a-nulla
17.01.07, 21:52
Jedno z moich postanowień noworocznych, to zrobić coś z zanikającym
angielskim. I co? Minęło pół stycznia, a ja dalej uczyć się nie zaczęłam.
Może znacie jakiegoś dobrego nauczyciela? Na żaden kurs się czasowo nie
wyrobię, więc interesują mnie lekcje prywatne, raz w tygodniu, najlepiej
wieczorem. Może macie jakiś pomysł? Albo któraś z Was ma zacięcie
nauczycielskie, super akcent i nadmiar czasu? :)