Akastel i inne Kozianki

30.07.08, 20:33
proszę się przyznać która wygrała 6 w totka!!!!! i dzielić się
proszę;)i sprawdzajcie kupony, bo może jeszcze tego nie wiecie,że
wygrałyście...
    • akastel Re: Akastel i inne Kozianki 30.07.08, 20:50
      Moja mama zadzwoniła do mojego męża bladym świtem, chcąc na nim wymusić, żeby
      się przyznał ;)))
      A ja chwilę później, świadoma, że to nie nam było to szczęście dane, do naszych
      zaprzyjaźnionych sąsiadów, którzy też szli w zaparte.
      Trzeba by przycisnąć Guciobelin :)
      • adaja1 Guciobelin 30.07.08, 20:58
        rzuć na waciki:)))))

        przyznawać, się przyznawać raz dwa
      • adaja1 Re: Akastel i inne Kozianki 30.07.08, 21:04
        Hmmmm intryguje mnie to jak to jest wygrać 9 mln... aż mnie dreszcz
        przeszywa, pożądania oczywiście...

        Żeby ułatwić przyznanie się powiedzcie co byście zrobiły z taką
        kasą. Bo ja tak naprawdę, to nie wiem. Tata się śmieje, że gdybym
        dała to mojej mamie, to by jej starczyło na weekend, pod
        warunkiem,że byłby krótki:)

        Ciekawe czy ten kto wygrał, zrealizuje swoje marzenia. Bo są
        przecież marzenia, których pieniądze nie zrealizują...

        taki mam refleksyjny nastrój, bo na dyżurze jestem
    • akastel Re: Akastel i inne Kozianki 30.07.08, 21:48
      My mamy następujące refleksje:
      - w totka nigdy nie wygramy, bo mamy wystarczający potencjał, żeby własnymi
      siłami dojść do rzeczy, na których nam zależy i spełniać swoje marzenia (w
      bliższej lub dalszej przyszłości),
      - to mógłby być problem, bo trudno jednak przed wszystkimi ukryć ten fakt, a jak
      się coś takiego rozniesie, to mógłby się znaleźć ktoś chętny, żeby nas szybko
      tych pieniędzy pozbawić,
      - chcielibyśmy się tymi pieniędzmi podzielić np. z rodziną, ale jak to zrobić,
      żeby nikt nie czuł się pokrzywdzony i rozczarowany?
      i takie tam podobne problemy.
    • ciri_77 z innej beczki... 31.07.08, 10:41
      Są badania, które mówią ze około 70% ludzi, którzy wygrali duze pieniądze na
      loteriach po 5 latach jest dokładnei w punkcie wyjścia, czyli tychze pieniędzy
      nie ma! Bo pieniędze trzeba umiec "mieć", trzeba umieć je rozsądnie wydawać....
      PS a gdyby mi sie trafiło, to mam obiecaną wycieczke do Australii i możliwośc
      pracy charytatywnej w jakiejś dziecięcej fundacji :)))
      i mały domek też, i małego człowieczka :)))
Pełna wersja