Dodaj do ulubionych

ciążóweczki

30.03.09, 21:58
gdzie rodzicie i dlaczego? ja jak z dzidziem będzie ok to w eskulapie, ale cesarkę wolałabym w wojewódzkim...
Obserwuj wątek
    • mpd3 Re: ciążóweczki 31.03.09, 10:33
      Ja się w ogóle nie zastanawiam. Rodziłam Nata w Esculapie i urodzę tam każde
      następne dziecko (zdaje się, że więcej niż to, na które teraz czekam już nie
      bedzie, ale nie zarzekam się ;)). No, chyba żebym przewidywała jakieś poważne
      problemy (odpukać). Dlaczego cesarkę wolałabyś gdzieś indziej? Ja właśnie gdybym
      miała mieć cesarkę, tym bardziej myślałabym o E.
      Nata rodziłam sn. Miałam znieczulenie, które niestety nie okazało się zbyt
      pomocne w moim przypadku. Tak czy siak - opieka bardzo dobra, kameralny w miarę
      nastrój, no i szybki powrót do domu - dla mnie super. Minusy owszem, widziałam,
      ale nie sądzę żeby w Wojewódzkim czy na Wyspiańskiego mogło być lepiej w
      generalnym rozrachunku.
    • reabek Re: ciążóweczki 31.03.09, 11:19
      ja rodziłam w wojewódzkim,poród sn,bez znieczulenia,nawet nie było
      potrzebne bo przyjechałam z pełnym rozwarciem urodziłam w 2 h, na 3
      dobe do domu - nie moge na nikogo ani na nic powiedzieć złego słowa
      teraz też zamierzam w wojewódzkim
    • kinga299 Re: ciążóweczki 31.03.09, 12:17
      Pierwsze rodzilam w wojewodzkim, zadnych problemow, bardzo milo
      sobie wspominam. Mialam sn bez znieczulenia, mila opieka, a to, ze
      czasami dluzej trzymaja to akurat wedlug mnie jest zaleta. Bo np.
      moje dziecko dopiero na trzecia dobe dostalo wysokiej zoltaczki, jak
      juz bylismy gotowi do wypisu..i co ja bym w domu zrobila? musialabym
      dziecko zawiesc do szpitala, a tak, to od razu sie wszystkim zajeli,
      dziecko do inkubatora na dwie lampy i po trzech dodatkowych dniach
      wyszlysmy sobie razem bezpiecznie do domu:)
      Teraz tez bede rodzila w wojewodzkim i mysle, ze to dobra decyzja..
    • sagittarius_84 Re: ciążóweczki 31.03.09, 13:18
      Tylko Eskulap (pierwszy poród)
      Nawet się nie zastanawiam!

      Poprostu, jestem przerażona tą znieczulica w państwowych szpitalach.
      • duszoinka Re: ciążóweczki 31.03.09, 14:30
        ja akurat mam dylemat wielki, no bo niby esculap ok, ale oni nie mają patologii
        noworodka więc jeśli coś się będzie z dzieckiem działo to co wtedy??? do karetki
        i heja do wojewódzkiego?? poza tym jest też tam płatne, a 400zł piechotą nie
        chodzi, niestety:( wiem, ze za dobre warunki trzeba zapłacić, ale niestety nie
        każdego na to stać. Czytam coraz więcej pozytywnych opinii na temat
        wojewódzkiego, a jeszcze niedawno chwalony był szpital na wyspiańskiego. no i
        sama nie wiem.
        • egac Re: ciążóweczki 31.03.09, 15:36
          w szpitalu na Wyspiańskiego
        • verka77 Re: ciążóweczki 31.03.09, 16:29
          Na wyspiańskiego też nie mają patologii noworodka ( raptem 1 pokój z 2
          inkubatorami do którego na chwilę można niemowlaka wsadzić) o ile jest
          wolny..mojego synka w 3ej dobie przy narastającej infekcji ( po wielkich trudach
          ze zdobyciem karetki) do karetki wsadzili i heja własnie ( i to nie do
          wojewódzkiego, bo tam też wszystkie inkubatory byly zajęte ) lecz do ZABRZA!
          zatem pod tym względem wyspiansk = esculap - bo tam tez jak sądzę ze 2
          inkubatory mają..
    • kasilaaa Re: ciążóweczki 31.03.09, 16:59
      ja z bliźniakami wybiera się do wojewódzkiego
    • kasiale73 Re: ciążóweczki 31.03.09, 17:08
      córkę rodziłam w wojewódzkim. nie miałam wtedy jeszcze internetu (żeby się poradzić;) ), wybrałam tak ze względu na to, że mój gin tam pracował i z powodu patologii noworodka - na wszelki wypadek właśnie. rodziłam sn bez znieczulenia - nawet dobrym słowem:( widocznie trafiłam na gorszy dzień (noc) położnych, ale poród był dla mnie przeżyciem koszmarnym. dlatego teraz eskulap, bo już więcej bez znieczulenia rodzić nie chcę.
      ale mam zagrożenie łożyskiem przodującym, co prawda na tym etapie ciąży jeszcze wszystko może się zmienić, ale jeśli nie zmieni się to cesarka. i tutaj mam dylemat ze względu na dobro dziecka, taki mam pogląd, że jednak szpital to szpital...
    • anulajc Re: ciążóweczki 31.03.09, 18:37
      Pierwsze dziecko rodziłam w Wojewódzkim i teraz znów tam się
      wybieram:
      -po pierwsze ze względu na patologie noworodka,
      -po drugie mam tam lekarza,
      -po trzecie byłam zadowolona z pobytu w tym szpitalu.
      • mpd3 Raj do rodzenia nie istnieje 01.04.09, 09:13
        jak to już kiedyś, dawno temu, na tym forum zostało powiedziane. I tego trzeba
        być świadomym. W E. też pewnie część rzeczy Cię rozczaruje Saggitarius, tak jak
        i mnie rozczarowało. Mam mimo wszystko swoje powody by rodzić właśnie tam. A
        jeśli chodziłoby o cesarkę, to już w ogóle bym się nie wahała, mają w tym
        niemałe doświadczenie. Ze znieczuleniem bywa bardzo różnie, mimo zapewnień
        ginekologów i anestezjologów. U mnie było jedynie przeszkodą w porodzie. Na 1,5
        godziny zatrzymało akcję całkowicie. Po czym jak bóle wróciły to już nie dało
        się nic z nimi zrobić. I tak więc rodziłam w bólach, tyle że wszystko trwało
        dłużej. Ale przynajmniej wizja, że mam możliwość wyboru spowodowała, że całą
        ciążę byłam spokojna i nie bałam się porodu. Drugiego boję się dużo bardziej ;)
    • sabciass Re: ciążóweczki 01.04.09, 09:47

      ja rodziłam w eskulapie, właśnie przez cesarkę i teraz też czeka
      mnie cesarka i też zamierzam tam rodzić, bo było jak na wczasach :D
    • sagittarius_84 Re: ciążóweczki 01.04.09, 13:03

      Polecam bardzo fajny wątek :

      f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=1971842
      Eskulap ma tak samo wyposażony oddział jak Wyspiański.
      Jeśli faktycznie coś złego by się działo z dzieckiem to tam też mogę
      pomóc,
      to nie jest tylko tak, że Eskulap odbiera poród i nic wiecej nie
      umie zrobić.

      Nie wiem, może i będę rozczarowana Eskulapem ale nie sądzę.
      Dla mnie jest to najlepsze miejsce na poród w BB.
      Wiem, że zajmą się tam mną fachowo ale przede wszytskim z chęcią.
      Dla mnie 400 zł to nie jest wysoki koszt w zamian za mój spokój.

      Jesli się rozczaruje to trudno, ale przynajmniej na poród pojade
      spokojna :-)))
      • mpd3 Re: ciążóweczki 01.04.09, 14:52
        sagittarius_84 napisała:


        > Nie wiem, może i będę rozczarowana Eskulapem ale nie sądzę.

        Ja też nie sądzę :) Jak już pisałam - ja byłam bardzo zadowolona. Jedyne co
        chciałam podkreślić to że nie ma co liczyć na jakieś wielkie cuda. Bo ideału w
        tej dziedzinie nikt pewnie nie osiągnął.

        > Dla mnie jest to najlepsze miejsce na poród w BB.

        Dla mnie stanowczo również.


        > Wiem, że zajmą się tam mną fachowo ale przede wszytskim z chęcią.

        Jest jedna pani od noworodków, którą nazwałam 'esesmanką'. Ona chyba nic nie
        robi z chęcią. Poza tym jest całkowicie ok. :)


        > Dla mnie 400 zł to nie jest wysoki koszt w zamian za mój spokój.

        Tym bardziej, że w tej kwocie masz znieczulenie. W Wojewódzkim nie dość, że
        dostanie znieczulenia graniczy z cudem, kosztuje to więcej niż 4 stówki o ile
        się orientuję.

        Moje wrażenia sprzed 2,5 roku na plus:
        - personalne a nie przedmiotowe traktowanie pacjentki
        - kameralna atmosfera
        - dobra opieka nad rodzącą i dzieckiem
        - szybki powrót do domu
        - ograniczone godziny odwiedzin i wpuszczanie tylko jednej osoby za jednym razem
        - wszystkie panie (poza jedną wspomnianą powyżej) bardzo miłe i uczynne
        - nikt nie robił mi wyrzutów z powodu mojej diety, grzecznie pytano mnie co zjem :D

        Na minus:
        - szybka (moim zdaniem zbyt szybka) decyzja o podaniu oksytocyny
        - brak możliwości wyboru pozycji w czasie 2-giej fazy porodu
        - sprzeczne opinie pielęgniarek na temat karmienia, brak prawdziwego fachowca od
        laktacji
        - esesmanka od noworodków
        - wcisaknie kitu na temat działania znieczulenia ('znieczulimy, położna powie
        pani kiedy przeć, urodzi pani praktycznie bezboleśnie, bla bla bla) - w moim
        przypadku nie zadziałało.
        • egac Re: ciążóweczki 02.04.09, 13:23
          a ja sobie nie wyobrażam rodzić ze znieczuleniem. Brrr...ten zastrzyk w
          kręgosłup. Dla mnie to ból do wytrzymania, więc nie chcę znieczulacza-ogłupiacza ;)
    • mariaela.0 Re: ciążóweczki 03.04.09, 19:55
      Witam! Rodziłam na Wyspiańskiego, muszę przyznać że czułam się tam dobrze. Poród
      bez znieczulenia, rodzinny, dano mi oksytocynę w ostatniej fazie porodu.
      Generalnie wspominam miło ;-), jako wielkie metafizyczne doświadczenie.
      Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy!



      mariaela.pakamera.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka