Dodaj do ulubionych

mętlik mojego bycia

27.08.07, 10:18
dziś pojechałam do marketu po potrzebny papierek do MOPS-u, wszystko wiązało
się z przedłużeniem umowy która nota bene kończy się 31.08. Zostało mi jakieś
10 mies wychowawczego. Dyrektor mówi do mnie "Ale przeciez Ty nie chciałaś u
nas pracować" Nogi mi się ugięły i zamiast zachować zimną krew, spanikowałam.
Zaczęłam się jąkać. Udało mi się wybrnąć z sytacji mówiąc "rozmawialismy o
tym, że jak się zdecyduje nie wracać to czy przedłuży mi pan umowę bym mogła
wybrać resztę wychowawczego" To brzmiało raczej jak błaganie niż stwierdzenie
ale w tym momencie nie byłam pewna tego jak się nazywam. Pozwolił "łaskawie".
Do domu szłam jak w transie, nie załatwiłam żadnych zaplanowanych spraw,
wysiadłam z autobusu w środku miasta i po prostu szłam, nie wiedząc co ze sobą
począć. Bo zdecydowałam się na drugie dziecko rezygnując z pójścia na studia.
A teraz? Teraz okazuje się że w sytuacji podbramkowej mogę moje cv wysłać
jedynie do marketu, lub szpitalnej kuchni. Ale jest jeszcze firma, moja pasja
która mogłaby się stać sposobem na życie, moja pasja która na dzień dzisiejszy
przynosi same straty. Ale ja nie chcę robic nic innego. Chcę malować obrazy,
szyć torby, projektować kolczyki, malować dziecięce pokoje. Zajęcia manualne
to jest to co kocham najbardziej. Nie wyobrażam sobie siebie w innej pracy.
Nie chcę iśc do innej pracy...
Obserwuj wątek
    • madida Re: mętlik mojego bycia 27.08.07, 10:33
      ostatnio tak "dostałam w pysk" jak przyszłam do pracy po
      macierzyńskim ,pełna zapału do pracy, nowych pomysłów-choć nie
      powiem firma żadna i gdyby nie współpracownicy źle by mi się tam
      pracowało.no i po kilku tygodniach zwolnili mnie jako ta
      niepotrzebną:((( matke polkę z potenciajnymi ciągłymi zwolnieniami
      na dziecko z powodu jego chorób.Nie ma co firma prorodzinna- teraz
      działam sama i mam nadzieję że interes się rozkręci :)
      Trzymaj się:0))
    • magda_bb1 Re: mętlik mojego bycia 27.08.07, 10:40
      Karina, z własnym interesem bywa tak że nigdy nie przynosi od
      wielkich zysków od samego początku - tak bywało w latach 90-tych :-)
      niestety trzeba swoje odczekać żeby poznała Cię klientela i puściła
      dalej info o Tobie - to najlepsza reklama :-) jeśli tylko dacie radę
      to się nie poddawaj :-) bo ta forma pracy jak dzieciaki jeszcze
      troszkę podrosną pozwoliłaby Ci na studia - wieczorowe albo
      zaoczne :-) (jeśli tylko kasa pozwoli).
      A jeśli chcesz szukać pracy to myślę że warto próbowac wszędzie -
      szczególnie tam gdzie Twoje zdolności mogą się przydać. Nie każdy
      pracodawca patrzy na konkretne wykształcenie - to że masz
      artystyczne zdolności, tworzysz, masz firmę też dużo znaczy :-)
      głowa do góry :-)
      ściskam Cię mocno :-)
      • baska121 Re: mętlik mojego bycia 27.08.07, 10:55
        Zobacz juz słoneczko wychodzi .Bedzie dobrze .Wazne ze wiesz co chcesz robic i
        lubisz to .My matki nie mamy łatwo .Rezygnujemy z wielu rzeczy wychowujac dzieci
        i nikt tego nie docenia .A tak naprawde nie wychowujemy dzieci dla siebie bo one
        i tak od nas odejda .Musimy wierzyc że bedzie lepiej bo bysmy zwariowały .Jesteś
        jeszcze młoda i zdążysz zrobic to co zamierzasz .Nie jest łatwo zyć w tym kraju .
        Zycze milego dnia i usmiechnij sie .
    • lotos.flower Re: mętlik mojego bycia 27.08.07, 12:36
      wiem ze poczatki bywaja ciezkie, jednak tak sie uparłam na tą firmę ze
      doprowadzę ją do stanu "zerowego".
      dziękuję za wszystkie miłe słowa, jestem pewna ze dobrze robie prowadzac ta
      firmę i że wszystko bedzie ok, tylko potzreba czasu.
      :*
      • mpd3 Re: mętlik mojego bycia 27.08.07, 14:06
        Karinko, czasy może nie sprzyjają podtrzymywaniu ideałów i trudno
        trochę iść pod prąd, ale ja wciąż wierzę, że warto. Ty wiesz dobrze
        czego chcesz. Masz siłę w sobie, żeby realizować marzenia. I tak jak
        piszesz - jeśli cierpliwie dasz im trochę czasu, Twoje plany wydadzą
        piękne owoce. Jeśli zechcesz, będzisz mogła pójść na studia i
        pracować w różnych miejscach, ale czy to w ogóle ma jakieś
        znaczenie, jeśli już znalazłaś swoją pasję i robisz, to co kochasz?
        Jeszcze troszkę i będziesz mogła z tego żyć, zobaczysz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka