Dodaj do ulubionych

BB kontra Kielce

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 21:49
Aby porownać oba miasta trzeba tam poprostu trochę pobyć. Kielce to w
porownaniu z BB strasznie nędzna mieścina z zerowym życiem nocnym, marnej
jakości kamienicami i typową kongresową mentalnością. Nie ma tu tylu
nowoczesnych firm co w BB a warunki życia mieszkanców są na oko gorsze.
Wojewódzkie miasto? Co to za wojewodztwo. Niechciany przez Krakusów i Wa-wę
kawałek najbiedniejszej części Polski ala PRL. Może z Cz-ewą i Zagłymbiem coś
stworzycie. Ale od Śląska Cieszyńskiego i Galicji wara.

Ps. Mój pra-pra dziadek zawsze przypominał, że idąc z legionami Piłusudskiego
w ramach armii A-w z Oleandrów w Krakowie w 1914 roku ostatni nabór
ochotników skończył się w powiecie Olkuskim. Reszta na północ przywitała
legiony zamkniętymi drzwiami i oknami. Ot patriotyzm...kongresówki.
Obserwuj wątek
    • Gość: Adek Re: BB kontra Kielce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 21:56
      wiekoszść to racja ale po co ta histeryczna wypowiedz??
      • aliveinchains Re: BB kontra Kielce 30.08.06, 22:08
        Koleś ma rację nawet co do tej historycznej wypowiedzi. Prócz Wa-wy, Kurpi czy
        części Lubelszczyzny Kongresówka to mentalne bagno, które swe korzenie ma
        jeszcze z czasów rozbiorów.
        • Gość: Adek Re: BB kontra Kielce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 22:14
          Owszem , nie przecze ale takie gadanie podszyte jest szowinizmem a to nie jest
          chwalebne
    • wikin Re: BB kontra Kielce 30.08.06, 22:47
      nie mniej jednak trochę pozytywnych rzeczy dzieje się w Kielcach, które mogą
      być dla nas przykładem - stadion, hala sportowa, drużyna I-ligowy, kilka
      znanych firm
      na tle Kongresówki wypada nieźle, ale to nie miasto wielkości Warszawy czy
      Łódzi by było w stanie pociągnąć do przodu za sobą choć trochę otaczające je
      tereny
      więcej kontrowersji budzi słabe i małe województwo świętokrzyskie, nie zaś
      status wojewódzki Kielc
      • Gość: Krys Re: BB kontra Kielce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 22:59
        wikin napisał:

        > więcej kontrowersji budzi słabe i małe województwo świętokrzyskie

        Nie budzi koleżko żadnych kontrowersji. Chyba, że na forch internetowych - a to
        istotnie liczący się czynnik, he, he, he.
        • Gość: Przemek Re: BB kontra Kielce IP: *.c31.msk.pl 30.08.06, 23:25
          > Nie budzi _koleżko_

          Pewnie się zastanawiasz, czemu cię tu tak ludzie nie lubią.
          Cóż, nasza kultura jest jednak trochę inna niż kielecka, sorry.
          • Gość: Krys Re: BB kontra Kielce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 23:28
            Gość portalu: Przemek napisał(a):

            > Cóż, nasza kultura jest jednak trochę inna niż kielecka,

            Wyobraź sobie, że dobrze znam obie. I dlatego, że je znam, wybieram tę
            atrakcyjniejszą. Może nie pod każdym względem, ale jednak.
            • Gość: Przemek Re: BB kontra Kielce IP: *.c31.msk.pl 30.08.06, 23:38
              > Wyobraź sobie, że dobrze znam obie. I dlatego, że je znam, wybieram tę
              > atrakcyjniejszą. Może nie pod każdym względem, ale jednak.

              No i nie mam więcej pytań.
              • Gość: Krys Re: BB kontra Kielce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 23:41
                Ale jakbyś miał, to chętnie ci na nie odpowiem.

                • Gość: Przemek Re: BB kontra Kielce IP: *.c31.msk.pl 30.08.06, 23:45
                  Przykro mi, ale nie gustuję w konwersacjach z osobami nazywającymi rozmówcę per
                  "koleżko" czy "chłopczyku".
                  Ale ty i tak pewnie tego nie zrozumiesz.
                  • Gość: Krys Re: BB kontra Kielce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 23:48
                    Nie bądź taki obrażalski. A swoją drogą niektóre wypowiedzi czy w ogóle sposób
                    ujmowania sprawy są tak szczeniackie, że trudno nie używać takich określeń.
                    • pieprz.kajenski Re: BB kontra Kielce 30.08.06, 23:51
                      szczeniactwo wychodzi niemal z każdej twojej wypowiedzi, poczynając od
                      absurdalnego nawiązania do rzekomych zarobków rozmówcy. No wybacz, ale sam
                      jesteś szczeniakiem i nie zaprzeczaj.
        • wikin Re: BB kontra Kielce 31.08.06, 08:21
          Gość portalu: Krys napisał(a):

          > wikin napisał:
          >
          > > więcej kontrowersji budzi słabe i małe województwo świętokrzyskie
          >
          > Nie budzi koleżko żadnych kontrowersji. Chyba, że na forch internetowych - a
          to
          >
          > istotnie liczący się czynnik, he, he, he.

          politycy to też nie-"liczący się czynnik" i niepodejmujący decyzji?
    • Gość: Krys antykongresówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 23:11
      Nie rozpoczynaj wojny z Kongresówką (Królestwem Polskim), bo to tak, jakbyś
      zamierzał się motyką na słońce. Królestwo to podstawa Polski, jej zasadniczy i
      najważniejszy człon w każdej dziedzinie życia społecznego, gospodarczego,
      kulturalnego. Królestwo to Warszawa, Łódź, Lublin, Kielce, Radom, Zagłębie
      Staropolskie, Zagłębie Dąbrowskie i dalej - Kalisz, Płock, Włocławek, Piotrków,
      Siedlce, Zamość, Chełm, Łomża, Suwałki. To miasta o wielkiej i polskiej
      historii.

      Stefan Kieniewicz, wielki warszawski historyk napisał kiedyś:
      "W różnych fazach okresu niewoli brało się pod uwagę możliwości odbudowy Polski
      w takich czy innych częściowych (a więc jak rozumiano, przejściowych)
      granicach. Można sobie było wyobrazić Polskę bez Gdańska i Poznania, albo bez
      Wilna i Mińska, a z konieczności nawet bez Galicji. Nie sposób było pomyśleć o
      Polsce bez Warszawy i środkowego biegu Wisły. Miał więc królewiak pewność, że
      przynależy do tej najbardziej autentycznej Polski. Tak się zresztą potocznie
      mówiło w XIX wieku o Kongresówce jako o Polsce, przeciwstawionej Litwie,
      Galicji czy Księstwu Poznańskiemu" (Dziedzictwo zaborów, Warszawa 1983, s.
      185).
      • pieprz.kajenski Re: antykongresówka 30.08.06, 23:47
        wiesz, zdecydowanie wolę kulturę Polską z domieszką innych kultur. To jest
        chyba zdrowsze. Czysto Polska kultura czesto objawia się w negatywnych
        aspektach np. dawna szlachta i jej przywary. Dlatego tereny które wymieniłeś są
        i ciekawe ze względu na tą czysto polską tradycję, ale wątpliwe, czy sa
        tak bezsprzecznie godne nasladowania.
        • Gość: Krys Re: antykongresówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 23:51
          pieprz.kajenski napisał:

          > wiesz, zdecydowanie wolę kulturę Polską z domieszką innych kultur. To jest
          > chyba zdrowsze. Czysto Polska kultura czesto objawia się w negatywnych
          > aspektach np. dawna szlachta i jej przywary.

          Tu akurat się z tobą zgodzę. Dlatego powiedziłem wyżej, że nie wszystkie
          elementy tej tzw. czysto polskiej kultury mi odpowiadają. Niektóre są wręcz
          nieznośne.
      • ziemia.czestochowska Re: antykongresówka 31.08.06, 00:01
        "Królestwo to Warszawa, Łódź, Lublin, Kielce, Radom, Zagłębie
        > Staropolskie, Zagłębie Dąbrowskie i dalej - Kalisz, Płock, Włocławek,
        Piotrków,
        >
        > Siedlce, Zamość, Chełm, Łomża, Suwałki. To miasta o wielkiej i polskiej
        > historii."

        Krys , a Częstochowa to "psu z pod ogona wyskoczyła" i pewnie na śląsku się
        znajduje:)
        • Gość: Krys Częstochowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 09:18
          Sorry, z rozpędu nie umieściłem w tym spisie Częstochowy, tak samo
          królewiackiej, jak Warszawa, Lublin, Kielce, Sosnowiec itd. Osobiście uważam,
          że miasto to winno tworzyć jedno województwo z Kielcami lub Łodzią. Nigdy z
          Krakowem, gdyż tam byłaby w zasadzie taka sama obcość kulturowa (i wszystko co
          ona za sobą niesie) jak obecnie w śląskim. Powoływanie się na przynależność do
          Małopolski w okresie przedrozbiorowym nie ma żadnego sensu, gdyż region tworzy
          nie ziemia, lecz ludzie.
      • wikin Re: antykongresówka 31.08.06, 08:16
        Gość portalu: Krys napisał(a):

        > Nie rozpoczynaj wojny z Kongresówką (Królestwem Polskim), bo to tak, jakbyś
        > zamierzał się motyką na słońce. Królestwo to podstawa Polski, jej zasadniczy
        i
        > najważniejszy człon w każdej dziedzinie życia społecznego, gospodarczego,
        > kulturalnego.

        z tą podstawą gospodarczą to mnie rozśmieszyłeś,
        Kongresówka może być podstawą ze względu na swój obszar (1/3 powierzchni
        państwa polskiego), ale gdyby nie Warszawa to miałaby potencjał i liczbę
        ludności nie większą niż województwa śląskie i małopolskie

        Królestwo to Warszawa, Łódź, Lublin, Kielce, Radom, Zagłębie
        > Staropolskie, Zagłębie Dąbrowskie i dalej - Kalisz, Płock, Włocławek,
        Piotrków,
        > Siedlce, Zamość, Chełm, Łomża, Suwałki. To miasta o wielkiej i polskiej
        > historii.

        dobrze napisane, większość z nich ma tylko wielką historię

        > Stefan Kieniewicz, wielki warszawski historyk napisał kiedyś:
        > "W różnych fazach okresu niewoli brało się pod uwagę możliwości odbudowy
        Polski
        > w takich czy innych częściowych (a więc jak rozumiano, przejściowych)
        > granicach. Można sobie było wyobrazić Polskę bez Gdańska i Poznania, albo bez
        > Wilna i Mińska, a z konieczności nawet bez Galicji. Nie sposób było pomyśleć
        o
        > Polsce bez Warszawy i środkowego biegu Wisły. Miał więc królewiak pewność, że
        > przynależy do tej najbardziej autentycznej Polski. Tak się zresztą potocznie
        > mówiło w XIX wieku o Kongresówce jako o Polsce, przeciwstawionej Litwie,
        > Galicji czy Księstwu Poznańskiemu" (Dziedzictwo zaborów, Warszawa 1983, s.
        > 185).

        całkowita racja, Kongresówka to dla nas mentalnie zupełnie inny kraj, więc nam
        tego nie musisz tłumaczyć i mimo lokalnych "wojen", nie spieszno i daleko nam
        do tej autentycznej Polski
        • Gość: Krys Gdyby, gdyby, gdyby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 09:31
          wikin napisał:

          > ale gdyby nie Warszawa

          Wikin, mówisz jak dziecko. Myślałem, że jednak jesteś poważniejszy.
          Co gdyby???
          Kongresówka jest podstawową częścią Polski, a Warszawa - podstawową częścią
          Kongresówki. Ta dzielnica powstała właśnie wokół Warszawy i gdyby (tu właśnie
          można użyć tego słowa) nie Warszawa nigdy by nie została w ogóle utworzona.

          "Gdyby" - he, he, dobre sobie. Gdyby samochód nie miał kół, to nie byłby
          samochodem.
          • wikin Re: Gdyby, gdyby, gdyby 31.08.06, 10:23
            Gość portalu: Krys napisał(a):

            > Wikin, mówisz jak dziecko. Myślałem, że jednak jesteś poważniejszy.
            > Co gdyby???

            jak zwykle wysoki poziom przygotowania merytorycznego, szkoda że odnosisz tylko
            do wybramych fragmentów, widać co do reszty nie jesteś w stanie polemizować

            > Kongresówka jest podstawową częścią Polski, a Warszawa - podstawową częścią
            > Kongresówki. Ta dzielnica powstała właśnie wokół Warszawy i gdyby (tu właśnie
            > można użyć tego słowa) nie Warszawa nigdy by nie została w ogóle utworzona.

            ciekawa teoria, jak widać w mniej wartościowych szkołach niż UW nauczają innej
            historii
            sądziłem też że dzisiejsze Mazowsze można uznać za region utworzony wokół
            Warszawy i obszar oddziaływania tego miasta, ale sam po raz kolejny wskazujesz
            na wyjątkową słabość Kielc, skoro dość odległa Warszawa stanowi centrum dla
            ogromnego obszaru, do którego zalicza się również woj.świętokrzyskie

            > "Gdyby" - he, he, dobre sobie. Gdyby samochód nie miał kół, to nie byłby
            > samochodem.

            wolisz w ten sposób
            Kongresówka bez Warszawy (szeroko rozumianej - czyli przyjmijmy obszar zbliżony
            do b.woj.stołecznego) ma potencjał gospodarczy i liczbę ludności nie większe
            niż woj.śląskie i małopolskie
            • Gość: Krys Re: Gdyby, gdyby, gdyby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 17:21
              wikin napisał:

              > ciekawa teoria,

              Bynajmniej. Nie ma tym nic szczególnie ciekawego.

              > sądziłem też że dzisiejsze Mazowsze można uznać za region utworzony wokół
              > Warszawy i obszar oddziaływania tego miasta,

              Określenie "wokół" ma wiele znaczeń. W tym przypadku (i w wielu innych) nie
              chodzi rzecz oczywista o sens geograficzny.

              > sądziłem też że dzisiejsze Mazowsze można uznać za region utworzony wokół
              > Warszawy i obszar oddziaływania tego miasta,

              ???
              Nie bardzo rozumiem.

              > wolisz w ten sposób
              > Kongresówka bez Warszawy (szeroko rozumianej - czyli przyjmijmy obszar
              > zbliżony do b.woj.stołecznego) ma potencjał gospodarczy i liczbę ludności nie
              > większe niż woj.śląskie i małopolskie

              Dalej bawisz się w jakieś gdybania.
              Nie ma czegoś takiego jak Kongresówka bez Warszawy. Bez Warszawy Kongresówka
              nie byłaby Kongresówką. Po prostu w ogóle by nie powstała.

              Idąc twoim tokiem myślenia można przyjmować rozmaite założenia. Załóżmy na
              przykład, czym byłby Śląsk bez GOP. Mądre to założenie? Czy coś takiego na
              poważnie można rozważać? Albo czym byłoby Pomorze bez Trójmiasta? Przecież to
              nonsens. Czym byłby powiat żywiecki bez Żywca? Niczym, po prostu taki powiat by
              nie istniał.
              Czym byłoby Królestwo Polskie (nieco złośliwie zwane Kongresówką) bez Warszawy?
              Niczym - nie byłoby Królestwem Polskim, nigdy by nie powstało.
              • wikin Re: Gdyby, gdyby, gdyby 31.08.06, 19:17
                Gość portalu: Krys napisał(a):

                > > ciekawa teoria,
                >
                > Bynajmniej. Nie ma tym nic szczególnie ciekawego.

                masz racje, to taka moja polityczna poprawność, sądziłem że
                posiadacz "wartościowego" dyplomu załapie, jakiego słowa starałem się uniknąć,
                zwłaszcza że dalsza część tego "zdania" nie pozostawia żadnych wątpliwości, co
                sądzę z lekką ironią o twojej teorii

                > > sądziłem też że dzisiejsze Mazowsze można uznać za region utworzony wokół
                >
                > > Warszawy i obszar oddziaływania tego miasta,
                >
                > Określenie "wokół" ma wiele znaczeń. W tym przypadku (i w wielu innych) nie
                > chodzi rzecz oczywista o sens geograficzny.

                nigdzie nie napisałem, że jest inaczej

                > > sądziłem też że dzisiejsze Mazowsze można uznać za region utworzony wokół
                > > Warszawy i obszar oddziaływania tego miasta,
                >
                > ???
                > Nie bardzo rozumiem.

                przeczytaj cały ten fragment, a nie pojedycze zdania, może nienapisane wprost,
                ale absolwent tak prestiżowej uczelni nie powinien mieć problemu ze zrozumieniem

                > > wolisz w ten sposób
                > > Kongresówka bez Warszawy (szeroko rozumianej - czyli przyjmijmy obszar
                > > zbliżony do b.woj.stołecznego) ma potencjał gospodarczy i liczbę ludności
                > nie
                > > większe niż woj.śląskie i małopolskie
                >
                > Dalej bawisz się w jakieś gdybania.
                > Nie ma czegoś takiego jak Kongresówka bez Warszawy. Bez Warszawy Kongresówka
                > nie byłaby Kongresówką. Po prostu w ogóle by nie powstała.
                >
                > Idąc twoim tokiem myślenia można przyjmować rozmaite założenia. Załóżmy na
                > przykład, czym byłby Śląsk bez GOP. Mądre to założenie? Czy coś takiego na
                > poważnie można rozważać? Albo czym byłoby Pomorze bez Trójmiasta? Przecież to
                > nonsens. Czym byłby powiat żywiecki bez Żywca? Niczym, po prostu taki powiat
                by
                >
                > nie istniał.
                > Czym byłoby Królestwo Polskie (nieco złośliwie zwane Kongresówką) bez
                Warszawy?
                >
                > Niczym - nie byłoby Królestwem Polskim, nigdy by nie powstało.

                kolejny problem ze zrozumieniem, wcale nietrudnego tekstu
                żadne gdybanie, fakty, statystyki
                przede wszystkim dziś nie ma czegoś tego jak Kongresówka
                odnoszę się jedynie do pewnego dość dużego kawałka państwa polskiego,
                wykazującego cechy wspólne ze świętokrzyskim, związanego z nim historycznie czy
                mentalnie
                Warszawa choć jest częscią kongresówki to zarówno mentalnie jak i ekonomicznie
                zdecydowanie od całej jej reszty odbiega, stąd też stosuje rozróznienie
        • Gość: Krys Nie lekceważ historii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 09:50
          wikin napisał:

          > większość z nich ma tylko wielką historię

          Nie lekceważ historii, bez niej nie może istnieć i rozwijać się żaden naród.
      • aliveinchains Re: antykongresówka 31.08.06, 09:14
        prawdziwa Polska w czasach rozbiorów miała szansę rozwijać się tylko w Galicji,
        względnie ślasku Cieszyńskim. Na urzędach byli Polacy, język urzedowy polski,
        nawet dwa razy kanclerzem w parlamenie a-W zostali Polacy...
        • Gość: Krys Znasz skalę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 09:38
          aliveinchains napisał:

          > względnie ślasku Cieszyńskim

          Z całym szacunkiem (prawdziwym, bez żadnej ironii czy podtekstu) dla Śląska
          Cieszyńskiego i jego dokonań, ale czy ty w ogóle znasz skalę porównawczą?

          Przytoczę cytowane już na tym forum słowa Marszałka:
          "Ignorancja panów Galicjan w stosunku do zaboru rosyjskiego przekracza wszelką
          wyobrażaną miarę (...) Dla charakterystyki przytoczę jedną zabawną rozmowę,
          którę w samym początku wojny toczyłem z jednym z takich panów. Kiedym, mówiąc o
          sytuacji w zaborze rosyjskim, wspomniał o Łodzi, jako Manchesterze polskim i
          jako mieście, posiadającym więcej niż pół miliona meszkańców, pan ten prawie
          się obraził, twierdząc, że na miano Manchesteru zasługuje Bielsko i Andrychów.
          Tak wielka była ta ignorancja" (Pisma zbiorowe, Warszawa 1937, t. IX, s. 316).
          • aliveinchains Re: Znasz skalę? 31.08.06, 10:35
            łodz to wyjątek, wielkokulturowe miasto...najmniej zruszczone stąd też lepszy
            rozwój...przediebiorczość niemiecka, żydowska i polska plus tania siła robocza
            dała wielki efekt, aczkolwiek poziom życia mieszkańców i skala rozwoju znacznie
            odbiegała od śląska pruskiego czy austriackiego...
            • Gość: Krys Łódź ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 15:00
              aliveinchains napisał:

              > łodz to wyjątek, wielkokulturowe miasto...najmniej zruszczone stąd też lepszy

              Czy ja cokolwiek mówię o Łodzi ???
              Nie zrozumiałeś.



            • Gość: Krys łodz to wyjątek - he, he, he IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 19:49
              aliveinchains napisał:

              > łodz to wyjątek (...) przediebiorczość niemiecka, żydowska i polska plus
              > tania siła robocza dała wielki efekt,

              He, he. Wiesz, jeszcze większe "efekty" dawało połączenie owej
              przedsiębiorczości z darmową, niewolniczą siłą roboczą niewiele lat później.
              Chodzi o - bo być może nie wiesz - niemieckie obozy pracy przymusłowej podczas
              okupacji.

              Owe łodzkie "efekty" są zresztą świetnie przedstawione w Ziemi Obiecanej
              Reymonta. Phuj, obrzydliwość.
        • Gość: Krys Nic nadzwyczajnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 13:39
          aliveinchains napisał:

          > Na urzędach byli Polacy, język urzedowy polski,
          > nawet dwa razy kanclerzem w parlamenie a-W zostali Polacy...

          Nic nadzwyczajnego. Galicja i Śląsk Cieszyński (zresztą nie polski w całości,
          lecz niemiecko-polsko-czeski) były krajami koronnymi Austrii, stąd też ich
          przedstawiciele zasiadali w parlamencie we Wiedniu. No, bo gdzie mieli
          posłować? Do Riksdagu? Do Knesetu? Analogicznie, posłowie z Poznańskiego
          zasiadali w parlamencie w Berlinie, zaś z Królestwa i Ziem Zabranych - w
          rosyjskiej Dumie. Tak że nic szczególnego.

          Uwaga ogólna
          Parlamentaryzm i polskie urzędy to rzeczy ważne, ale z absolutną pewnością nie
          najważniejsze. W tej swoistej - że tak powiem - licytacji Królestwo ma
          nieskończenie istotniejsze atuty.

          Pierwszy lepszy przykład: wszyscy wielcy polscy powieścopisarze, cała klasyka
          naszej powieści to królewiacy. Prus - gorący piewca Warszawy, pochodzący z
          dalekiej Lubelszczyzny; Żeromski - z Kielecczyzny, autor m.in. "Przedwiośnia",
          największego wydarzenia literackiego międzywojnia; Sienkiewicz - z Podlasia,
          noblista; Reymont - z Ziemi Łódzkiej, noblista.

          Inny przykład to powstania narodowe, bohateskie zrywy niepodległościowe,
          wielkie epopeje. Powstanie Listopadowe, Styczniwe, Rewolucja 1905, Powstanie
          Warszawskie. A podczas II wojny światowej potężne zgrupowania partyzanckie w
          Kieleckiem, Lubelskiem, zacięte bitwy z hitlerowcami. Wreszcie Warszawa -
          regularna, bezkompromisowa wojna z okupantem od pierwszego do ostatniego dnia.

          Resume
          Nie licytujmy się, tym bardziej przy tak niewyrównanym potencjale.
          • settembrini Re: Nic nadzwyczajnego 31.08.06, 13:58
            jakiez to role odgrywali polacy w rosyjskiej dumie? ;)

            > Parlamentaryzm i polskie urzędy to rzeczy ważne, ale z absolutną pewnością nie
            > najważniejsze. W tej swoistej - że tak powiem - licytacji Królestwo ma
            > nieskończenie istotniejsze atuty

            powiedz jakiez to atutu tkwia w polskim parlamentaryzmie XVI-XVIII w. bo to
            akurat kształt tej instytucji wplynal na slabosc polityczna i w konsekwencji
            rozbiory. nazywajac to atutem, osmieszylbym sie.

            piszesz jeszcze o literaturze, powstaniach... szkoda ze nie wspomniales, ze
            łajka tez pochodzila z kielc.

            absolwent, ty w ogole wiesz co to znacyz potencjal?
            potencjał - zasób zdolności wytwórczej tkwiący w czymś; sprawność, wydajność,
            możliwość, zwłaszcza państwa w jakiejś dziedzinie, np. gospodarczej, wojskowej.

            na przyszlosc skup sie na jakiejs jednej mysli i ja jasno wyloz, bo jakies duby
            smalone tu pociskasz.
      • zywy63 Re: antykongresówka 31.08.06, 11:41
        Masz wiele racji, co nie zmienia faktu, że w Galicji językiem urzędowym był
        język polski przed niemieckim, natomiast w Kongresówce zwanej też Królestwem
        Polskim język rosyjski, a polskim można sie było posługiwać tylko prywatnie.
        Tak więc z tą "opoką" polskości i polskiej państwowości nie jest całkiem tak
        jak piszesz.
        • Gość: Krys Odwrotnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 15:05
          zywy63 napisał:

          > natomiast w Kongresówce zwanej też Królestwem Polskim

          Odwrotnie. W Królestwie Polskim, czasami zwanym też Kongresówką. Faktycznie
          tego nie wiesz, czy celowo tak piszesz?
          • zywy63 Re: Odwrotnie 02.09.06, 14:15
            Gość portalu: Krys napisał(a):

            > Odwrotnie. W Królestwie Polskim, czasami zwanym też Kongresówką. Faktycznie
            > tego nie wiesz, czy celowo tak piszesz?

            Celowo Krys, celowo. Bo przecież ani jedno ani drugie nic wspólnego z polską
            pństwowością nie miały.
            A swoja drogą, zgodzisz się ze mną, że ten spór BB-Kielce nie ma właściwie
            żadnego sensu? Ludziska obrażają jeden drugiego nie wiadomo w imię jakich racji?
            Podczas kiedy powinno było być województwo świętokrzysko-jurajskie z Kielcami i
            Częstochową (a Radom? :-))oraz małopolskie ze wschodnią i południowa częścią
            powiatu bielskiego, miastem BB i Żywiecczyzną.
            Ja sie juz z Toba spierał nie będę. Posyłam Ci gałązke oliwną!!! i :-)
            • Gość: Krys Re: Odwrotnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 20:32
              zywy63 napisał:

              > Bo przecież ani jedno ani drugie nic wspólnego z polską
              > pństwowością nie miały.

              Miało, trochę zawsze miało. W różnych okresach różnie z tym oczywiście było,
              ale całkowicie zanegować nie można.
              Poza tym, nie chodzi tu wyłącznie o państwowość sensu stricto.
              • zywy63 Re: Odwrotnie 05.09.06, 20:16
                Krys! A gałązkinie podejmujesz?
                :-(
    • Gość: Krys Jesteś przy zdrowych zmysłach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 23:24
      Gość portalu: antykongresówka napisał(a):

      > Wojewódzkie miasto? Co to za wojewodztwo. Niechciany przez Krakusów i Wa-wę
      > kawałek najbiedniejszej części Polski

      He, he, aleś teraz dołożył. Niechciany przez Kraków? To ciekawe dlaczego przy
      każdej reformie administracyjnej (albo nawet i bez takowej) Kraków wyciąga ręce
      po te tereny? Chce je połknąć albo częściwo, albo w całości. Znasz człowieku
      historię? Pierwsza taka próba była już w połowie lat dwudziestych -
      bezskuteczna. Podczas kolejnej w 1945 roku udało się wyszarpać Olkusz i
      Miechów, a zakusy były znacznie większe. 1998 - Kraków chciał połknąć całe
      ówczesne kieleckie. Dalej twierdzisz, że niechciany przez Kraków?
      Człowieku, jest dokładnie na odwrót: to mieszkańcy Kielecczny za nic w świecie
      nie chcieli i nie chcą związku z Krakowem. To dla części mieszkańców Bielska
      związek z Krakowem jest szczytem marzeń w tym zakresie.

      Sorry, a może ty jesteś tzw. niechcianym dzieckiem i stąd takie postrzeganie
      świata?
      • pawel_bielsko Re: Jesteś przy zdrowych zmysłach? 31.08.06, 08:58
        Po pierwsze, to jest bezsensowny watek/
        Po drugie, katowice bily sie z Katowicami o Bielsko-Biala.

        Powiedz cos o Kielcach Krys - o bezrobociu, o sredniej pensji, o dotacjach, o wydatkach na 1 mieszkanca. Nam Malopolska przyznala nagrode za Hulanke, mimo ze jestesmy w innym wojewodztwie(takie pieciowlotowe rondo, pod ktorym jest tunel obwodnicy).
        Powiedz o handlu, o Starowce, czy cos sie z nia robi, z czego sa znane Kielce, co jest ich duma - tak abysmy mogli sobie porownac te miasta. Mowienie ze A jest lepsze od B, bo B jest gorsze od A jest troche bezcelowe. Argumenty!
        • pawel_bielsko Re: Jesteś przy zdrowych zmysłach? 31.08.06, 08:59
          Sorry za blad: Katowice z Krakowem oczywiscie :-)
        • settembrini Re: Jesteś przy zdrowych zmysłach? 31.08.06, 10:56
          wybaczcie slaby zart, ale nie moge sie powstrzymac. z czego znane sa kielce? z
          przyslowia- "pizdzi jak w kieleckim" :)
          • zywy63 Re: Jesteś przy zdrowych zmysłach? 31.08.06, 11:44
            Oj nieładnie Settembini, nie piździ lecz wieje! I nie w kieleckiem lecz na
            dworcu PKP w Kielcach.
            • pawel_bielsko Re: Jesteś przy zdrowych zmysłach? 31.08.06, 13:52
              No wlasnie dlatego pytam, bo ze z tego to raczej zadna przewaga nad Bielskiem!
          • Gość: Krys Dla ciebie znane są właśnie z tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 15:07
            settembrini napisał:

            > z czego znane sa kielce? z
            > przyslowia- "pizdzi jak w kieleckim" :)

            Tak. Dokładnie tak - dla takich rozumków jak ty znane jest właśnie z tego.
            • Gość: return Re: Dla ciebie znane są właśnie z tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 15:28
              Skoro Kielce tak wam się nie podobają, to dlaczego porównujecie się do nich?
              Znajdzcie sobie inne miasto [lepsze, ładniejsze].

              Poza tym ja nigdy nie będę "śmiać się" z żadnego miasta ani nawet wioski w
              Polsce, ponieważ kocham ten kraj. Trzeba zastanawiać się jak coś zmienić,
              polepszyć itp.
              A to Polska właśnie.
            • pawel_bielsko Re: Dla ciebie znane są właśnie z tego 31.08.06, 17:25
              Gość portalu: Krys napisał(a):


              > > z czego znane sa kielce? z
              > > przyslowia- "pizdzi jak w kieleckim" :)
              > Tak. Dokładnie tak - dla takich rozumków jak ty znane jest właśnie z tego.

              Przy tym przyslowiu nie chodzui o miejsce, ale o to ze wieje. No to Krys napisz cos, co zmieni poglad ludzi na to - to o co prosilem.
              • Gość: Krys Re: Dla ciebie znane są właśnie z tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 17:35
                pawel_bielsko napisał:

                > napisz cos, co zmieni poglad ludzi na to

                Dlaczego? Po co? W jakim celu zmieniać pogląd takich ludzi, jak settembrini? Po
                co, skoro sami z siebie są durniami. Zmieniać im pogląd na właściwy, zgodny z
                prawdą, po prostu na pogląd bardziej godny człowieka. Po co? Po to, by na
                przykład twiedzili, że broni im się Wolności (słowa, poglądów).
                Głupców nie należy na siłę wyciągać z głupoty, niech w niej tkwią - to też ma
                dobre strony...
                • settembrini Re: Dla ciebie znane są właśnie z tego 31.08.06, 18:10
                  nastepnym razem nie cytuj wybiorczo. wydzwiek mojego postu po wycieciu kilku
                  slow swietnie wpasowal sie w twoja teorie, a przy okazji mogles porzucac kilkoma
                  epitetami. zastosowales bardzo stary chwyt, charakterystyczny dla propagandowych
                  sluzb okreslonej proweniencji.
    • wislok1 Nie przepadam za Kieleckim 01.09.06, 00:03
      Jakoś tak czuję się tam obco, jakby inny kraj
      Nie mam takiegi odczucia w całej Galicji - tam jest swojsko, jak u nas
      • Gość: Yahagi O Kielcach IP: *.chello.pl 01.09.06, 12:36
        ...tak Was czytam w tym Bielsku .. i szczerze Wam współczuję. Komplexów
        mianowicie. W Kielcach nigdy nie było zapotrzebowania na porównywanie się do
        Bielska (to do "antykongresówka"). Dziwnie się składa bo ja o nocnym życiu w
        Bielsku mam takie same zdanie jak Ty o Kielcach :) Znajomi po 22 zawieźli mnie
        ... na stację benzynową ... STATOIL bodaj.. ul. Wałowa ? Na Wałach ?? ...:))
        Cóż.. moze taki macie folklor ...

        Kielce nie porównują się do BB z tej samej prostej przyczny z której nie
        porównują się np. do Koziej Wólki... po prostu nie ta liga... my tak nie leczymy
        komplexów jak robi się to w BB :))

        pawel_bielsko
        To nie moja wina że Twoje informacje o Kielcach są tak wątłe. Nie będę się
        spierał co powinieneś wiedzieć, a czego nie.. zapraszam do przeglądarki GOOGLE.
        Wpisz tam Kielce... sprawdź ilość linkow.. a potem to samo zrób dla BB ..

        U mnie wyszło :
        Kielce - 12,2 mln
        Bielsko - 6,89 mln

        .. i tyle komentarza :))Zachęcam do uzupełnienia podstawowej wiedzy. (sprawdź
        ile razy Kielce pojawiają się w jakimkolwiek serwisie z newsami.. a potem to
        samo dla BB uczyń)

        Miłego samopoczucia.. tym inteligentniejszym mieszkańcom BB .. które swoja drogą
        bardzo lubie...
        • pawel_bielsko Re: O Kielcach 01.09.06, 12:59
          no to sie popisales potega intelektualna! Padamy do nog, naprawde, blysk mnie porazil. Wyjatkowo inteligenta, sprytna, tresciwa i przemyslana wypowiedz. Odtad najpowazniejszym czynnikem rangi czegos, kogos lub miasta bedzie ilosc znalezionych stron w wyszukiwarce. Ja tez nie uwazam, aby porownywanie miasta do miasta bylo czyms niezwykle interesujacym, ale dziwne jest to, ze brak z waszej strony informacji, argumentow. A to, ze znajomi cie zawiezli na stacje benzynowa, nie swiadczy o zyciu nocnym miasta, tylko o kolegach(o ile w ogole istnieja).
          Poza tym ktos wyjatkowo inteligenty moze tak mlodziezowo, czy nie wiem jak napisac slowo kompleks przez x! gdzie sie uczysz? na uniwerstecie kieleckim? jest taki?
          • Gość: Yahagi Re: O Kielcach IP: *.chello.pl 01.09.06, 13:15
            :)).. że podejmę dyskusję...

            Ja o uniwersytecie bielskim też nie słyszałem ...:))

            Wydawało mi się, że cyfry powinny dać pewne wyobrażenie, jeśli go wcześniej nie
            miałeś... jak proponujesz zrobić to inaczej ? co do Ciebie przemówi ?..
            to AD: "Powiedz o handlu, o Starowce, czy cos sie z nia robi, z czego sa znane
            Kielce".
            Widać Kielce są bardziej znane w świecie niż Bielsko... logiczny wydaje mi się
            wniosek. Myle się? do tego nie trzeba błyszczeć inteligencją jak widzisz.

            Jeśli potrzebujesz informacji o Kielcach - poszukaj ich ... to naprawdę nie moja
            wina, że ich nie masz. Może to wina lokalnego szkolnictwa, że Kielce nie kojarzą
            Ci się z niczym ? Nie bardzo mam ochotę Cię przekonywać, że powinny...

            Zgadzam się, nie jest czymś nazbyt interesującym porównywanie 2 róznych miast.
            To jest trochę na zasadzie 'moje na wierzchu'. Jeżeli rzeczywiście interesuje
            Cię z czego znane jest moje miasto - zapraszam na:

            www.inwestycje.kielce.pl/ ... tam znajdziesz podstawowe informacje o tym,
            co się w mieście dzieje... itd.

            Może jeszcze taki:
            www.ctk.com.pl/targi/index.php?language=_pl&module=targi&targ_id=217
            .. to najbliższe, ale możesz poszukać inne wydarzenia targowe.. moze cos
            znajdziesz dla siebie..

            Albo www.browarbelgia.pl/ ..?? moze pijesz kieleckie piwo i nawet o tym
            nie wiesz ?
            www.korona-kielce.pl/ OE rozumiem, że nie śledzisz...??
            www.kolporter.pl/ ... itd.. itd
            Dodatkowo serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3584904.html :)) to tak dla
            złagodzenia obyczajów..:))
            PS.
            Napisał do Was (BB) ktoś taki ?? :))
          • Gość: WRX Re: O Kielcach IP: 81.219.212.* 01.09.06, 13:35
            Kielce - Bielsko... No cóż... Widzę, że niektóre wypowiedzi są porażające...
            Jakoś nie widzę w Bielsku dobrobytu... Poprostu misto, które nie jest stolicą
            województwa słabiej się rozwija... Nie chce mi się udowadniać które miasto
            ładniejsze, lepiej rozwinięte itp... Mieszkam na codzień w innym mieście niż
            wyżej omawiane ale z całą stanowczoscią przyznaję, ze Kielce są
            atrakcyjniejsze. Niestety taka prawda. Piękne centrum (i to cięgle oddawane po
            remącie nowe kamienice, uliczki itp), miasto mające np stadion piłkarski
            europejskiej klasy, jedyny rezerwat w Europie Kadzielnia, i wiele wiele innych
            atrakcji... Znam Kielce, znam Bielsko i stwierdzam, ze Kielczanie to przyjaźni
            ludzie, i jest zycie nocne... Śmieć mi się chce z wypowiedzi przedmówców,
            którzy gadają poprostu głupoty... A i jeszcze jedno ... W Kielcach chyba ludzie
            nie zastanawiają się które miasto lepsze itp... Poprostu cieszą sie z własnego
            miasta i są dumni z niego. Piszę to ponieważ zauważyłem atak na Kielce, który
            jest całkowicie bez sensu... Ale jak myslę a raczej mam nadzieję, jest on
            podyktowany frustracja kilku osób, które nie mają pojęcia o mieście takim czy
            innym a zabierają głos. Frustracją kilku osób, btóre budują niecheć do Bielska
            pokazując, że są tu sami zawistni i zazdrosni ludzie, którzy udowadniają swoją
            wyższosć nad innymi. Ale mam nadzieję że to tylko grupa kilku osób. Z całym
            szacunkiem dla Bielska, ale nie ma co porównywać. Mimo, ze Bielsko to być może
            ładne miasto to jednak wszędzie daleko... Jedynie to moze do KR i SK... I to
            tyle w temacie... Zatem drodzy forumowicze... Nie śmiejcie się z kogoś, bo sami
            możecie stanowić wielkie pośmiewisko... I to nie w sensie jakosci miasta ale w
            sensie mentalnosci i głupich polemik. Ani Kielce, anie bielsko metropolią nie
            są... Pozdrawiam przyjaznych mieszkańców Bielska i Kielczan...
          • gregory_z_radomia Re: O Kielcach 01.09.06, 18:59
            Kielczanie zawsze jak się napisze o ich mieście odrazu sugeruja że to kompleksy
            popychają do pisania takich postów. Radom ciągle to przerabia z Kielcami. Tylko
            z tego wszystkiego najdziwniejsze jest to że na forum radomskim pełno jest
            Kielczan którzy udzielają się we wszystkich wątkach które ich nie dotyczą. I
            kto tu leczy kompleksy.
            --
            A ja po prostu Kocham Radom.
            Galeria fajnych rejestracji.
            Inwestycje w Radomiu w nowej odsłonie!.
            • Gość: ck Re: O Kielcach IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 01.09.06, 19:16
              na forum radomskim pełno jest Kielczan którzy udzielają się we wszystkich
              wątkach które ich nie dotyczą

              Gregory łżesz jak .... co nas sprawy radomskie obchodzą.... prostujemy rzeczy
              dotyczące Kielc

              Najlepiej niech forumowicze z BB sami wejdą na forum Radom i zobaczą ile jest
              wątków dotyczących Kielc u nich (np " A w Kielcach jednak można" lub " Kielce
              biorą z nas wzór") na kieleckim forum długo szukać coś o Radomiu

              i gdzie te kopleksy są gregory...może forumowicze (obiektywni) z BB ocenią kto
              je ma
            • Gość: ck O kompeksach dobry przykład IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 01.09.06, 19:23
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=68&w=47891047
            • Gość: Yahagi Re: O Kielcach IP: *.chello.pl 02.09.06, 10:05
              Gregory...

              :))

              Fajnie, że wpadłeś.... Być może zauważyłeś, że to w BB rozpoczęto taki wątek, a
              nie w Kielcach ?

              >> Kielczan którzy udzielają się we wszystkich wątkach które ich nie dotyczą. I
              >> kto tu leczy kompleksy.

              Napisz na forum Radom, że nie życzysz sobie mojej obecności - i nie wypowiem się
              tam więcej. Przerabialiśmy to już.

              PS. Zajrzyj na Kielce... zobacz czy tam nie pojawiają się nicki radomskie.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=47626501 - polecam :)) bardzo
              treściwe od-radomskie wypowiedzi :))
        • Gość: Przemek Re: O Kielcach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 13:19
          Wiesz, to nie jest tak, że cokolwiek porównujemy.
          Wpadł jakiś koleś od was, obraził chyba wszystkich rozmówców, zmieszał z błotem
          nasze Miasto (wielka litera to nie przypadek) i się zaczęło...
          Przyznaje, że i mnie w pewnym momencie nerwy puściły.
          A co do samych Kielc, tak merytorycznie, to mam swoje zdanie.
          Może nie tyle co do samego miasta (w końcu macie Liroya :-), ale regionu. Jakie,
          nie powiem, nie chcę rozpoczynać kolejnej bezsensownej dyskusji. Powiem tylko,
          że spędziłem w sierpniu kilka dni nad Chańczą...
          • Gość: Yahagi Re: O Kielcach IP: *.chello.pl 01.09.06, 13:28
            O...i z tym się zgadzam. Region - jak region... w niektórych miejscach jest
            gorzej, w innych lepiej. Dyskusja na temat porównywania naszych miast wydaje mi
            się pozbawiona celu..

            PZDR
            • pawel_bielsko Re: O Kielcach 01.09.06, 14:23
              No i dalo sie wrzucic pare linkow. Ja nie twierdze, ze ktores z miast jest lepsze, czy gorsze. A chodzilo na poczatku nie o Kielce, tylko o woj.bielskie.
              Jednak nie moge sie zgodzic z tym kto mowi, ze miasto niewojwodzkie nie moze sie rozwijac tak samo, albo lepiej. A blisko mamy do 3lotnisk: Katowice, Kraków i Ostrawa. Tak samo do tych samych miast zatem. (40min do GOPu)
              I nikt nie ma kompleksow. Bylem na niejednym kontynencie i w niejednym panstwie i wiem, ze jezeli Bielsko dalej sobie tak bedzie radzic, to wyjdzie na naprawde cos niezwyklego, a kompleksow tymbardziej nie mam.
        • wikin Re: O Kielcach 02.09.06, 14:33
          Gość portalu: Yahagi napisał(a):

          > To nie moja wina że Twoje informacje o Kielcach są tak wątłe. Nie będę się
          > spierał co powinieneś wiedzieć, a czego nie.. zapraszam do przeglądarki
          GOOGLE.
          > Wpisz tam Kielce... sprawdź ilość linkow.. a potem to samo zrób dla BB ..
          >
          > U mnie wyszło :
          > Kielce - 12,2 mln
          > Bielsko - 6,89 mln

          więc ja mam chyba bardziej probielską wersje google
          - Kielce - 8,89 mln
          - Bielsko-Biała - 6,18 mln
          - Bielsko - 8,74 mln
          - Bielitz - 67 tys.
          wychodzi podobnie
        • wislok1 Mister Yahagi 03.09.06, 00:42
          Atmosfera danego miasta jest równie ważna jak jego fabryki czy szkoły.
          Niestety Kielce mają wschodnią, rosyjską atmosferę jak prawie cała Kongresówka
          ( prawie, bo Warszawa i Łódź są wyjątkami )
    • crux_l-c Bielska sie do Kielc nie porównuje!!! 01.09.06, 14:21
      Dla mnie to jest śmieszne! Jak można powównać 130tysięczne Bielsko to ponad
      200tysięcznych Kielc!! Kielce mają lepszą komunikacje i miejską i PKP i PKS,
      mają status miasta wojewódzkiego, mają więcej galerii i marketów są znane z
      pysznego mejonezui i z festiwalu który sie tam odbywa (podobny do tego w Rio).
      Kielce mają zarąbiste życie nocne! Dużo lepsze niż Bielsko (wiem bo byłem i tu
      i tu). KIELCE RULEZZZ!!!

      LUBLINIEC pozdrawia (Bielsko i Kielce)
      P.S. Wogole kto wymyślił taki durny temat? Co to za pomysł żeby od tak
      porównywac miasta leżące kilkaset km od siebie!
      • wislok1 Dlaczego nie ? 01.09.06, 14:22
        Dla mnie Kieleckie jest jakieś dziwne, tak ciągnie wschodem
        • pawel_bielsko Re: Dlaczego nie ? 01.09.06, 14:29
          Bielsko-Biała - 180 000mieszkancow i 125km2 powierzchni, aglomeracja ponad 300tys mieszkancow. Nikt kto byl w Bielsku nie powie, ze ma 130tys. Regula 100%.
        • Gość: Yahagi Re: Dlaczego nie ? IP: *.chello.pl 01.09.06, 14:32
          pawel_bielsko :

          ... tym bardziej zastanawia mnie więc Twoje pytanie, na które się powołałem w
          poprzednim poście. Jeżeli nic nie wiem o jakimś mieście, to próbuje o nim
          poszperać... natomiast pytanie: "z czego sa znane Kielce".... hmmm ... to jest
          fragment tzw wiedzy ogólnej, którą każdy powinien posiadać bez zaglądania do
          książek... również w wypadku np. Bielska.

          Nie wypowiadałem się wcześniej, ale wcale nie uważam,żeby status wojewódzkości
          był _niezbędny_ dla rozwoju jakiegokolwiek miasta. W rozmowach na ten temat
          podaję 2 przykłady: Gdynię i własnie Bielsko. Wojewódzkość nie jest niezbędna,
          ale w wielu momentach znacznie ułatwia rozwój. I tak jest uważam w przypadku Kielc.

          Zakładam, że nie masz w tym temacie komplexów (sorki, ale od zawsze to tak
          pisze). Niemniej wypowiedzi przedówców świadczą o czymś całkiem innym, zwłaszcza
          inicjatora wątku.

          a że dla kolegi..:
          wislok1
          - jest dziwne... hmmm... jego problem.

          pzdrv
      • Gość: mm Re: Bielska sie do Kielc nie porównuje!!! IP: *.c27.msk.pl 01.09.06, 18:26
        Jak można powównać 130tysięczne Bielsko to ponad
        > 200tysięcznych Kielc

        Proponuję się douczyć - B-B ma 177 tys., Kielce - 200 tys. Powierzchniowo B-B
        jest większe.

        mają więcej galerii i marketów

        Mają galerię Echo - my mamy Sferę, która po powiększeniu będzie znacznie
        większa niż kielecka (teraz jest podobnej wielkości (tu i tu jest nawet
        Kinoplex).
        Co do marketów - w B-B jest ich akurat b. dużo, a ma jeszcze powstać Gemini
        Park (Real i Multikino).

        P.S. Wogole
        W ogóle pisze się osobno.

        PS. Zamiast zajmować się wypisywaniem postów, które zdradzają twoją ignorancję,
        radziłbym trochę poczytać.

        Tak nawiasem mówiąc, Kielce i B-B to wbrew pozorom podobne miasta - w Kielcach
        byłem kilka razy, mam tam nawet rodzinę (dalszą). Gdy byli u nas podobało im
        się, tj. byli mili zaskoczeni (np. różnymi zakamarkami na starówce).
        • Gość: mm Re: Bielska sie do Kielc nie porównuje!!! IP: *.c27.msk.pl 01.09.06, 18:30
          Gdy byli u nas, podobało im
          > się, tj. byli mili zaskoczeni (np. różnymi zakamarkami na starówce).

          Mimo że zaniedbana, to jednak starówka jest niewątpliwie ciekawym terenem (nie
          kojarzyć z menelami). Po rewitalizacji będzie lepiej - rynek mają oddać w
          10.2006.
    • crux_l-c Re: BB kontra Kielce 01.09.06, 14:39
      Pawle ja byłem w Bielsku i nie powiedziałbym ze ma ono 130tys, powiedział bym
      ze ma mniej. A z tą aglomeracją to bzdura, sami sobie ją wymyśliliście, nie
      jest ona nigdzie zapisana (w spisie Polski aglomeracji nie ma takiego tworu)
      • wikin Re: BB kontra Kielce 01.09.06, 15:24
        crux_l-c napisał:

        > Pawle ja byłem w Bielsku i nie powiedziałbym ze ma ono 130tys, powiedział bym
        > ze ma mniej. A z tą aglomeracją to bzdura, sami sobie ją wymyśliliście, nie
        > jest ona nigdzie zapisana (w spisie Polski aglomeracji nie ma takiego tworu)

        formalnie nie ma, bo formalnie nie ma ram prawnych dla takich tworów, a spis
        aglomeracji nie jest żadnym oficjalnym wyznacznikiem
        jednak granica administracyjna w żaden sposób nie oznacza końca zabudowy i
        miasto jest otoczone przez kilka dużych wsi (Kozy - ponad 10tys.) i spore
        miasto (CZDZ - 40 tys.)
        może kiepska komunikacja poza granicami administracyjnymi miasta, ale tereny w
        odległości 10 km od granic miasta są silnie, z roku na rok coraz bardziej
        zurbanizowane i chyba żadne miasto tej wielkości nie ma aż tak sporej
        aglomeracji
        btw - skoro mowa o Kielcach - to jak wielka jest aglomeracja kielecka
        • Gość: mm Re: BB kontra Kielce IP: *.c27.msk.pl 01.09.06, 18:32
          > miasto jest otoczone przez kilka dużych wsi (Kozy - ponad 10tys.)

          Kozy to prawie taki Lubliniec ;).





          PS.
          Oczywiście wiem, że Lubliniec ma 24 tys.
      • pieprz.kajenski Re: BB kontra Kielce 01.09.06, 18:32
        niezłe farmazony pleciesz. Bielsko, podobnie zresztą jak Katowice sa miastami
        które sprawiają wrażenie większych niż sa w rzeczywistości. Nie raz i nie dwa
        słyszałem taką opinię. Co do tego jak ktoś pisał tu, że z Bielska wszędzie niby
        daleko. Bzdura totalna. To Kielce sa obtoczone wsiami, a Bielsko nie dość, że
        na około mnóstwo ciekawych miast, mocno zurbanizowany teren, dobra
        infrastruktura, to jeszcze dwie silne aglomeracje górnośląska i trochę dalej
        krakowska zaraz obok (czytaj 40min. jazdy samochodem) Zdecydowanie bardziej
        ciekawy i bogatszy kawałek ziemi w tej naszej Polsce w porównaniu z Kielcami i
        kielecczyzną, o potencjale gospodarczym nie wspominając. Same Kielce sa
        ciekawym miastem i chyba dobrze się rozwijają podobnie jak Bielsko, ale regiony
        te jak dla mnie są nieporównywalne pod chyba każdym względem oprócz rolnictwa.
        • pieprz.kajenski errata 01.09.06, 18:34
          miało być: nieporównywalne pod każdym względem na niekorzyść kieleckiego z
          wyjątkiem rolnictwa.
          • Gość: ck Re: errata IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 01.09.06, 19:09
            moze podasz żródła tych "względów na niekorzyść" bo śmiem twierdzić, że z
            takimi miełeś do czynienia

            czekam niecierpliwie....
            • pieprz.kajenski Re: errata 01.09.06, 22:15
              jeśli się nie zgadzasz w którymś aspekcie, to napisz, bo w moim mniemaniu
              region bielski przoduje nad regionem kieleckim niemal pod każdym względem poza
              rolnictwem. Jeśli chodzi o infrastrukturę istniejącą i powstającą, PKB,
              urbanizację, inwestycje, potencjał ludnościowy i ilość miast, atrakcyjność
              turystyczną, tranzytowe położenie i lepsza dostępność, bardzo ścisłe związki z
              dwoma silnymi aglomeracjami górnośląską i krakowską. To wszystko składa się na
              dużo większy potencjał niż ma region kielecki(z tą pierwszą dobrze
              skomunikowany)
              • pieprz.kajenski Re: errata 01.09.06, 22:16
                no i niskie bezrobocie na koniec
                • settembrini OT 01.09.06, 22:59
                  pieprzu, moze dolaczysz? forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=41380
                  • pieprz.kajenski Re: OT 02.09.06, 10:32
                    oczywiście w miarę możliwości chętnie będę zaglądał i dzięki za zaproszenie :-)
              • Gość: ck Re: errata IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 02.09.06, 09:26
                Jeśli już chesz cokolwiek porównywac to zrób to na podstawie danych , których
                jest od groma w sieci. Mnie naprawde czyste.. wymieniane dane z głowy nie
                przekonały.... chętnie przy piwie mogłbym poopowiadać wiele ... stukanie w
                klawiature i wyciąganie poszczególnych słów z kontekstu tematu rzeki (jakim są
                dane ekonomiczno-gospodarcze) jest zdecydowanie bez sensu.
                • pieprz.kajenski Re: errata 02.09.06, 10:24
                  infrastruktura istniejącą i powstającą - myślę, ze rzut oka na mapę i jako
                  takie rozeznanie co ostatnio się buduje i w najbliższych latach będzie się
                  budować powinnien wystarczyć.

                  PKB - naprawde nie chce mi się szukać, ale woj. śląskie i region południowy
                  mają jedne z większych PKB w Polsce,a o kielecczyźnie w takich zestawieniach
                  chyba nawet się nie wspomina

                  urbanizacja - jeśli byłeś tu i tam to zapewne masz porównanie, w każdym bądź
                  razie już nawet same Beskidy tutaj są mocno zurbanizowane.

                  inwestycje - rejon Żywca, Kęt, Andrychowa, Tychów no i Bielska; nawet nie
                  próbuj porównywać. Stopa bezrobocia zresztą tylko to potwierdza.

                  potencjał ludnościowy i ilość miast - do oceny tego chyba wystarczy szkoła
                  podstawowa.

                  atrakcyjność turystyczną - kwestia subiektywna, choć dla mnie bezdyskusyjna.

                  tranzytowe położenie i lepsza dostępność - chyba widać na mapie, także te 3
                  niemałe lotniska i można rzec świetne skomunikowanie z Katowicami, gdzie w
                  kazdym kierunku są bardzo dobre trasy szybkiego ruchu, a na południe nawet
                  dwie, no i A4 do tego,

                  bardzo ścisłe związki z dwoma silnymi aglomeracjami górnośląską i krakowską - i
                  nie polegają one jedynie na tym, że Bielszczanie i mieszkańcy regionu jeżdżą
                  tam do pracy, ale w równie dużym stopniu firmy i ludzie z tych aglomeracji
                  załatwiają sprawy i potrzeby właśnie tutaj. O rzeszach turystów z aglomeracji
                  górnośląskiej nie wspominam.
        • Gość: Krys Kielecczyzna zdecydowanie bardziej ciekawsza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 21:11
          pieprz.kajenski napisał:

          > Co do tego jak ktoś pisał tu, że z Bielska wszędzie
          > niby daleko. Bzdura totalna. To Kielce sa obtoczone wsiami, a Bielsko nie
          > dość, że na około mnóstwo ciekawych miast, mocno zurbanizowany teren, dobra
          > infrastruktura, to jeszcze dwie silne aglomeracje górnośląska i trochę dalej
          > krakowska

          Oj, pieprz, pieprz. Przeanalizujmy.

          Warszawa - bezwlględnie i absolutnie najważniejsza w kraju destynacja
          Z Kielc - 170 km
          Z Bielska 370 km
          Czyli 200 km na korzyść Kielc

          Kraków - druga destynacja w kraju, choć niewspółmiernie mniej istotna od
          powyższej.
          Z Kielc - 110 km
          Z Bielska - 90 km
          Czyli 20 km na korzyść Bielska

          Gdzie więc jest z Bielska tak blisko? Ty, podobnie jak wielu innych bielszczan,
          twierdzisz, że wszędzie. Czy owo wszędzie to może Rybnik albo Żory?

          > Zdecydowanie bardziej
          > ciekawy i bogatszy kawałek ziemi w tej naszej Polsce w porównaniu z Kielcami
          > i kielecczyzną,

          Ciekawszy? W jakim sensie? Bo na przykład w sensie krajoznawczym to akurat
          Kielecczyzna jest zdecydowanie ciekawsza. Tzw. Podbeskidzie jest po prostu
          mocno reklamowane, tu też - vide Ustroń, Wisła, Szczyrk - szły za PRL
          gigantyczne inwestycje w turystykę i rekreację (nie myl krajoznastwa z
          turystyką, bo to dziedziny w sumie mocno od siebie odległe).
          Czy region bielski - załóżmy na potrzeby tej dyskusji, że takie coś istnieje -
          ma obiekt tej klasy, tego znaczenia dla historii i kultury narodowej, co Święty
          Krzyż? A na przykład samo Bielsko zabytek tej rangi, co pałac biskupi w
          Kielcach? A jedyne zdaje się w skali Europy kieleckie rezerwaty przyrody
          nieożywionej, z Kadzielnią na czele?
          • Gość: mm Re: Kielecczyzna zdecydowanie bardziej ciekawa(!) IP: *.c29.msk.pl 02.09.06, 21:59
            > twierdzisz, że wszędzie. Czy owo wszędzie to może Rybnik albo Żory?

            Do Wiednia jest np. bliżej, do GOP-u (aglomeracja górnośląska jest największa w
            Polsce) też.

            A na przykład samo Bielsko zabytek tej rangi, co pałac biskupi w
            > Kielcach?

            Pałacu biskupiego akurat nie ma, ale B-B jest stolicą zarówno diecezji
            katolickiej, jak i ewangelickiej (warto zobaczyć tzw. Bielski Syjon z jedynym
            pomnikiem Lutra w RP).

            A jedyne zdaje się w skali Europy kieleckie rezerwaty przyrody
            > nieożywionej, z Kadzielnią na czele?

            W B-B też są rezerwaty, ale innego rodzaju - Stok Szyndzielni i Dolina
            Wapienicy.

            PS. Kiedyś wspominałeś o dworcu PKS w Kielcach - sądzę, że jest ładniejszy niż
            ten bielski, ale w przypadku kolejowego jest już odwrotnie.
            • Gość: Krys Re: Kielecczyzna zdecydowanie bardziej ciekawa(!) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 19:30
              Gość portalu: mm napisał(a):

              > Pałacu biskupiego akurat nie ma, ale B-B jest stolicą zarówno diecezji
              > katolickiej, jak i ewangelickiej (warto zobaczyć tzw. Bielski Syjon z jedynym
              > pomnikiem Lutra w RP).

              Oj, mm. Mówię o pałacu biskupim jako bardzo cennym zabytku architektury,
              jedynym z najcenniejszych w skali kraju. Co ma do tego siedziba diecezji?
              Nawiasem mówiąc, diecezja bielska (bielsko-żywiecka) istnieje dopiero
              kilkanaście lat, kielecka zaś od poczatków XIX wieku - ale nie w tym rzecz, i
              pałac bikupi żadnego z tym związku nie ma.

              > stolicą diecezji ewangelickiej

              Nic nadzwyczajnego, skoro w tym rejonie żyją protestanci. Trudno, żeby siedziba
              takiej diecezji była w Hajnówce.

              > (warto zobaczyć tzw. Bielski Syjon z jedynym
              > pomnikiem Lutra w RP).

              Ja wiem, co w BB warto zobaczyć.


              > W B-B też są rezerwaty, ale innego rodzaju - Stok Szyndzielni i Dolina
              > Wapienicy.

              Są, istotnie. Ale Kadzielnia jest czymś innym, naprawdę wyjątkowym. Poza
              Kadzielnią są też w TK inne rezerwaty, takie - powiedziałbym bardziej już
              pospolite (jak Biesak-Białogon).

              > Do Wiednia jest np. bliżej, do GOP-u (aglomeracja górnośląska jest
              największa Polsce) też.

              Do Wiednia? No i co z tego? Co przeciętny bielszczanim z tego ma? Wiedeń jest
              stolicą i sercem Austrii (duchowym, kulturalnym, naukowym) i jako taki ważny
              jest dla Austriaków, nam Polkakom nic do tego i nic z tego.

              > do GOP-u (aglomeracja górnośląska jest największa Polsce) też.

              Cóż z tego, że GOP jest największą aglomeracją w Polsce? Jest największą w
              sensie ludnościowym oraz potencjału przemysłowego. Na mapie kultury narodowej
              natomiast nie pełni praktycznie żadnej roli.
              A poza tym, od kiedy to bielszczanie tak "obstają" za GOP? Przeważnie na każdym
              kroku izolują się od Górnego Śląska, który to stanowi człon GOP.

              > Kiedyś wspominałeś o dworcu PKS w Kielcach - sądzę, że jest ładniejszy niż
              > ten bielski, ale w przypadku kolejowego jest już odwrotnie.

              Dworzec PKP w Bielsku jest stary i na tym też zasadza się jego uroda. Jest
              zresztą podobny do wielu innych dworców tej części kraju. Dworzec w TK jest
              nowy, pochodzi zdaje się z początku lat 70. (a gdzieś obiło mi się o uszy, że
              ma być budowany następny). Dworzec w TK jest funkcjonalnieszy.
              • Gość: mm Re: Kielecczyzna zdecydowanie bardziej ciekawa(!) IP: *.c29.msk.pl 05.09.06, 20:20
                Mówię o pałacu biskupim jako bardzo cennym zabytku architektury,
                > jedynym z najcenniejszych w skali kraju

                Znam ten pałac - jest siedzibą Muzeum Narodowego.

                Co ma do tego siedziba diecezji?
                > > stolicą diecezji ewangelickiej

                Podałem jako ciekawostkę - poza tym diecezji ewangelicko-augsburskich jest 6,
                więc jest się czym chwalić.

                > Nawiasem mówiąc, diecezja bielska (bielsko-żywiecka) istnieje dopiero
                > kilkanaście lat, kielecka zaś od poczatków XIX wieku

                Ja niedawno słyszałem (ze 2 lata temu) - i to od osoby z Kielc - że diecezja
                obchodziła stulecie istnienia.
                Co do nas - na pocz. XX w. wierni z obecnej parafii katedralnej zwrócili się do
                papieża z prośbą o podniesienie kościoła do rangi katedry, ale jak widać, nic z
                tego nie wyszło. Tak doszło do małego paradoksu - od 1951 było jedno miasto,
                ale część wsch. należała do archidiecezji krakowskiej, a część zach. - do
                diecezji katowickiej.
                Nawiasem mówiąc, katedra ewangelicka bodajże w XIX w. była siedzibą
                superintendentury śląskiej (zatem na tym polu trochę nadrabiamy).
                Swoją drogą, diecezja ewangelicka mogła być np. w Cieszynie, a jest w B-B
                (cieszyńska tylko z nazwy) - to o czymś świadczy. Mamy nawet ponadstuletnie
                wydawnictwo Augustana.

                Ale Kadzielnia jest czymś innym, naprawdę wyjątkowym

                Też zaliczyłem (1997, 1998) - ładne skały.

                > Dworzec PKP w Bielsku jest stary i na tym też zasadza się jego uroda. Jest
                > zresztą podobny do wielu innych dworców tej części kraju.

                W innych budynkach dworców w tej części kraju nie widziałem takich fresków jak
                u nas.

                > Do Wiednia? No i co z tego? Co przeciętny bielszczanim z tego ma?

                Teraz może niewiele, ale po wejściu w życie układu z Schengen znikną wszelkie
                kontrole graniczne i wymiana (przepływ ludzi, usług, towarów)będzie jeszcze
                łatwiejsza - podobnie może być z Czechami. Wkrótce PKP nie będą już
                monopolistą, dzięki czemu na nasz rynek będą mogli wejść zagraniczni
                przewoźnicy.

                > Cóż z tego, że GOP jest największą aglomeracją w Polsce? Jest największą w
                > sensie ludnościowym oraz potencjału przemysłowego. Na mapie kultury narodowej
                > natomiast nie pełni praktycznie żadnej roli.

                Potencjał przemysłowy nie jest bez znaczenia, zwłaszcza że w woj. są strefy
                ekonomiczne, które przyciągają inwestorów, także do B-B.

                > A poza tym, od kiedy to bielszczanie tak "obstają" za GOP? Przeważnie na
                każdym
                >
                > kroku izolują się od Górnego Śląska, który to stanowi człon GOP.

                Ja GOP-ofobem nie jestem. Poza tym położenia miasta nie zmienimy, więc trzeba
                korzystać z sytuacji w myśl zasady "jak się nie ma, co się lubi, to się lubi,
                co się ma".
                Szczególnych animozji bielsko-katowickich nie odnotowałem.
                (Opinie na forum nie są zbyt miarodajne, zwłaszcza że to tylko ułamek
                społeczności).

                (a gdzieś obiło mi się o uszy, że
                > ma być budowany następny) - PKP Kielce

                Tak - chcą wyburzyć stary i postawić nowy. Czytałem o tym.

                Dworzec w TK jest funkcjonalnieszy.

                Możliwe - dokładnie nie pamiętam, bo byłem tam dość dawno.
                To, co zwróciło moją uwagę, to czyste przejście podziemne (wtedy było) i dość
                zadbane perony.
          • pieprz.kajenski Re: Kielecczyzna zdecydowanie bardziej ciekawsza 03.09.06, 01:41
            sam dałes przykład, że z Kielc jest wszędzie daleko bo chyba wyprawę 200km w
            jedną stronę nie uważasz za krótką przejażdżkę. To jest całodzienna wyprawa
            nawet samochodem. A co do znaczenia Warszawy, to może ma ona znaczenie dla
            Kielczan, bo z pewnością nie dla Bielszczan, a jeżeli już to baaaardzo
            sporadycznie. Prawda jest tak, ze jesli już gdzieś trzeba się udać, to do
            pobliskich aglomeracji, a nie tłuc się do Wawki, a taka wyprawa np. do Katowic
            w dwie strony autem to jakieś 2h. Poza tym północne tereny Polski odwiedzam
            jedynie tranzytem nad morze, choć i tam ostatnio nie jeżdże. Zresztą co za
            dyskusja, Kielce są po prostu wyspą wśród pól, a Bielsko żyje wśród dwóch
            dużych aglomeracji, a do tego lezy w regionie o dużej ilości miast dla których
            stanowi centrum regionu.
            • wikin Re: Kielecczyzna zdecydowanie bardziej ciekawsza 03.09.06, 09:46
              co do odległości to wyszła mentalność kolegów Kielczan
              dla nich liczy się przede wszystkim Warszawa, i to oni tworzą ów klimat, że dla
              Warszawiaków wszystko co nie Warszawa to prowincja
              ale tak sobie zaglądam w rozkład PKP
              - Kielce-Wawa przeciętnie w 3h (najszybiej 2:52)
              - BB-Wawa przeciętnie 4h (najszybciej 3:48)
              czyli ale jak się okazuje to bliżej, znacznie bliżej, wcale nie znaczy wiele
              szybciej
              połączenie drogowe BB z Wawką też jak na warunki kraju nad Wisłą jest bardzo
              dobre
              bliżej jest do naszych "najważniejszych destynacji" jakimi są GOP i Krak, oraz
              aglomeracji ostrawskiej, która może w przyszłości może stać się "ważną
              destynacją"
              i wreszcie trzeba przypomnieć, że granice są już otwarte i świat nie kończy się
              na Cieszynie, a za nim dla nas bliżej od Wawy położone są np. Wiedeń, Budapeszt
              i Bratysława, coraz lepiej skomunikowne z naszym miastem, nieco dalej Praga
              • Gość: Krys Re: Kielecczyzna zdecydowanie bardziej ciekawsza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 20:16
                wikin napisał:

                > ale tak sobie zaglądam w rozkład PKP
                > - Kielce-Wawa przeciętnie w 3h (najszybiej 2:52)

                Jeśli chodzi o PKP tak też teraz jest. Kiedyś było szybciej. głowny powód to
                stara, nieremontowana i do tego jednotorowa linia na odcinku Radom-Warka. Poza
                tym, od kilku lat pociągi zatrzumują się po drodze w różnych tzw. dziurach, jak
                Suchedniów czy Szydłowie, to zwiększa czas. Kiedyś pospieszne stawały tylko w
                Skarżysku, Radomiu, Warce i na Zachodnim, ekspresy zaś jedynie w Skarżysku i
                Radomiu.

                > jak się okazuje to bliżej, znacznie bliżej, wcale nie znaczy wiele
                > szybciej

                Nie znaczy, ale będzie znaczyło. Wcześniej czy później linia z Kielc zostanie
                zmodernizowana - są rozmaite plany. Nie ma po prostu innego wyjścia.

                > Ostrawa, Praga, Bratysława, Budapeszt, Wiedeń

                W praktyce nic z tego nie wynika i jeszcze bardzo, bardzo długo nie będzie
                wynikało (o ile w ogóle kiedykolwiek).
                Dla Polaków ważna jest nie jakaś tam Ostrawa, lecz Warszawa.
                • wikin Re: Kielecczyzna zdecydowanie bardziej ciekawsza 05.09.06, 22:34
                  Gość portalu: Krys napisał(a):

                  > wikin napisał:
                  >
                  > > ale tak sobie zaglądam w rozkład PKP
                  > > - Kielce-Wawa przeciętnie w 3h (najszybiej 2:52)
                  >
                  > Jeśli chodzi o PKP tak też teraz jest. Kiedyś było szybciej. głowny powód to
                  > stara, nieremontowana i do tego jednotorowa linia na odcinku Radom-Warka.
                  Poza
                  > tym, od kilku lat pociągi zatrzumują się po drodze w różnych tzw. dziurach,
                  jak
                  >
                  > Suchedniów czy Szydłowie, to zwiększa czas. Kiedyś pospieszne stawały tylko w
                  > Skarżysku, Radomiu, Warce i na Zachodnim, ekspresy zaś jedynie w Skarżysku i
                  > Radomiu.

                  > > jak się okazuje to bliżej, znacznie bliżej, wcale nie znaczy wiele
                  > > szybciej
                  >
                  > Nie znaczy, ale będzie znaczyło. Wcześniej czy później linia z Kielc zostanie
                  > zmodernizowana - są rozmaite plany. Nie ma po prostu innego wyjścia.

                  tak owszem, ale plany PKP zakładają również 1.podniesienie prędkości na CMK,
                  2.wydłużenie jej na trasie Psary-Mysłowice-Oświęcim-okolice BB 3.remont trasy
                  BB-CD oraz 4.zakup szybkich pociągów
                  1, 3, 4 wcześniej czy później nastąpi, co wystarczy do znacznego skrócenia
                  czasu przejazdu

                  > > Ostrawa, Praga, Bratysława, Budapeszt, Wiedeń
                  >
                  > W praktyce nic z tego nie wynika i jeszcze bardzo, bardzo długo nie będzie
                  > wynikało (o ile w ogóle kiedykolwiek).
                  > Dla Polaków ważna jest nie jakaś tam Ostrawa, lecz Warszawa.

                  tylko administracyjnie
                  spójrz na choćby lotniska - Balice i Pyrzowice mimo odgórnych barier rozwoju,
                  przyjmują coraz ruch, na który miała monopol Warszawa niedawno
                  lotnisko ostrawskie też dostrzega swoją szanse w płd Polsce
                  i będzie wynikać coraz więcej
                  • Gość: Krys Re: Kielecczyzna zdecydowanie bardziej ciekawsza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 23:04
                    wikin napisał:

                    > > Dla Polaków ważna jest nie jakaś tam Ostrawa, lecz Warszawa.

                    > tylko administracyjnie

                    Nie tylko, nie tylko. Warszawa to dusza i serce Polski. Tak jest i będzie.
                    A poza tym, skończmy wątek warszawski w tej dyskusji. Ja niejako marginalnie
                    wspomniałem o Warszawie w którejś z pierwszych wypowiedzi. Ty jednak mam
                    wrażenie, że celowo go podtrzymujesz, by powstało wrażenie, że jedynym atutem
                    Kielc jest relatywna bliskość Warszawy. Otóż nie jest to ani jedyny, ani
                    podstawowy atut Kielc, choć - patrząc szczególnie z perspektywy dalekiego
                    Bielska - z pewnością ważny.






                    • wikin Re: Kielecczyzna zdecydowanie bardziej ciekawsza 05.09.06, 23:49
                      Gość portalu: Krys napisał(a):

                      > wikin napisał:
                      >
                      > > > Dla Polaków ważna jest nie jakaś tam Ostrawa, lecz Warszawa.
                      >
                      > > tylko administracyjnie
                      >
                      > Nie tylko, nie tylko. Warszawa to dusza i serce Polski. Tak jest i będzie.
                      > A poza tym, skończmy wątek warszawski w tej dyskusji. Ja niejako marginalnie
                      > wspomniałem o Warszawie w którejś z pierwszych wypowiedzi. Ty jednak mam
                      > wrażenie, że celowo go podtrzymujesz, by powstało wrażenie, że jedynym atutem
                      > Kielc jest relatywna bliskość Warszawy. Otóż nie jest to ani jedyny, ani
                      > podstawowy atut Kielc, choć - patrząc szczególnie z perspektywy dalekiego
                      > Bielska - z pewnością ważny.

                      to Ty eksponujesz ciągle Warszawę - "Dla Polaków ważna jest nie jakaś tam
                      Ostrawa, lecz Warszawa"
                      muszę Cię rozczarować
                      w BB ludzie się dzielą na tych co wolą Wrocław i tych co Kraka
                      a Wawka? rzadko, raczej jako konieczność i obowiązek
                      więc dlaczego bliskość Wawy miałaby być dla mnie aż tak ważna by czynić ją
                      podstawowym atutem? zwłaszcza że pokazałem, że znacznie bliżej nie równa się
                      znacznie szybciej
                      • nugrud Re: Kielecczyzna zdecydowanie bardziej ciekawsza 06.09.06, 00:25
                        Gość portalu: Krys napisał(a):

                        > Dla Polaków ważna jest nie jakaś tam Ostrawa, lecz Warszawa.

                        Taaa, szczególnie dla zaolziańskich Polaków. Ja tam wolę Kraków od Warszawy.
                        • Gość: Krys Re: Kielecczyzna zdecydowanie bardziej ciekawsza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 10:17
                          nugrud napisał:

                          > > Dla Polaków ważna jest nie jakaś tam Ostrawa, lecz Warszawa.
                          >
                          > Taaa, szczególnie dla zaolziańskich Polaków.

                          Co ty nie powiesz? Dla Polaków z Zaolzia. A dla Polaków z Litwy? Przecież to
                          jasne, że chodzi o Polaków mieszkająych w kraju, nie zaś poza jego granicami.

                          • settembrini Re: Kielecczyzna zdecydowanie bardziej ciekawsza 06.09.06, 11:34
                            a dla mnie warszawa jest w ogole niewazna. jakies zupelnie dla mnie nieznaczace
                            miasto. dziwi mnie, ze ktos wyznacza miejsce w szeregu swojego miasta na
                            podstawie bliskosci do warszawy. zalosne, tak sadze.
            • Gość: Krys Re: Kielecczyzna zdecydowanie bardziej ciekawsza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 20:04
              pieprz.kajenski napisał:

              > sam dałes przykład, że z Kielc jest wszędzie daleko bo chyba wyprawę 200km

              Z TK do Warszawy jest nie 200, lecz 170 km. Naspiałem, że różnica pod tym
              względem na korzyść Kielc wynosi 200 km (BB-Warszawa 370, TK-Warszawa 170, 370 -
              170=200).

              > jedną stronę nie uważasz za krótką przejażdżkę.

              To właśnie jest jedną z miar bielskiej zaściankowości. Wy, bielszanie często
              uważacie się za takich potępowych, europejskich, nowoczesnych, a tymczasem dla
              was słowo "blisko" oznacza jakieś 20, 30, no góra 50 km - czyli ciut więcej niż
              w średniowieczu. Tymczasem wielkie aglomeracje swiata ciągną się na olbrzymich
              przestrzeich, chicagowska dochodzi do 180 km, pociągi podmiejskie z Moskwy
              kończą bieg na 300 km.
              Ja wiem, że jeżdżenie z Kielc do Warszawy kilka razy w tygodniu, a już np. ze
              Skarżyska-Kamiennej (tym bardziej z Radomia) codzienne dojeżdżanie do pracy
              w Warszawie wam nie mieści się w głowie. Bo dla was blisko oznacza po prostu
              Łodygowice albo Wilkowice.

              > A co do znaczenia Warszawy, to może ma ona znaczenie dla
              > Kielczan, bo z pewnością nie dla Bielszczan

              Zgoda. To widać, słychać i czuć.

              > Kielce są po prostu wyspą wśród pól,

              Kielce nie są żadną wyspą wśród żadnych pól. Patrząc w ten sposób na świat
              podobną wyspą jest na przykład Lublin czy Wilno - czyli miasta, których
              znaczenie dla Polski jest nie do przecenienia.

              > Bielsko żyje wśród dwóch dużych aglomeracji,

              Aglomeracja krakowska nie jest wcale taka duża, przede wszystkim zaś dopiero w
              fazie kształtowania się.
              Przypominam, że aglomeracja to nie duże miasto, jak się potocznie i błędnie
              sądzi, lecz zespół sąsiadujących, zrośniętych tudzież zrasatających się ze sobą
              miast.
              Ściślej mówiąc polskie aglomeracje to jedynie GOP (dokładniej konurbacja),
              Warszawa, Łódź i Trójmiasto. Wszystkie pozostałe są w fazie kształtowania się.

              > Bielsko (...) stanowi centrum regionu.

              Z pewnością jakieś tam centrum stanowi. Tylko dla jakiego obszaru? Jaka jest
              strefa wpływów? Bielsko jest - i to w najlepszym układzie - centrum dla obszaru
              zamkniętego z jednej stony Czechowicami, z drugiej zaś Żywcem (choć tu też
              miałbym poważne wątpliwości).
              Kielce zaś są rzeczywistą stolicą rzeczywiście istniejącego regionu.
              • Gość: mm Re: Kielecczyzna zdecydowanie bardziej ciekawsza IP: *.c29.msk.pl 05.09.06, 20:28
                pociągi podmiejskie z Moskwy
                > kończą bieg na 300 km.

                Ja słyszałem od jednej rusycystki, że poc. podmiejskie (tzw. elektriczki)
                obsługują trasy do 140 km.

                > Z pewnością jakieś tam centrum stanowi. Tylko dla jakiego obszaru? Jaka jest
                > strefa wpływów? Bielsko jest - i to w najlepszym układzie - centrum dla
                obszaru
                >
                > zamkniętego z jednej stony Czechowicami, z drugiej zaś Żywcem (choć tu też
                > miałbym poważne wątpliwości).

                Wpływy B-B sięgają do Cieszyna, Zwardonia, Wadowic, Pszczyny (a nawet Tychów) -
                nawet tyszanie robią u nas zakupy czy nawet studiują (o Pszczynie nie wspomnę).

                Tymczasem wielkie aglomeracje swiata ciągną się na olbrzymich
                > przestrzeich, chicagowska dochodzi do 180 km

                Tyle że wielkie aglomeracje świata mają szybszy transport (moja ciocia spod
                Londynu do centrum jedzie niecałą godzinę - w warunkach polskich pewnie
                podróżowałaby ze dwie)
              • wikin Re: Kielecczyzna zdecydowanie bardziej ciekawsza 05.09.06, 23:20
                Gość portalu: Krys napisał(a):

                > To właśnie jest jedną z miar bielskiej zaściankowości. Wy, bielszanie często
                > uważacie się za takich potępowych, europejskich, nowoczesnych, a tymczasem
                dla
                > was słowo "blisko" oznacza jakieś 20, 30, no góra 50 km - czyli ciut więcej
                niż
                >
                > w średniowieczu. Tymczasem wielkie aglomeracje swiata ciągną się na
                olbrzymich
                > przestrzeich, chicagowska dochodzi do 180 km, pociągi podmiejskie z Moskwy
                > kończą bieg na 300 km.
                > Ja wiem, że jeżdżenie z Kielc do Warszawy kilka razy w tygodniu, a już np. ze
                > Skarżyska-Kamiennej (tym bardziej z Radomia) codzienne dojeżdżanie do pracy
                > w Warszawie wam nie mieści się w głowie. Bo dla was blisko oznacza po prostu
                > Łodygowice albo Wilkowice.

                a czemuż Ty nie dojeżdżasz z BB do Kielc do pracy, skoro to takie normalne w
                Kielcach?
                jak dobrze pamiętam żaliłeś się, że musiałeś opuścić BB, bo zabrakło dla Ciebie
                pracy tu, a przecież znalazłeś ją tak blisko, co to dla Ciebie te marne 170km?
                po co od razu opuszczać miasto?
                • Gość: Krys Re: Kielecczyzna zdecydowanie bardziej ciekawsza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 23:32
                  Są różne rodzaje prac, różne systemy. Do niektórych się da dojeżdzać, do
                  innych - nie.
    • Gość: Albi (Kielce) Re: BB kontra Kielce IP: *.kolporter.com.pl 01.09.06, 16:01
      Zapraszam na stronę: inwestycjekielce.w.interia.pl/

      Może jest podobna o BB?
      • Gość: piotrek-bb Re: BB kontra Kielce IP: *.c31.msk.pl 01.09.06, 17:22
        do cruxa: czy to jest marna prowokacja czy Ty naprawde wierzysz w to co
        piszesz?? ...
        ...no sporo tych postów:)...ale przeczytałem tą kłótnie...wiadome każdy trzyma
        za swoim, dlatego pewnie wydziobalibyśmy sobie oczy a i tak dalej każdy swoje
        by wiedział i przy tym obstawał ...
        ...konstruktywne to nie jest, porównywać owszem można ale to wystarczy zerknąć
        na wszelkie statysyki, listy, tabele, rankingi itp (zapraszam tam fanów
        cyferek:)... one są niezależne i jakąś tam prawde o stanie faktycznym
        zawierają ... ważne jest że swoje miasta lubimy, że chcemy w nich przebywać i
        do nich wracać i że dla obu miast rysują się myśle dobre perspektywy na
        przyszłość ... myśle że mamy jako mieszkańcy bielska i kielc znikome pojęcie o
        tym co się dzieje w kielcach(mieszkańcy bielska) i bielsku(mieszkańcy
        kielc)...a to z prostej przyczyny że żyje w zupełnie różnych regionach kraju i
        właściwie brak jakichkolwiek między tymi regionami koneksji...pozdrawiam
        wszystkich!
      • aliveinchains Re: BB kontra Kielce 01.09.06, 18:22
        Nie ma...ale warto dowiedzieć się co w BB i w aglomeracji bielskiej ostatnio się
        dzieje (ostatnie pół roku):
        np.
        Fiat Powertrain rozbudowa - 500 miejsc pracy
        Valeo - 2000 miejsc pracy
        TRW - docelowo 500 miejsc pracy
        Magnetii Marelli - 300 miejsc pracy
        Gesco (usługi finansowe) - ok 150 miejsc pracy
        Otwarty będzie Inkubator Przedsiębiorczości - (ok 400 miejsc pracy)

        Mieszkaniówka: Pod względem ilości ofert nowych mieszkań BB nie ustępuje stolicy
        województwa jakim są Katowice...patrz gazety branżowe.
        • 1822g Re: BB kontra Kielce 01.09.06, 20:10
          jak porównać ilość samodzielnych uczelni.
        • Gość: mm Re: A propos samodzielnych uczelni IP: *.c29.msk.pl 01.09.06, 20:24
          2:1 na korzyść Kielc. (Oczywiście licząc państwowe).
          Ale - paradoksalnie - może się to okazać małym problemem przy tworzeniu
          uniwersytetu (mam na myśli Kielce), politechnika i akademia niechętnie myślą o
          połączeniu, u nas zaś nie ma takiego problemu (chociaż można by wchłonąć jakąś
          filię) - gdy z 2 uczelni tworzy się jedną, nawet b. dobrą, oznacza to redukcję
          administracji, a to nie wszystkim się podoba.

          Por. problemy przy włączaniu wsi do miast - to samo (obawa o stołki)
          • Gość: Yahagi Re: A propos samodzielnych uczelni IP: *.chello.pl 01.09.06, 21:34
            :))

            A Wam widzę nie przeszło...przez chwilę miałem wrażenie, że to jeden forumowicz
            wkłada kij w mrowisko.. ale nie.. widzę, że temat Was kręci :))

            Było o miastach. Ale widzę, że porównujemy już regiony.. nie miasta. Zaczekam na
            kolejne argumenty i podłączę się wtedy do dyskusji.:))

            wikin:
            Tak sobie spojrzałem na liste 500 .. gdyby nie Fiat, to daleko byłoby Was
            szukac. To AD. co by było gdyby z kongresówki zabrać Warszawe :))
            • Gość: mm Re: A propos samodzielnych uczelni IP: *.c29.msk.pl 01.09.06, 21:49
              > A Wam widzę nie przeszło...przez chwilę miałem wrażenie, że to jeden
              forumowicz
              > wkłada kij w mrowisko.. ale nie.. widzę, że temat Was kręci :))

              Mój post jest tylko odpowiedzią na postawione pytaniie, zresztą bardzo
              kulturalną i merytoryczną odpowiedzią.

              przez chwilę miałem wrażenie, że to jeden forumowicz
              > wkłada kij w mrowisko.

              Niestety, zaczęło się od jednej osoby, która uprzejmością nie grzeszyła.
              (Ktoś już o tym napisał w tym wątku).

              Mnie Kielce się podobają. Co więcej, osoby, które wypisują różne obraźliwe
              rzeczy (tak z B-B, jak i z Kielc - wątek "Kielczanie, Bielsko się z was
              śmieje"), stanowią wątpliwą wizytówkę swojego miasta i powinni się dokształcić
              w kilku dziedzinach. (A najlepiej bawi się pewnie Lubliniec).
              • Gość: xx Re: A propos samodzielnych uczelni IP: *.c160.msk.pl 01.09.06, 22:07
                Nie dawajcie się podpuszczać jakiemuś dzieciakowi z Lublińca. Skąd on wogóle
                wziął się na tym forum?
                • Gość: Yahagi Re: A propos samodzielnych uczelni IP: *.chello.pl 02.09.06, 10:00
                  MM:
                  Nic nie mam do Twojej wypowiedzi.. w poprzednim poście wypowiadałem się bardziej
                  do ogółu... nie widzę potrzeby dyskutowania na temat 'czyje na wierzchu'. Chyba
                  że ma to czemuś rzeczywiście konkretnemu służyć.

                  Pozdrawiam mieszkańców BB
                  • pieprz.kajenski Re: A propos samodzielnych uczelni 02.09.06, 10:26
                    prawda jest tak, że to jakiś Kilczanin wpadł na form B-B i zaczął dywagacje nt.
                    wyższości stołecznych Kielc nad powiatowym B-B.
                    • Gość: Yahagi Re: A propos samodzielnych uczelni IP: *.chello.pl 02.09.06, 10:28
                      oj.. nie sądzę...:))

                      Inny temat, że daliście się mu nieźle sprowokować....
                      • Gość: Yahagi Re: A propos samodzielnych uczelni IP: *.chello.pl 02.09.06, 10:29
                        Przeczytaj pierwszy post.. czy to rzeczywiście było o wyższości Kielc nad BB ?
                        Nie doszukałem się wnim takiej treści
                      • pieprz.kajenski Re: A propos samodzielnych uczelni 02.09.06, 12:58
                        zajrzyj do watku:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=53&w=47234557&a=47658081
                        i zerknij na posty Krisa.
                        Co do prowokacji to fakt, udała się :-(
            • wikin Re: A propos samodzielnych uczelni 02.09.06, 11:20
              Gość portalu: Yahagi napisał(a):

              > wikin:
              > Tak sobie spojrzałem na liste 500 .. gdyby nie Fiat, to daleko byłoby Was
              > szukac. To AD. co by było gdyby z kongresówki zabrać Warszawe :))

              nietrafne porównanie
              nie ma u nas gigantów, tylko połowa FIATA i to ta mniej produkcyjna, bardzo
              niewiele zostało z dawnego prężnego przemysłu (miasto 100 przemysłów czy polski
              Manchester), a jednak nasze miasto ma dobre wyniki i ciągnie za sobą region
              (dając choćby zatrudnienie mieszkańcom okolicznych powiatów)
              rozwój bez przedsiębiorstw z pierwszej 500-tki jest jednak możliwy, jedyny
              poważny minus - brak sponsorów zainteresowanych sportem, jak to ma miejsce w
              Kielcach
              jeżeli już takie porównania to FIAT jest dla BB, tym czym dla Kongresówki -
              Łódź, wielka, ale nie odgrywająca kluczowej roli w gospodarce
              • Gość: Yahagi Re: A propos samodzielnych uczelni IP: *.chello.pl 02.09.06, 11:29
                Nie wiem jaki jest autentyczny wpływ Fiata na zatrudnienie w BB... Miałem na
                myśli, że gdyby nie ten FIAT, to następne firmy z BB notowane są dopiero powyżej
                400 pozycji. I to miałem na myśli.
                • wikin Re: A propos samodzielnych uczelni 02.09.06, 13:25
                  Gość portalu: Yahagi napisał(a):

                  > Nie wiem jaki jest autentyczny wpływ Fiata na zatrudnienie w BB... Miałem na
                  > myśli, że gdyby nie ten FIAT, to następne firmy z BB notowane są dopiero
                  powyże
                  > j
                  > 400 pozycji. I to miałem na myśli.

                  ale o czym to ma świadczyć?
                  • Gość: Yahagi Re: A propos samodzielnych uczelni IP: *.chello.pl 02.09.06, 16:01
                    Za trudne ?? :)) no to przypomnę:

                    > ale gdyby nie Warszawa to miałaby potencjał i liczbę ludności nie większą niż
                    > województwa śląskie i małopolskie

                    Mniej więcej o tym samym. Na końcu mojej wypowiedzi pojawił się magiczny znaczek
                    ':))' (u Ciebie go chyba nie było, prawda ?). I mam nadzieję, że to starczy już
                    za komentarz.

                    >> więc ja mam chyba bardziej probielską wersje google
                    >> - Kielce - 8,89 mln
                    >> - Bielsko-Biała - 6,18 mln
                    >> - Bielsko - 8,74 mln
                    >> - Bielitz - 67 tys.
                    >> wychodzi podobnie

                    To ja mam jakąś dziwnie pro-kielecką wersję google.. bo u mnie wychodzi:

                    Kielce 12,6 (nawet w google.pl wychodzi 10,7 :)-ciekawe, prawda ?)
                    Bielsko 9,18
                    Bielsko-Biała 7,21
                    Bielitz 0,067

                    jest to o tyle dziwne, ze ta pro-kielecka wersja jest w Gdansq .. gdzie teraz
                    siedze...:))

                    .. spróbuje po Twojemu. I o czym to świadczy ??
                    • wikin Re: A propos samodzielnych uczelni 03.09.06, 10:54
                      Gość portalu: Yahagi napisał(a):

                      > Za trudne ?? :)) no to przypomnę:
                      >
                      > > ale gdyby nie Warszawa to miałaby potencjał i liczbę ludności nie większą
                      > niż
                      > > województwa śląskie i małopolskie
                      >
                      > Mniej więcej o tym samym. Na końcu mojej wypowiedzi pojawił się magiczny
                      znacze
                      > k
                      > ':))' (u Ciebie go chyba nie było, prawda ?). I mam nadzieję, że to starczy
                      już
                      > za komentarz.

                      chyba jednak nie, wyraźnie napisałem że nietrafne porównanie
                      Bielski Okręg Przemysłowy istniał na długo przed Fiatem, więc miasto nie
                      zostało swtorzone wokół Fiata (jak ktoś napisał że kongresówka została
                      utworzona wokół Wawy itd.) i w czasach przed Fiatem odgrywało jeszcze większą
                      rolę na mapie gospodarczej Polski, a wcześniej A-W
    • rad81 pare danych 03.09.06, 15:35
      kilka danych:

      st bezrobocia /stan na czerwiec 2006/:

      Bielsko-Biała_8,2%______powiat Bielski 12,1%
      Kielce_______12.9%______powiat Kielecki 24.8%

      /śląskie 14,0; świetokrzyskie 18,0%, kraj 16%/

      ponizej dane za 2004 -w związku z niezupełnymi danymi za 2005

      ludnosc
      Bielsko-Biała_176970________kielce_209456

      dochody
      Bielsko-Biała_419.112.083___kielce_446.369.123

      co daje dochody na mieszkańca:
      Bielsko-Biała_2368,26_______kielce_2131,08

      wydatki
      Bielsko-Biała_425.872.812___kielce_438.531.540

      co daje wydatki na mieszkańca:
      Bielsko-Biała_2406,46_______kielce_2093,66

      na podstawie www.stat.gov.pl

      i jeszcze Złota Setka Samorządów 2005 -złota 12 miast /badano m.in. wydatki
      inwestycyjne per capita/
      Bielsko-Biała miejsce 8 kielc w najlepszej 12 brak
      www.erzeszow.pl/1869,3408,3219/3219/?PHPSESSID=4a1ebb7e9cf36991845188f22f247f64
      ktos tu sie "szczycił", ze kielce mają województwo a BB nie.. hmmm wojewodztwo
      nie jest własnoscia kielc są jedynie stolica tego województwa, bo zadne inne
      miasto byc nie mogło - praktycznie zadnego innego miasta nie ma poza kielcami bo
      czy stolicą miały byc konskie?? pacanów?? starachowice??? brrrr
      poza tym akurat "posiadaniem" województwa chyba nie ma sie co chwalic-bo
      swietokrzyskie jest to najbiedniejszy bodajże region kraju- utozsamiany bez
      owijania z nędzą...



      • Gość: budda Re: pare danych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 16:19
        jakbyś popatrzył dokładniej w te swoje dane zobaczyłbyś, że Świętokrzyskie nie
        jest najbiedniejszym województwem. biedniejsze są: Lubelskie, Podlaskie i
        Podkarpackie. W wielu rankingach Świętokrzyskie wyprzedza również
        Warmińsko-Mazurskie, a w kilku nawet Kujawsko-Pomorskie czy nawet Łódzkie. Mowa
        jest oczywiście o rankingach dotyczących PKB, dochodów, wydatków itp.
        Świętokrzyskie Śląskiego nigdy nie przegoni, ale napewno nie ze względu na
        obecność Bielska w tym województwie. Pzreczytaj dokładnie, a potem się wypowiadaj
        • Gość: Yahagi Re: pare danych IP: *.chello.pl 03.09.06, 18:56
          Tak dla równowagi...
          www.wprost.pl/ar/?O=83019 - inny ciekawy ranking. Zastanawia mnie czemu
          BB nawet nie była brana pod uwagę ?
          • Gość: mm Re: pare danych IP: *.c29.msk.pl 03.09.06, 19:36
            Zastanawia mnie czemu
            > BB nawet nie była brana pod uwagę ?


            Właśnie, skoro nawet wzięli taki Wałbrzych (nie uwłaczając nikomu stamtąd).
        • Gość: Krys Re: pare danych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 13:31
          Gość portalu: budda napisał(a):

          > (...) W wielu rankingach Świętokrzyskie wyprzedza również
          > Warmińsko-Mazurskie, a w kilku nawet Kujawsko-Pomorskie czy nawet Łódzkie.

          Nie sądzę, by ustępowało też na przykład Zachodiopomorskiemu. Niektóre tereny
          tego regionu, a właściwie całość jego wewnętrznych obszarów (vide Łobez,
          Świdwin, Płoty, Golczewo itp.), to z dawien dawna istna zapaść kulturowa.
          Explorowałem kiedyś intensywnie te okolice i momentami miałem wrażenie
          przeniesienia się w czasie o jakieś 30 lat wstecz.




          Różnie jest w różnych rankingach, co w dużym stopniu wynika z tematyki tychże.



          Ogólnie mówiąc, Kieleckie plasuje się w samym środku tabeli, tzn. w niektórych
          sprawach jest lepiej, w niektórych - gorzej i z tego właśnie bierze się ta
          wyśrodkowana pozycja.


          Wyprzedza również Lubuskie

          • Gość: Yahagi Re: pare danych IP: *.chello.pl 06.09.06, 14:06
            > jednoczesnie fakt, że BB zostało pominięte w niektórych nieprofesjonalnych
            > rankingach nie świadczy o mniejszym znaczeniu, powodów może być wiele - brak
            > danych

            :)) Bo to wszystko zależy od tego, jaki to ranking. Jeśli BB zostało pominięte,
            to jest już 'nieprofesjonalny'... jak to ma miejsce we wspomnianym:
            www.wprost.pl/ar/?O=83019
            Argument z 'brakiem danych' jest rozbrajający.

            Czyli profesjonalne, to te gdzie są takie dane, jakie 'chcielibyśmy zobaczyć',
            tak? Ja obecnie mieszkam w Gdańsku.. tu są takie wioski, że naprawdę nie
            przypominam sobie porównywalnych w świętokrzyskim.
            • wikin Re: pare danych 06.09.06, 14:36
              Gość portalu: Yahagi napisał(a):

              > :)) Bo to wszystko zależy od tego, jaki to ranking. Jeśli BB zostało
              pominięte,
              > to jest już 'nieprofesjonalny'... jak to ma miejsce we wspomnianym:
              > www.wprost.pl/ar/?O=83019
              > Argument z 'brakiem danych' jest rozbrajający.

              podałem jedną z pierszwych wymyślonych możliwości, co w tym dziwnego
              to tylko zabawa redaktorów Wprost, a nie profesjonalne badania, więc redaktorzy
              mogli pójść na łatwizne

              > Czyli profesjonalne, to te gdzie są takie dane, jakie 'chcielibyśmy zobaczyć',
              > tak? Ja obecnie mieszkam w Gdańsku.. tu są takie wioski, że naprawdę nie
              > przypominam sobie porównywalnych w świętokrzyskim.

              jest róznica między rankingiem sporządzonym przez redaktorów, a rankingiem
              tworzonym przez wyspecjalizowane instytucje
              ten ranking nie stawia BB ani w dobrym, ani w złym świetle, więc dlaczego
              miałby być niewygodny dla nas?
      • Gość: aliveinchains Re: pare danych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 22:07
        Popatrzcie na bezrobocie...coś więcej??
        Co do wydatków - są to wydatki publiczne...powiatowa mieścina BB wydaje na
        głowę więcej niż wojewódzka metropolia Kielce, która trzyma łapę na kasie
        bogatego regionu środkowo-kongresówkowego...śmiechu warte...

        Zauważ że z BB do niespełna 1/2godziny dojedzie samochodem się do Cieszyna,
        Żywca, Cz-Dz, Pszczyny...trochę dalej są Tychy i Katowice (45 min do centum)...
        Miasto samo w sobie stanowi centrum regionu (powiaty bielski, żywiecki,
        cieszyński, pszczyński, oświęcimski).

        Pociągiem jedzie się do np. Katowic od 1h - 1h 15min...sam tak dojeżdzam do
        pracy...Tyle przeznacza na dojazd przeciętny londyńczyk z suburbi do centrum.
        A z Kielc gdzie dojedzie się czymkolwiek w ciągu godziny? Do Ostrowca,
        Włoszczowy czy czego? Kielce są stolicą zadupia które okrada województwa
        śląskie i małopolskie ze środków unijnych...szkoda tylu zmarnowanych
        pieniędzy...
        • Gość: Yahagi Re: pare danych IP: *.chello.pl 04.09.06, 08:51
          Dokładnie się z Tobą zgadzam. Powiatowa mieścina wydaje wiecej na głowę niż
          miasto wojewódzkie. Taka jest prawda. Pod Kielcami, bez mała w granicach miasta
          jest gmina Sitkówka-Nowiny. To nawet nie jest miasteczko... Oj zaskoczony
          byłbyś, gdybyś się dowiedział jakie tam są inwestycje i jakie pieniądze wydawane
          na głowę mieszkańca.

          Jeszcze jedną linkę podam: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/0,61085.html
          Jest Płock, jest Radom, jest Częstochowa... nie ma BB.. czemu ?

          Kilka dni temu napisałem: Fakt, że macie wyższe wydatki na głowę mieszkańca..
          zgadzam się z tym... większe zarobki... mniejsze bezrobocie... większe PKB ...
          też zgoda. Szczerze gratuluje takich wyników. Ale wspomniana Sitkówka-Nowiny,
          podobnie jak Łomianki są jeszcze lepsze od BB we wspomnianych kategoriach.
          Chociaż pierwsza z nich, to naprawdę malutka gmina.

          Kielce a BB to inna liga. I można tu sporo zestawień przytoczyć, które na to
          wskazują. Czy przypadkiem w poprzednim BB została pominięta ? Hmm... osobno jest
          Gdańsk - i osobno Gdynia. Są Katowice, Gliwice i Częstochowa. To są ośrodki
          mające znaczenie. Sorki, ale BB często jest pomijana... i uważam, że nie jest to
          przypadek.

          Szczególnie fajne jest nawiązywanie do Katowic, Tychów, Krakowa... bo tam blisko
          i tam można pojechać... tam jest lotnisko... itd. Ale to nie jest Wasz potencjał
          tylko tych miast :) I tu jest różnica. Wyższe uczelnie są lepsze w Krakowie i
          Katowicach od kieleckich... Ale to jest tam, a nie w BB. Podobnie lotniska :)
          itd, itd. Podpieracie się nieswoim potencjałem. A to krakowskim, a to
          katowickim. I używacie argumentów, że jest blisko.

          Nie przypominam sobie, żeby ktoś w Kielcach porównywał się do BB. Do Radomia,
          Torunia, Częstochowy - owszem. Ale do BB ? Hmmm...

          PS. Macie w Bielsku filharmonię ? bo nie mogę znaleźć.
          • Gość: mm Re: pare danych IP: *.c29.msk.pl 04.09.06, 13:57
            > PS. Macie w Bielsku filharmonię ? bo nie mogę znaleźć.

            U nas to się nazywa Bielskie Centrum Kultury-Dom Muzyki (w odróżnieniu od BCK-
            Domu Tańca) + 2 teatry + Studio Filmów Rysunkowych.

            > Nie przypominam sobie, żeby ktoś w Kielcach porównywał się do BB. Do Radomia,
            > Torunia, Częstochowy - owszem. Ale do BB ? Hmmm...

            Częstochowa i Radom są bliżej (miało być nawet woj. częstochowsko-kielecko-
            radomskie). Toruń też jest miastem woj. (drugą stolicą - Bydgoszcz ma wojewodę,
            Toruń - sejmik).
            Prawda jest taka, że kielczanie, pisząc i myśląc o bielszczanach i B-B,
            opierają się na stereotypach (i vice versa) - choć są wyjątki.
            Poza tym jest jedna rzecz, która nas łączy - obie diecezje (nasza i kielecka)
            należą do metropolii krakowskiej.

            Ale wspomniana Sitkówka-Nowiny,
            > podobnie jak Łomianki są jeszcze lepsze od BB we wspomnianych kategoriach.
            > Chociaż pierwsza z nich, to naprawdę malutka gmina.
            >
            > Kielce a BB to inna liga.

            Właśnie. B-B i Kielce to kat. 100-500 tys., a Łomianki i Sitkówka - pon. 10 tys.
            (w przypadku Łomianek - pon. 25 tys.).
            (PS. Byłem na Perle).

            Szczególnie fajne jest nawiązywanie do Katowic, Tychów, Krakowa... bo tam blisk
            > o
            > i tam można pojechać... tam jest lotnisko... itd. Ale to nie jest Wasz
            potencja
            > ł
            > tylko tych miast :) I tu jest różnica

            Akurat sporo osób z Tychów robi zakupy, pracuje (lub nawet studiuje) w B-B.
            Niektórzy bielszczanie jednak jeżdżą do pracy na Śląsk - taka wymiana.
            Lotnisko w Pyrzowicach służy wszystkim (nawiasem mówiąc, prędzej powinno się
            nazywać "Bytom-Pyrzowice").

            I używacie argumentów, że jest blisko.

            Bo 1 h z minutami to nie problem - chociaż w Kaniowie k. B-B też ma powstać
            lotnisko z parkiem lotniczym (vide: "Lotnisko coraz bliżej").

            Czy przypadkiem w poprzednim BB została pominięta ? Hmm... osobno jes
            > t
            > Gdańsk - i osobno Gdynia. Są Katowice, Gliwice i Częstochowa. To są ośrodki
            > mające znaczenie. Sorki, ale BB często jest pomijana...

            Nie powiedziałbym, by Gliwice czy Częstochowa miały większe znaczenie od B-B
            - każde miasto ma swój teren oddziaływania (i nie jest to na pewno pół Polski).

            > Jeszcze jedną linkę podam: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/0,61085.html
            > Jest Płock, jest Radom, jest Częstochowa... nie ma BB.. czemu ?
            >

            Jest bielski dodatek do katowickiego wydania GW.


            Argumenty można mnożyć - i tak każdy będzie obstawał przy swoim.
            Tak naprawdę B-B, Kielce, Gliwice (a nawet Częstochowa, która wyludnia się dużo
            szybciej niż B-B) to miasta podobnej wielkości o regionalnym znaczeniu.
            • pawel_bielsko Re: pare danych 04.09.06, 15:30
              Kielcom sie wydaje, ze sa pepkiem swiata. Moze i Kielce maja swoja TVP, ale tak naprawde to znaczenie maja te miasta takie same w skali troche wiekszej niz wojewodzka.
              Bielsko ma rowniez rozne atrakcyjne miejsca. To ze nie ma swojego wojewody, ma wicewojewode, czy tez vicewojewode.
              Miastem pierwszorzednym sa Katowice. Drugorzednymi Bielsko i Czestochowa, bo reszta wtapia sie w GOP. W waszym wojewodztwie, jakie macie miasta konkurujace z wami? I Ile? bo u nas wiekszych miast od nas jest dostatek.
              • Gość: Yahagi Re: pare danych IP: *.chello.pl 04.09.06, 15:48
                :))

                Sorki, ale to nie Kielce tą dyskusję rozpoczeły. Nie czujemy się pępkiem świata.
                Jeszcze raz powtórzę: nie mamy potrzeby porównywać sie .. np. do BB. Macie swoje
                zalety, a my swoje. Taka walka to dziecinne igraszki w 'moje na wierzchu'...
                • Gość: mm Re: pare danych IP: *.c29.msk.pl 04.09.06, 16:32
                  > Sorki, ale to nie Kielce tą dyskusję rozpoczeły

                  Ten wątek - nie, ale na temat podziału administracyjnego Krys dolał sporo oliwy
                  do ognia.

                  Co do wielkości, o której pisał Paweł - Katowice odgrywają największą rolę.
                  Potem już różnie - wielkość bowiem nie idzie w parze ze znaczeniem. W każdym
                  razie po stolicy woj. (320) największa jest Częstochowa (245), potem: Sosnowiec
                  (220), Gliwice (200), Zabrze (195), Bytom (190) i B-B (180). Jak widać -
                  różnice są niewielkie (zwłaszcza że np. Czechowice-Dz. stanowią północne
                  przedmieścia B-B - no, ale tym sposobem można by potraktować GOP jako całość -
                  co jednak zdarza się).
                  Mamy też duże rozdrobnienie administracji - u was wojewoda, sejmik, sąd
                  administracyjny czy wojewódzki urząd skarbowy są w Kielcach; tutaj sejmik i
                  wojewoda w Katowicach, sąd adm. - w Gliwicach, I Śląski Urząd Skarbowy w
                  Sosnowcu, a II ŚlUS - w B-B. To trochę zmusza do większego przemieszczania się.
                  Poza tym w każde z miast ma region, w którym dominuje: Katowice - GOP,
                  Częstochowa - część północną, B-B - część południową; można jeszcze dodać
                  Rybnik - tu: Rybnickie Zagłębie Węglowe - i Gliwice (zach. część GOP-u).
                  Co do rankingów - niezmiennie wskazują, że miasta z perspektywami to: Katowice,
                  B-B (tylko te dwa mają jednocyfrowe bezrobocie), Gliwice, Tychy i Rybnik.
                  Zresztą, po przejrzeniu zrealizowanych i planowanych inwestycji trudno się z
                  tym nie zgodzić.

                  PS. Można pooglądać np. na www.skyscraper.com lub poszukać na własną rękę.

                  Yahagi, czy mogę zapytać, w której części Kielc mieszkasz? Pytam, bo moja
                  ciocia mieszka na Herbach (byłem kiedyś u niej). Pzdr.
                • wikin Re: pare danych 04.09.06, 23:37
                  Gość portalu: Yahagi napisał(a):

                  > :))
                  >
                  > Sorki, ale to nie Kielce tą dyskusję rozpoczeły. Nie czujemy się pępkiem
                  świata
                  > .
                  > Jeszcze raz powtórzę: nie mamy potrzeby porównywać sie .. np. do BB. Macie
                  swoj
                  > e
                  > zalety, a my swoje. Taka walka to dziecinne igraszki w 'moje na wierzchu'...

                  po pierwsze poczytaj ten wątek od początku
                  skąd wiesz, że to BB (tj. jakiś bielszczanin go rozpoczął), a nie jest to jakaś
                  prowakacja Kielc?
                  dalej głosy dość umiarkowane, szybko dyskusja przechodzi na kongresówkę, prawie
                  zapomnieliśmy o Kielcach
                  i nagle Ty się pojawiasz, wyskakujesz m.in. z kompleksami pod naszym adresem i
                  wywyższasz Kielce nad BB itp., tym samym ożywiając temat tytułowy
                  po drugie cofnij się do wątku
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=53&w=47234557
                  tam sama z siebie wywiązała się dyskusja, która stanowiła inspiracje dla autora
                  bieżącego wątku
            • ziemia.czestochowska Re: pare danych 05.09.06, 00:20
              "Lotnisko w Pyrzowicach służy wszystkim (nawiasem mówiąc, prędzej powinno się
              nazywać "Bytom-Pyrzowice")."
              MM znawcą jesteś przednim usmiałem się troche :) Może to lotnisko powinno
              nazywać sie "Pyrzowice-Będzin" albo "Pyrzowice-Zagłębie" bo leży w powiecie
              będzinskim i historycznym terenie Małopolski?:)
              Innych "faktów " nie bede komentował bo przeciez "Częstochowa najbardziej sie
              wyludnia" raptem z 258 tyś. do obecnych 249,7 tyś ,a Katowice czego omieszkałes
              zapomnieć z ponad 360tyś do około 315tyś. ale przeciez o Takich
              twoich "kwiatkach" i "faktach" wolą nie mowić i nie komentować dyżurujący
              propagandziści z GOPu :)

              • Gość: mm Re: pare danych IP: *.c29.msk.pl 05.09.06, 13:14
                Bytom-Pyrzowice

                Do Bytomia jest bliżej - to była ironia.
                Zresztą, z Częstochowy jest prawie tak blisko jak z Katowic (była nawet na
                waszym forum dyskusja nad zbudowaniem drogi ekspresowej do Pyrzowic).
                (Częstochowa-Pyrzowice też może być):)

                > Innych "faktów " nie bede komentował bo przeciez "Częstochowa najbardziej sie
                > wyludnia" raptem z 258 tyś. do obecnych 249,7 tyś

                Napisałem, żw wyludnia się bardziej niż B-B - przeczytałem to w
                artykule "Częstochowian coraz mniej" - też na waszym forum. To ten artykuł, w
                którym T. Wrona, próbując uzasadnić wolniejszy spadek ludności w B-B,
                stwierdził, że panuje tu góralski model rodziny. Przy tym to się dopiero
                uśmiałem.

                Katowice czego omieszkałes
                >
                > zapomnieć z ponad 360tyś do około 315tyś. ale przeciez o Takich
                > twoich "kwiatkach" i "faktach" wolą nie mowić i nie komentować dyżurujący
                > propagandziści z GOPu :)

                Wspomniałem o Częstochowie, bo pełni w woj. podobną rolę co B-B.
                Nie tylko Katowice zresztą szybko się wyludniają - taki Bytom też:
                mieli 235 tys., po odłączeniu się Radzionkowa 220, a teraz 185.

                Wiem, że aktualnie Cz-wa ma 245 tys., i lubię to miasto :)
          • rad81 Re: pare danych 04.09.06, 22:56
            tak na początek moze nie wiecie ale BB to "mały wieden"
            nie chciałem porównywac województw bo jakbym porównał to swietkorzyskie wyszło
            by tragicznie /wiem, ze to nie Ty napisałas ale nie bede odpisywal tym sposobem
            na 10 postów/ kwestie swietokrzyskiego poruszylem tylko dlatego, ze ktos z Was
            napisał ze "mamy własne wojewówtdzwo"-no tak macie województwo, tyle ze to
            wojeództwo utozsamiane jest z nędzą-moze troche ostrego słowa uzyłem ale tak
            poprostu jest, a kielce automatycznie tysh jako stolica tego "regionu". Bycie
            stolicą województwa to nie zasługa wyników ekonomicznych kielc itd.. a poprostu
            lokalizacji-nie macie w promieniu 100km zadnego znaczącego miasta, ba zadnego
            miasta bo trudno tu nazywac starachowice, konskie czy pacanów miastami. W
            promieniu 100 km od BB sa takie miasta jak opole czestochowa cały GOP zk-cami na
            czele czy kraków-jest z kim konkurowac i poprostu nie ma miejsca na województwo,
            a mimo to zobacz jakie wyniki gospod. ma to miasto /BB/-lepsze niz kielce nie
            majace zadnej konkurencji.

            kontekst blisksci wielu miast, zle odebrałas. ali napisał to tylko dlatego, ze
            ktos napisał ze od nas jest wszedzie daleko-tak sie składa ze od nas jest
            wszedzie blisko :D bo w odległosci mniej niz 100 km mamy 3 lotniska
            miedzynarodowe w tym dwa najwieksze w polsce po okeciu ;D no i nie mniejszą
            czeską ostrawe, a katowice czy kraków sa o przysłowiowy rzut beretem, ba do
            wiednia czy bratysławy jest blizej niz do warszawy itd wymieniac mozna długo
            włącznie z infrastrukt drogową czy kolejową.
            kielce mają znaczenie jakby nie było lokalne-BB przynajmniej regionalne dla
            cąłego regionu śląsko-krakowskiego noi ponadregionalne tak jak chodzi o
            gospodarke jak i turystyke.
            Nie odbierz mnie też źle przez to ze ujme to znów w dosc ostry sposób ale kielce
            "wieją wschodem" i ten wschód widac na kazdym kroku i rogu..
            w BB są wyższe wydatki i dochody na głowę mieszkańca..inwestycje, mniejsze
            bezrobocie...większe PKB ... to są njwazniejsze wskazniki-które mówią wszystko

            kielce to pozornie wieksze miasto -pozornie wieksze też jak chodzi o jakosc -ale
            nadal jest to miasto mające znaczenie lokalne, nie majace znaczenia regionalnego
            no chyba ze jak chodzi tylko o swietokrzyskie ale tu inaczej byc nie moze, bo
            innych miast w swietokrzyskim nie ma i chyba nie jest to prestiżowe; juz nie
            mówiąc o znaczeniu ponad regionalnym..
            to tak jak z górami swietokrzyskimi-góry tylko jakie-ano góry tylko z nazwy i
            nic poza tym...
            • Gość: Yahagi Re: pare danych IP: *.chello.pl 04.09.06, 23:31
              MM: Ja tez mieszkałem na Herbach ... wczesniej na Czarnowie. Obecnie w Gdańsku.

              RAD81:
              :)) Chyba przesadzileś z tym 'małym Wiedniem' :)) Nie wiem czy w Wiedniu wiedzą,
              że sobie tak Bielsko nazywacie :)) Już prędzej Szczecin jest 'małym Paryżem'...

              >> kielce mają znaczenie jakby nie było lokalne-BB przynajmniej regionalne dla
              >> cąłego regionu śląsko-krakowskiego noi ponadregionalne tak jak chodzi o
              >> gospodarke jak i turystyke.

              Jak Ty to liczysz - to nie mam pojęcia. BB bardziej regionane od Kielc :)) A w
              czym niby tak bardzo ? Co takiego wyjątkowego jest w BB ? Ośrodek kultury ?
              sztuki ? akademicki ? targowy ? sportowy ? Gdzie to znaczenie 'regionalne /
              ponadregionalne'?
              Sorki, ale tak jak ktoś się wypowiedział na sąsiednim wątku - ludzie w stolicy
              BB mylą z BPodlaską. Z czego jesteście znani ponadregionalnie ? Fiat ? I Bolek
              i Lolek. Tyle się kojarzy... Jak przychodzi do konkretów - podpieracie się
              cyframi (tu szacunek, wyniki macie lepsze - już ten szacunek wyrażałem)... i
              regionem.. 'u nas w Katowicach' .. Czechowice to w zasadzie BB :)) Hehe...

              Podałem przykład Google który żona mi podpowiedziała. To chyba logiczne, że
              bardziej znany ośrodek będzie miał więcej linków w sieci, bo jest o czym pisać,
              prawda ? Jeśli nie ma - no to nie ma czego linkować. Te cyferki nie przypadkiem
              są takie jakie są. Prosta wykładnia... Nie dotarło...
              Wyjrzyj troche poza swój 'region'. Porozglądaj się trochę, poczytaj. BB nie jest
              pępkiem świata ani kraju.
              miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3595268.html - to w Kielcach cały czas
              coś się dzieje. To z dziś. Możesz mówić, że w Kielcach wieje 'wschodem'.. Ale
              to własnie tu gości obecnie 340 firm z 23 krajów, 26 oficjalnych delegacji
              zagranicznych.. itd. itd. A to tylko jedna z imprez. Może ci oni lubią
              'wschodnie' klimaty ?
              Zapraszam na stadion Korony... przyjedz, zobacza... Borussia już była.. a
              ostatnio był I ligowiec z Moskwy. I to ten stadion z wiejących wschodem Kielc ma
              za plecami Boniek, gdy usmiecha sie z reklam ERY...

              Jeśli mamy się bawić w 'moje na wierzchu' - teraz Ty. Podaj argumenty na
              'regionalność' BB :)) I zdefiniuj 'region'..
              • wikin Re: pare danych 04.09.06, 23:46
                Gość portalu: Yahagi napisał(a):

                > Podałem przykład Google który żona mi podpowiedziała. To chyba logiczne, że
                > bardziej znany ośrodek będzie miał więcej linków w sieci, bo jest o czym
                pisać,
                > prawda ?

                spróbuj dziś google
                mi wychodzi
                Kielce - 7.950K
                Bielsko - 10.800K
                Bielsko-Biała - 7.380K
                i jak mi to wytłumaczysz? czy napewno google są tak wiarygodne?
                • settembrini Re: pare danych 04.09.06, 23:58
                  dobre, google factor :))) niedlugo bedzie to argument w rozprawach naukowych.
                  ilosc linkow w guglach. nawet z ciekawosci sprawdzilem, wyszlo mi to samo.
              • rad81 Re: pare danych 05.09.06, 00:18
                noo jezeli takie liczby jak dochody, wydatki miasta na głowe, pkb st. bezrobocia
                inwestycje o niczym nie swiadczy to toz chyba faktycznie nie mamy o czym
                rozmawiac.. to są wskazniki stanu i rozwoju-pozycji miasta-ty za to podpierasz
                sie linkami z google...

                no faktycznie linki to argument jak diabli, tymbardziej z emoga dotyczyc
                wszystkiego i niczego.. a jak juz tak liczysz to licz dokładniej -bb jako razem,
                jako osobno + inne nazwy

                bb ma znaczenie ponadregionalne ze wzgledu na potencjał gospodarczy i
                turystyczny-co potwierdzają statystyki. bb nie bedzie osrodkiem akademickim bo
                te sa juz w katowicach i krakowie w odległosci 70 km, co nie oznacza ze nie ma
                szkół wyzszych bo jest ich wiele, ale z katowicami czy krakowem no bardzo równac
                sie nie mozemy i nimi ni bedziemy ze względu na bliskoc!! kielce nie mają
                konkurencji w postaci sąsiadujacych duzych miast, ba miast swojej wielkosci a
                mimo to ani nie sa osrodkiem gospodarczym ani kulturowym ani akademickim ani
                sportowym..
                piszesz o targach-to ma byc ten wyznacznik pozycji kielc?? to gratuluje...
                zapomniałes napisac o scyzorkach..

                > Sorki, ale tak jak ktoś się wypowiedział na sąsiednim wątku - ludzie w stolicy
                > BB mylą z BPodlaską.

                to tylko swiadczy o poziomie wiedzy miszkanców stolycy ale to nie dziwi, ba w-wa
                to tez kierunek emigracji dla kielczan ;D natomiast kielce, no cóż utozsamiane
                sa m.in. prze wojewdztwo z nedzą... tak prawda gdybyscie byliw mazowieckim lub
                malopolskim to status moze by sie podniósł,

                piszesz o stadionie-no taaaaa rzeczywiscie jest sie czym chwalic, rzuca wprost
                na kolana wszystkich, poza tym ze jest nowy to nie zachwyca niczym, macie I lige
                oki, my nie mamy wiec stadionu miec nie musimy...idąc tym tropem czy macie kolej
                gondolową??? nie macie.... no cóż...

                PS o małym wiedniu nie wiesz bo skad mozesz wiedziec, moze bys wiedział gdyby
                nie...zabór rosyjski, przyjedz to zobaczysz, aha okreslenie mały wieden nie jest
                okresleniem lokalnym ;) moze w byłym zaborze rosyjskim nikt o tym nie słyszał
                ale austriackim i pruskim jak najbardziej-no ale to były różne swiaty-które
                widac na kazdym kroku,

                ehh zero merytorycznej dyskusji-jedyny twoja rgument to linki z google ;) no cóz
                o ponad lokalnym wpływie/znaczeniu kielc nie swiadczy ani potencjał gospod, ani
                kulturowy ani akademicki ani sportowy..

                • ziemia.czestochowska Re: pare danych 05.09.06, 00:25
                  "to tylko swiadczy o poziomie wiedzy miszkanców stolycy ale to nie dziwi, ba w-
                  wa
                  to tez kierunek emigracji dla kielczan ;D natomiast kielce, no cóż utozsamiane
                  sa m.in. prze wojewdztwo z nedzą... tak prawda gdybyscie byliw mazowieckim lub
                  malopolskim to status moze by sie podniósł,"

                  Tak nam status w "śląskim" podnosi się od 1999r. w zawrotnym tempie to samo
                  dotyczy Radomia w "mazowieckim" , a i Tarnow w małopolskim jest szybko
                  rozwijajacym się miastem ;)))
                • Gość: mm Re: pare danych IP: *.c29.msk.pl 05.09.06, 13:27
                  bb nie bedzie osrodkiem akademickim bo
                  > te sa juz w katowicach i krakowie w odległosci 70 km

                  Za kilka lat i tak dorobimy się uniwersytetu.

                  > piszesz o targach-to ma byc ten wyznacznik pozycji kielc?? to gratuluje

                  Te targi są znane - słyszałem o targach militarnych i z wyposażeniem dla
                  świątyń.

                  > piszesz o stadionie-no taaaaa rzeczywiscie jest sie czym chwalic, rzuca wprost
                  > na kolana wszystkich, poza tym ze jest nowy to nie zachwyca niczym, macie I
                  lig
                  > e

                  Trzeba przyznać, że nadrabiamy w kwestii stadionu - w końcu niedawno go
                  kupiliśmy.
              • wikin Re: pare danych 05.09.06, 09:07
                BB i Kielce to ta sama liga, mimo aspiracji Kielc
                miasta podobnej wielkości (Kielce nieco większe, ale czy po uwzględnieniu
                aglomeracji obu miast nadal tak będzie)
                oba miasta w profesjonalnych rankinagach są zaliczane do kategorii miast-
                powiatów grodzkich
                Kielce są siedzibą wojewódzką, ale to jest jedynie funkcja administracyjna
                (bardzo ograniczony samorząd) co znaczy tyle tylko, że jest to największe
                miasto województwa, nie zaś stolica regionalna, do której miana sądząc po
                Twoich wypowiedziach K. aspirują
                BB jest miastem o znaczeniu ponadpowiatowym, największe i najważniejsze miasto
                podregionu,
                co prawda daleko BB do statusu kontrstolicy województwa, ale pod względem
                administracyjnym ma znaczenie 2-3 miasta w województwie (Katowice wiadomo, na
                równi z Gliwicami), co ważne dużym i silnym województwie
                polityka państwa stawiała i ciągle stawia na pewne preferencje, m.in. finansowe
                w stosunku do tych 16-18 miast, które były od 1945 siedzibami województw - np.
                ośrodki TVP, lokalne rozgłośnie PR czy uniwersytety (z miast woj. tylko Kielce
                nie mają uniwersytetu oraz Gorzów i chyba jeszcze Bydgoszcz?, ale tam Toruń i
                ZG)
                więc miasta wojewódzkie dostają więcej szans na rozwój niż "powiatowe mieściny"
                przykład szkolnictwa wyższego jest tu dość wymowny, w BB powstało jako
                odpowiedź na lokalne potrzeby 7 prywatnych uczelni, natomiast istnieje szereg
                barier utrudniających rozwój uczelni publicznych (choć i tak BB z miast
                niewojewódzkich należy do grona tych, którym najbliżej do swego uniwersytetu),
                w przeciwienstwie do np. Opola (2 uczelnie pub., 1 prywatna) - nie odnoszę się
                do Kielc bo nie posiadam odpowiedniej wiedzy
                nie zauważyłem by ktoś podpierał się potencjałem całego województwa porównując
                BB z Kielcami, a jedynie odległością do wielkich ośrodków, a raczej
                ich "instytucji" (np. lotniska), która przecież wpływa na atrakcyjność
                inwestycyjną danego miasta, dość ważny czynnik
                jednoczesnie fakt, że BB zostało pominięte w niektórych nieprofesjonalnych
                rankingach nie świadczy o mniejszym znaczeniu, powodów może być wiele - brak
                danych, chęć podkreślenia zjawisk nietypowych itd., bynajmniej nie to że wyniki
                byłyby gorsze od najgorszych sklasyfikowanych w rankingu, czy nie ta liga
                cóż nie wiele wiadomo o BB, jest słabo wypromowane, mylone głównie w
                kongresówce (jest różnica niż w całym kraju) z Białą czy Bielskiem Podl.,
                ale nie wiem czy skojarzenia z Kielcami, stereotypy nie są bardziej negatywne,
                bo dziwnym trafem jako miasto wojewódzkie najwięcej kontrowersji i śmiech, jak
                Polska długa i szeroko budzą włanie 200-tys. Kielce, nie zaś mniejsze i raczej
                gospodarczo w tyle Rzeszów, ZG, Opole czy Olsztyn - zastrzegam to nie moja
                opinia
                wybacz bo pewnie odniosłem się do Twoich wypowiedzi dość wyrywkowo, ale choć
                troche wyczerpałem temat
              • Gość: mm Re: A propos Czechowic IP: *.c29.msk.pl 05.09.06, 13:22
                Czechowice to w zasadzie BB :)) Hehe

                Niestety tak jest - większość stamtąd pracuje, uczy się (ewentualnie studiuje),
                robi zakupy, załatwia formalność (Cz.-Dz. to powiat bielski) w B-B.
                Poza tym, gdy popatrzysz na mapę obszaru zabudowanego, to Bielsko i Czechowice
                się zlewają, tworząc jedną "plamę". (Sorry za kolokwializmy).

                PS. Kursują nawet autobusy miejskie (podmiejskie) z Cz.-Dz. do B-B (i vice
                versa).
              • Gość: Krys "Mały Wiedeń" - "Duże Bielsko" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 22:17
                W Bielsku mówią o sobie "Mały Wiedeń". Ale jakoś nie słyszałem, by ktoś
                powiedział o Wiedniu, że to "Duże Bielsko", he, he, he.

                Swoją drogą ciekawe, skąd się wzięło takie określenie? No, bo że Bielsko -
                miasto stu przemysłów to jeszcze mogę zrozumieć. Choć owe "100 przemysłów"
                należy rozumieć raczej w sensie rozmaitości małych fabryczek, zakładzików,
                niemal manufaktur, czyli przemysłu na skalę XIX w.
                Ale "Mały Wiedeń"? Hm, może ma to jakiś związek z powstałą jesienią 1918 r.
                Republiką Deutsch-Oesterreich, do której nominlanie wchodziło także Bielsko,
                zamieszkane naonczas przez ludność niemiecką? A może wiąże się z czymś zupełnie
                innym? Tylko z czym, bo jakoś nijak Bielsko nie pasuje do Wiednia, stolicy
                ongiś jednego z najpotężniejszych mocarstw świata.
                • Gość: mm Re: "Mały Wiedeń" - "Duże Bielsko" IP: *.c29.msk.pl 05.09.06, 22:26
                  Wystarczy spojrzeć na niektóre budowle - Teatr Polski, dworzec główny, katedra.
                  A nazwa wzięła się stąd, że tworzyli to miasto wiedeńscy architekci (Bauer,
                  Foerster), a co za tym idzie wzorowali się na Wiedniu (bo na czymś musieli).
                  • Gość: Krys Takich "Małych Wiedniów" są dziesiątki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 10:37
                    Gość portalu: mm napisał(a):

                    > A nazwa wzięła się stąd, że tworzyli to miasto wiedeńscy architekci (Bauer,
                    > Foerster), a co za tym idzie wzorowali się na Wiedniu

                    Po raz kolejny nic szczególnego, nic wyjątkowego, nic nazwyczajnego. Wiedeńscy
                    architekci tworzyli wiele miast Austro-Węgier, ślady ich działalności spotykamy
                    praktycznie rzecz biorąc w każdym mieście obecnych Węgier, Czech, Słowacji,
                    Chorwacji, Słowenii, Siedmiogrodu. Takim mianem można by w zasadzie obdarzyć
                    dziesiatki, jeśli nie setki miast na obszarze byłej monarchii habsburskiej.
                    • Gość: zgryźlak bielsko-b Lepiej być "małym Wiedniem" niż mini Moskwą, jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 12:42
                      Kielce !
        • Gość: Krys To coś jak Ostrowiec Świętokrzyski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 22:03
          Gość portalu: aliveinchains napisał(a):

          > Zauważ że z BB do niespełna 1/2godziny dojedzie samochodem się do Cieszyna,
          > Żywca, Cz-Dz, Pszczyny

          Z Kielc zaś do Skarżyska, Starachowic, miast znacznie większych od wyżej
          wspomnianych (o ile w ogóle jest sens czynić takie porównania).

          > Miasto samo w sobie stanowi centrum regionu (powiaty bielski, żywiecki,
          > cieszyński, pszczyński, oświęcimski).

          Czyli Bielsko jest centrum na kilka sąsiednich powiatów. To coś jak Ostrowiec
          Świętokrzyski, stanowiący centrum na powiaty ostrowiecki, opatowski, lipski,
          część sandomierskiego i staszowskiego.

          Kielce natomiast są faktycznym centrum na wszystkie powiaty woj.
          świętokrzyskiego, południową część tzw. mazowieckiego oraz wschodnie połacie
          łódzkiego (Opoczno). Miasto w dość silny sposób oddziaływuje także na
          przygraniczne rejony Podkarpacia z Tarobrzegiem i Stalową Wolą.
          • Gość: mm Re: To coś jak Ostrowiec Świętokrzyski IP: *.c29.msk.pl 05.09.06, 22:22
            Czyli Bielsko jest centrum na kilka sąsiednich powiatów. To coś jak Ostrowiec
            > Świętokrzyski, stanowiący centrum na powiaty ostrowiecki, opatowski, lipski,
            > część sandomierskiego i staszowskiego.
            >
            > Kielce natomiast są faktycznym centrum na wszystkie powiaty woj.
            > świętokrzyskiego, południową część tzw. mazowieckiego oraz wschodnie połacie
            > łódzkiego (Opoczno). Miasto w dość silny sposób oddziaływuje także na
            > przygraniczne

            Trudno, by Bielsko oddziaływało na Żylinę czy Karwinę.
            Z B-B do Cz.-Dz. jest dużo bliżej niż z Kielc do Starachowic czy Skarżyska;
            Bielsko-Biała i Czechowice-Dziedzice to właściwie jeden organizm (wystarczy
            spojrzeć na mapę zabudowań), a wchłonięte nie zostaną, bo są za duże - byłoby
            wiele problemów ze zmianą nazw ulic itp.
      • Gość: Krys Czyżby? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 20:29
        rad81 napisał:

        > swietokrzyskie jest to najbiedniejszy bodajże region kraju- utozsamiany bez
        > owijania z nędzą...

        Bodajże, rad, bodajże. Ale prawda opiera się na czymś innym niż
        twoje "bodajże".
    • Gość: zgryżlak bielsko-b I po co dyskutujecie ze scyzorykiem kieleckim, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 00:59
      przeciez to taki sam poziom merytoryczny jak malop, maloppo, autenty i inne
      matoły, które objawiały się na tym forum.

      Ignorujcie troli, to się sami znudzą (bo ile mozna samemu odpowiadać na własne
      watki):):):)
      • Gość: Yahagi Re: I po co dyskutujecie ze scyzorykiem kieleckim IP: *.chello.pl 05.09.06, 08:45
        :)) hihi to bardzo Bielskie te google macie

        Kielce w Gdańsku 12,3 w Kielcach 12,2
        Bielsko w Gdańsku 7,68 w Kielcach 7,87
        :))

        >> noo jezeli takie liczby jak dochody, wydatki miasta na głowe, pkb st.
        >> bezrobocia inwestycje o niczym nie swiadczy to toz chyba faktycznie nie mamy
        >> o czym

        wiesz.. jeśli miałbym napisac, ze nie mamy o czym rozmawiac, to z przyczyny, ze
        nawet mnie nie przeczytałeś. Przeciez napisałem, ze wyrażam szacunek.. nie było
        widac ? Ciekawy sposob argumentacji masz. Czytasz tylko to, coCi pasuje.

        Napisałeś jedną mądrą rzecz, której nie dostrzegłem w poprzednim poście...a
        wręcz to było odwrócone. Bielsko ma 'ponadregionalne' znaczenie już tylko w
        przemyśle i turystyce
        > kielce nie mają konkurencji w postaci sąsiadujacych duzych miast, ba miast
        > swojej wielkosci a mimo to ani nie sa osrodkiem gospodarczym ani kulturowym
        > ani akademickim ani sportowym..

        Wiesz.. gdyby to ktoś z Poznania napisał, to przyznałbym mu rację. Bo do
        Poznania czy np Łodzi -trudno byłoby się nam porównywać. Ale BB ? Bez przesady.

        gospodarczym ?? Hehe .. za bardzo sobie schlebiasz. A jakie to 'instytucje
        gospodarcze' z Bielska są znane na szerszym rynku ? FIAT i co jeszcze ?
        Ja wymienie moze coś z Kielc: Nomi, Cersanit, EchoInvest, Barlinek, Kolporter,
        NSK Iskra, SHL, Exbud-Skanska, BrowarBelgia .. tylko w Kielcach... starczy ?

        kulturowym ?? co kojarzy się z Bielskiem ? O teatrze słyszałem.. całkiem
        przypadkiem... przy okazji koncertu pewnej grupy...nie sztuki. Cos jeszcze ?
        Bolek i Lolek ? To ja coś z Kielc podpowiem: www.kck.com.pl/ -
        poprzeglądaj troszke. Zwłaszcza na „Psałterz wrześniowy” zwróc uwagę.Ciekawe czy
        usłyszysz o nim w mediach, czy nie ? To nie jest pierwszy tego typu projek.
        Wcześniej kieleckimi siłami została zrealizowana opera. I Kielce zostały
        wliczone jako 8ma scena do ośrodków operowych. W BB z tego co wiem - nie ma
        nawet flharmonii, tak? Może takie hasło jak NURT ? Albo jeszcze jeden link
        www.ktt.pl/. W całej PL wiedzą o KTT a w Bielsku nie ?

        Akademickim: tu sam przyznałeś jakie jest miejsce BB w szeregu. Wiec nie będę
        się rozpisywał, bo uważam że wszystko jasne. Jest w Bielsku jakaś bardziej znana
        uczelnia ? W Kielcach te które są- są na poziomie średnim. Ale centrum
        technologii laserowych np. jest jedyne w PL.

        Sportowym: :)) sam nie wiem, czy warto cokolwiek pisać :)) chyba że uważasz,
        że warto. Mnie z Bielskiem kojarzy się tylko Podbeskidzie. Mam szukać materiałów
        w tej kwestii ??

        Poproszę jakieś argumenty dla równowagi. Liczba imprez targowych w TK dobija 40.
        Część z nich jest conajmniej na europejskim poziomie. Odbywający się teraz MSPO
        światowym. W Kielcach jest jedyny w kraju ośrodek szkolenia sił ONZ... i co z
        tego wynika - kolorowi i wkolorowych mundurach po mieście chodzą.. a Ty mi
        opowiadasz o lokalnym znaczeniu Kielc.

        Tak, zgadzam się, Kielce nie mają ośrodków podobnej wielkości w sąsiedztwie i
        dlatego są istotnym ośrodkiem na drodze z Krakowa do Warszawy. Na chwilę obecną
        najistotniejszym. Jeżeli chcesz porównywać miasta (KI-BB) to naprawdę nie ta
        liga. Jeżeli regiony - to rzeczywiście, świętokrzyskie jest w tyle. Ale jako
        stolica województwa to właśnie Kielce są źródłem pracy dla okolicznych
        mieszkańców. To tu przyjeżdżają zarabiać na chleb. Bardzo często zarówno z
        Końskich jak i Starachowic (a nawet dalej). Fajnie, że poruszyłeś temat
        lokalizacji, szkoda tylko, że nie pociągnąłeś tej analizy dalej. Dobre wyniki
        jakie macie są min. wypadkową dużego uprzemysłowienia regionu. A więc
        lokalizacji BB.

        Nie wypowiadam się na temat : natomiast kielce, no cóż utozsamiane
        sa m.in. prze wojewdztwo z nedzą... tak prawda gdybyscie byliw mazowieckim lub
        malopolskim to status moze by sie podniósł,.. to świadczy o Twojej ignorancji w
        tej materii... "ziemia.częstochowska" trafnie to ujął. Już
        Częstochowa/Radom/Tarnów/Kalisz .. i inne miasta już to przerabiają. Zajrzyj na
        Radom. Może uzupełnisz trochę swe horyzonty w tym zakresie.

        PS. Nawet nie masz pojęcia jak dobrze znam BB. I zasadniczo lubie to miasto.
        Teraz czas na Ciebie: co wg Ciebie świadczy o ponadlokalnym znaczeniu ?
        Niecierpliwie czekam na Twoją definicję.
        • wikin Re: I po co dyskutujecie ze scyzorykiem kieleckim 05.09.06, 09:19
          Gość portalu: Yahagi napisał(a):

          > :)) hihi to bardzo Bielskie te google macie
          >
          > Kielce w Gdańsku 12,3 w Kielcach 12,2
          > Bielsko w Gdańsku 7,68 w Kielcach 7,87

          sett dla odmiany ma katowickie google, nie-bielskie
          sprawdziłem własnie w innym miejscu i dziś wynik następujący:
          - Kielce - 9.240K
          - Bielsko - 12.300K
          jak widzisz Twoja teoria z google sie sypie, bo otrzymujemy różne wyniki,
          przeciwne rzekłbym, na dodatek codziennie raczej inne liczby
          zgodzisz się na kompromisowe podsumowanie - że liczba wpisów dotyczących obu
          miast jest zbliżona i google w żaden sposób nie rozstrzyga o znaczeniu,
          któregokolwiek z nich?
          • Gość: Yahagi Re: I po co dyskutujecie ze scyzorykiem kieleckim IP: *.chello.pl 05.09.06, 12:03
            :)) Jasne że wynik w google nie jest jednoznaczną wskazówką atrakcyjności.
            Niemniej zaskoczony jestem, ze Google co innego pokazują w GD a co innego w BB.

            Niestety tak nadal jest, że promowane są ośrodki administracyjne, natomiast
            pozostałe miasta odkładane są raczej na bok. Wiadomo było o tym w 1998 i dlatego
            Kielce tak mocno walczyły o ten status. Podobnie zresztą BB, chociaż nie tak mocno.

            O stereotypach... zwłaszcza w 1998 tak się mówiło o Kielcach i świętokrzyskim.
            Byli tacy, którzy mówili: poczekajmy, świętokrzyskie nie da sobie rady w
            relacjach rynkowych, to się je zlikwiduje. Dużo od tej pory się zmieniło i jakoś
            nie słychać już tych głosów. Fajnie, ze odniosłeś się do tematu tak jak
            odniosłeś. Nie uważam, żeby był powód do kruszenia kopii. Jeśli ktoś chce uważać
            Kielce za zaścianek - niech mu świeci. Może jest mu tak wygodniej ? Jeśli
            natomiast chce mieć rzetelną ocenę - niech albo sprawdzi co się w Kielcach
            dzieje, albo sam przyjedzie i zobaczy. BB zmieniła się na przestrzeni ostatnich
            10 lat. A Kielce uważacie, że w tym czasie w miejscu stały ? Ludzie, którzy nie
            byli tu przez kilka lat nie poznają tego miasta.

            Można pisać np tak: "poza tym ze jest nowy to nie zachwyca niczym" ... bo niby
            czym ma zachwycac ? (bardzo ciekawa wypowiedź, bardzo 'obiektywna'). Cała PL
            zachwyca sie stadionem, najnowocześniejszy obiekt w PL same superlatywy, a tu w
            BB nie widać czym można się zachwycać...:)) fajnie, no nie ?
            Można pisać tak: piszesz o targach-to ma byc ten wyznacznik pozycji kielc?? "
            Odpowiem: tak, to jest wyznacznik Kielc w PL, EU i na świecie. To jest to, z
            czego Kielce są znane. Co w BB można by dla porównania podać ?

            Powiem tak: jeśli ktoś chce pozostać w przeświadczeniu, że Kielce to zaścianek -
            to jego sprawa. Przypominam, że to na forum BB powstał ten wątek, a nie w
            Kielcach. Dla mnie to przejaw komplexów (u niektórych).. o czym już napisałem.
            Być może odreagowanie dla forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=53&w=47573463
            ? Nie moja sprawa.

            Jeśli będziecie chcieli porównać BB do Kielc - chętnie podyskutuję, ale
            przygotujcie coś więcej niż tylko PKB, bo to nie jest jedyny wyznacznik. W
            Lublinie PKB i bezrobocie są jeszcze mniej korzystne. I co ? BB do Lublina ktoś
            się odważy porównywać ? BB jest ważniejszym 'ośrodkiem' ?
            • wikin Re: I po co dyskutujecie ze scyzorykiem kieleckim 05.09.06, 13:26
              Gość portalu: Yahagi napisał(a):

              > :)) Jasne że wynik w google nie jest jednoznaczną wskazówką atrakcyjności.
              > Niemniej zaskoczony jestem, ze Google co innego pokazują w GD a co innego w
              BB.

              BB i Katowicach

              > Niestety tak nadal jest, że promowane są ośrodki administracyjne, natomiast
              > pozostałe miasta odkładane są raczej na bok. Wiadomo było o tym w 1998 i
              dlateg
              > o
              > Kielce tak mocno walczyły o ten status. Podobnie zresztą BB, chociaż nie tak
              mo
              > cno.

              widzę, że sam dostrzegasz ten problem

              > O stereotypach... zwłaszcza w 1998 tak się mówiło o Kielcach i świętokrzyskim.
              > Byli tacy, którzy mówili: poczekajmy, świętokrzyskie nie da sobie rady w
              > relacjach rynkowych, to się je zlikwiduje. Dużo od tej pory się zmieniło i
              jako
              > ś
              > nie słychać już tych głosów.

              głosy nie ucichły wcale i co jakiś czas powraca temat likwidacji paru
              województw, w tym świętokrzyskiego
              zmieniły się przede wszystkim założenia reformy, w efekcie mamy do czynienia
              nie z silnymi samorządowymi regionami, ale tylko jednostkami administracyjnymi
              a w takim układzie, słabi się trzymają mocno

              Fajnie, ze odniosłeś się do tematu tak jak
              > odniosłeś. Nie uważam, żeby był powód do kruszenia kopii. Jeśli ktoś chce
              uważa
              > ć
              > Kielce za zaścianek - niech mu świeci. Może jest mu tak wygodniej ?

              odwołujesz się do "wiedzy powszechnej", więc ja również to robię
              BB - wiadomo o miescie niewiele - powiedzmy obojętny stereotyp
              Kielce - dość negatywne odnosienie

              Jeśli
              > natomiast chce mieć rzetelną ocenę - niech albo sprawdzi co się w Kielcach
              > dzieje, albo sam przyjedzie i zobaczy.

              mam swoją opinię, patrz przede wszystkim pierwszy post w tym temacie

              BB zmieniła się na przestrzeni ostatnich
              > 10 lat. A Kielce uważacie, że w tym czasie w miejscu stały ? Ludzie, którzy
              nie
              > byli tu przez kilka lat nie poznają tego miasta.

              pewnie tak

              > Można pisać np tak: "poza tym ze jest nowy to nie zachwyca niczym" ... bo niby
              > czym ma zachwycac ? (bardzo ciekawa wypowiedź, bardzo 'obiektywna'). Cała PL
              > zachwyca sie stadionem, najnowocześniejszy obiekt w PL same superlatywy, a tu
              w
              > BB nie widać czym można się zachwycać...:)) fajnie, no nie ?

              tego nie napisałem ja
              narazie stadion robi wrażenie, może za 5 lat też takiego doczekamy
              poniekąd wskazałem na przyczynę takiego stanu rzeczy w poprzednich postach

              > Można pisać tak: piszesz o targach-to ma byc ten wyznacznik pozycji kielc?? "
              > Odpowiem: tak, to jest wyznacznik Kielc w PL, EU i na świecie. To jest to, z
              > czego Kielce są znane.

              znane? powszechnie? cóż ja osobiście nie słyszałem o czymś takim

              Co w BB można by dla porównania podać ?
              >
              > Powiem tak: jeśli ktoś chce pozostać w przeświadczeniu, że Kielce to
              zaścianek
              > -
              > to jego sprawa. Przypominam, że to na forum BB powstał ten wątek, a nie w
              > Kielcach. Dla mnie to przejaw komplexów (u niektórych).. o czym już napisałem.
              > Być może odreagowanie dla forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=53&w=47573463
              > ? Nie moja sprawa.

              kompleksy wyszły przede wszystkim u autora tego wątku (nieznane pochodzenie)
              oraz w Twoim w pierwszym poście w tym wątku (pochodzenie znane), więc poniekąd
              i Twoja sprawa

              > Jeśli będziecie chcieli porównać BB do Kielc - chętnie podyskutuję, ale
              > przygotujcie coś więcej niż tylko PKB, bo to nie jest jedyny wyznacznik.

              niejedyny, ale dość obiektywny, mówiący wiele

              W
              > Lublinie PKB i bezrobocie są jeszcze mniej korzystne. I co ? BB do Lublina
              ktoś
              > się odważy porównywać ? BB jest ważniejszym 'ośrodkiem' ?

              zupełnie przypadkiem zeszło na Kielce,
              można i z Lublinem, co prawda to już jest inna liga (stolica regionalna, ok.
              350 tys., 2 uniwersytety), ale nie widzę problemu, możesz zacząć i wrzucić nam
              jakieś dane nt. Lublina, bo ja takich nie posiadam
              • Gość: Yahagi Re: I po co dyskutujecie ze scyzorykiem kieleckim IP: *.chello.pl 05.09.06, 14:05
                Czy głosy nie ucichły ? hmm... akurat podnoszą się zazwyczaj przy okazji
                nadchodzących wyborów. Właśnie mamy taką okazję. Wrócimy do tego tematu 'po
                wyborach'??? :))

                >> Kielce - dość negatywne odnosienie

                Opowiedz o tym 'dość negatywnym' odniesieniu. Ja tu przeczytałem, 'że wieje jak
                w Kielcach na dworcu'. Co jeszcze ? Wieje wschodem ? :)) bardzo negatywne :))

                Poznań kojarzy się z pyrami... to akurat pozytywne nie jest. Problem, że BB z
                niczym się nie kojarzy. Więc o jakiej osobowości 'regionalnej' my wogóle
                rozmawiamy ?

                Fakt, nie Ty napisałeś o stadionie. Zrobił to inny mieszkaniec BB.
                Ty natomiast nie wiesz nic o TK i imprezach targowych. TK to 20% rynku targowego
                w kraju. Twoja sprawa.. możesz o tym nie wiedzieć. (ciekawe jakie z wymienisz
                ośrodki targowe oprócz Poznania). To akurat jest wiedza ogólna.

                Komplexy oprócz autora wątku, to wyszły u Tych wszystkich, którzy ten klimat
                podtrzymują :)) I to jest zabawne. Bo w Kielcach takie tematy się nie trzymają
                tak długo. Nawet polemiki z Radomiem :))

                Zupełnie nie jestem zainteresowany kontynuowaniem tej dyskusji. Uważajcie sobie
                BB za tak znaczącą aglomerację w regionie jak Wam się tylko podoba. Możecie się
                porównywać do kogo chcecie. Poczytaj jeszcze raz wypowiedzi w tym wątku i tak na
                trzeźwo oceń... Czyje komplexy z tych postów emanują :)) Kongresówki ? Czy
                'regionu bielskiego'...
                • wikin Re: I po co dyskutujecie ze scyzorykiem kieleckim 05.09.06, 14:42
                  Gość portalu: Yahagi napisał(a):

                  > Czy głosy nie ucichły ? hmm... akurat podnoszą się zazwyczaj przy okazji
                  > nadchodzących wyborów. Właśnie mamy taką okazję. Wrócimy do tego tematu 'po
                  > wyborach'??? :))

                  utworzenie nowych województw owszem, likwidacja przeciwnie znaczniej częściej

                  > >> Kielce - dość negatywne odnosienie
                  >
                  > Opowiedz o tym 'dość negatywnym' odniesieniu. Ja tu przeczytałem, 'że wieje
                  jak
                  > w Kielcach na dworcu'. Co jeszcze ? Wieje wschodem ? :)) bardzo negatywne :))

                  to już napisałem i wcale nie było o przysłowiowym dworcu

                  > Poznań kojarzy się z pyrami... to akurat pozytywne nie jest.Problem, że BB z
                  > niczym się nie kojarzy. Więc o jakiej osobowości 'regionalnej' my wogóle
                  > rozmawiamy ?

                  napisałem w czym "problem" Kielc, i co w tym miejscu chodzi, ale najwyraźniej
                  nie dociera

                  > Fakt, nie Ty napisałeś o stadionie. Zrobił to inny mieszkaniec BB.
                  > Ty natomiast nie wiesz nic o TK i imprezach targowych. TK to 20% rynku
                  targoweg
                  > o
                  > w kraju. Twoja sprawa.. możesz o tym nie wiedzieć. (ciekawe jakie z wymienisz
                  > ośrodki targowe oprócz Poznania). To akurat jest wiedza ogólna.

                  Katowice, Warszawa, Łódź, Kraków
                  o Kielcach nie słyszałem, owszem to żaden wyznacznik, ale może to świadczyć że
                  targi kieleckie nie są tak powszechnie znane jak Ci się wydaje

                  > Komplexy oprócz autora wątku, to wyszły u Tych wszystkich, którzy ten klimat
                  > podtrzymują :)) I to jest zabawne. Bo w Kielcach takie tematy się nie trzymają
                  > tak długo. Nawet polemiki z Radomiem :))

                  poczytaj swój pierwszy post

                  > Zupełnie nie jestem zainteresowany kontynuowaniem tej dyskusji. Uważajcie
                  sobie
                  > BB za tak znaczącą aglomerację w regionie jak Wam się tylko podoba. Możecie
                  się
                  > porównywać do kogo chcecie. Poczytaj jeszcze raz wypowiedzi w tym wątku i tak
                  n
                  > a
                  > trzeźwo oceń... Czyje komplexy z tych postów emanują :)) Kongresówki ? Czy
                  > 'regionu bielskiego'...

                  jak trudno dowieść swego, jak się nie przytakuje, to "kompleksy", "ludzie
                  ratusza" itd., ten poziom dyskusji już doskonale znamy na tym forum
                  • Gość: Yahagi Re: I po co dyskutujecie ze scyzorykiem kieleckim IP: *.chello.pl 05.09.06, 15:20
                    :)) Wiesz.. mam wrażenie że nasza dyskusja staje się bezpredmiotowa. A może TK
                    są dużo bardziej znane niż Ci się wydaje ? Bo wychodzi na to, że wszyscy wiedzą,
                    a w BB nie ... Raczej jednak są to braki w tzw. 'wiedzy ogólnej'.
                    www.bankier.pl/wiadomosc/Targi-i-wystawy-Licza-sie-Poznan-i-Kielce-1391455.html
                    Mój post pojawił się po kiludziesięciu innych :)) Mam jaknajbardziej czyste
                    sumienie.
                    Kielce nie mają 'problemu' .. przynajmniej nie mają takiego, jak próbujesz tu
                    zdefiniować :))

                    > jak trudno dowieść swego, jak się nie przytakuje, to "kompleksy", "ludzie
                    > ratusza" itd., ten poziom dyskusji już doskonale znamy na tym forum

                    Jak już trudno dowieść swego, to nie odnosisz się do faktów (bo pewnie ich nie
                    było, co ??) tylko do sposobu dyskusji. To też jakaś metoda: próba ośmieszenia
                    :)) Jeżeli tak będzie Ci lepiej - Twoja sprawa....:))

                    PS.
                    MM przedstawił przynajmniej jakieś argumenty (MM: o Bielskiej Jesieni faktycznie
                    zapomniałem :))
                    • Gość: mm Re: I po co dyskutujecie ze scyzorykiem kieleckim IP: *.c29.msk.pl 05.09.06, 17:41
                      > PS.
                      > MM przedstawił przynajmniej jakieś argumenty (MM: o Bielskiej Jesieni
                      faktyczni
                      > e
                      > zapomniałem

                      Dzięki. Tak nawiasem mówiąc, nie wydaje mi się, aby mieszkańcy B-B uważali
                      Kielce za jakąś prowincję (i odwrotnie). (Mówię o rozgarniętych).
                      Poza tym sporo też słyszałem o tym, jak to w B-B nie lubi się Katowic -
                      szczególnych przejawów niechęci jednak nie zauważyłem.
                      Prawda jest jednak taka, że Kielce i B-B są od siebie dość oddalone, w związku
                      z czym jest normalne, że w Kielcach nie mówi się o B-B, a w B-B - o Kielcach.

                      PS. Ten post to jeden z wyjątków.
                    • wikin Re: I po co dyskutujecie ze scyzorykiem kieleckim 06.09.06, 05:48
                      Gość portalu: Yahagi napisał(a):

                      > :)) Wiesz.. mam wrażenie że nasza dyskusja staje się bezpredmiotowa. A może TK
                      > są dużo bardziej znane niż Ci się wydaje ? Bo wychodzi na to, że wszyscy
                      wiedzą
                      > ,
                      > a w BB nie ... Raczej jednak są to braki w tzw. 'wiedzy ogólnej'.
                      > www.bankier.pl/wiadomosc/Targi-i-wystawy-Licza-sie-Poznan-i-Kielce-
                      1391455.html
                      > Mój post pojawił się po kiludziesięciu innych :)) Mam jaknajbardziej czyste
                      > sumienie.
                      > Kielce nie mają 'problemu' .. przynajmniej nie mają takiego, jak próbujesz tu
                      > zdefiniować :))
                      >
                      > > jak trudno dowieść swego, jak się nie przytakuje, to "kompleksy", "ludzie
                      > > ratusza" itd., ten poziom dyskusji już doskonale znamy na tym forum
                      >
                      > Jak już trudno dowieść swego, to nie odnosisz się do faktów (bo pewnie ich nie
                      > było, co ??) tylko do sposobu dyskusji. To też jakaś metoda: próba ośmieszenia
                      > :)) Jeżeli tak będzie Ci lepiej - Twoja sprawa....:))
                      >
                      > PS.
                      > MM przedstawił przynajmniej jakieś argumenty (MM: o Bielskiej Jesieni
                      faktyczni
                      > e
                      > zapomniałem :))

                      wszystko w temacie powyżej już napisałem, wystarczy przeczytać i zrozumieć,
                      tłumaczyć znaczenia każdego zdania nie zamierzam
                      prawda, nie odnoszę się do wszystkich kwestii, bo czasem coś umknie uwadze,
                      albo niezawsze podaje konkretne dane i fakty, bo nie widzę sensu powielać
                      treści napisanych przez innych lub nie mam czasu ich szukać
                      Twój post pojawił się, gdy już dawno zapomnieliśmy w tej dyskusji o Kielcach,
                      zresztą przed Tobą w ledwie kilku postach mowa była tylko o Kielcach
                      skoro jednak kompleksy nie są argumentem zastępczym i tak chętnie o nich
                      piszesz w dyskusji ze mną, mniemam to uwaga również pod moim adresem, więc
                      bardzo proszę zacytuj fragmenty moich postów, w których one wychodzą tak bardzo
                      wychodzą
        • Gość: mm Re: I po co dyskutujecie ze scyzorykiem kieleckim IP: *.c29.msk.pl 05.09.06, 13:44
          O teatrze słyszałem.. całkiem
          > przypadkiem... przy okazji koncertu pewnej grupy...nie sztuki. Cos jeszcze ?
          > Bolek i Lolek ? To ja coś z Kielc podpowiem

          Bolek i Lolek, Reksio.
          Teatr Polski i Teatr Lalek Banialuka (organizuje co 2 lata międzynarodowe
          fstiwale sztuki lalkarskiej.
          Bielska Jesień - największa wystawa malarstwa współczesnego w Polsce.
          Bielska Zadymka Jazzowa.
          Festiwal kompozytorów.

          Tyle mi się przypomina (targi ,np. turystyczne, też się odbywają, chociaż
          porządną halę mają dopiero budować).

          W BB z tego co wiem - nie ma
          > nawet flharmonii, tak?

          Jak już pisałem są BCK-Dom Muzyki, BCK-Dom Tańca, Dom Kultury Włókniarzy,
          Wojskowy Ośrodek Kultury i dzielnicowe domy kultury.

          Jest w Bielsku jakaś bardziej znan
          > a
          > uczelnia ? W Kielcach te które są- są na poziomie średnim. Ale centrum
          > technologii laserowych np. jest jedyne w PL.

          Włókiennictwo można studiować tylko w B-B i w Łodzi - z tkanin przerzucili się
          na materiały ochronne dla wojska, pancerze...
          Mamy 1 państwową, kilka filii i kilka prywatnych (WSA, WSIiZ są wysoko w
          rankingach - o uczelniach była mowa w wątku "Nowy podział adm.").
          ATH (akademia) powstała w 2001 na bazie założonej w 1969 filii PŁ w Łodzi.

          W Kielcach jest jedyny w kraju ośrodek szkolenia sił ONZ... i co z
          > tego wynika - k

          W B-B jest 18. Batalion Desantowo-Szturmowy - jednostka, która jako pierwsza
          została wpisana do sił NATO (w 1999).

          Pzdr.
          • Gość: r-m do yahagi IP: *.tkdami.net 05.09.06, 15:38
            ale jestes denny kielce to zwykla dziura!!!! wiekszosc firm ktoer wymieniles sa
            zagraniczne min SKANSKA (szwecja) a nomi (tym mnie rozsmieszyles) a pozatym
            kilce staly sie tylko wojewodzkie bo komuny u was rzadzily - staliscie sie
            nasile św mialo niebys tylko wy powychodziliscie na ulice!!!! a pozatym
            jestescie bardzo brzytkim miastem z marna historia i do miasta takie jak BB
            nieporownojcie sie bo mnie rozmieszaczie! wy to mozecie sie porownac do
            ostrowca! poprostu jestescie dużą wsia ktora gdyby nie wojewodzkosc nierozrosla
            sie byli byscie tak jak końskie! radom.fajnafotka.pl/
            • Gość: Yahagi Re: do yahagi IP: *.chello.pl 05.09.06, 16:04
              Dziękuję za przyznanie mi racji...
      • Gość: zgryźlak bielsko-b Kabaretowe miasta "wojewódzkie" :......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 20:12
        Rzeszów, Kielce, Opole, Olsztyn, Zielona Góra/Gorzów :):):):).
        Jedna liga dziadów :):):)
        • Gość: Yahagi Re: Kabaretowe miasta "wojewódzkie" :......... IP: *.chello.pl 05.09.06, 22:45
          :))

          Obrażasz tych, którzy w BB o tą ligę walczyli w 1998. Pamiętaj, ze BB się do
          niej nie załapało, po mimo wysiłków. Teraz możesz robić dobrą minę do tego.
          • settembrini Re: Kabaretowe miasta "wojewódzkie" :......... 06.09.06, 11:40
            ci ktorzy ubiegali sie w bielsku o utrzymanie statusu miasta wojewodzkiego,
            mieli widac wiecej rozsadku, albo mniejszy wplywy polityczne. bo kielce nie maja
            w ocenie ludzi spoza tego miasta zadnych przymiotow, ktorych nie mialoby bielsko.
            • Gość: Yahagi Re: Kabaretowe miasta "wojewódzkie" :......... IP: *.chello.pl 06.09.06, 13:57
              > bo kielce nie maja w ocenie ludzi spoza tego miasta zadnych przymiotow,
              ktorych > nie mialoby bielsko

              :D
              Kim są ludzie 'spoza tego miasta', których ocenę tak autorytatywnie przywołujesz
              ?? :)) Hę ?? :D
              PS. Zaczynam się coraz lepiej bawić :)
              • settembrini Re: Kabaretowe miasta "wojewódzkie" :......... 06.09.06, 14:05
                np. ja, moj wspollokator itd. itp.
                • Gość: Yahagi Re: Kabaretowe miasta "wojewódzkie" :......... IP: *.chello.pl 06.09.06, 14:40
                  :)) No tak .. tego nie wziąłem po uwagę :)) Myślę, że niezależne oceny byłyby
                  bardziej na miejscu :))
                  • settembrini Re: Kabaretowe miasta "wojewódzkie" :......... 06.09.06, 15:02
                    a dlaczego moja opinia mialaby byc stronnicza? nie jestem bezposrednio zwiazany
                    z zadnym z miast.
    • nugrud Nikt nie ma racji 05.09.06, 23:55
      Mają ją za to autorzy pewnej gry komputerowej :)
      www.europa-universalis.com/forum/showthread.php?s=&threadid=78505
      8)
      • pawel_bielsko Re: Nikt nie ma racji 06.09.06, 07:47
        Widze, ze ta dyskusja ciagle jest na szczycie tematow na naszym forum. Ona naprawde sie nigdy nie skonczy?
        Moim zdaniem Kielce nie sa lepsze, nie sa gorsze, ale nie sa tez bardziej atrakcyjne niz Bielsko. Niech nikt tu nie mowi o 200tys mieszkancow, bo wystarczy, ze plany Krywulta sie spelnia, i jezeli przylaczy chociaz 40% tego co ma zamiar, to i tak przebijemy Kielce, ktore uzyskaly status miasta wojewodzkiego, co juz ktos na szczescie oprocz mnie zauwazyl, gdyz nie ma w poblizu miasat konkurencyjnego. My niestety albo i stety mamy ich za duzo, ale mamy wlasnie bliskosc lotnisk, gor, granic, starej stolicy, ktora nas nie ma w dupi*. Spytajcie kogos z Krakowa, co mysli o Bielsku, prosze.
        • Gość: Krys Wojewódzkie Bielsko, Tarnogrzeg, Leszno, Krosno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 10:22
          pawel_bielsko napisał:

          > Kielce, ktore uzyskaly status miasta wojewodzkiego

          Kielce nie uzyskały status miasta wojewódzkiego, lecz mają go od około 200 lat.
          Nie rozumiesz tego? Status ten uzyskało w 1975 roku Bielsko, podobnie jak
          Tarnobrzeg, Leszno, Krosno czy Piła - i w takim towarzystwie jest miejsce na
          wojewódzkie Bielsko.
          • Gość: pawel_bielsko Ci ktorzy... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 09.09.06, 13:16
            porownuja Bielsko do Krosna, nie byli w zadnym z tych miast i sa glupi jak buty(z calym szacunkiem do Krosna), bo to tak jakby Poznań do Nowego Jorku porownac.
            • Gość: Krys A propos Krosna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 19:34
              Gość portalu: pawel_bielsko napisał(a):

              > ci którzy porownuja Bielsko do Krosna, nie byli w zadnym z tych miast i sa
              glupi jak buty
              > (z calym szacunkiem do Krosna), bo to tak jakby Poznań do Nowego Jorku
              porownac
              >

              Ja nie przyrównuję Bielska-Białej do Krosna, choć prawdę powiedziawszy są
              daleko posunięte podobieństwa, abstrahując oczywiście od różnicy w wielkości
              obu miast: BB - 175 tys., Krosno - 50 tys. (nb. jak widzisz różnica ta jest
              nieskończenie razy mniejsza niż między Poznaniem a Nowym Jorkiem).

              Wracając do sedna sprawy, nie da się ukryć, że BB było stolicą województwa
              tylko w takim układzie, w którym stolicami były Krosno, Leszno, Ciechanów,
              Ostrołęka, Tarnobrzeg. Temu chyba nie zaprzeczysz?
              • Gość: mm Re: A propos Krosna IP: *.c29.msk.pl 09.09.06, 20:03
                nb. jak widzisz różnica ta jest
                > nieskończenie razy mniejsza

                Widzę, że lubisz nadużywać słowa "nieskończenie". (To nie pierwszy raz).

                Wracając do sedna sprawy, nie da się ukryć, że BB było stolicą województwa
                > tylko w takim układzie, w którym stolicami były Krosno, Leszno, Ciechanów,
                > Ostrołęka, Tarnobrzeg

                I Częstochowa, Radom, Elbląg, Płock, Włocławek itd.
                Tendencyjnie wybrałeś najmniejsze byłe miasta wojewódzkie.
                • Gość: Krys Re: A propos Krosna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.06, 13:56
                  Gość portalu: mm napisał(a):

                  > Widzę, że lubisz nadużywać słowa "nieskończenie".

                  Ano tak, ostatnio nieco nadużywam tego słowa.

                  > I Częstochowa, Radom, Elbląg, Płock, Włocławek itd.
                  > Tendencyjnie wybrałeś najmniejsze byłe miasta wojewódzkie.

                  Niezupełnie. Radom, Kalisz, Płock i in. miasta były stolicami województw także
                  w innych okresach, nie tylko w latach 1975-1998. Niestety Bielsko wyłącznie we
                  wspomnianym 25-leciu.
        • Gość: Krys "Przebijemy Kielce" - o ho, ho, to dopiero sukces IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 10:30
          pawel_bielsko napisał:

          > jezeli przylaczy chociaz 40% tego co ma zamiar,
          > to i tak przebijemy Kielce,

          Przyłączajcie sobie, co się wam podoba. Wtedy dopiero staniecie się
          pośmiewiskiem kraju. Po 1990 roku pojawił się mocny trend na odłączanie się
          miejscowości, dobrym przykładem niech będzie Górny Śląsk. A nawet jeśli te
          plany się powiodą, to co z tego? Przebijecie Kielce - tak, to gra z pewnością
          warto świeczki, he, he.
          • Gość: Yahagi WIKIN IP: *.chello.pl 06.09.06, 12:08
            WIKIN:
            Jeden link do Twojej wypowiedzi:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=53&w=47234557&a=47767001
            >> przypomnę też, że woj.świętokrzyskie ma liczbę ludności zbliżoną do 7
            >> powiatów b.woj. bielskiego, i zostało utworzone pod hasłami uchronienia
            >> prowincji od marginalizacji ze strony wielkich aglomeracji, co jednoznacznie
            >> świadczy o znaczeniu Kielc

            Twoja wiedza 'ogólna' jest w tym temacie rzekłbym 'umiarkowana'. Różne rzeczy
            już słyszałem o świętkorzyskim... np. że to dziecko kompromisu politycznego...
            Ale, że 'ochrona prowincji przed marginalizacją' ? Sorry WIKIN .. kto to
            wymyślił ? (poproszę o źródło, bo zakładam, że skoro powołujesz się na taką
            wypowiedź, to zapewne nie padła ona przy piwie...). Kielce są administracyjnym
            centrum od 200 lat, a Ty z takimi textami wyjeżdżasz ? Zastanów się, kogo
            ośmieszasz: tych, którzy przez te 200 lat potwierdzali status Kielc, autora w/w
            textu, czy siebie ?
            Bez uszczypliwości - poczytaj o tym jak kształtował się obecny podział
            administracyjny.. a potem powołuj się na takie wypowiedzi. Dla mnie w treści
            jest ona tak wartościowa jak np. stwierdzenie, że świętokrzyskie powstało bo...
            (i tu wymyśl dowolną bzdurę :))
            Przypomnij sobie, że o podobny status walczyło w tym samym czasie Bielsko (tak
            nawiasem pisząc: dlaczego Kielcom się udało a BB nie ? - tylko plizz.. nie
            'marginalizacja prowincji'.. takiego argumentu to nawet w Radomiu nie
            używają..). Ciekaw jestem, czy miałbyś podobne poglądy, gdyby Bielsko też sie
            załapało.
            Obok toczy się dyskusja na temat nowego podziału administracyjnego w której Ty
            też bierzesz udział. Nie jest moim celem wychwytywanie Twoich komplexów i ich
            rozliczanie. Mozesz miec poglądy jakie Ci się tylko podobają. Zastanawiam sie
            tylko co chcesz udowodnić nazywając Kielce prowincją.. bądź np.
            >> BB - wiadomo o miescie niewiele - powiedzmy obojętny stereotyp
            >> Kielce - dość negatywne odnosienie
            .. jaki jest tego cel ? Poważnie uważasz, że jesteś obiektywny ? Co chcesz
            przekazać: że Kielce to prowincja, czy że świętokrzyskie nie ma racji bytu ? (że
            PKD jest u nas niższe - zgodziłem się, więc o tym nie dyskutujemy). Masz raczej
            dość 'nieaktualne' te stereotypy. Może warto zaktualizować informacje ? (czy nie
            warto ?). Uważam, że jesteś nieobiektywny, a jeśli mam rację - to jakie są tego
            podstawy ?
            A moj post nie pojawił się gdy 'dawno już zapomnieliście o Kielcach'. Nadal o
            nich (Kielcach) dyskutujecie, na sąsiednim wątku również (Ty także). I jest to
            równienież argumentem w mojej teorii ...
            • wikin Re: WIKIN 06.09.06, 15:07
              Gość portalu: Yahagi napisał(a):

              > Twoja wiedza 'ogólna' jest w tym temacie rzekłbym 'umiarkowana'. Różne rzeczy
              > już słyszałem o świętkorzyskim... np. że to dziecko kompromisu politycznego...
              > Ale, że 'ochrona prowincji przed marginalizacją' ? Sorry WIKIN .. kto to
              > wymyślił ? (poproszę o źródło, bo zakładam, że skoro powołujesz się na taką
              > wypowiedź, to zapewne nie padła ona przy piwie...).

              poczytaj dalej, poprawiłem się i wyjaśniłem

              Kielce są administracyjnym
              > centrum od 200 lat, a Ty z takimi textami wyjeżdżasz ? Zastanów się, kogo
              > ośmieszasz: tych, którzy przez te 200 lat potwierdzali status Kielc, autora
              w/w
              > textu, czy siebie ?

              nie moja wina, że zacytowane hasła pojawiły się w mediach
              podobnych argumentów używano również w Słupsku/Koszalinie

              > Bez uszczypliwości - poczytaj o tym jak kształtował się obecny podział
              > administracyjny.. a potem powołuj się na takie wypowiedzi. Dla mnie w treści
              > jest ona tak wartościowa jak np. stwierdzenie, że świętokrzyskie powstało
              bo...
              > (i tu wymyśl dowolną bzdurę :))

              sejm zatwierdził 15 województw, bez świętokrzyskiego, jednak taki układ
              zawetował prezydent (tu się mogę mylić, ale przede wszystkim w interesie
              swojego koszalińskiego)

              > Przypomnij sobie, że o podobny status walczyło w tym samym czasie Bielsko (tak
              > nawiasem pisząc: dlaczego Kielcom się udało a BB nie ? - tylko plizz.. nie
              > 'marginalizacja prowincji'.. takiego argumentu to nawet w Radomiu nie
              > używają..). Ciekaw jestem, czy miałbyś podobne poglądy, gdyby Bielsko też sie
              > załapało.

              w BB były inne hasło, podkreślano siłę ekonomiczną i dość dobrego
              funkcjonowanie małego województwa bielskiego

              > Obok toczy się dyskusja na temat nowego podziału administracyjnego w której Ty
              > też bierzesz udział. Nie jest moim celem wychwytywanie Twoich komplexów i ich
              > rozliczanie. Mozesz miec poglądy jakie Ci się tylko podobają. Zastanawiam sie
              > tylko co chcesz udowodnić nazywając Kielce prowincją.. bądź np.

              jak przysłowiowe Radio Erewań
              nie nazywam, tylko cytuję wypowiedzi i głosy z okolic Kielc; nie Kielce, a
              woj.świętokrzyskie

              > >> BB - wiadomo o miescie niewiele - powiedzmy obojętny stereotyp
              > >> Kielce - dość negatywne odnosienie
              > .. jaki jest tego cel ? Poważnie uważasz, że jesteś obiektywny ? Co chcesz
              > przekazać: że Kielce to prowincja, czy że świętokrzyskie nie ma racji bytu ?

              > e
              > PKD jest u nas niższe - zgodziłem się, więc o tym nie dyskutujemy). Masz
              raczej
              > dość 'nieaktualne' te stereotypy. Może warto zaktualizować informacje ? (czy
              ni
              > e
              > warto ?).

              co prawda cytujesz w oderwaniu od reszty, która padła wcześniej,
              ale takie własnie stereotypy nadal do mnie docierają

              Uważam, że jesteś nieobiektywny, a jeśli mam rację - to jakie są tego
              > podstawy ?

              Ty zapewne też, nie czynię z tego tragedii

              > A moj post nie pojawił się gdy 'dawno już zapomnieliście o Kielcach'. Nadal o
              > nich (Kielcach) dyskutujecie, na sąsiednim wątku również (Ty także). I jest to
              > równienież argumentem w mojej teorii ...

              po twoim poście znów dyskutujemy, sam tę dyskusje ożywiłeś i to znacznie
              • Gość: Yahagi Re: WIKIN IP: *.chello.pl 06.09.06, 15:58
                Wiesz co ? Nie czuje się fachowcem np. w dziedzinie 'historia BB'... ale w
                kwestię podziału administaracyjnego z 1998 byłem naprawdę mocno zaangażowany.
                Wydawało mi się, że trudno mnie w tym temacie zaskoczyć, a tu jednak... Ze
                szczerym zdziwieniem przyjmuję więc tą wypowiedź, bo autentycznie jej nie
                słyszałem:)) Gratuluje poczucia humoru autorowi :))

                Kilka informacji dla uzupełnienia "wiedzy ogolnej": nie było koncepcji podziału
                na 15 województw. Sugerowanie jakoby ŚW powstało jako '16' jest poważnym
                fałszowaniem faktów. To nie jest aż tak odległa historia, zeby nie dało sie do
                niej dogrzebać. Obowiązywały 3 koncepcje: 12,17,25. Z czego 17 budziła najmniej
                społecznego oporu i uważam, że byłaby najlepszym rozwiązaniem dla PL. Ówczesny
                rząd (z min. Kuleszą) promował opcję 12 .. bardzo mocno. W Radomiu padły sławne
                słowa owego ministra, że prędzej mu kaktus na ręce wyrośnie, niż Kielce będą
                województwem... (ciekawe gdzie on, biedak się teraz podziewa). Z Krakowa
                przyjeżdżały delegacje zachęcające: 'nie bójcie się powiatu w małopolsce'.
                Kielce będą za słabym ośrodkiem, żeby ciągnąć województwo. A jak już pytano,
                czemu Kraków tak bardzo nie chce samodzielności Kielc to padało hasło : bo by
                to zbyt mocno osłabiło Małopolskę (notabene tak samo było z Częstochową i
                Śląskiem... brak Częstochowy osłabiłby Śląsk... prawda, że logiczne ?).
                ŚW nie powstało jako 16 region. Region pojawił się jako kompromis między
                koncepcją 12 a protestami społecznymi, które były bardzo silne (nacisk na słowo
                bardzo - piędziesiąt kilka autobusów pojechało do Wawy na manifestację z samych
                Kielc. Kwaśniewski tego nie zlekceważył (np. w Kielcach protestowała i prawica i
                lewica), i to jego VETO spowodowało obecną formę podziału. ŚW podobnie jak
                pozostałe 3 powołane zostały tej samej nocy... Obudziłem się i dowiedziałem się,
                że nie będzie STAROPOLSKIEGO , tylko ŚW .. bez Częstochowy... (o Radomiu nawet
                nie było rozmów)
                Potem pojawiły się hasła, że ŚW (i inne, zwłaszcza lubuskie i opolskie) nie da
                sobie rady.. więc się je za rok/dwa zlikwiduje, bo planowana była korekta. Ale o
                dziwo, okazało się, że ŚW zaczęło dźwigać się w tych rankingach, wyprzedzając w
                wielu wypadkach te, których los był niezagrożony. AWS za swoją reformę zapłaciła
                bardzo wysoką cenę. Znikła z areny politycznej. Nikt przy zdrowych zmysłach -
                mając w pamięci doświadczenia AWS - nie odważy się teraz przy ilości województw
                grzebać. Więc nie mam obaw -w kontkeście głosów na które się powołałeś - że ŚW
                zostanie zlikwidowane.

                W obecnej formie podział administracyjny jest 'chybiony'. Małe ŚW i wielkie MAZ.
                I problem nie jest w tym, że SW jest takie małe, tylko że MAZ takie wielkie. U
                nas juz w 1999 brano pod uwagę dotacje z UE. My je dostaliśmy... wejdź na forum
                RADOM i poczytaj, co tam ludzie piszą.. jacy są szczęśliwi, że dali się namówić
                na powiat w mazowieckim (podobnie CZĘSTOCHOWA). ŚW tego uniknęło..

                Koniec lekcji z 'wiedzy ogólnej'...:)

                > po twoim poście znów dyskutujemy, sam tę dyskusje ożywiłeś i to znacznie
                dziękuję :D tym mnie rozbawiłeś :))
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=53&w=47234557&a=47947638
                To jedyna moja wypowiedź w sąsiednim wątku :)) I widzę, że wywołała 'burzę'
                komentarzy.:))

                • ziemia.czestochowska Re: WIKIN 06.09.06, 18:37
                  Yahagi gratuluje pamięci tamtych dni było dokladnie jak piszesz. Mam tylko
                  jedno sprostowanie Częstochowa nie dała "sie namówic (na śląskie)" jak piszesz
                  bo chyba przypominasz sobie porozumienie podpisane we Włoszczowie między
                  samorządami Kielc i Częstochowy w sprawie powstania Staropolskiego ? Autobusy
                  tez ramie w ramie z Kielcami jechały pod sejm. W tamtym czasie to tylko Radom
                  dał sie omamić Kuleszy jak wspomniałeś ale przypomne Ci , że także minister
                  MSWiA Tomaszewski na spotkaniu w Radomiu zapewniał , że " kielecko-
                  częstochowskiego ogórka" nie będzie aby uciszyć Rdomian i udalo sie mu tego
                  dokonac niestety teraz Częstochowa i Radom jada prawie na tym samym wozku
                  chociaz Radom ma sie lepiej od nas!Porozumienie Kielc i Czestochowy było
                  przykladem pragmatyzmu ale i odradzajacych sie prawdziwych zwiazkow
                  regionalnych niestety zniszczyli to kacykowie ze śląska Buzek i Maryjan K.
                  Kielce się rozwijaja , a my się stajemy zasciankiem tego bękarta reformy
                  administracyjnej zwanego "śląskim"!:(
                  Pozdrawiam z Częstochowy
                • wikin Re: WIKIN 07.09.06, 08:50
                  czyżby?
                  no i zmusiłeś mnie do grzebania w necie
                  kronika.sejm.gov.pl/kronika.97.3/text/pl/ps-34.htm#b4
                  kronika.sejm.gov.pl/kronika.97.3/text/pl/ps-34.htm#b17
                  kronika.sejm.gov.pl/kronika.97.3/text/pl/ps-36.htm#b18
                  kronika.sejm.gov.pl/kronika.97.3/text/pl/ps-36.htm#b19
                  www.prezydent.pl - w archiwum znajdziesz zawetowne i podpisane ustawy (chwilowo
                  nie chodzi mi ta stronka)
                  tak w skrócie:
                  "Sprawozdanie przedstawił poseł (...), który przypomniał, że 5 czerwca Sejm
                  uchwalił ustawę o wprowadzeniu zasadniczego trójstopniowego podziału
                  terytorialnego. Uchwalenie jej poprzedzone było długotrwałymi pracami obu
                  komisji. Przyjęto, że tworzy się 12 województw oraz że Rada Ministrów określa w
                  drodze rozporządzenia powiaty, wraz z przynależącymi do nich gminami, wchodzące
                  w skład poszczególnych województw. Senat zaproponował utworzenie dodatkowych 3
                  województw i ujednolicenie ich nazewnictwa (...) 1 lipca br. Sejm przyjął
                  prawie wszystkie poprawki Senatu, a 2 lipca br. prezydent odmówił podpisania
                  ustawy i skierował do Sejmu wniosek o ponowne jej rozpatrzenie."
                  chyba jednak parlament nie przejął się Waszymi protestami, przekornie SLD, choć
                  ponoć koncepcja 12 województw była "wyciągnięta z szuflady" poprzedniego
                  ministraSWiA niejakiego Leszka Millera
                  prezydent zawetował ustawę, oficjalnie jak piszesz, ale nieoficjalnie mówiło
                  się że głównie z myślą o koszalińskim
                  • Gość: Yahagi Re: WIKIN IP: *.chello.pl 07.09.06, 10:26
                    :))
                    Sorki, ja nie miałem czasu tak grzebać. Mówiło się o koszalińskim.... fakt. A
                    doczytałeś tam o powołaniu 'subregionów' (taki termin był użyty) radomskiego,
                    czestochowskiego, kieleckiego ? Bo był taki projekt. I też się o tym mówiło,
                    podobnie jak o wielu innych.

                    Widzisz, głosowań nad różnymi koncepcjami było kilkadziesiąt. (poczytam te
                    dzienniki, bo to fajny materiał). Kilka tygodni temu w Radomiu ktoś mnie
                    przekonywał że bardzo poważnie rozpatrywana była wersja 27 regionów. A potem 31.
                    I fakt, coś takiego było. Ale był to projekt zgłoszony przez jednego z posłów...
                    został odrzucony w głosowaniu i tyle.

                    Fajnie, że przywołałeś te materiały... tylko tak się składa, że jest to jedynie
                    pewien etap. Pewien etap kompromisu między prawicą a lewicą. Lewica chciała 17 -
                    prawica 12. Kieleckie miało się pojawić jako 12+1 .. potem 13+1 (bo Bydgoszcz -
                    przy czym była to tylko koncepcja) .. potem 14+1 (opolskie) ...15+1 (lubuskie).
                    Być może umknęło Ci, że Kwaśniewski po swoim VETO pojechał w teren i odwiedził:
                    Kielce, Opole, Zieloną Górę , Bydgoszcz i Koszalin. Po co? Skoro BY/OP/ZG były
                    już klepnięte ? I jak to się stało, że jest ŚW (bez Częstochowy niestety, a nie
                    ma koszalińskiego ?)

                    Targi trwały do ostatniej chwili. 12+3 - to tylko jeden z etapów. Świętokrzyskie
                    powstało na bazie tego samego kompromisu, dzięki któremu istnieją F/O/C...
                    "Wcześniej posłowie odrzucili 17 wniosków mniejszości i kilka spośród 34
                    poprawek. Resztę ich autorzy wycofali. Procedura głosowania trwała ponad 10 godzin".
                    www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_980606/kraj/kraj_a_1.html - to tylko
                    jeden dzień, tylko jeden etap.

                    www.pomerania.itn.pl/regiony_1?xml=load_page&st=3471&op=1&id=25&gs=&pid=4086
                    Znalazłem Kuleszę.. swoją drogą ciekawy materiał.

                    Ale uznanie za argumenty. Zrobiło się merytorycznie ...:))
                    • Gość: pawel_bielsko Re: WIKIN IP: *.bielsko.dialog.net.pl 09.09.06, 13:26
                      popytalem znajomych, czy byli kiedys w Kielcach, bo ja osobiscie nie bylem. ale jak zapytalem, w ktorym im sie bardziej podobalo, to mysleli ze zartuje sobie z nich i jednoglosnie powiedzieli, ze Bielsko to ekstraklasa nie tylko woj. slaskiego, jak mozna przeczytac na skyscrapercity.com, a w porownaniu do Kielc...
                      • Gość: Yahagi Paweł IP: *.chello.pl 09.09.06, 13:42
                        ... i żyj sobie w takim przekonaniu :))
                        • Gość: Yahagi Re: Paweł IP: *.chello.pl 09.09.06, 14:33
                          A swoją drogą - ciekawy argument: skyscrapercity.com :))

                          To ja już wole wyniki w google :))
                          • Gość: mm Re: Cała ta dyskusja... IP: *.c29.msk.pl 09.09.06, 14:38
                            ...przypomina tę o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiejnocy.

                            Każdy ma swoje racje i część argumentów jest bardziej, część mniej
                            przekonywująca.

                            PS. Zaraz pojawi się nowy wątek nt. województw - zapraszam do komentowania
                            artykułu.
                    • wikin Re: WIKIN 10.09.06, 12:19
                      Gość portalu: Yahagi napisał(a):

                      > Ale uznanie za argumenty. Zrobiło się merytorycznie ...:))

                      ciekawe, gdy było to samo napisane bez podparcia się linkami to podważałeś,
                      teraz zrobiło się merytorycznie
                      na dodatek ostatnim postem starasz się polemizować z faktami
                      koncepcji, pomysłów lokalnych polityków było wiele
                      12+3 to był zasadniczy etap, bo na tym poziomie osiągnięto kompromis w
                      parlamencie, kompromis odrzucony jedynie przez prezydenta
                      do tego momentu wszystko było gdybaniem i lokalnymi ambicjami
                      jakie były prawdziwe przesłanki, którymi się kierował prezydent pewnie się nie
                      dowiemy, oficjalnie "pojechał w teren"
                      model końcowy (16) różni się woj.świętokrzyskim od pierwotnego kompromisu
                      parlamantarnego, kształt województwa sprawia wrażenie, jakby było ono dorzucone
                      na odczepne prezydentowi, i w taki sposób by nie dać mu satysfakcji z
                      przeforsowania swojego (koszalińskiego)
                      • Gość: Krys Kształt województwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.06, 14:11
                        Gość portalu: wikin napisał:

                        > kształt województwa sprawia wrażenie, jakby było ono dorzucone na odczepne

                        Faktycznie, kształt może sprawiać takie wrażenie. Gołym okiem widać bowiem, że
                        czegoś tu brakuje, że kształt ten jest jakby niedokończony. Brakuje oczywiście
                        całej północnej części regionu, czyli byłego radomskiego (bez Grójca rzecz
                        oczywista). Obecnie tkwi ono niczym ogon - w sensie i przednośnym, i dosłownym -
                        doklejony do mazowieckiego.

                        Region kielecki (kielecko-radomski vel radomsko-kielecki) ma naturalny kształt,
                        nawiasem mówiąc miły dla oka, wpisany w międzyrzecze Wisły i Pilicy - te dwie
                        rzeki od stuleci tworzą jego granice.
                      • Gość: Yahagi Re: WIKIN IP: *.chello.pl 10.09.06, 16:04
                        :))
                        Zapomniałeś tylko wspomnieć o jednej rzeczy.. Obowiązywały 2 koncepcje 12 (AWS)
                        i 17 (SLD). A kompromis na poziomie 15 został osiągniety i przeszedł przez
                        parlament tylko dlatego, że SLD było pewne prezydenckiego veta.

                        Starasz się tworzyć wrażenie, że wszyscy się dogadali..(AWS i SLD) i wszyscy
                        byli szczęśliwi, a to Kwasniewski zrobił +1. A to prawdą nie jest.
        • jorg_z_bielitz Na czy opierasz tą teorię.... 10.09.06, 00:06
          pawel_bielsko napisał:

          > Niech nikt tu nie mowi o 200tys mieszkancow, bo wystarczy, z
          > e plany Krywulta sie spelnia, i jezeli przylaczy chociaz 40% tego co ma
          zamiar,

          Na czym opierasz tą teorię, że p.Krywult ma plan przyłaczenia czegokolwiek do
          Bielska?
          Mógłbyś ją jakoś uwiarygodnić.
          Bo z tego co sam wiem (z tzw. kregów zbliżonych do Ratusza), to takich planów
          nie tylko nie ma a dodatkowo p.Krywult nie jest entuzjastą takich rozwiązań.
    • brutus36 Jest co porównywać 15.11.06, 18:26
      Też mi porównanie! Jest w ogóle co ze sobą "kontrować". Wszystko, dosłowie
      wszystko, od położenia geografiznego poprzez tradycje kulturalne po obecną
      kondycję przemawia za Kielcami.
      • Gość: mach_2 Re: Jest co porównywać IP: *.cvjetno.sczg.hr 15.11.06, 20:24
        Czy juz sie dowartosciowales?

        (Znowu kompleksy).
        • brutus36 Re: Jest co porównywać 15.11.06, 22:13
          Gość portalu: mach_2 napisał(a):

          > Czy juz sie dowartosciowales?

          Jeszcze, a bo co? Po co się pytasz?

          > Jest co porównywać

          Cieszy mnie to, że Bielsko szuka sobie płaszczyzny porównań w Kielcach.
          Ciekawe, czy również kielczanie myśląc o swoim mieście porównują je z ...
          Bielskiem.

          • pieprz.kajenski Re: Jest co porównywać 15.11.06, 23:58
            chciałem neśmiało zauważyć, ze to jakiś scyzor tu zawitał i rozpoczął te
            dywagacje.
            Co do Twojego wcześniejszego postu nt wszystkiego co przemawia za Kielcami to
            niezłe. Nawet z tym położeniem Kielc wśród setek kilometyrów pól na około i
            wobec braku dróg szybkiego ruchu do tej metropolii, to już po prostu jest
            zabawne... :-)))
            • mojave Re: Jest co porównywać 16.11.06, 07:36
              prosze Bielska nie obrażać!! I to tyle w tym temacie, bo nie ma sensu ciagnąć
              taki głupi watek
              • aliveinchains BB straciło na tym że nie jest miastem wojewodz... 16.11.06, 13:51
                www.inwestycje.kielce.pl/
                Jeśli mowa o Kielcach na tej stronce znajdziemy jakiego rodzaju inwestycje
                komercyjne i mieszkaniowe są obecnie realizowane...ciekawie zapowiada się
                centrum outsourcingu rozwijane w komleksie biurowców w kielcach. Apropos,
                mieliśmy podobne pomysły, jednak zostały zarzucone w UW w Katowicach...:( nad
                czym ubolewam. Tymczasem Katowice również z kopyta wskakują w branże...

                kielce mogą sobie na takie cos pozwolić, bo są miastem wojewódzkim, podobne
                Rzeszów. Strategia województwa sprawia że wiekszość środków UE i co za tym
                idzie zycia gospodarczego koncentruje się w stolicach województwa. BB zostało w
                brutalny sposob od tego rodzaju strategii, promocji i przede wszystkim środków
                odcięte. Nie mamy swojej strefy ekonomicznej jaką ma np. Rzeszów.

                Nie twierdzę, że jestesmy gorzej sytuowani niż Kielce, ale kwestią czasu jest
                że to miasto nas dogoni a w pewnych inwestycjach przegoni. Mieszkańcy BB i
                władze miasta żyją w przekonaniu o własnej potędze. Mamy zbyt mało inwestycji
                tworzących nowe miejsca pracy i nie mowię tu tylko o montowniach podzespołów.
                Mieszkaniówka, w roku 2006 nieco przystopowala, choć w 2005 oddaliśmy więcej do
                uzytkowania mieszkań niż Katowice (GUS). Brak planu zagospodarowania sprawia,
                że deweloperzy w tym roku zapowiedzieli realizację raptem 2 mniejszych
                inwestycji...niestety.

                Byełem nie tak dawno w ramach delegacji w Rzeszowie. Miasto powiekszyło się
                nieco, ma ok 180tys mieszkańcow i wygląda na znacznie większe niż BB, a
                inwestycje w Rzeszowie, no coż jest i sporo i bedzie przybywać...

                Mimo, że may lepszą lokalizację i infrastrukture niż Rzeszów, nie potrafimy
                wykorzystać tego faktu. Walczmy więc o rozwoj naszego miasta w ramach ślaskiego
                jak tylko się da...
                • Gość: mach_2 Re: BB straciło na tym że nie jest miastem wojewo IP: 193.198.213.* 16.11.06, 15:03
                  > Byełem nie tak dawno w ramach delegacji w Rzeszowie. Miasto powiekszyło się
                  > nieco, ma ok 180tys mieszkańcow

                  Powiekszylo sie troche i ma nieco ponad 160 tys. Oczywiscie, sa plany jeszcze
                  bardziej drastycznego powiekszenia, tak aby bylo te 180 tys., ale na planach sie
                  pewnie skonczy - sa zbyt szalone (szczegoly na forum rzeszowskim).
                  • brutus36 Re: BB straciło na tym że nie jest miastem wojewo 16.11.06, 16:03
                    Rzeszów ma 163 tysiące ludzi i powierzchnię 68 km kw. Bielsko odpowiednio - 176
                    tys. i 125 km kw. Powierzchnia 68 km kw to stanowczo za mało na miasto tej
                    wielkości i znaczenia co Rzeszów. Widać z tego jasno, że te plany nie są aż
                    takie szaleńcze, większość miast rangi Rzeszowa ma obszar znacznie większy.
                    Wystarczy przejrzeć sobie oficjalne dane na:

                    www.stat.gov.pl/dane_spol-gosp/ludnosc/powierz_teryt/2006/pow_lud_teryt_2006.pdf
                    • Gość: xx Re: BB straciło na tym że nie jest miastem wojewo IP: *.c160.msk.pl 18.11.06, 11:20
                      Nie zapominaj że w granicach Bielska-Białej znajdują się góry które zajmują dużą
                      część miasta.
                      www.igipz.pan.pl/miasto/mapy/osad_gest_gmi.jpg
                      Na tej mapce dokładnie widać że wokół Bielska mieszka dużo więcej ludzi niż
                      wokół Rzeszowa.
                      Poza tym z Bielskiem nie jest tak źle. Może w Bielsku nie ma teraz tylu
                      inwestycji co w Rzeszowie ale za to ciągle mamy wysokie PKB na jednego mieszkańca.
                      www.stat.gov.pl/dane_spol-gosp/rachunki_narodowe/pkb/2004/wykresy_mapy.pdfstr.7
                      • Gość: xx Re: BB straciło na tym że nie jest miastem wojewo IP: *.c160.msk.pl 18.11.06, 11:22
                        www.stat.gov.pl/dane_spol-gosp/rachunki_narodowe/pkb/2004/wykresy_mapy.pdf
                        • Gość: mach_2 Re: Gory IP: 193.198.213.* 18.11.06, 11:45
                          Z mapy wynika, ze gory i tereny zielone to mniej wiecej 20 procent powierzchni
                          miasta - czyli bez gor bedzie 100 km kw.

                          Plany powiekszenia Rzeszowa okreslilem jako szalone, bo nie wlacza sie zazwaczaj
                          kilku gmin naraz - pomijam juz gestosc zaludnienia w takim =miescie=.
                          (Na forum Rzeszowa byla juz o tym mowa, wiec nie widze sensu w powielaniu
                          argumentow - zainteresowanych odsylam do wyszukiwarki).
                • settembrini Re: BB straciło na tym że nie jest miastem wojewo 16.11.06, 16:28
                  > Apropos, mieliśmy podobne pomysły, jednak zostały zarzucone w UW w
                  > Katowicach...:( nad czym ubolewam. Tymczasem Katowice również z kopyta
                  > wskakują w branże...

                  moglbys jakos przyblizyc co to byly za pomysly i jaki wplyw na nie mial UW?
      • Gość: celop CK: mieszane wrazenia IP: *.chello.pl 18.11.06, 20:54
        Mam paru dobrych ziomkow z ck i przy mojej pierwszej wizycie tam miasto wywarlo
        na mnie mieszane wrazenia. Ma ono swoj przyjemny charakter, choc przeraza
        nieladem architektonicznym. Zycie nocne hmm mysle ze jest tam na porownywalnym
        poziomie, jak w bb, specyficzna jest tam niskokondygnacyjna zabudowa w
        centralnej czesci miasta, daje to faktycznie wraznenie miasta prowincjonalnego.
        Za to glowna ulica(bodajze Sienkiewicza)jest niczego sobie i daje zgola inne
        wrazenia. Miasto to w porownaniu z bb jest na oko strasznie zaniedbane, ale
        najfajniejsi w ck sa ludzie wyluzowani, jak w bb. Co do polozenia
        geograficznego, oba polozenia maja inne zalety. Z ck blizej do wwa, bb jest na
        pograniczu z 2 krajami, blisko GOPu, KRK, do Wiednia jest blizej niz do Wwy.
        Ogromna przewage ma ck w sporcie: Korona i nowy stadion sa czynnikiem
        integracji mieszkancow, posiadanie takiej druzyny w miescie jest po prostu
        extra... trzeba znalezc BKSowi porzadnego inwestora, jak Kolporter... no i moze
        Podbeskidziu tez...:)
        Co do samego tematu, nie rozumiem dlaczego zawarte jest w nim slowo 'kontra',
        choc samo porownanie uwazam za zasadne, jakoze ck sa dla bb pewnym punktem
        odniesienia, jako miasto o podobnej liczbie mieszkancow, rozwijajace sie w
        podobnym tempie(i rowniez polozone w malowniczym miejscu:))
        • Gość: Gość Re: CK: mieszane wrazenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 13:06
          Gość portalu: celop napisał(a):

          > Za to glowna ulica(bodajze Sienkiewicza)jest niczego sobie i daje zgola inne
          > wrazenia.

          Tak, Sienkiewka, zwłaszcza po ostatnich upiększeniach, sprawia wrażenie
          naprawdę wielkomiejskie.
    • Gość: Koroniarz Re: BB kontra Kielce IP: *.ceti.net.pl 20.05.16, 09:01
      Raczej nie da się porównać tych miast. Widzę szybkie uogólnione nietrafne spostrzeżenia.
      I my mamy dodatkowo Koronę Kielce
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka