Gość: gaduła
IP: *.IOd.krakow.pl
26.09.02, 08:26
Dziennik POlski podął dzisiaj;
Opera zamiast lotniska?
(INF. WŁ.) Jeżeli do końca tego roku Ministerstwo Obrony Narodowej nie
wyda zgody na rozpoczęcie prac przy wydłużaniu pasa startowego na lotnisku w
Balicach, pieniądze zarezerwowane na ten cel w kontrakcie wojewódzkim mogą
zmienić swoje przeznaczenie. Na zgodę ministerstwa Małopolska czeka od 2 lat.
Major Witold Kalinowski, rzecznik prasowy Wojsk Lotniczych i Obrony
Powietrznej, twierdzi, że uzgodnienia wewnętrzne na temat warunków
porozumienia w sprawie przedłużenia pasa startowego będą prowadzone jeszcze
przez 2 - 3 tygodnie. Przyznaje jednak, że nie oznacza to zakończenia sprawy,
bo do propozycji przedstawionej przez samorząd województwa na pewno wniesione
będą poprawki, które trzeba będzie jeszcze przedyskutować z drugą stroną.
Rzecznik nie chce jednak zdradzić, na jakie żądania Małopolski wojsko nie
wyrazi zgody. Zapewnia jedynie, że armia chce wydłużenia pasa, choć do celów
wojskowych nie jest to konieczne.
Marszałek małopolski Marek Nawara przyznaje, że MON obiecywał mu
zakończenie sprawy jeszcze w połowie sierpnia, ale teraz jest mowa o
kolejnych terminach. Jego zdaniem, roboty budowlane powinny rozpocząć się
najpóźniej na wiosnę przyszłego roku, aby pieniądze zagwarantowane w
kontrakcie można było wydać i je rozliczyć. Do tego czasu trzeba jeszcze
uzyskać decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, a później -
pozwolenie na budowę. - To oznacza, że ostatni termin uzyskania zgody
ministra obrony narodowej to koniec tego roku - mówi marszałek, równocześnie
przewodniczący Rady Nadzorczej Międzynarodowego Portu Lotniczego Kraków
Balice.
Wiadomo, że wojsko ma wątpliwości związane przede wszystkim z przekazaniem
we władanie pasa startowego spółce MPL Kraków - Balice, która zarządza
cywilną częścią lotniska. Wojsko uważa również, że 45 hektarów terenu, jakie
miałoby przekazać tej spółce na rozbudowę portu, to zbyt duża powierzchnia. -
Nie możemy sfinansować inwestycji na terenie, który do nas nie należy, bo
prawo zabrania samorządowi inwestowania we własność skarbu państwa -
argumentuje Marek Nawara. - A 45 hektarów potrzebujemy nie tylko na
wydłużenia pasa, ale dalszą rozbudowę portu.
O konieczności wydłużenia pasa startowego na lotnisku w Balicach mówi się
od kilku lat. W budżecie państwa nie znalazły się jednak pieniądze na tę
inwestycję. W tej sytuacji, po powstaniu województwa małopolskiego, rozbudowa
lotniska, a więc także wydłużenie pasa startowego, stało się jednym z
priorytetów nowego samorządu. Zarezerwowano na to w kontrakcie wojewódzkim 16
mln zł. To tylko część kosztów szacowanych na 34 mln zł; resztę ma pokryć
spółka - z dywidendy, ewentualnie z kredytów. Gdyby pieniędzy zabrakło -
dołożą się udziałowcy, głównie Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze.
Co się stanie, jeżeli wojsko nie wyda zgody na rozpoczęcie inwestycji?
Najbardziej prawdopodobne jest przekazanie 16 mln zł na budowę opery
krakowskiej przy ul. Lubicz. - Nie chciałbym mówić, że opera będzie zamiast
lotniska - podkreśla marszałek Nawara. - Jednak przygotowania do budowy opery
idą w takim tempie, że jak ta budowa ruszy i będziemy otrzymywać kolejne
faktury za wykonane prace, to trzeba będzie płacić te rachunki. Wtedy
przesunięcie pieniędzy z pasa (który nadal nie będzie budowany) na gmach
opery może być oczywiste.
Przedłużenie pasa startowego o 250 metrów to tylko początek szerokiego
planu inwestycyjnego na najbliższe lata. Jego finansowanie powinna zapewnić
spółka i jej udziałowcy, możliwe będzie też wsparcie z budżetu państwa. W
przyszłym roku powinna się zakończyć rozbudowa płyty postojowej (za 13,5 mln
zł) i systemu oświetlenia dróg kołowania (za 5 mln zł). Na nowy budynek
Lotniskowej Straży Pożarnej potrzeba 10 mln zł, a na budynek wielofunkcyjny z
wieżą kontroli - 25 mln zł. Na lata 2004 - 2006 planowane jest kolejne
wydłużenie pasa startowego, tym razem o 200 metrów, co ma kosztować 20 mln zł.
GRZEGORZ SKOWRON
Podkrakowskie Balice to lotnisko wojskowo-cywilne. Większą część obszaru -
w tym pas startowy - ma we władaniu wojsko, resztą - częścią cywilną (w tym
terminalem pasażerskim) - zarządza spółka Międzynarodowy Port Lotniczy
Kraków - Balice, której udziałowcami są: Przedsiębiorstwo Państwowe Porty
Lotnicze, Województwo Małopolskie oraz gminy Kraków i Zabierzów.
Wydłużenie pasa startowego pozwoli na przyjmowanie w Balicach praktycznie
wszystkich, nawet największych, samolotów pasażerskich. To z kolei ma
spowodować, że do Krakowa będzie przylatywać więcej samolotów i pasażerów.
OD LAT SPRAWA ROZBUDOWY LOTNISKA W BALICACH JEST W SPOSÓB CELOWY BLOKOWANA
POD RÓZNYMI PRETEKSTAMI,
KRÓTKI PAS STARTOWY NIE POZWALA NA LOTY TRANSATLATYCKIE BEZ LĄDOWANIA W
WARSZAWIE W CELU ZATANKOWANIA PALIWA,
BLOKUJE SIE TEzZ LOTY PORANNE DO FRANKFURTU DLA LUFTHANSY, CI KTÓRZY LECA DO
USA I KANADY JADA BUSEM LUFTHANSY Z KRAKOWA DO PYRZOWIC I LECA PRZEZ FRANKFURT
Wiadomo ze z Krakow masa ludzi lata za atlantyk i musi to robic via Warszawa,
ale ostatnio niektórzy policzyli że opłac się jechac do Pragi lub Wiednia
nawet samochodem i nastepnie lecieć za mniejsze pieniądze w świat !!