Dodaj do ulubionych

to jeszcze raz MACIEŻYŃSKIE

19.09.07, 10:33
ło matko ale nudze ale znów mi cisnienie dziś kolega podniósł jak
powiedział że lekarka Jego żony nie chce Jej dac L4 tylko na
macieżyńskie wysłała mimi iż Ta jeszcze nie urodziła. I co z tego że
jest po terminie- 9 dni - wg mnie nalezy sie Jej L4 ! A p.Badach(z
resztą czarna lista gin) powiedziała że nie da Jej L4 po to podważa
ZUS!!! Mogłby Jej wystawić szpital jakby juz w nim zaległa, lub
lekarz pierweszego kontaktu np na katar.Ale nie Ona-pani ginekolog!!
A przecież z tego co wiem dwa tyg macieżyńskiego przed porodem to
prawo a nie obowiązek.I tym spospobem żona kolegi jest już tydzień
macieżyńskiego w plecy a dzidziusia jeszcze nie ma. To ja się pytam
po co wydłużanie maciezyńskiego? Co ZUS może podwazyć-bo nie
rozumiem? A moze kobieta powinna wrócic do pracy bo L4 Jej już nie
przysługuje?? Jak to jest bo szlag mnie chyba trafi w tym pojebanym
kraju!!!! No dobrze że na mnie nie trafiło bo bym chyba tę panią gin
pogryzła!!
Obserwuj wątek
    • ewal-m Re: to jeszcze raz MACIEŻYŃSKIE 19.09.07, 10:52
      Też mi lekarz nie chciał dać na koniec L4 i gadał, że mam iść na
      maciezyński bo już termin "stukał" ale się nie zgodziłam i w końcu
      wypisał. Ta dziewczyna nie powinna się na to zgodzić, potem krócej
      będzie z dzieckiem.
    • ciri_77 Madida, ciąża nie jest chorobą, 19.09.07, 11:35
      tylko stanem fizjologicznym. Z tego wzgledu, z samego faktu bycia w ciązy nie
      należy się zwolnienie lekarskie, nawet jeśli jest to "po terminie". Zwolnienie
      dostajesz bo np źle się czujesz i wtedy ciąża jest zagrożona przedwczesnym
      porodem. A po terminie zagrożenie to już nie istnieje. Dlatego bardzo często zus
      kwestionuje zwolnienie lekarskie na końcówce ciązy, zwłaszcza po przekroczeniu
      magicznego terminu (bo czasem to nawet po przekroczeniu 37 tyg). Dlatego właśnie
      wystawiają zwolnienie na katar czy korzonki a nie ginekolodzy, lekarze tez się
      nie chcą tłumaczyć w zusie z zasadności zwolnienia.
      Cóz chory system, ale tak własnie to wygląda.
      • lumja Re: Madida, ciąża nie jest chorobą, 19.09.07, 11:42
        nikt nie ma prawa zmusic koniety do wzięcia macierzyńskiego przed
        porodem. Jak chce to MOŻE ale nie musi go brać. Jednak niektorzy
        ginekolodzy robia problemy bo sie ZUS-u boją.
        A przeciez kobieta może byc na zwolnieniu nie tylko z powodu
        zagrożenia wczesniejszym porodem ale także z innych przyczyn
        uniemożliwiających pracę - w ciązy zdarzają sie różne dolegliwości.
        To wszystko zalezy od dobrej woli lekarza.
        • ciri_77 Re: Madida, ciąża nie jest chorobą, 19.09.07, 11:45
          dokładnie - muszą byc dolegliwości anie tylko sama ciąża, nawet "przeterminowana"
    • m_o_k_o Re: to jeszcze raz MACIEŻYŃSKIE 19.09.07, 12:25
      z macierzyńskim to jest tak, że kobieta ma prawo wykorzystać urlop
      macierzyński na 2 tyg przed porodem. Lekarz ma rację, ze nie
      wystawił jej L-4, ponieważ data porodu była orientacyjna i
      przypadała np. 10 wrzesnia a dziś jest 19 wrzesnia, to nie wystawi L-
      4 gdyż ZUS uzna, ze dana osoba chce wyciagnąc pieniadze od ZUS i ma
      rację(chociaż ja jestem temu przeciwna) Gdyż taka osoba jesli
      dostała by L-4 to zachowuje o 2 tyg wiecej urlopu macierzyńskiego
      • madida Ciri to co piszesz ma sens ale to co Moko 19.09.07, 12:40
        to nie rozumiem bo jak chce wyciągnąc z ZUS pieiędze -zaciskając
        nogi-byle nie urodzić.Dobrze by było jakby to od nas zależało kiedy
        urodzimy ale tak nie jest.
        Ciąża nie jest chorobą ale do macieżyńskiego też nie moga zmuszać. I
        tak tez nasz chory system zmusza do chorowania na siłe.
        ech......
    • adaja1 Re: to jeszcze raz MACIEŻYŃSKIE 19.09.07, 16:51
      Należy się kobiecie L4. Niczego nie podwyższa, bo średnie do
      macierzyńskiego i L4 100% liczone są bardzo podobnie ( przynajmniej
      tak mi panie w kadrach wyjaśniały)

      2 tyg macierzyńskiego przed porodem jak słusznie zauważyłaś to prawo
      a nie obowiązaek

      A odnośnie tego że ciąża jest fizjologią- zgadzam się- tylko, że za
      cholerę nie znam fizjologicznej pracy - takiej że można się położyć
      kiedy są skurcze, że można w każdej chwili pospacerować, dać nogi do
      góry jak opuchną, pracę w której nie ma adrenaliny, stresu,
      terminów, i jest fizjologiczny dostosowany dla ciężarnaj w 9
      miesiącu wysiłek fizyczny - ja nie znam takiej roboty, naprawdę.

      Nie znam też przypadku, żeby ZUS czepił się L4 w 9 miesiącu, i
      wogóle kobiet w ciąży czepiają się mało.

      A swoją droga lekarz z POZ-tu spokojnie może wystawić L4 i
      to "ciążowe".

      A faktycznie szkoda macierzyńskiego, później każdy dzięń jest cenny.

      No, chyba że była sytuacja przekroczenia 182 dni L4, ale L4 lekarz
      może wystawić tylko że ZUS tego nie wypłaci.

      • ciri_77 Ada 19.09.07, 17:58
        znam przypadki, gdy zus się kobiet w ciązy czepiał, ba nawet podważał zasadność
        zwolnienia. Sprawa ciągnęła się kilka miesięcy, pieniądze wypłacali a ile
        dziewczyny stresu się ojadły to ich.
        Fizjologiczna praca - jak najbardziej, mnie przenieśli na tzw obsługę
        administracyjną gdzie pomagałam innej koleżance - wypisywałam adresy na
        korespondencji, roznosiłam pisma, generalnie przez 2 tyg się obijałam, potem
        lekarz zabronił mi i tego, bo dojeżdzałam do roboty 65 km w jedna stronę.
        Wszystko zalezy od tego gdzie się pracuje.
        A przy przekroczeniu 182 istnieje specjalna procedura i zasiłek chorobowy jest
        wypłacany do dnia porodu, cos podobnego do dawnego przedłużenia l-4
        • adaja1 Ciri 20.09.07, 08:18
          Wiem ,wiem że jest to przedłużenie ( chyba to się nazywa świadczenie
          rehabilitacyjne ) tylko zasanwiałam się że jak kobieta nie złożyła
          wcześnie ( bo podobno 6tyg wcześniej trzeba papiery do Zusu zanieść)
          to wtedy przejście na macierzyński przed porodem jest zdecydowanie
          prostsze.

          Sama praca jak piszesz, świetna:) ( no ale zgodzisz się że 130km
          dziennie autem dla ciężarnej I to bliźniaczej! fizjologiczne nie są,
          he,he).

          A co do czepiania to owszem mają odpały, ale jest to zdecydowanie
          żadsze niż gdzie indziej, tak samo nam na onkologi nie czepiają się,
          i praktycznie człowiek "zdrowy" i wyglądający jak młody bóg i żyjący
          później do późnej starości ma L4 przez 6 miesięcy albo i więcej. I
          nie uważam że dając takiemu człwiekowi L4 naciągam własna i waszą
          kieszeń bo to jest czas walki o jego życie i ma prawo do
          skoncentrowania się tylko na sobie i dbania o siebie jak najlepiej.

          A też miałam na początku taki dylemat czy nie marnuję " naszych"
          pieniędzy. Tylko później sobie pomyślałam, że jak ja ich nie
          zmarnuję w taki sposób, to rządzący wydadzą je szlachetnie na
          benzynę do państwowych autek albo na marmury w ZUSie:(.
          A może się mylę. I jestem wrogo nastawiona.

          A jak tam Twoje Dwa Złotka - dalej są kocio zwinne? Bo ja do tej
          pory z podziwu wyjśc nie mogę:), naprawdę!

          Pozdrawiam.
          • madida nadmienie 20.09.07, 08:32
            że zona kolegio na L4 jest od jakiś 30 dni raptem więc tu jest o.k.
            echh gdyby tak jeszcze p.gin.Badach oświeciła Ją żeby poszła do
            lekarza internisty to by tak zrobiła.Ale iestey p.gin jest z tych
            niewspółpracujących chyba - przynajmniej ze swoimi pacjentkami.
            • adaja1 Re: nadmienie 20.09.07, 09:11
              no tak niestety, mi po prostu przykro,że takie rzeczy się zdażają

              No cóż, Lotosek na kawę zaprasza to idę:) może się rozruszam:)
    • m_o_k_o madida wyjasnienie 20.09.07, 10:13
      Madida ja Ci wyjasniłam zasady funkcjonowania takich spraw z punktu
      widzenia ZUS-u uwierz mi to jedyny przypadek takich jest mnóstwo.
      Zajmuje sie tym w pracy i też czasami mnie ponosi

      Bo wiadomo cięzarna nie ma na celu ciągnąc L4 ile się da prawda?
      Ale Zus uwaza, ze skoro kodeks pracy mówi, ze ciężarna ma prawo do
      wykorzystania urlopu macierzyńskiego na 2 tyg przed porodem to
      POWINNA to robić,a ZUS zaoszcędzi trochę kasy za te 2 tyg.
      I lekarze czesto wysyłają ciężarne na wczesniejszy macierzyński,
      własnie po to by nie stawiać się na komisji wyjasniającej, dlaczego
      przedłuzali L-4 cięzarnej SKORO JEST JUZ 9 DNI PO TERMINIE. Lekarz
      moze być oskarżony o wykroczenie i działanie na szkodę ZUS-owi.
      ZUS interpretuje, ze kodeks pracy mówi: że ciezarna ma prawo - to
      powinna z niego korzystać.

      Madida i takich przypadków jest od groma i mni akurat stanowisko
      ginekologa nie dziwi, ba działa zgodnie z prawem a wiadomo cięzarna
      (kazda) się z tym nie godzi. Mnie też to bulwersuje, ale takie jest
      prawo i ZUS jesli moze to robi wszytsko by oszczedzić a lekarze cóż
      stosują się do tego.
    • m_o_k_o adaja 20.09.07, 10:23
      adaja1 napisała
      należy się kobiecie L4. Niczego nie podwyższa, bo średnie do
      macierzyńskiego i L4 100% liczone są bardzo podobnie ( przynajmniej
      tak mi panie w kadrach wyjaśniały)

      Adaja czy nalezy się czy nie o tym decyduje lekarz ginekolog, bo
      jęsli uzna, ze nie wystawi kolejnego L-4 to kieruje na urlop
      macierzyński, a moim prywatnym zdaniem uwazam, ze kobieta sama
      powinna zdecydować a nie lakarz, ale niestety takie jest
      postęp;owanie lekarzy - to oni prowadza ciąże.

      Oczywiście masz rację, ze kwota wypłaty macierzyńskiego jest taka
      sama jak dotychczasowe L-4 czyli 100% ale tu nie chodzi o wysokość
      kwoty wypłaty tego swiadczenia lecz JEGO DŁUGOŚĆ.
      Bo jeśli kobieta ma l-4 do dnia porodu to potem zachowuje prawo do
      126 dn urlopu macierzyńskiego - jesli to pierwszy poród. Natomiast
      jesli lekarz ześle ciężarną na urlop macierzyński na 2 tyg przed
      porodem to taka kobieta po porodzie ma krótszy urlop o te 2 tyg.
      czyli 14 dni przed porodem + 112 dni po porodzie co daje łacznie 126
      dni.
      • m_o_k_o o i jeszcze coś 20.09.07, 10:26
        W takich sytuacjach chodzi o kasę z ZUS-u i tyle a ZUS pilnuje
        swoich interesów jak moze.
        W takich sytuacjach kiedy ginekolog nie wystawia L-4 cięzarne
        zazwyczaj udają się do innych lekarzy po to by wystawił im L-4 i aby
        mogły do dnia porodu być na l4 a potem przez 126 dni na urlopie (I
        poród)
    • akastel Re: to jeszcze raz MACIEŻYŃSKIE 20.09.07, 12:21
      To ja miałam jeszcze lepszy numer w pierwszej ciąży. Na 3 tygodnie
      przed terminem trafiłam do szpitala ze skurczami, ostatecznie
      spędziłam tam jeszcze 5 dni i urodziłam. W szpitalu nie chciano mi
      dać zwolnienia za dni tam spędzone przed porodem, tylko chciano mnie
      wysłać na macierzyński. Powiedziałam, że absolutnie się nie zgadzam
      i chcę zwolnienie. Na to pani, że zus mi tego nie zaakceptuje. Ja na
      to, że wtedy będę się martwić. Zwolnienie dostałam, a zus żadnych
      pretensji nie zgłaszał.
      • m_o_k_o Re: to jeszcze raz MACIEŻYŃSKIE 20.09.07, 12:50
        No bo ZUS nie kwestionuje wszystkicj L-4, tylko wyrywkowo i zawsze
        moze coś znaleźć i uznać, ze jest niezgodne z prawem (wg nich) w
        zasadzie większość cięzarnych wykłoca się o l-4.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka