luciii
22.02.06, 16:43
i jestem po stokroć szczęśliwa!!
nic to, że doktor się potwornie spóźnił i strasznie wymarzłam na korytarzu
kamienicy
widziałam dokładnie moją szkucinkę! :)
bijące serduszko, cudny nosek, oczka i uszka :))
jak wierzga szłapkami, ssie kciuk i nawet jestem pewna, że się uśmiechnęła
[przynajmniej tak to wyszło na zdjęciu z badania :D
hihi
a co do wyników - wspaniałe, co też mnie uspokoiło, choć na to badanie szłam
i tak z przeświadczeniem, że kocham i nie przestanę, choćby nie wiem co :)
dziękuję za podanie mi adresu dr. Balisia :) [przepraszam, że nie dziękuję
imiennie, ale jestem taka przejęta i wparowałam prosto, by się z Wami
podzielić moim szczęsciem :D]
no i w końcu doczekałam się fotek z usg, bo wcześniejsze badania robiłam w
Wojewódzkim, a tam nie ma możliwości wydruku
:)))