Dodaj do ulubionych

Buff crash!

IP: *.telia.com 08.10.02, 21:31
Dla urozmaicenia tresci forum lotniczego bede co jakis czas wstawial jakies
zdarzenie ktore bylo pare lat temu w swiecie, a prawie o tym nigdy nie pisala
prasa cywilna.
Jest to tlumaczenie textu Captaina C.Gallier zanieszczonego w 1/96 Jan,Feb
TopGun.
Ponad 200 ton muskli odrzutowych i pieciu ludzi do kontroli tego,
Osiem odrzutowych silnikow, i wycinek roznych bomb od atomowych w dol.
Wiele lat amerykanskie zagrozenie przeciwko Sovietom.
I jeden atomowy straznik psi po wieczny patrol ponad biegunem polnocnym.
Lecz rowniez efektywny bombowiec w tej zakurzonej Gulfwojnie,gdzie wykonal
1624 misje.To jest olbrzymi samolot,ktorym jest niesamowicie ciezko wyladowac
przy bocznym wietrze
Zawsze jest wyzwaniem dla tych mezczyzn ,ktorzy beda nim leciec
Moze dlatego niektorzy z nich staja sie dziwni
Paru sadzi,ze z czasem wiedza wszystko o B-52H superbombowcu
To moze wywolac przyczyne katastrofalnych nastepstw!

Oni nazywali jego "Hot Stick" (goracy patyczek) nie bylo to powiedziane jako
komplement.
Te nazwe mozna przypisac Hollywood-filmowi a nie odpowiedzialnej
rzeczywistosci.To nie takie proste kiedy rozmawiamy o duzym bombowcu.
Mysliwiec zawsze moze ujsc szczesliwie z powaznych sytuacji , a jest zupelnie
co innego krecic beczki w olbrzymim osmiosilnikowym bombowcu jakim jest
Boeing B-52H.To mowi samo za siebie , ze takim duzym samolotem potrzeba
wielkiej przestrzeni i placu wokol siebie i czasu kiedy zalejemy nagle
paliwem te osiem olbrzymich motorow naciskajac manetke do przodu i kiedy one
dostana obrotow i pchna te 230 ton w przod to trzeba troche czasu aby urosla
sila nosna na sterach aby uzyskac wlasciwy kierunek.
To nie jest samolot ktorym moze latac jakis "Hot Stick"
Lecz tak bylo tego czerwcowego poranka.
Pieciu ludzi na pokladzie duzego Boeinga B-52H wlasnie startowalo z Fairchild
AFB w stanie Washington w USA. Czterech dalo by duzo ,aby niebyc na
pokladzie.Ten piatty kochal to:to byl on boss.
Lieutenant Colonel Arthur Holland ,mial 24 letnie doswiadczenie w lotu na tym
odrzutasie.Zarazem byl nauczycielem nowych pilotow na B-52.On sam uwazal ze
zrobil piekna kariere w US Air Force.On sam twierdzil ze wie wszystko o B-52
mial za soba kilka tysiecy godzin lotu na tych bombowcach.
Tak wszyscy sadzili.
Miedzy mlodymi pilotami w bazie ,Colonel Holland byl nazywany jako straszny
"Hot Stick". On sie obchodzil z bombowcem tak, jak by to byl mysliwiec.
Czesto sie przechwalal ze juz nie dlugo zrobi pelna beczke ,ale nie dokonal
tego nigdy.Raz poszedl swieca tym olbrzymem do gory tak ze 500 srub wyrwalo
sie ze skrzydel,to byly drobiazgi dla Colonela Hollanda. Raz po razie
przekraczal granice mozliwosci tego samolotu i tlumaczyl mlodym pilotom
zeby lepiej zamienili na biurko ten fach.
POzwolil temu olbrzymiemiu samolotowi zasymulowanie upadku na szkole swojej
corki.
Kiedys jego corka brala udzial w szkolnych turnieju pilkarskim.Holland sadzi
l ze trzeba na ten specjalny dzien cos zrobic, szcegolnie kiedy corka bedzie
na boisku.On przelecial nad szkola na niskim pulapie,pozniej wykona tak
zwana spirale smierci tak aby w ostaniej sekundzie wyprowadzic maszyne a
dzieciarnia z wrzaskiem ucieklala z boiska w smiertenym strachu.
Tylko trzy miesiace wczesniej przed tym feralnym startem byl blisko gor.Jego
zaloga zaczela sie panicznie bac jak tym olbrzymem przesmykal sie przez
doliny jary przy samym kancie skal,wystarczyla jedna turbulensja i
ponich.Holland twierdzil ze to bylo fascynujace tak sie doprowadzac do
ostatecznosci.Zmowili sie z drugim pilotem i ten w uratowal samolot
przekrecajac ster i wyprowadzajac samolot na wlasciwy tor. Pozniej smial sie
Hollad nazywajac kolego kurczakami "chicken" tchurzami. Z jego strony nie
bylo raportu. Lecz drugi zrobil rapport i zapowiedzieli ze nie beda latac z
Colonelem "Hot Stickiem".
Dlatego tego ranka byla bardzo doswiadczona zaloga pomijajac Hollanda jako
szefa byl drugi pilot nawigator, i radar nawigator i elektronicznej broni
expert.Dlatego byli Oni poniewaz jego zaloga odmowila lotu z Hollandem.
Holland byl tryskajacy humorem,kiedy przyspieszl tym grzmotem na starcie.Bylo
to dzien przed duzymi pokazami,wiedzial ze nastepnego pokaze takie cos co
jeszcze nikt nie widzial. Trzeba przyznac ze nikt sie nigdy nie nudzil na
jego show.On wiedzial jak zaiponowac tym na ziemi,kiedy sie kladzie w chorych
zakretach olbrzymi samolot nad sama ziemia.To bylop bardziej pokazowe
niz "Buzz the Tower" z robiony przez Buff- jest to zdrobniala nazwa
olbrzymiego bombowca. Buzz the Tower----brzeczec,grzmic nad wieza kontrolna.
Takiego czgos nie autoryzuje US AIR FORCE.To znaczy jest to naprawde
niebezpieczne.Lecz Holland,ktory zblizal sie do emerytury jako pilot mial
inne zrozumienie.On wiedzial lepiej niz inni jak sie obchodzic z >Buff- i byl
przygotowany zeby to udowodnic.
Chwile po starcie na calym gazie przelecial kolo wiezy kontrolnej i polozyl
swoj olbrzymi samolot na bok w skrecie w ktorym gardlo staje,w tym czasie
doladowal full booster tak aby samolot nie zwalil sie na ziemie.Tak olbrzymie
przeciazenie spowodowalo ze 5-ciu ludzi w samolocie zostalo wprasowanych w
swoje fotele,podczas olbrzym zkrecal w pozycji nabok 90stopni dookola
wiezy.Holland pial byl w najwiekszej euforii.full power caly czas i probuje
nabrac wysokosci ,myslal to bedzie numer na jutro na show.
Lecz B-52 chcial inaczej,nie usluchal sie Holland tylko areodynmicznych
praw,niewazne ile mocy ciagu wytworzyly motory w tym koncie samolot nie dal
sie utrzymac.Holland desperacko probuje ratowac bombowca,lecz ten mial go
gdzies.Nie mozzna bylo tego poprawic,wszyscy w jednej chwili na pokladzie
zdali sobie sprawe leca po smierc.
B.-52 spadl.Dokladnie na podziemny bunkier w ktorym basa przechowuje swoje
zapasy atomowe.Ani Holland ani ktos inny juz nic nie moga zaradzic.Do byli
jego koledzy z zwariowanym Colonelem na pokladzie.
W pare sekund pozniej uderzyl bombowiec w ziemie natychmiast przeksztalcajac
sie w morze ognia.Oni mieli 30 sekund aby spojrzec smierci w oczy.
Lieutenant Colonel Holland ostani raz zmeczyl swojego B-52.
Captain C Gallier przetlumaczyl dla Was Michal
P.S sa fotosy calej tej histori,lacznie z upadkiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: trooper Re: Buff crash! IP: 62.233.232.* 09.10.02, 01:34
      Cos mi sie kojarzy... Bylo chyba dobre pare lat temu w Skrzydlatej Polsce o
      tym, jakis dluzszy ilustrowany artykul... ale nie chce mi sie teraz szukac.

      pozdr i dzieki,M
    • dreaded88 Re: Buff crash! 09.10.02, 18:18
      BTW - B-52 do pewnego momentu miały w ogonie k.m. 12.7 mm. W Wietnamie udało
      się za pomocą tej broni zestrzelić dwa czy trzy MiG-i-21.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka