Dodaj do ulubionych

Kobieca podróż sentymentalna

20.09.07, 22:07
Niedawno wróciłam z takiej podróży. Pojechałyśmy we cztery - moje dziewczynki,
ja i moja mama, razem trzy pokolenia. W tydzień zrobiłyśmy 1.600 km,
odwiedziłysmy całe mnóstwo rodziny na wschodnich krańcach Polski (jedna babcia
z lubelskiego a druga z przemyskiego). Zapaliłam świeczki na grobach moich
bliskich, pokazałam dzieciom skąd pochodzi ich ród, pokazałam swoje dzieci
ciotkom. Wróciłam zmęczona, trochę chora ale szczęśliwa że żyję w swoim
świecie :))
Gdyby nie moja silna wola i mocno podbudowane matczyne ego (od roku domownicy
utwierdzaja mnie w fakcie bycia najlepszą matka dla własnych dzieci :) ) -
wróciłabym totalnie podłamana. Generalnie Daleka Rodzinka uznała że jestem
matką : fatalną, wyrodną, niezorganizowaną, nieodpowiedzialną, nadopiekuńczą.
Generalnie kiepską! Ot, kobieca solidarność
I powiem Wam w sekrecie, dobrze jest czasem pojechać, by potem wrócić i
cieszyc sie swoim własnym życiem
Obserwuj wątek
    • malflu oj Ciri Ciri ;-) 20.09.07, 22:18
      Powiem Ci w sekrecie...że właśnie jestem na Środuli...i za każdym razem kiedy tu
      przyjeżdżam utwierdzam się w tym że wieś jest moim miejscem na ziemi...choć
      niektórzy życzliwi pukają się w głowę
      PS
      Jesteś najlepszą mamą dla dziewczynek i jak dla mnie niedoścignioną w radzeniu
      sobie z pannami :-)
    • mysty Re: Kobieca podróż sentymentalna 20.09.07, 23:23
      'Generalnie Daleka Rodzinka uznała że jestem
      matką : fatalną, wyrodną, niezorganizowaną, nieodpowiedzialną,
      nadopiekuńczą' - generalnie to witaj w klubie :P.
      Moje podróże sentymentalne, choc nie takie dalekie jak Twoja, kończą
      się zazwyczaj kłótnią, ogólną obrazą całego towarzystwa i kilkoma
      dniami milczenia, po których rozdzwaniają się telefony z hasłem 'i
      co się nie odzywasz do rodziny ?!'. O teściowej już nie wspomnę, bo
      czasem mam wrażenie, że ona w ogóle nie akceptuje mojej osoby i
      gdybym nawet jadła tynk ze ściany to rzuci hasło 'ja i moja córka
      jemy ten tynk lepiej'. Co zaś się tyczy sióstr mych kochanych i mamy
      to każda z nas ma najlepszy przepis na wychowywanie dziecka i
      o 'żarliwe' dyskusje bardzo łatwo. Już odpuściłam, radośnie żyję z
      piętnem matki-wariatki i w żadne dysputy z matkami idealnymi nie
      wchodzę.

      My się z Biedroniastym razem trzymamy i wspaniale nam się zyje,
      ogólnie to my na to sik prosty.

      A Ty nie słuchaj co Ci gadają inni tylko patrz prosto w oczy
      dziewczynkom - jak są radosne to szczęśliwe to wszystko jest ok ;)
    • baska121 Re: Kobieca podróż sentymentalna 21.09.07, 06:33
      ciri
      Czesto takie słowa padaja z ust kobiet które same były złymi matkami.Niejedna
      nie ma pojecia co to jest wychowywac bliżniaczki .
      Ja uważam że jestes wspaniałą mama i twoje dziewczynki sa i bedą przebojowe
      ,madre i cudowne no ale jak ma się taaką mame ..jak Ty
      Mnie najbardziej denerwują uwagi ludzi którzy nie mają dzieci a pouczją mnie <co
      oni by to zrobili jakby mieli takie dziecko >
      Pozdrawiam
      • luciii z zazdrości, że one nie dałyby sobie rady, próbują 21.09.07, 08:00
        podnieść swoją marną samoocenę chcąc Ci /może niekoniecznie z
        perfidii, ale choćby i nawet na wpół nieświadomie/ dopiec
        nieprzemyślanymi, głupawymi docinkami

        tyś jest super-baba!
        ja Cię podziwiam, bo jak na taką kruszynkę, to Ty krzepy i serca
        matyczynego masz ponad normę!
        najważniejsze i tak jest to, co myślą o Tobie Twoje dzieciaczki! a
        one na pewno myślą o Tobie w samych superlatywach i kochają Cię
        najmocniej na świecie!

        to dla nich masz być najważniejsza i ich "zdanie" się liczy
        najbardziej na tym świecie! :)

        trzymaj się cieplutko wspaniała mamusiu wspaniałych córek!
        :)
    • adaja1 Re: Kobieca podróż sentymentalna 21.09.07, 09:01
      Co prwda moja obserwacja jest szybka i pobieżna:) a ciocie miały
      znamienicie więcej czasu;)ale...
      jeśli ty jesteś nadopiekuńcza, to mnie powinni zmaknąć:)

      Dobrze że już wróciłaś:)

      Pozdrowionka dla całej rozdzinki!
      Pewnie szybko sie znowu w podróż "rodzinną" nie wybierzesz...
      • madida Re: Kobieca podróż sentymentalna 21.09.07, 10:05
        eeee tam Ciri, jesteś the best- spytaj sowich córek:). A niech obie
        myślą co chcą.Moja teściowa mysli podobnie o mnie tylko dlatego że
        nie daję Zu krupiczki:).
    • weteranka13 Rację mają 21.09.07, 11:57
      sama czytałam i widziałam na zdjęciach, że:
      Twoje małoletnie dzieci mają kontakt z psem-mordercą - Figą!
      Jadowitymi pająkami!
      Kotami, które na pewno coś robią niecnego!!!!
      Zjeżdzalniami, które mogą prowadzić do urazów fizycznych!
      Lodami, które mogą prowadzić do niedyspozycji żołądka! (Gwóźdź
      programu!!!! Mój pierwszy syn zaczął dostawać lody w wieku lat
      2,5!!! Dzięki mnie ma o ten aspekt krótsze dzieciństwo!)
      Kluskami śląskimi w wieku x miesięcy, które mogą prowadzić do
      obstrukcji dróg oddechowych!

      A na spacery to zamiast, jak należy, w wózku z nóżkami okrytymi
      kocykiem, to maleństwa zaledwie roczne jeżdżą na rowerach-
      jeżdzidłach. I to z chrupkim pieczywem w rączkach!!!!

      No i uśmiechają się do obcych ludzi, pewnie też bezkrytycznie
      pozwalasz im na szerokie kontakty społeczne!!! Tutaj dowodów nie
      przytoczę.
      I jeszcze "na prawo i lewo" dajesz odczuć, jakie są niesamowite!

      No i rzucasz nimi po łóżkach!!!!!!

      No co, może nie????

      Taaa, Szanowna Dalsza Rodzina ma wiele racji... A z pewnością wie
      więcej, niż ja.

      Zapamiętaj więc sobie, że ...

      Gdyby było więcej takich mam, jak Ty i takich tatusiów, jak Twój
      mąż, z pewnością na świecie byłoby więcej uśmiechniętych, otwartych,
      przedsiębiorczych, pewnych siebie ludzi w doskonałej formie
      fizycznej.... Czego Wam i Nam gorąco życzę!!!!

      Z poważaniem

      W -13

      P.S. Czy znasz może jakiś przepis na jabłecznik????

      • mpd3 Nic dodać, nic ująć 21.09.07, 14:26
        Dziewczyny przecudnie już napisały wszystko, co sobie pomyślałam. Ja
        z podziwem i lekką zazdrością czytam i patrzę na Twoje córcie i na
        Ciebie. Psy szczekają, karawana idzie dalej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka