Gość: schlesier IP: 213.216.66.* 30.04.03, 11:58 Czy w Bielsku, Kamienicy, Aleksandrowicach i Mikuszowicach sląskich mieszkają jacyś autochtoni? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Rafek Re: Autochtoni w Bielsku IP: 195.116.105.* 30.04.03, 12:56 Pewno, że mieszkają!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: schlesier Re: Autochtoni w Bielsku IP: *.kopernet.org 30.04.03, 17:14 albrecht1 napisał: > Mieszkają. > Pozdrawiam. A w których dzielnicach jest ich najwięcej?. Pozdrawiam Schlesier Odpowiedz Link Zgłoś
albrecht1 Re: Autochtoni w Bielsku 30.04.03, 17:41 Wapienica, część Jaworza Sredniego, która w latach 70 została włączona do Bielska, Mikuszowice Sląskie i Stare Bielsko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: schlesier Re: Autochtoni w Bielsku IP: *.kopernet.org 30.04.03, 17:47 albrecht1 napisał: > Wapienica, część Jaworza Sredniego, która w latach 70 została włączona do > Bielska, Mikuszowice Sląskie i Stare Bielsko. > Dzięki Albrecht. Mam jeszcze jedno pytanie. Jak byś mógł określić udział Ślązaków procentowo. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że dokładnie trudno to okreslić, ale gdybyś mógł to określic przynajmniej z grubsza, tak jak tobie się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
albrecht1 Re: Autochtoni w Bielsku 30.04.03, 18:02 Nie potrafię podać dokładnej czy też przyblizonej wielkości. W skali Bielska, czyli slaskiej częsci miasta bez Białej może to być 20%-30%. Zastrzegam jednak, ze to tylko moje, bardzo niedokładne rachunki. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr3 Re: Autochtoni w Bielsku 30.04.03, 18:30 Ilu jest za autonomią Śląksa? Jaki procent mieszkańców BB i jaki pow. bielskiego i cieszyńskiego głósował na RAŚ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: schlesier Re: Autochtoni w Bielsku IP: *.kopernet.org 30.04.03, 18:30 albrecht1 napisał: > Nie potrafię podać dokładnej czy też przyblizonej wielkości. > W skali Bielska, czyli slaskiej częsci miasta bez Białej może to być 20%-30%. > Zastrzegam jednak, ze to tylko moje, bardzo niedokładne rachunki. Dzięki za informacje. Nie myślałem, że jest to aż 20-30%. Troche mnie tym zaskoczyłeś. Ale to pozytywne zaskoczenie. Przy okazji mam jeszcze pytanie o leżący już w Małopolsce Hałcnów po niemiecku Alzen. Wiem, że była to miejscowość zamieszkała w większości przez niemieckich katolików. Interesuje mnie czy jacyś miejscowi tam pozostali po wojnie. Z tego co wiem to tak, ale byłbym wdzięczny za bliższe informacje. Pozdrawiam. Schlesier Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo Re: Autochtoni w Bielsku IP: 217.96.34.* 05.05.03, 13:05 albrecht1 napisał: > Nie potrafię podać dokładnej czy też przyblizonej wielkości. > W skali Bielska, czyli slaskiej częsci miasta bez Białej może to być 20%-30%. > Zastrzegam jednak, ze to tylko moje, bardzo niedokładne rachunki. Albrecht, mam do Ciebie dwa pytania: 1) na czym opierałeś swoje niedokładne rachunki, bo skoro są to rachunki a nie luźne wrażenia, to jednak musiałeś je na czymś oprzeć 2) czy pod pojęciem autochtoni funkcjonują tylko Ślązacy lub Niemcy (bo w Hałcnowie przetrwali po prostu Niemcy, choć niewielu), czy też może ja też jestem autochtonem, chociaż moi przodkowie leżą na cmentarzu w Białej Krakowskiej i w grobie by się przewracali gdyby czytali wystąpienia niektórych na tym forum? Aha, i od którego pokolenia jest się już autochtonem (w Szczyrku mówi się "pniokiem", w Żywcu to "putosze", w Cieszynie "stela")? jo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: schlesier Re: Autochtoni w Bielsku IP: 213.216.66.* 05.05.03, 13:41 Gość portalu: jo napisał(a): > albrecht1 napisał: > > > Nie potrafię podać dokładnej czy też przyblizonej wielkości. > > W skali Bielska, czyli slaskiej częsci miasta bez Białej może to być 20%-3 > 0%. > > Zastrzegam jednak, ze to tylko moje, bardzo niedokładne rachunki. > > Albrecht, mam do Ciebie dwa pytania: > 1) na czym opierałeś swoje niedokładne rachunki, bo skoro są to rachunki a nie > luźne wrażenia, to jednak musiałeś je na czymś oprzeć > 2) czy pod pojęciem autochtoni funkcjonują tylko Ślązacy lub Niemcy (bo w > Hałcnowie przetrwali po prostu Niemcy, choć niewielu), czy też może ja też > jestem autochtonem, chociaż moi przodkowie leżą na cmentarzu w Białej > Krakowskiej i w grobie by się przewracali gdyby czytali wystąpienia niektórych > na tym forum? Aha, i od którego pokolenia jest się już autochtonem (w Szczyrku > mówi się "pniokiem", w Żywcu to "putosze", w Cieszynie "stela")? > jo Może bys coś napisał o tych Niemcach z Hałcnowa. To interesujące. Dlaczego zostali, byli w małżeństwach mieszanych z Polakami czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo Re: Autochtoni w Bielsku IP: 217.96.34.* 05.05.03, 17:32 Hałcnów jak wiesz był przed wojną wioską niemiecką. Po wojnie większość Niemców wyjechała. Z tego co wiem, nie było jakichś masowych wywózek, raczej ucieczki przed Krasną Armią a potem przed nowymi porządkami. Została część Niemców związanych więzami rodzinnymi (było na tym terenie mnóstwo rodzin mieszanych), ci co się załapali na udział w nowej władzy ( nie było ich chyba mało, moja babcia zawsze ze wstrętem opowiadała, jak ten sam człowiek nachodził dziadka najpierw żeby podpisał volskslistę, a potem żeby wstąpił do partii), wreszcie ci, co nie mieli dokąd uciekać (najczęściej biedota). Znam osobiście rodzinę z Hałcnowa, u której do końca życia na zasadzie niani - rezydentki mieszkała Niemka, wychowała kilka pokoleń dzieci w tej rodzinie w zamian za mieszkanie i wyżywienie. Umiała pisać i czytać tylko po niemiecku i uważała się sama za Niemkę, ale jak ją zapytali czemu nie wyjechała, to powiedziała że te nowe Niemcy to nie jest jej kraj. Mnóstwo rodzin się podzieliło, tzn. jedni bracia uciekali do Niemiec jako Niemcy, a drudzy - np. żeby ratować gospodarkę - deklarowali się jako Polacy i zostawali. Z tego co wiem, sporo z tych co zostali podpisywało wczesniej volkslistę i nie mieli z tego powodu później jakichś dużych kłopotów, bo w tych środowiskach volkslista była automatem. Z takich hałcnowskich i komorowickich rodzin o korzeniach niemieckich można wymienić np. Poskerów, Krywultów, Brychcych, Niklów (Nickel). Pewnie by się teraz ludzie o takich nazwiskach zdziwili, jakby się dowiedzieli o swoich niemieckich korzeniach. Sporo Niemców (a może nawet Ślązaków, jedynych chyba prawdziwych na tym terenie) zostało po wojnie wśród ewangelików w Kamienicy. Ponoć rodzina wicemarszałka Senatu z poprzedniej kadencji, Marcina Tyrny z Solidarności, też miała takie korzenie ( jeden z braci Tyrny ma na imię Reinhardt), ale on sam się bardzo denerwuje jak ktoś o tym wspomina, bo teraz jest narodowcem całą gębą. Podobno jak się tworzyło w BB stowarzyszenie mniejszości niemieckiej, to właśnie w Hałcnowie znaleźli się pierwsi chętni. Ale z tego co wiem to same dziadki, młodzi już się absolutnie nie poczuwają. Aha, i tradycyjnie w Hałcnowie więcej głosów niż w inych dzielnicach w wyborach zdobywają LPR albo jakaś inna Rodzina Radia Maryja, w kazdym razie narodowcy. Zaznaczam uczciwie, że to co piszę to tylko bardzo wycinkowa wiedza, nie silę się na żadne uogólnienia, po prostu przez te kilkadziesiąt lat życia w tym mieście coś na ten temat słyszałem, ale to się nie nadaje jako źródło rzetelnej historycznej wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: schlesier Re: Autochtoni w Bielsku IP: *.kopernet.org 05.05.03, 22:24 Gość portalu: jo napisał(a): > Hałcnów jak wiesz był przed wojną wioską niemiecką. Po wojnie większość Niemców > > wyjechała. Z tego co wiem, nie było jakichś masowych wywózek, raczej ucieczki > przed Krasną Armią a potem przed nowymi porządkami. Została część Niemców > związanych więzami rodzinnymi (było na tym terenie mnóstwo rodzin mieszanych), > ci co się załapali na udział w nowej władzy ( nie było ich chyba mało, moja > babcia zawsze ze wstrętem opowiadała, jak ten sam człowiek nachodził dziadka > najpierw żeby podpisał volskslistę, a potem żeby wstąpił do partii), wreszcie > ci, co nie mieli dokąd uciekać (najczęściej biedota). Znam osobiście rodzinę z > Hałcnowa, u której do końca życia na zasadzie niani - rezydentki mieszkała > Niemka, wychowała kilka pokoleń dzieci w tej rodzinie w zamian za mieszkanie i > wyżywienie. Umiała pisać i czytać tylko po niemiecku i uważała się sama za > Niemkę, ale jak ją zapytali czemu nie wyjechała, to powiedziała że te nowe > Niemcy to nie jest jej kraj. > Mnóstwo rodzin się podzieliło, tzn. jedni bracia uciekali do Niemiec jako > Niemcy, a drudzy - np. żeby ratować gospodarkę - deklarowali się jako Polacy i > zostawali. Z tego co wiem, sporo z tych co zostali podpisywało wczesniej > volkslistę i nie mieli z tego powodu później jakichś dużych kłopotów, bo w tych > > środowiskach volkslista była automatem. Z takich hałcnowskich i komorowickich > rodzin o korzeniach niemieckich można wymienić np. Poskerów, Krywultów, > Brychcych, Niklów (Nickel). Pewnie by się teraz ludzie o takich nazwiskach > zdziwili, jakby się dowiedzieli o swoich niemieckich korzeniach. > Sporo Niemców (a może nawet Ślązaków, jedynych chyba prawdziwych na tym > terenie) zostało po wojnie wśród ewangelików w Kamienicy. Ponoć rodzina > wicemarszałka Senatu z poprzedniej kadencji, Marcina Tyrny z Solidarności, też > miała takie korzenie ( jeden z braci Tyrny ma na imię Reinhardt), ale on sam > się bardzo denerwuje jak ktoś o tym wspomina, bo teraz jest narodowcem całą > gębą. > Podobno jak się tworzyło w BB stowarzyszenie mniejszości niemieckiej, to > właśnie w Hałcnowie znaleźli się pierwsi chętni. Ale z tego co wiem to same > dziadki, młodzi już się absolutnie nie poczuwają. Aha, i tradycyjnie w > Hałcnowie więcej głosów niż w inych dzielnicach w wyborach zdobywają LPR albo > jakaś inna Rodzina Radia Maryja, w kazdym razie narodowcy. > Zaznaczam uczciwie, że to co piszę to tylko bardzo wycinkowa wiedza, nie silę > się na żadne uogólnienia, po prostu przez te kilkadziesiąt lat życia w tym > mieście coś na ten temat słyszałem, ale to się nie nadaje jako źródło rzetelnej > > historycznej wiedzy. Dzięki za informacje. Dużo sie od ciebie dowiedziałem. Mam jeszcze jedno pytanie czy przed wojną były wypadki, że Niemcy w Hałcnowie się polonizowali czy była widoczna ich asymilacja czy też raczej twardo obstawali przy swej niemieckości i izolowali się od polskiego otoczenia. Z tego co napisałes o tych licznych małżeństwach mieszanych to chyba raczej to pierwsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo Re: Autochtoni w Bielsku IP: 217.96.34.* 06.05.03, 15:01 Uczciwie ci Schlesier powiem, ze nie wiem. Jak się czegoś dowiem to napiszę, bo w niedzielę będę w Hałcnowie na komunii. jo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: schlesier Re: Autochtoni w Bielsku IP: *.kopernet.org 06.05.03, 15:06 Gość portalu: jo napisał(a): > Uczciwie ci Schlesier powiem, ze nie wiem. Jak się czegoś dowiem to napiszę, bo > > w niedzielę będę w Hałcnowie na komunii. jo Dzięki jo. Jak się coś dowiesz to napisz. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
albrecht1 Re: Autochtoni w Bielsku 18.05.03, 20:50 Gość portalu: jo napisał(a): > > Albrecht, mam do Ciebie dwa pytania: > 1) na czym opierałeś swoje niedokładne rachunki, bo skoro są to rachunki a nie > luźne wrażenia, to jednak musiałeś je na czymś oprzeć Na prostym i zapewne bardzo niedokładnym przeliczeniu ilu miejscowych w mojej okolicy żyło (jako rodziny) w tej okolicy przed wojną a ile ich jest w stosunku do ludzi przybyłych np. w latch 70-tych z innych rejonów Polski. I wyszło mi co wyszło. Oczywiście żadne to badanie socjoligiczne, dlatego nie upieram się przy tych liczbach. Ot, co. > 2) czy pod pojęciem autochtoni funkcjonują tylko Ślązacy lub Niemcy (bo w > Hałcnowie przetrwali po prostu Niemcy, choć niewielu), czy też może ja też > jestem autochtonem, chociaż moi przodkowie leżą na cmentarzu w Białej > Krakowskiej i w grobie by się przewracali gdyby czytali wystąpienia niektórych > na tym forum? Jo, kochany toż ja ja nic nie pisałem o Białej. Napisałem o Starym Bielsku, Wapienicy, Jaworzu Średnim (tej częsci w granicach obecnego Bielska) oraz Mikuszowicach Śląskich. Dla mnie autochtoni to ci którzy mieszkają na danym terenie od kilku pokoleń. Nie podam Ci dokładnej definicji. Biorąc za przykład moją rodzinę, jeden z moich pradziadków Polak, przyjechał na Ślask do Bielska za pracą ok. 1890 r. spod krakowskiej Skawiny. Gorol czystej wody. Jednak już jego dzieci i wnuki dla rodziny w Galicji były Ślazakami. Dlaczego mam zaliczać do autochtonów tylko Niemców czy Ślązaków? W Bielsku pzostało wielu Polaków żyjących w Bielsku i okolicach, np. Starym Bielsku, od kilku pokoleń. Oni też są stela. Swego czasu pisał o tym kłócący się ze mną na tym forum Michał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: schlesier Re: Autochtoni w Bielsku IP: 213.216.66.* 19.05.03, 09:09 Chciałbym wziąść Albrechta w obronę dlatego, że to ja prosiłem go o podanie przybliżonej ilości ludności autochtonicznej w poszczególnych dzielnicach Bielska. Albrecht natomiat zastrzegł się, że nie zna żadnych dokładnych danych na ten temat i może mi podac tylko swoje luźne obserwacje. Moim zamiarem absolutnie nie było dzielenie bielszczan pod względem pochodzenia czy wywoływanie jakichs waśni na tle miejscowi-przyjezdni. Uważam, ze dzisiaj wszyscy wszyscy mieszkańcy Bielska bez względu na pochodzenie sa u siebie w domu. Chciałem jedynie poznać jaki procent mieszkańców Bielska mieszka w tym mieście od kilku pokoleń. Przy okazji mam pytanie czy w dawnym Bielsku i okolicznych gminach dużo było małżeństw mieszanych polsko-niemieckich a także kim czuły się dzieci z takich małżeństw Polakami czy Niemcami? Byłbym wdzięczny za odpowiedź na moje pytanie. Nie będę też ukrywał, że najbardziej liczę na Albrechta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo Re: Autochtoni w Bielsku IP: 217.96.34.* 19.05.03, 12:34 dzięki za wyjaśnienia. Moje uwagi: 1) ostrożniej z podawaniem cyfr jeśli się nie ma do tego podstaw, bo to zawsze budzi kontrowersje. Ja np. mam odmienne wrażenia i uważam Twoje szacunki za nierealne, ale oczywiście też tego nie potrafię udowodnić. 2)w tej dyskusji internetowej w której obaj bierzemy udział pojęcie "autochtoni" często jest utożsamiane ze Ślązakami i swoim pytaniem chcaiłem Ci zwrócić uwagę że na tym terenie rdzenna ludność niekoniecznie była niemiecka czy jak to dzisiaj w modzie mówić: śląska. Zgoda że mówiłeś tylko o Bielsku a nie o Białej, ale wielu Twoich ideowych pobratymców (bez obrazy, dostrzegam różnice) używa uporczywie nazwy Bielsko jako nazwy całego miasta Bielsko-Biała, ignorując istnienie drugiej jego części i tradycji. Dodatkowo obecnie podział BB na Bielsko i Białą jest kompletnie sztuczny bo tu się wszystko dawno pomieszało i wcale bym się nie zdziwił, gdyby więcej autochtonów z Bielska mieszkało na nowych osiedlach w Białej albo odwrotnie. Nie da się więc rozsądnie rozmawiać o autochtonach np. w Mikuszowicach Śląskich, skoro za rzeką którą się da przeskoczyć są Mikuszowice Krakowskie i ta bariera już od wieków była absolutnie przepuszczalna dla młodzieży płci obojga, co często owocowało zbliżeniem kultur i nie tylko. Wydaje mi się żę z BB jest taki kłopot, że nie wystarczy o tym mieście dużo wiedzieć, trzeba go jeszcze rozumieć. czego Ci szczerze życzę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: schlesier Re: Autochtoni w Bielsku IP: *.kopernet.org 19.05.03, 13:22 Gość portalu: jo napisał(a): > dzięki za wyjaśnienia. Moje uwagi: > 1) ostrożniej z podawaniem cyfr jeśli się nie ma do tego podstaw, bo to zawsze > budzi kontrowersje. Ja np. mam odmienne wrażenia i uważam Twoje szacunki za > nierealne, ale oczywiście też tego nie potrafię udowodnić. > 2)w tej dyskusji internetowej w której obaj bierzemy udział > pojęcie "autochtoni" często jest utożsamiane ze Ślązakami i swoim pytaniem > chcaiłem Ci zwrócić uwagę że na tym terenie rdzenna ludność niekoniecznie była > niemiecka czy jak to dzisiaj w modzie mówić: śląska. Zgoda że mówiłeś tylko o > Bielsku a nie o Białej, ale wielu Twoich ideowych pobratymców (bez obrazy, > dostrzegam różnice) używa uporczywie nazwy Bielsko jako nazwy całego miasta > Bielsko-Biała, ignorując istnienie drugiej jego części i tradycji. Dodatkowo > obecnie podział BB na Bielsko i Białą jest kompletnie sztuczny bo tu się > wszystko dawno pomieszało i wcale bym się nie zdziwił, gdyby więcej autochtonów > > z Bielska mieszkało na nowych osiedlach w Białej albo odwrotnie. Nie da się > więc rozsądnie rozmawiać o autochtonach np. w Mikuszowicach Śląskich, skoro za > rzeką którą się da przeskoczyć są Mikuszowice Krakowskie i ta bariera już od > wieków była absolutnie przepuszczalna dla młodzieży płci obojga, co często > owocowało zbliżeniem kultur i nie tylko. Wydaje mi się żę z BB jest taki > kłopot, że nie wystarczy o tym mieście dużo wiedzieć, trzeba go jeszcze > rozumieć. czego Ci szczerze życzę To miło, że się znowu odezwałeś bo piszesz ciekawe rzeczy podobnie zreszta jak Albrecht (myślę, że się za to porównianie nie obrazisz). Z perspektywy Tarnowskich Gór gdzie mieszkam moge ci powiedzieć, że różnice regionalne jeszcze dość istotne w pokoleniu moich rodziców dla mnie i dla mojego pokolenia nie maja większej różnicy. Powiem więcej nawet niedaleka granica na Brynicy przestaje mieć znaczenie (zwolennicy RAŚ chyba mi tego nie darują). Osobiście mam tam wielu dobrych kolegów, są tam też całkiem niezłe dziewczyny i ogólnie społeczeństwo coraz bardziej sie integruje choć skłamałbym pisząc, że nie ma żadnych różnic. One mimo wszystko są np. w kwestiach politycznych Ślązacy przewaznie głosuja na ugrupowania centrowe albo prawicowe a Gorole zza rzeki na SLD. Wracając jednak to Bielska to chętnie bym poczytał coś o tym zbliżeniu kultur. Mówię poważnie. Myślę, że byłoby to interesujące gdybyś coś napisał na temat przedwojennych kontaktów pomiędzy mieszkańcami np. Mikuszowic Krakowskich a Mikuszowic Niemieckich (obecnie Śląskich). A tak na marginesie dowiedziałes sie może cos nowego o współżyciu Polaków i Niemców w przedwojennym Hałcnowie? Jeśli tak chętnie bym przeczytał. Pozdrawiam zarówno ciebie jak i Albrechta. Myslę, że wiele was łączy, ja np. obu was uważam za lokalnych patriotów. Chyba się nie mylę? Życzę miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
slezan Re: Autochtoni w Bielsku 19.05.03, 14:34 Co do granicy na Brynicy - ja też mam "tam" wielu dobrych kolegów i z pewnością nasze kontakty by nie ucierpiały, gdyby mieszkali w innym województwie. Proszę zatem nie insynuować, jakoby członkowie RAŚ byli jakimiś izolacjonistami, bo dobrze wiesz, że tak nie jest. Za starych, dobrych czasów Bielsko należało do austriackiego Śląska, Biała do Galicji, co nie przeszkodziło w budowie wspólnego dworca. Dziś można pomarzyć o takiej współpracy nawet między miastami leżącymi w tym samym województwie. Walczyć należy z biurokratycznymi przeszkodami, a nie z odrębnościami regionalnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr3 Szczerość slezana 19.05.03, 15:40 slezan napisał: > Proszę > zatem nie insynuować, jakoby członkowie RAŚ byli jakimiś izolacjonistami, bo > dobrze wiesz, że tak nie jest. Parę razy wyszły z ciebie poglądy izolacjonistyczne i pogarda dla państwa polskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
slezan Re: Szczerość slezana 19.05.03, 21:54 arcykr3 napisał: > slezan napisał: > > > Proszę > > zatem nie insynuować, jakoby członkowie RAŚ byli jakimiś izolacjonistami, > bo > > dobrze wiesz, że tak nie jest. > Parę razy wyszły z ciebie poglądy izolacjonistyczne i pogarda dla państwa > polskiego. Co ma wspólnego pogarda dla etatystycznego, zbiurokratyzowanego i chorego państwa z izolacjonizmem? Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr3 Re: Szczerość slezana 20.05.03, 19:29 slezan napisał: > Co ma wspólnego pogarda dla etatystycznego, zbiurokratyzowanego i chorego > państwa z izolacjonizmem? To chciałbyś się odizolować, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
albrecht1 Re: Autochtoni w Bielsku 20.05.03, 17:53 Gość portalu: jo napisał(a): > dzięki za wyjaśnienia. Moje uwagi: > 1) ostrożniej z podawaniem cyfr jeśli się nie ma do tego podstaw, bo to zawsze > budzi kontrowersje. Ja np. mam odmienne wrażenia i uważam Twoje szacunki za > nierealne, ale oczywiście też tego nie potrafię udowodnić. Zgoda Jo. Nie mając solidnych danych nie ma sensu kruszyć kopii. Jak coś znajde dam znać. > 2)w tej dyskusji internetowej w której obaj bierzemy udział > pojęcie "autochtoni" często jest utożsamiane ze Ślązakami i swoim pytaniem > chcaiłem Ci zwrócić uwagę że na tym terenie rdzenna ludność niekoniecznie była > niemiecka czy jak to dzisiaj w modzie mówić: śląska. Mam tego świadomość. Ze swej strony chciałbym dodać, iz nie ulegam żadnym modom i w sensie regionalnym uważam, że Ślązakami są nie tylko osoby orientacji proniemieckiej. Przede wszystkim Ślązakiem jest ten, kto za takiego się uważa, nawet jeśli dodaje do tego również określenie Polak, Niemiec, Czech czy ktokolwiek inny. >Zgoda że mówiłeś tylko o > Bielsku a nie o Białej, ale wielu Twoich ideowych pobratymców (bez obrazy, > dostrzegam różnice) używa uporczywie nazwy Bielsko jako nazwy całego miasta > Bielsko-Biała, ignorując istnienie drugiej jego części i tradycji. Skoro w nazwie jest Bielsko-Biała należy pamiętać o tradycji obu części. >Nie da się > więc rozsądnie rozmawiać o autochtonach np. w Mikuszowicach Śląskich, skoro za > rzeką którą się da przeskoczyć są Mikuszowice Krakowskie i ta bariera już od > wieków była absolutnie przepuszczalna dla młodzieży płci obojga, co często > owocowało zbliżeniem kultur i nie tylko. Naturalnie. Pogranicze regionów zawsze było bogatsze o wpływy sąsiadów. Podobnie jak niegdyś był krajem-pomostem pomiedzy Niemcami i Polską. O autochtonach pisałem z pryzmatu osobistych doswiadczeń. Moi znajomi przez ostatnie 20 lat mieszkali na os. Beskidzkim, a obecnie przeprowadzili się teraz do odzyskanego domu rodzinnego, właśnie w Mikuszowicach Ślaskich, którą ludowe państwo zabrało im jako mienie poniemieckie. Takich przypadków znam jeszcze kilka. Faktem jest jednak, iż w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat mieszkańcy (przed i powojenni)bardzo się wymieszali. >Wydaje mi się żę z BB jest taki > kłopot, że nie wystarczy o tym mieście dużo wiedzieć, trzeba go jeszcze > rozumieć. czego Ci szczerze życzę Dziękuję, nauki nigdy dość :) Będę o tym pamiętał. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr3 Re: Autochtoni w Bielsku 19.05.03, 15:37 albrecht1 napisał: > Biorąc za przykład > moją rodzinę, jeden z moich pradziadków Polak, przyjechał na Ślask do Bielska > za pracą ok. 1890 r. spod krakowskiej Skawiny. Gorol czystej wody. Jednak już > jego dzieci i wnuki dla rodziny w Galicji były Ślazakami. Nie chcę się czepiać, ale prof. Miodek opowiadał, że kiedy dziecko z Czeladzi czy Będzina przyjedzie na Dolny Śląsk, to też jest nazywane Ślązakiem (Ślązaczką)... Odpowiedz Link Zgłoś
wilym Re: Autochtoni w Bielsku 19.05.03, 17:46 arcykr3 napisał: > Nie chcę się czepiać, ale prof. Miodek opowiadał, że kiedy dziecko z Czeladzi > czy Będzina przyjedzie na Dolny Śląsk, to też jest nazywane Ślązakiem > (Ślązaczką)... niestety-nastapilo totalne wymieszane pojec, a to nie nie wzbogaca ale zubaza tradycyjne tozsamosci regionalne! Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr3 Re: Autochtoni w Bielsku 20.05.03, 19:28 wilym napisał: > niestety-nastapilo totalne wymieszane pojec, a to nie nie wzbogaca ale zubaza > tradycyjne tozsamosci regionalne! Myślę, że było raczej na odwrót: zanik tożsamości regionalnej (przaprzyczyna - działalność osobnika A.H.) m.in. obecnych mieszkańców Dolnego Śląska doprowadził do wymieszania pojęć. Odpowiedz Link Zgłoś