Dodaj do ulubionych

wyjazd nad morze - prośba o radę

22.08.07, 14:00
Kochane Mamy może coś mi doradzicie. We wrześniu wybieramy się z
Filipem na tydzień nad morze im bliżej wyjazdu tym bardziej się boje.
- DROGI jak ją zniesie młody,nie jest fanem jazdy w samochodzie
- PAKOWANIA by nic nie zapomnieć
Macie może jakieś listy niezbędnych rzeczy o których trzeba
pamietać. Pierwsz raz wyjeżdzam gdzieś z dzieckiem i mam stracha.
Wiele z Was już było na wakacjach jak dałyście rade z dziećmi w
samochodzie. Co się kogoś pytam to mi mówi że nie ma szans by
dziecko cały czas było w foteliku i że każdy wyciąga malucha w
czasie jazdy. Doszłam do wniosku że wyjedziemy ok. 3 w nocy
pojedziemy do 7.00-8.00 a potem się gdzieś przemęczymy z młodym i
dalej pojedziemy ok. 13.00 jak on idzie normalnie spać. Najlepiej by
było jechac na noc ale nie czuję się na siłach. czasem to mam ochote
zrezygnować z tego wyjazdu :-(
Obserwuj wątek
    • lazania3 Re: wyjazd nad morze - prośba o radę 22.08.07, 14:32
      ojej,nie zamartwiaj się tylko ciesz tym,że jedziecie,bo przed Wami cudowne
      wakacje,nie martw się,że czegoś zapomnisz,bo nawet jakby to wszystko można kupić
      na miejscu,nie wiem w jakim wieku jest Twoje dziecko,ale ja bym doradzała mimo
      wszystko jazdę w nocy,bo wtedy dzieciaczek prześpi,my jechaliśmy w tym roku z
      niespełna trzyletnią Zuzią i niespełna piętnastomiesięcznym wtedy
      Piotrusiem,dzieciaczki przespały drogę w obie strony,tzn w drodze nad morze
      obudziły się jakieś 20 km przed naszym ośrodkiem,a z powrotem zasnęły nad morzem
      i budziliśmy pod naszym domem,dacie rade,będzie cudownie,my byliśmy w czerwcu i
      planujemy pojechać jeszcze we wrześniu,a gdzie planujecie jechać?pozdrawiam.Wiola.
      • lazania3 Re: wyjazd nad morze - prośba o radę 22.08.07, 14:41
        jeżeli jedziecie na tydzień,to wcale nie musicie brać dużo bagaży,
        wiadomo lekarstwa:przeciwbólowe,przeciwgorączkowe,coś przeciw owadom,na
        biegunkę,ulubioną zabawkę,książeczkę dziecka,ubrania nie ma sensu za dużo, co
        roku to sobie powtarzam i nie dotrzymuje słowa :),wiadomo zestaw letni i zestaw
        cieplejszy,wózek,ja biorę prostokątną miskę,do mycia
        maluchów,kosmetyki,książeczkę zdrowia dziecka,jak mi się jeszcze coś przypomni
        to dopiszę,pozdr.
    • mpd3 Re: wyjazd nad morze - prośba o radę 22.08.07, 14:39
      Pierwsze, co od razu muszę tu WYKRZYCZEĆ: nie wyciągaj dziewczyno
      dziecka z fotelika w czasie jazdy!!!!!!!!!! Błagam! Ani nawet w
      czasie postoju na poboczu. Jedynie na parkingach i w podobnych
      bezpiecznych miejscach. Też ciągle słyszę takie gadki i włos mi się
      jeży na całym ciele. Wolałabym całą drogę znosić krzyki malucha niż
      narażać go na takie niebezpieczeństwo. Żadnym sposobem nie jesteś w
      stanie utrzymać dziecka na kolanach w czasie zderzenia nawet przy
      prędkości - uwaga - 7 km/h. Zamierzacie jechać wolniej? Oczywiście
      jetem prawie pewna, że dojedziecie bez żadnych przykrych
      niespodzianek, ale od pewnych zasad nie należy odstępować. Takie
      jest moje zdanie.
      Nie rezygnuj z wyjazdu. Oderwanie od codzienności należy się i Tobie
      i Twojej rodzinie i naprawdę dużo daje. Nawet jeśli daleka podróż z
      dzieckiem nie jest najłatwiejszym przedsięwzięciem. My jechaliśmy z
      11-sto miesięcznym Natem na Mazury. Niestety w dzień i niestety w
      straszne upały. Droga byłą uciążliwa, nie ukrywam. Ale odpoczynek na
      miejscu wynagrodził nam wszystko. Poprostu usiądź spokojnie - masz
      jeszcze czas - i zaplanuj sobie wszystko. Jeśli jesteś typem osoby,
      która nie lubi działać spontaniecznie (bo my decydujemy zazwyczaj o
      wyjeździe na godzinę przed wyruszeniem w drogę :D), to weź kartkę i
      długopis i zapisz sobie spokojnie wszystko co może Ci się przydać,
      co należałoby zabrać i o czym pamiętać. Nie warto chyba z wyjazdu,
      który ma być przyjemnością, robić sobie na własne życzenie takiej
      traumy. Przecież ostatecznie wszędzie są sklepy, apteki i inne
      instytucje w których można zaopatrzyć się w to, czego nie wzięliśmy
      z domu. Pamiętaj tylko o dokumentach, telefonie i jakimś zapasie
      gotówki. I sprawnym samocchodzie. Ja uważam, że jeśli są te rzeczy,
      to każdy wyjazd jest odpowiednio zabezpieczony.
      To mają być wasze wakacje. I niech będą piękne. Do wszystkiego
      trzeba podchodzić z pewnym dystansem, po co ten stres? Wyluzuj i
      powodzenia. Daj znać jak Ci idzie.

      • lazania3 Re: wyjazd nad morze - prośba o radę 22.08.07, 14:45
        ja też nie wyobrażam sobie wyciągania dziecka z fotelika w czasie jazdy,ale już
        dwie znajome chwaliły się jak to jechały z dziećmi nad morze, u jednej i
        drugiej,roczne dzieciaki całą drogę przespały na kolanach mamusi,brrrrrrr,brak
        wyobraźni,brak odpowiedzialności,a z resztą,nie komentuje,bo szkoda moich nerwów.
    • magda_bb1 Re: wyjazd nad morze - prośba o radę 22.08.07, 14:47
      My jechalismy w czerwcu na morze - Filip miał wtedy 13 miesięcy - w
      dzień i wcale tego nie żaluję bo po prostu o wiele łatwiej w dzień
      się jeździ - lepsza widoczność, a w dodatku my jechaliśmy w sobotę
      więc ruch był mniejszy. Droga zajęła nam od 6.30 rano do 16.30 razem
      z postojami - Filip trochę się bawił - kupiłam mu na wyjazd kilka
      zabawek które zobaczył dopiero pierwszy raz w aucie, trochę ja się
      nim pobawiłam i trochę pospał bo każdego chyba szum w aucie w końcu
      uśpi. I podpisuje się pod mpd3 - za nic w świecie nie wyciągaj
      dziecka z fotelika!!! lepiej niech płacze albo się zatrzymajcie na
      tyle ile trzeba ale nie jazda z dzieckiem na ręku. Sorki, ale jak
      widzę takich rodziców to mam ochotę wysiąść z auta i nastukać im do
      głowy młotkiem żeby się zastanowili nad sobą :-(
      I to samo - spisz co potrzebne a jak zapomnisz to zawsze kupisz ;-)
      • lotos.flower Re: wyjazd nad morze - prośba o radę 22.08.07, 15:04
        ja co prawda nie podróżowałam samochodem tylko pociągiem (w tym roku sama z
        dziecmi) wbrew pozorom dzieci dość dobrze znoszą podróż. Na tydzień czasu nie
        potzrebujesz wielu ubrań, na pogode i niepogode, coś od wiatru.
        Na miejscu zawsze można coś dokupić, czy to lekarstwo, czy jakiś ciuszek.
        Trzeba pamiętać tylko o kartach zdrowia i stałych lekach jezeli takie są.

        A tak poza tym, weż ze sobą dobry nastrój i aparat by uwiecznić wakacyjną wyprawę :)

        Życzę udanego wypoczynku :)
    • adaja1 Re: wyjazd nad morze - prośba o radę 22.08.07, 17:45
      Po pierwsze nie bój się! Dacie radę.
      A wiem co mówię - byliśmy nad Lazurowym, 1700km w jedną stronę z
      18miesięcznym Kubą ( jazda non stop nie licząc przerw
      jedzeniowych). Nad Bałtykim byłam z nim pociągiem - sama w ciąży. I
      było po prostu super. ( szczególnie w pociągu:)

      A znająć dzieci i życie - to Filip zniesie podróż 3x lepiej niż Ty:)-
      warunek jest jeden - swój stres zostawiasz w domu:). Podróż sama w
      sobie jest super można pogadać, pośpiewać , wymyślić zabawy w na
      niby. Dziecko ma CIebie przez cały czas, nigdzie nie wychodzisz, nic
      nie musisz zrobić, ma całą twoją uwagę- no to czego więcej mu do
      szczęścia potrzeba?

      W samochodzie pod ręką warto mieć - książeczkę, parę 2-3 zabawki (
      jeśli Młody jest w takim wieku że może wybierać niech sam sobie
      wybierze),można płytkę z bajką albo coś do śpiewania, mokre
      chusteczki, picie.

      Jeśłi chodzi o wyciąganie z fotelika w czasie jazdy to dziwczyny
      mają bezwzględną rację - nie można. Moje nie wie że taka opcja
      wogóle istnieje. przez 3 lata swojego życia naprawdę przejechał
      sporo kilometrów i nigdy nie było takiej potrzeby. nawet jak miał 2-
      3 miesiące.

      Jeśli macie duże auto i brak ograniczeń - to dla Młodego wzięłabym
      więcej rzeczy ( bez stresu jak się brudzi itd).

      Pakowanie: ja robię tak.

      Po pierwsze dokumenty - swoje, męża, auta i pieniądze!

      bo bez tego ani rusz - reszta to rzecz nabyta, albo przez tydzień
      można się bez niej obyć.

      Ciuchy wg uznania.

      Syrop p/gorączkowy, węgiel leczniczy, Fenistil w kroplach i Dexaven
      w zaszczyku( bo młody alergicznie reaguje na ugryźenia) , krem do
      opalania dla dzieciaków.

      Awaryjne opakowanie kaszki. gdyby trzeba było kiedyś gdzieś dać
      zjeść ( ale tak naprawde to chyba tylko raz z tego zabezpieczenia
      korzystałam)

      Ja biorę też zawsze trzy - dwie książeczki ( cieniutkie) bo Młody
      jest fanem czytania.


      I finito. I dalej w drogę!

      Miłych wakacji!



    • reabek Re: wyjazd nad morze - prośba o radę 22.08.07, 22:24
      pierwsze szlysze ,że ktos wyciąga dziecko z fotelika podczas jazdy
      autem???????????????
      nawet szkoda sił na skomentowanie tego....sory ale tyle juz było
      pisane na ten temat...rece opadaja,że własna matka czy ojciec moga
      tak dziecko narażać,mi sie to w głowie nie mieści

      poza tym,wszystko jest do przejścia,zalezy od podejścia i spokoju :)
      dziecko sie dostosuje nie ma wyjścia :))
      my jechalismy z 17 miesięcznym szymciem w czerwcu nad morze 10
      godzin,wyjechalismy po wieczornej kapieli i jedzeniu w porze
      drzemki,troche pomarudził,bo zamiast fotelika wolałby swoje łóżeczko
      i spanie na brzuszku,ale w końcu sen wział górę i do 7 rano spał
      słodko :))
      jazda autem usypia dzieci więc jazda w nocy jest ok
      nie wybrałabym się na tak długa podróż z dzickiem w dzień,szkoda
      moich nerwów i dziecka
      co do listy,zrobiłam taka podzielona na działy tj. do spanai,na
      plaże,do kapania,do jedzenia, itd.przed kilka dni spokojnie
      dopisywałam co jest potrzebne i spokojnie się zapakowałam - polecam
      takie listy :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka