodnć tezę
                                  związaną
                                  > z tematem wątku.

                                  jakoś nie wierzę w tę twoją prowokację, gdyby to była prawda, napisałbyś to
                                  parę postów wcześniej, a nie po wyłożeniu "kawy na ławy"
                                  co do twojego dowodu
                                  to w najlepszym wypadku mógłbyś udowodnić, że polskie państwo (a nie państwo
                                  narodowe wogóle) jest obrzydliwe - no chyba że zamierzasz na podstawie
                                  jednostkowego przykładu uogólniać
                                  dowodów nazwijmy na obrzydliwość III RP znalazłoby się niemało, ale nie tak
                                  debilne jak twoje wywody językowe
                                  co do sformułowania "WN jako polskiej tradycji"
                                  to wcale ono nie musi znaczyć tradycji/swiąt pochodzących z polski, tylko
                                  święta, które na trwałe zapisały w polskiej tradycji

                                  > Przede wszystkim ma uważać go za namiestnika Chrystusowego i następcę św.
                                  > Piotra.

                                  czyżby naszła cię ochota do ograniczania wolności słowa (przekonania) ?

                                  A wiem, co uważa wielu katolików, ponieważ:
                                  > a) sam jestem katolikiem i konktaktuje się bezpośrednio ze swoimi
                                  > współwyznawcami

                                  więc oświeć mnie, bo ja trzymam się w pewnej odległości od środowisk katolickich

                                  > b) wiem jak korzystac z google - wystarczy wpisać odpowiednie słowa i
                                  zobaczyć
                                  > na jakich stronach i w jakim kontekście pojawiają się w takiej konfiguracji

                                  nie wątpie, że wystarczą odpowiednie słowa do uzyskania pożądanej odpowiedzi

                                  > Sprzeczności nie ma. Dlatego piszę o podstatwioywm a nie wyłącznym kryterium
                                  > klasyfikacji.

                                  no to w czym problem ?

                                  > Istnieje jednak zasadnicza różnica. Imprezy sportowe są organizowane
                                  wysiłkiem
                                  > państw. UE jest także związkiem panstw narodowych. Kościół jest powszechny.

                                  powszechny ?
                                  krk to jakiś 1mld wyznawców, z czego dość spora grupa rzekłbym biernych
                                  państwa uczestniczące w olimpiadach zamieszkuje ponad 6 mld ludzi,
                                  transmisje ceremonii otwarcia olimpiad czy meczy finałowych mistrzostw świata
                                  ma możliwość zobaczyć w TV ze 2-3 mld ludzi, a faktycznie ogląda je z 1mld

                                  > O tym, że większość papieży pochodziła z Włoch słyszałem również, o żadnym
                                  > jednak nie mówiło się notorycznie per "włoski papież".

                                  sformułowanie „włoski papież” nie wskazuje na żadnego konkretnego papieża,
                                  ponieważ było ich sporo
                                  polski dotąd był/jest jeden, więc wiadomo dokładnie, że chodzi o Jana Pawła II
                                  • slezan Re: Makłowicz? 31.03.05, 14:56
                                    wikin napisał:

                                    > slezan napisał:
                                    >
                                    > > A ja prowokacyjnie zapytałem o "polską" Wielkanoc, żeby udowodnć tezę
                                    > związaną
                                    > > z tematem wątku.
                                    >
                                    > jakoś nie wierzę w tę twoją prowokację, gdyby to była prawda, napisałbyś to
                                    > parę postów wcześniej, a nie po wyłożeniu "kawy na ławy"

                                    A co miałbym niby pisać parę postów wcześniej? Zacząłeś polemikę.

                                    > co do twojego dowodu
                                    > to w najlepszym wypadku mógłbyś udowodnić, że polskie państwo (a nie państwo
                                    > narodowe wogóle) jest obrzydliwe - no chyba że zamierzasz na podstawie
                                    > jednostkowego przykładu uogólniać

                                    Dlaczego nie?

                                    > dowodów nazwijmy na obrzydliwość III RP znalazłoby się niemało, ale nie tak
                                    > debilne jak twoje wywody językowe

                                    Tracisz fason. Przykre to. Przyjmij wyrazy współćzucia.

                                    > co do sformułowania "WN jako polskiej tradycji"
                                    > to wcale ono nie musi znaczyć tradycji/swiąt pochodzących z polski, tylko
                                    > święta, które na trwałe zapisały w polskiej tradycji

                                    I w tradycji niemal wszystkich krajów ościennych. To chyba próba zawłaszczenia?

                                    > > Przede wszystkim ma uważać go za namiestnika Chrystusowego i następcę św.
                                    >
                                    > > Piotra.
                                    >
                                    > czyżby naszła cię ochota do ograniczania wolności słowa (przekonania) ?

                                    Jeżeli ktoś się mieni katolikiem to godzi się na ograniczenie swojej wolności
                                    przekonań. Albo akceptuje stanowisko Kościoła w pewnych sprawach, albo nie jest
                                    katolikiem.

                                    >
                                    > A wiem, co uważa wielu katolików, ponieważ:
                                    > > a) sam jestem katolikiem i konktaktuje się bezpośrednio ze swoimi
                                    > > współwyznawcami
                                    >
                                    > więc oświeć mnie, bo ja trzymam się w pewnej odległości od środowisk
                                    katolickic
                                    > h


                                    Od pewnego czasu wskazuję na niepokojąca mnie postawę części katolików. Nie
                                    zauważyłeś.

                                    >
                                    > > b) wiem jak korzystac z google - wystarczy wpisać odpowiednie słowa i
                                    > zobaczyć
                                    > > na jakich stronach i w jakim kontekście pojawiają się w takiej konfigurac
                                    > ji
                                    >
                                    > nie wątpie, że wystarczą odpowiednie słowa do uzyskania pożądanej odpowiedzi

                                    Komplikujesz sprawę, która jest prosta - spróbuj sam zabawy z google, a
                                    zobaczysz efekt.

                                    >
                                    > > Sprzeczności nie ma. Dlatego piszę o podstatwioywm a nie wyłącznym kryter
                                    > ium
                                    > > klasyfikacji.
                                    >
                                    > no to w czym problem ?

                                    W tym, co uznaje się za kryterium podstawowe.

                                    >
                                    > > Istnieje jednak zasadnicza różnica. Imprezy sportowe są organizowane
                                    > wysiłkiem
                                    > > państw. UE jest także związkiem panstw narodowych. Kościół jest powszechn
                                    > y.
                                    >
                                    > powszechny ?
                                    > krk to jakiś 1mld wyznawców, z czego dość spora grupa rzekłbym biernych
                                    > państwa uczestniczące w olimpiadach zamieszkuje ponad 6 mld ludzi,
                                    > transmisje ceremonii otwarcia olimpiad czy meczy finałowych mistrzostw świata
                                    > ma możliwość zobaczyć w TV ze 2-3 mld ludzi, a faktycznie ogląda je z 1mld

                                    A co oznacza słowo katolicki?


                                    > > O tym, że większość papieży pochodziła z Włoch słyszałem również, o żadny
                                    > m
                                    > > jednak nie mówiło się notorycznie per "włoski papież".
                                    >
                                    > sformułowanie „włoski papież” nie wskazuje na żadnego konkretnego p
                                    > apieża,
                                    > ponieważ było ich sporo
                                    > polski dotąd był/jest jeden, więc wiadomo dokładnie, że chodzi o Jana Pawła II

                                    Papież nie może być polski (choć jest Polakiem). Papież jest tak samo katolików
                                    z Polski jak i tych z Argentyny. Jego narodowość nie powinna mieć dla członków
                                    Kościoła większego znaczenia.
                      • aliveinchains Re: Makłowicz? 30.03.05, 11:15
                        O co Ci chodzi? Generalizujesz i wsadzasz Polakow do jednego worka. Wyciągasz
                        zazwyczaj negatywne wnioski o tym kraju i ludziach. Ja i wielu innych
                        forumowiczów nie idealizuje Polski i jej obywateli. Wręcz przeciwnie. A
                        krytykowany przez ciebie mesjanizm i narodowy katolicyzm to margines w polskiej
                        świadomości pielegnowany przez paru polityków. Czasy sie dawno zmieniły.

                        Cenie roznorodność kutlurowa i religijna. Nie czuje się spłaszczony przez
                        państwo narodowe, bo Polska takim nie jest.

                        • slezan Re: Makłowicz? 30.03.05, 11:33
                          aliveinchains napisał:

                          > O co Ci chodzi? Generalizujesz i wsadzasz Polakow do jednego worka.

                          Nie napisałem o wszystkich Polakach, więc Twój zarzut jest chybiony.

                          >Wyciągasz
                          > zazwyczaj negatywne wnioski o tym kraju i ludziach.

                          Faktycznie wyciągam zazwyczaj negatywne wnioski do do państwa. Jakie ono jest
                          każdy widzi. Można by się oczywiście cieszyć, że nie jest tak jak na Kubie albo
                          w Korei Północnej, ale przy tych aspiracjach, jakie mają i Polacy i Ślązacy,
                          nie byłby to właściwy punkt odniesienia.

                          > Ja i wielu innych
                          > forumowiczów nie idealizuje Polski i jej obywateli. Wręcz przeciwnie. A
                          > krytykowany przez ciebie mesjanizm i narodowy katolicyzm to margines w
                          polskiej
                          >
                          > świadomości pielegnowany przez paru polityków. Czasy sie dawno zmieniły.

                          Ekstremalne formy tych zjawisk to faktycznie,może nie margines, ale wyraźna
                          mniejszość. Ale zastanów się ile razy w TVP pada sformułowanie "polski papież"
                          i jak się to ma do istoty urzędu papieskiego. Ile razy mówi sięo polskiej
                          tradycji, kiedy w istocie chodzi o tradycję regionalną (czyli o mniejszym
                          zasięgu) lub np. środkowoeuropejską (czyli o szerszym zasięgu). Zwróć uwagę ile
                          miejsca poświęca się historii w mesjanistycznym wydaniu (np. Katyń, powstanie
                          warszawskie wykorzystywane w bieżącej polityce).

                          >
                          > Cenie roznorodność kutlurowa i religijna. Nie czuje się spłaszczony przez
                          > państwo narodowe, bo Polska takim nie jest.

                          Jest, jak wszystkie państwa europejskie. I jak na początek XXI w. jest dość
                          agresywna w swym narodowym charakterze. Można ją pod tym względem przyrównać do
                          Francji czy Grecji.
    • Gość: krzysztof Panowie KONKRETNIE ! IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 30.03.05, 13:56
      Do cholery! Ależ Wy ględzicie !
      Niech każdy z Was po kolei napisze DOKŁADNIE jaka według niego jest
      definicja "PAŃSTWA NARODOWEGO". Każdy z was miesza inne wątki, a pomija
      zasadniczy. Albrecht daj wreszcie Twoją jasną definicję i uargumentuj ją tak
      jak na początku o to pytał narodowiec, a nie każ się domyślać czy wysnuwać
      wniosków z wypowiedzi innych !
      • tomek9991 KONKRETNIE ! 31.03.05, 23:31

        Państwo narodowe to takie, gdzie zdecydowana większość mieszkańców jest jednej
        narodowości i istnieje jeden język urzędowy.
    • slezan Re: Albrecht - wytłumacz dlaczego państwo narodow 31.03.05, 15:46
      "Obrzydliwość" jest może określeniem przesadzonym. Państwa narodowe na pewnym
      etapie dziejów przyczyniały się do rozwoju społeczeństw. Od początku ich
      funkcjonowanie miało swoje cienie.
      Państwa narodowe dążą do ujednolicenia kultury. W pewnym zakresie ma to swoje
      uzasadnienie - przyczynia się do zwiększenia mobliności obywateli, do większej
      spójności społecznbej itp i w efekcie do szybszego rozwoju. Problem polega na
      tym, że z reguły państwo narodowe ujednolica bardziej niż to potrzebne. Dziś
      nie jest to potrzebne w ogóle, bo wynikające z praktycznych względów
      ujednolicenie dokonuje się ponad państwami narodowymi. Towarzyszy zjwisku
      globalizacji.
      To, co w państwie narodowym najabrdziej niepokojące, to otaczanie się aurą
      sacrum i wymuszanie na obywtelach bezwarunkowej lojalności. Miarą wartości
      państwa staje się nie jego użyteczność, ale to, że jest "nasze". Wypowiezenie
      posłuszenstwa traktowane jest w kategoriach zdrady. Skrajny przykład to III
      Rzesza. Wielu Niemców niechętnych nazizmowi nie dopuszczało myśli o aktywnym
      oporze, gdyż ten oznaczałby zdradę Niemiec (nie Hitlera, NSDAP, ale właśnie
      Niemiec).
      Państwo narodowe od najmłodszych lat stara się przekonać nas o swojej
      nietykalności i wyjątkowości, przytłumić nawyk analizowania jego funkcjonowania
      w kategoriach zysków i strat. Czy to jest dobre dla ludzi?
      • wikin Re: Albrecht - wytłumacz dlaczego państwo narodow 31.03.05, 16:08
        slezan napisał:

        > "Obrzydliwość" jest może określeniem przesadzonym. Państwa narodowe na pewnym
        > etapie dziejów przyczyniały się do rozwoju społeczeństw. Od początku ich
        > funkcjonowanie miało swoje cienie.
        > Państwa narodowe dążą do ujednolicenia kultury. W pewnym zakresie ma to swoje
        > uzasadnienie - przyczynia się do zwiększenia mobliności obywateli, do
        większej
        > spójności społecznbej itp i w efekcie do szybszego rozwoju. Problem polega na
        > tym, że z reguły państwo narodowe ujednolica bardziej niż to potrzebne. Dziś
        > nie jest to potrzebne w ogóle, bo wynikające z praktycznych względów
        > ujednolicenie dokonuje się ponad państwami narodowymi. Towarzyszy zjwisku
        > globalizacji.
        > To, co w państwie narodowym najabrdziej niepokojące, to otaczanie się aurą
        > sacrum i wymuszanie na obywtelach bezwarunkowej lojalności. Miarą wartości
        > państwa staje się nie jego użyteczność, ale to, że jest "nasze". Wypowiezenie
        > posłuszenstwa traktowane jest w kategoriach zdrady. Skrajny przykład to III
        > Rzesza. Wielu Niemców niechętnych nazizmowi nie dopuszczało myśli o aktywnym
        > oporze, gdyż ten oznaczałby zdradę Niemiec (nie Hitlera, NSDAP, ale właśnie
        > Niemiec).
        > Państwo narodowe od najmłodszych lat stara się przekonać nas o swojej
        > nietykalności i wyjątkowości, przytłumić nawyk analizowania jego
        funkcjonowania
        >
        > w kategoriach zysków i strat. Czy to jest dobre dla ludzi?

        i tu się z tobą zgodzę, z jednym istotnym zastrzeżeniem
        wymienione przez ciebie uwagi mogą dotyczyć nie tylko państw narodowych, ale
        wogóle organizacji państwowych
        w ponoć idealnie nienarodowym państwie AW, dążenie pewnych prowincji do
        oderwania też było zdradą cesarza
        również proces ujednolicenia obecny był i w państwach nie skupionych wokół idei
        narodowej, choćby ujednolicenie się języka w niemal całym UK, choć nadal
        pozostają pozory odrębności szkotów czy walijczyjków
        wreszcie i aura pewnego rodzaju sacrum pojawia się wokół idei spajającej
        państwo nie-narodowe, czy to cesarza, religii czy czegoś jeszcze
        wreszcie zwróciłbym uwagę, że w naszym kręgu kulturowym, pojęcie narodu podąża
        i dopasowywuje się do granic państwowych, skoro dziś mówi się narodzie
        szwajcarskim, austriackim czy amerykańskim
        • slezan Re: Albrecht - wytłumacz dlaczego państwo narodow 31.03.05, 18:56
          wikin napisał:

          > slezan napisał:
          >
          > > "Obrzydliwość" jest może określeniem przesadzonym. Państwa narodowe na pe
          > wnym
          > > etapie dziejów przyczyniały się do rozwoju społeczeństw. Od początku ich
          > > funkcjonowanie miało swoje cienie.
          > > Państwa narodowe dążą do ujednolicenia kultury. W pewnym zakresie ma to s
          > woje
          > > uzasadnienie - przyczynia się do zwiększenia mobliności obywateli, do
          > większej
          > > spójności społecznbej itp i w efekcie do szybszego rozwoju. Problem poleg
          > a na
          > > tym, że z reguły państwo narodowe ujednolica bardziej niż to potrzebne. D
          > ziś
          > > nie jest to potrzebne w ogóle, bo wynikające z praktycznych względów
          > > ujednolicenie dokonuje się ponad państwami narodowymi. Towarzyszy zjwisku
          >
          > > globalizacji.
          > > To, co w państwie narodowym najabrdziej niepokojące, to otaczanie się aur
          > ą
          > > sacrum i wymuszanie na obywtelach bezwarunkowej lojalności. Miarą wartośc
          > i
          > > państwa staje się nie jego użyteczność, ale to, że jest "nasze". Wypowiez
          > enie
          > > posłuszenstwa traktowane jest w kategoriach zdrady. Skrajny przykład to I
          > II
          > > Rzesza. Wielu Niemców niechętnych nazizmowi nie dopuszczało myśli o aktyw
          > nym
          > > oporze, gdyż ten oznaczałby zdradę Niemiec (nie Hitlera, NSDAP, ale właśn
          > ie
          > > Niemiec).
          > > Państwo narodowe od najmłodszych lat stara się przekonać nas o swojej
          > > nietykalności i wyjątkowości, przytłumić nawyk analizowania jego
          > funkcjonowania
          > >
          > > w kategoriach zysków i strat. Czy to jest dobre dla ludzi?
          >
          > i tu się z tobą zgodzę, z jednym istotnym zastrzeżeniem
          > wymienione przez ciebie uwagi mogą dotyczyć nie tylko państw narodowych, ale
          > wogóle organizacji państwowych
          > w ponoć idealnie nienarodowym państwie AW, dążenie pewnych prowincji do
          > oderwania też było zdradą cesarza



          Można to traktowac jeko relikt stosunków lennych, opierających się na
          wzajemnych zobowiązaniach seniora i wasala. Niewywiązanie się którejś ze stron
          było złamaniem przysięgi.

          > również proces ujednolicenia obecny był i w państwach nie skupionych wokół
          idei
          >
          > narodowej, choćby ujednolicenie się języka w niemal całym UK, choć nadal
          > pozostają pozory odrębności szkotów czy walijczyjków

          Wielka Brytania jak najbardziej była i jest państwem narodowym.

          > wreszcie i aura pewnego rodzaju sacrum pojawia się wokół idei spajającej
          > państwo nie-narodowe, czy to cesarza, religii czy czegoś jeszcze

          Istnieja zasadnicza róznica. Monarcha był pomazańcem Bożym . Nie był źródłem
          sacrum. Państwo narodowe nie odwołuje się do religii. Ono ją zastępuje.

          > wreszcie zwróciłbym uwagę, że w naszym kręgu kulturowym, pojęcie narodu
          podąża
          > i dopasowywuje się do granic państwowych, skoro dziś mówi się narodzie
          > szwajcarskim, austriackim czy amerykańskim

          To przykłady tzw. nacjonalizmu obywatelskiego. Naród definiuje się jako
          wspólnotę obywateli. Niby tak samo jest w Polsce i we Francji, tyle że w tych
          dwóch państwach narzuca się etniczną kulturę większości (przykłąd - ustawy o
          ochronie języka odpowidnio francuskiego i polskiego). De facto mamyz zatem do
          czynienia z nacjonalizmem etnicznym.
          • wikin Re: Albrecht - wytłumacz dlaczego państwo narodow 31.03.05, 22:24
            slezan napisał:

            > Można to traktowac jeko relikt stosunków lennych, opierających się na
            > wzajemnych zobowiązaniach seniora i wasala. Niewywiązanie się którejś ze
            stron
            > było złamaniem przysięgi.

            relikt, nie relikt
            aparat wladzy monarchii AW, którym wszakże nie był tylko cesarz, nie zgadzał na
            niepodległość poszczególnych prowincji

            > Wielka Brytania jak najbardziej była i jest państwem narodowym.

            kwestia sporna
            i pewnie narody szkocki czy walijski by się wytworzyły gdyby się rozwijały w
            odrębnych państwach

            > Istnieja zasadnicza róznica. Monarcha był pomazańcem Bożym . Nie był źródłem
            > sacrum. Państwo narodowe nie odwołuje się do religii. Ono ją zastępuje.

            w XIX/XX w. już nikt nie wierzył w bzdury o pomazańcach bożych, a osoba cesarza
            AW cieszyła się pewnego rodzaju sacrum scalającego państwo

            > To przykłady tzw. nacjonalizmu obywatelskiego. Naród definiuje się jako
            > wspólnotę obywateli. Niby tak samo jest w Polsce i we Francji, tyle że w tych
            > dwóch państwach narzuca się etniczną kulturę większości (przykłąd - ustawy o
            > ochronie języka odpowidnio francuskiego i polskiego). De facto mamyz zatem do
            > czynienia z nacjonalizmem etnicznym.

            ten "nacjonalizm obywatelski" też bywa przejawia dązenie do dyskryminacji
            niespełniających kryteria narodowe, patrz choćby niechęć (może niemasowa, ale
            pojawia się) do imigrantów w austrii, belgii czy UK
            • bartoszcze Re: Albrecht - wytłumacz dlaczego państwo narodow 31.03.05, 22:59
              wikin napisał:

              >
              > > Wielka Brytania jak najbardziej była i jest państwem narodowym.
              >
              > kwestia sporna
              > i pewnie narody szkocki czy walijski by się wytworzyły gdyby się rozwijały w
              > odrębnych państwach

              A myślałem, że one się jednak wytworzyły..
              chyba że przyjmiemy, że nie liczymy czasów sprzed Rewolucji Francuskiej i nie
              będziemy uznawać za miarodajne istnienie organizacji szkockich i walijskich
              należących do EFA, oraz tendencji autonomicznych czy wręcz separatystycznych w
              tych regionach..
              • wikin Re: Albrecht - wytłumacz dlaczego państwo narodow 01.04.05, 09:07
                bartoszcze napisał(a):

                > wikin napisał:
                >
                > >
                > > > Wielka Brytania jak najbardziej była i jest państwem narodowym.
                > >
                > > kwestia sporna
                > > i pewnie narody szkocki czy walijski by się wytworzyły gdyby się rozwijał
                > y w
                > > odrębnych państwach
                >
                > A myślałem, że one się jednak wytworzyły..
                > chyba że przyjmiemy, że nie liczymy czasów sprzed Rewolucji Francuskiej i nie
                > będziemy uznawać za miarodajne istnienie organizacji szkockich i walijskich
                > należących do EFA, oraz tendencji autonomicznych czy wręcz separatystycznych
                w
                > tych regionach..

                też mi się tak wydaje
                EFA czy UEFA ?
                przynależność do UEFA to faktycznie w dzisiejszej europie świadczy o znacznej
                odrębności
                • bartoszcze Re: Albrecht - wytłumacz dlaczego państwo narodow 02.04.05, 20:19
                  wikin napisał:

                  > > A myślałem, że one się jednak wytworzyły..
                  > > chyba że przyjmiemy, że nie liczymy czasów sprzed Rewolucji Francuskiej i
                  > nie
                  > > będziemy uznawać za miarodajne istnienie organizacji szkockich i walijski
                  > ch
                  > > należących do EFA, oraz tendencji autonomicznych czy wręcz separatystyczn
                  > ych
                  > w
                  > > tych regionach..
                  >
                  > też mi się tak wydaje
                  > EFA czy UEFA ?
                  Miałem na myśli EFA:)
                  czyli European Free Alliance

                  > przynależność do UEFA to faktycznie w dzisiejszej europie świadczy o znacznej
                  > odrębności
                  o UEFA zapomniałem:)
    • slezan Re: Albrecht - wytłumacz dlaczego państwo narodow 31.03.05, 15:55
      I jeszcze jedno. Państwo narodowe od najmłodszych lat wpaja nam pewien sposób
      widzenia świata - świata jasno podzielonego według kryteriów narodowych. Samo
      kwestionowanie takiego widzenia wywołuje u wielu irytację czy przynajmniej
      zniecierpliwienie - w tym wątku doskonałego potwierdzenia tej tezy dostarczył
      wikin. Posłużyłem się przykładem papieża, bo reprezentuje on instytucję, która
      z definicji jest ponadnarodowa. Można by jednak przywołać wiele innych
      przykładów, które wskazują na to, że narodowy identyfikator jest pierwszym,
      który przychodzi nam do głowy, mimo, że nie ma to głębszego uzasadnienia.
      Móiwmy: irlandzki pisarz James Joyce, amerykański tenisista John McEnroe,
      niemiecki naukowiec Max Planck, polski podróżnik i badacz Arctowski itp. W ten
      sam sposó redagowane są leksykony i encykopedie. Można powiedzieć, że jakoś
      musimy organizowac sobie świat. Nie wiem tylko czy ten sposób jest najlespzy.
      • wikin Re: Albrecht - wytłumacz dlaczego państwo narodow 31.03.05, 20:32
        slezan napisał:

        > I jeszcze jedno. Państwo narodowe od najmłodszych lat wpaja nam pewien sposób
        > widzenia świata - świata jasno podzielonego według kryteriów narodowych. Samo
        > kwestionowanie takiego widzenia wywołuje u wielu irytację czy przynajmniej
        > zniecierpliwienie - w tym wątku doskonałego potwierdzenia tej tezy dostarczył
        > wikin.

        proszę zacytuj fragment, w którym się zirytowałem albo zniecierpliwiłem
        skoro tak to potwierdzam

        Posłużyłem się przykładem papieża, bo reprezentuje on instytucję, która
        > z definicji jest ponadnarodowa.

        Jan Paweł II poza tym, że jest papieżem, jest także człowiekiem
        człowiekiem, który nie wyrzekł się swej narodowości, i pewnie posiada nadal
        polskie obywatelstwo
        zlepek słów polski+papież identyfikuje nam konkretną jedyną na świecie osobę
        i w żaden sposób nie ogranicza ponadnarodowości urzęda papieża, taki jest język
        polski
        dodam jeszcze, że media też już nieraz mówiły, że "po Janie Pawlem II być może
        nastąpi pierwszy afrykański papież", a przecież papież jest też
        ponadkontynentalny
        więc może i sformułowanie polski papież jest jakimś błędem logicznym, ale
        bynajmniej nie wyrazem szowinizmu narodowego
        otwórz wreszcie swój umysł, i nie doszukuj się w każdym użyciu przymiotnika
        polski ataku polskości na twoją osobę

        Można by jednak przywołać wiele innych
        > przykładów, które wskazują na to, że narodowy identyfikator jest pierwszym,
        > który przychodzi nam do głowy, mimo, że nie ma to głębszego uzasadnienia.
        > Móiwmy: irlandzki pisarz James Joyce, amerykański tenisista John McEnroe,
        > niemiecki naukowiec Max Planck, polski podróżnik i badacz Arctowski itp. W
        ten
        > sam sposó redagowane są leksykony i encykopedie.

        może narodowej, a może świadczący o przynależności państwowej ?
        na początku wieku mówiło się rosyjskiej uczonej marii skłodowskiej
        dzis w europie te pojęcia są na ogół są zbieżne, ale encyklopedie piszą też o
        płdafrykańskich, hinduskich czy kenijskich sportowcach, pisarzach itd.
        nie wdając się w szczegóły, czy jest klasyfikacja narodowa czy państwowa, daje
        ona nam pojęcie z jakim kręgiem kulturowym i miejscem wiązać daną osobą, tak
        samo przymiotnik renesansowy daje pojęcie o czasach w jaki żył
        może masz lepszy pomysł?
        jak nie to nie szukaj kolejnego spisku przeciw sobie
        • slezan Re: Albrecht - wytłumacz dlaczego państwo narodow 01.04.05, 11:14
          wikin napisał:

          > slezan napisał:
          >
          > > I jeszcze jedno. Państwo narodowe od najmłodszych lat wpaja nam pewien sp
          > osób
          > > widzenia świata - świata jasno podzielonego według kryteriów narodowych.
          > Samo
          > > kwestionowanie takiego widzenia wywołuje u wielu irytację czy przynajmnie
          > j
          > > zniecierpliwienie - w tym wątku doskonałego potwierdzenia tej tezy dostar
          > czył
          > > wikin.
          >
          > proszę zacytuj fragment, w którym się zirytowałem albo zniecierpliwiłem
          > skoro tak to potwierdzam


          Za przejaw irytacji unzaję zwykle uzzywanie w dyskusji słów nieparlamentarnych
          i ataki ad personam.

          >
          > Posłużyłem się przykładem papieża, bo reprezentuje on instytucję, która
          > > z definicji jest ponadnarodowa.
          >
          > Jan Paweł II poza tym, że jest papieżem, jest także człowiekiem
          > człowiekiem, który nie wyrzekł się swej narodowości, i pewnie posiada nadal
          > polskie obywatelstwo
          > zlepek słów polski+papież identyfikuje nam konkretną jedyną na świecie osobę

          A jest jakiś inny, "niepolski" papież? Skoro nie, to wystarczy jedno słowo, by
          zidentyfikować konkretną, jedyną osobę.

          > i w żaden sposób nie ogranicza ponadnarodowości urzęda papieża, taki jest
          język
          >
          > polski

          NIe, taki jest język szeroko rozumianego nacjonalizmu, który stawia na
          pierwszym miejscu tożsamość narodową - niezależnie od kontekstu.

          > dodam jeszcze, że media też już nieraz mówiły, że "po Janie Pawlem II być
          może
          > nastąpi pierwszy afrykański papież", a przecież papież jest też
          > ponadkontynentalny

          W tym kontekście ma to swoje uzasadnienie. Nie powiesz mi chyba, że podobne
          uzasadnienie ma przywoływanie narodowości papieża w rtekstach, które mówią o
          nauce Kościoła?


          > więc może i sformułowanie polski papież jest jakimś błędem logicznym, ale
          > bynajmniej nie wyrazem szowinizmu narodowego

          Szowinizmu nie, ale szeroko rozumianego nacjonalizmu tak.

          > otwórz wreszcie swój umysł, i nie doszukuj się w każdym użyciu przymiotnika
          > polski ataku polskości na twoją osobę

          A gdzie ja pisałem o atakach polskości na moją osobę?

          >
          > Można by jednak przywołać wiele innych
          > > przykładów, które wskazują na to, że narodowy identyfikator jest pierwszy
          > m,
          > > który przychodzi nam do głowy, mimo, że nie ma to głębszego uzasadnienia.
          >
          > > Móiwmy: irlandzki pisarz James Joyce, amerykański tenisista John McEnroe,
          >
          > > niemiecki naukowiec Max Planck, polski podróżnik i badacz Arctowski itp.
          > W
          > ten
          > > sam sposó redagowane są leksykony i encykopedie.
          >
          > może narodowej, a może świadczący o przynależności państwowej ?

          Nie sądzę. Walter Scott figuruje często jako szkocki pisarz, a Taras SZewczenko
          jako ukraiński.


          > na początku wieku mówiło się rosyjskiej uczonej marii skłodowskiej
          > dzis w europie te pojęcia są na ogół są zbieżne, ale encyklopedie piszą też o
          > płdafrykańskich, hinduskich czy kenijskich sportowcach, pisarzach itd.
          > nie wdając się w szczegóły, czy jest klasyfikacja narodowa czy państwowa,
          daje
          > ona nam pojęcie z jakim kręgiem kulturowym i miejscem wiązać daną osobą, tak
          > samo przymiotnik renesansowy daje pojęcie o czasach w jaki żył
          > może masz lepszy pomysł?

          NIe ma czegoś takiego jak polski czy irlandzki krąg kulturowy. Jako
          identyfikacja miejsca Irlandia i Polska są bardzo nieprecyzyjne. Dlaczego nie
          dubliński pisarz James Joyce?
          A lepszy pomysł? Potraktować każdy przypadek indywidualnie i szukać
          odpowiedniego kontekstu. Jaki znaczenie dla zrozumienia twórczości G.B. Shaw'a
          ma jego irlandzkie pochodzenie? Pewnie niewielkie. A co nam daje informacja o
          tym, że Max Planck był Niemcem?

          > jak nie to nie szukaj kolejnego spisku przeciw sobie

          Co Ty z tymi spiskami? Cieprisz na jakąś manię?
          • Gość: wnikliwy Re: Albrecht - wytłumacz dlaczego państwo narodow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 20:19
            Oczywiście, że jest nie-polski papież - zwierzchnik Kościoła Koptyjskiego.
            "Aktualnie na czele Prawosławnego Kościoła Koptyjskiego stoi patriarcha, Jego
            Świątobliwość Papież Amba Chenuda III, noszący następujący kościelny tytuł:
            Papież i Patriarcha Aleksandrii i całego Egiptu, Nubi, Pentápolis i wszystkich
            krajów, w których głosicielem był Święty Marek, Ewangelista. Rezyduje on w
            Kairze w Egipcie". Polacy są jednak bardzo zaściankowi...
            • slezan Re: Albrecht - wytłumacz dlaczego państwo narodow 02.04.05, 20:54
              A widzisz, o tym nie wiedziałem. Podobnie jak 99% wiernych, więc pozostaję przy
              tym, że wystarczy mówić po prostu papież.
              To, że nie jestem Polakiem nie przeszkadza mi jako katolikowi odczuwać dumy z
              Jana Pawła II.
    • Gość: dfas Re: Albrecht - wytłumacz dlaczego państwo narodow IP: *.ec.pl 08.04.05, 00:40
      wielce szkoda ale i dk będziemy zawsze z papieżem www.papiez.kul.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka