Dodaj do ulubionych

w jaki sposób tankuje się czołgi

16.02.10, 12:42
w warunkach bojowych?
Chyba cysterna nie podjeżdża na sam skraj swoich wojsk? Amunicje można tak by
i ładować ale paliwo? W końcu w taka cysterne nie problem trafić nawet ckm z
odleglosci km i zapalić. Mam pytanie ze względu na opis ,,królewskiego
tygrysa" w ,,Konfliktach".I czy można wszystkie pociski ulokować w celu?
<W tym samym miesiącu znany pancerniak hauptscharführer SS Karl Kőrner,
dowódca plutonu w 2. kompanii batalionu, dowodząc „Królewskim Tygrysem”,
dokonał naprawdę niezwykłego wyczynu. Napotkał koło niemieckiej miejscowości
Bollersdorf kolumnę jedenastu czołgów IS-2 i ok. 120-150 innych czołgów, które
tankowały i uzupełniały amunicję. Natychmiast otworzył ogień do kolumny
niszcząc wszystkie jedenaście IS-ów! Nie poprzestając na tym, wystrzelił 39
pozostałych pocisków przeciwpancernych, niszcząc… 39 sowieckich czołgów>
Obserwuj wątek
    • grogreg Re: w jaki sposób tankuje się czołgi 16.02.10, 14:11
      Czy tankujesz swój samochód gdy tenże stanie z braku paliwa, czy gdy zapali się
      lampka rezerwy?
      No, tak samo z czołgami.

      Tak dla ciekawostki. W 1967r izraelskim czołgom pali często dostarczały śmigłowce.

      >czy można wszystkie pociski ulokować w celu?

      A kto może tego zabronić?
      Jednakże ja by to tej relacji podszedł z pewnym dystansem.

    • maxikasek Re: w jaki sposób tankuje się czołgi 16.02.10, 14:26
      Tankuje się podobnie jak samochód ;-). A czołgi nie uzupełniają zapasów na pierwszej linii, tylko wycofują się na bliskie tyły.
      Co do wyczynu Kornera- zastanawia mnie ilośc tych czołgów- musiałby spotkac cały korpus pancerny ;-). Prawdopodobnie była to brygada z pojazdami towarzyszącymi+ pułk czołgów ciężkich.
      Korner i jego dwaj boczni zaskoczyli w nocy kolumnę na drodze. Zniszczył czołowego IS-a. po czym zajęli się T-34. Reszta ISów nie mogła obrócić wież, z uwagi na drzewa na poboczu- więc czekały na swój los. Wg Niemców zniszczyli Korner- 11 Isów i 39 T-34, Harrer- 25 T-34. Trzeci czołg osłaniał tyły i nie brał udziału w "strzelaniu". Z opisu wynika, że zaskoczono kolumnę na wąskiej drodze, skąd nie mogli uciec (podobnie jak Wittman w Normandii).
      Ale liczba czołgów wydaje sie przesadzona. Ponad 100 czołgów to kolumna o długości conajmniej 1,5- 2 km.
      • p08 Re: w jaki sposób tankuje się czołgi 16.02.10, 16:28
        z jakich zrodel pochodza te opisy?
        troche to dziwne bio na niemieckich stronach
        jest bardzo malo materialu na ten temat , a samo starcie troche
        inaczej przedstawiono
        www.lexikon-der-wehrmacht.de/Gliederungen/schwPzAbtSS/Inhalt.htm
        "am 18. April 1945 in die Kämpfe ostwärts Strausberg. “Königstiger”
        der schweren SS-Panzer-Abteilung 503 Herzig bildeten erste
        Rammböcke, so einer bei Grunow unter SS-Hauptscharführer Körner, der
        zum Auftakt 7 russische Panzer anschoss und den Infanterieangriff
        zum Stehen brachte. (DF 4/95, S. 9) Am Vormittag des 19. April 1945
        schossen SS-Obersturmführer Müllers Tiger zwischen Grunow und
        Bollersdorf 23 Feindpanzer ab. Beim Zurückrollen zur
        Aufmunitionierung stießen russische Panzer nach und gerieten dabei
        mit weiteren, in Bereitschaft befindlichen Tiger der Abteilung in
        den Kampf, wobei nochmals zahlreiche T 34 und KW 1 vernichtet
        wurden. Um 13 Uhr Unterstützung des Tiger-Halbzuges des
        Hauptscharführer Körner bei einem Gegenangriff des SS-Panzer-
        Grenadier-Regiment ”Norge” auf Bollersdorf. Beim Anfahren aus der
        Bereitstellung stießen die Tiger in einen feindlichen Panzerverband
        auf der Straße Bollersdorf - Strausberg und bei Bollersdorf, der
        beim Auftanken und Munitionieren war. Der Verband wurde überrascht
        und zusammengeschossen. Gegen 17 Uhr folgten schwere Kämpfe um die
        Höhe westlich von Bollersdorf, wobei Körner und Obersturmführer
        Schäfer mit ihren Tiger noch einmal zahlreiche Panzer abschossen.
        Insgesamt verloren die Russen im Raum ostwärts Straussberg 70
        Panzer."


        z tekstu wynika ze wciagu 2 dni rosjanie stracili okolo 70 czolgow
        a koerner bil sie o 17 po poludniu wiec nie w nocy, ilosci
        zniszconych maszyn nie podano, opisano tylko jako liczne
        • panzerviii T-34 to juz na ropę chodziły 16.02.10, 18:37
          ktora sie az tak łatwo nie pali.

          01.09.1939 podczas bitwy pod Mokrą, Niemcy tankowali na tyłach, a
          jakże, ale koło torów kolejowych. Jak tymi torami przejeżdzał polski
          pociąg pancerny, nie pomne Piłsudczyk, czy Bolesłąw Smiały i plunał
          w cysterny ze wszystkich swoich dział 120 mm to było jasno. A
          niemieckie panzery jeszcze wtedy na beznzynkę chodziły. ale był
          czad.
          • browiec1 Re: T-34 to juz na ropę chodziły 17.02.10, 01:00
            No ropa niezbyt dobrze sie pali,szyby irackie wrecz przez nia
            przygasaly:P
            • maxikasek Re: T-34 to juz na ropę chodziły 17.02.10, 11:21
              Tankowano i z cystern i z beczek ( na ciężarówkę można było więcej paliwa w
              beczkach załadowac niż cysterna zabierała). Do przepompowywania używano ręcznych
              pomp przeważnie.
              Zresztą podobnie jak w T-34, ropę z zewnętrznych zbiorników trzeba było
              przepompować do wewnętrznych. I zdaje się była tylko ręczna pompa obok kierowcy
              do tego.
              • browiec1 Re: T-34 to juz na ropę chodziły 17.02.10, 16:44
                Te zewnetrzne w T-34 to jak rozumiem beczki z tylu wozu?One byly
                jakos podpiete ze bez zdejmowania/wysiadania z czolgu mozna bylo
                paliwo przetoczyc do zbiornikow wewnetrznych?
                A jak w dzisiejszych czasach przetacza sie paliwo z beczek?
                • maxikasek Re: T-34 to juz na ropę chodziły 17.02.10, 18:04
                  róznie wyglądały. "Beczki" na boku, prostokątne z tyłu. Nie były połączone z układem paliwowym. Trzeba było wyjść, wsadzić pompę i przetoczyć.

                  >Ale tym kanistrem to chyba tak bardziej przypdakiem?
                  Nie niemieckie czołgi często zabierały zapasowe paliwo w kanistrach na płycie silnikowej ( na czas przemarszów). W dodatku szybciej przelewa się z kanistra niż pompuje pompą (szczególnie jak jest jedna na ciężarówkę0 ;-).
                  • browiec1 Re: T-34 to juz na ropę chodziły 17.02.10, 23:31
                    No utarl sie chyba widok T-34 z dwoma baniakami na tylku:)
                    A co do kanistrow to chodzilo mi o to ze nikt raczej z samych
                    kanistrow na linii frontu czolgow nie tankowal.
                    • patmate Re: T-34 to juz na ropę chodziły 25.02.10, 19:10
                      Nikt nie miewał takich zamiarów, ale jeżeli sytuacja zmuszała - to
                      czemu nie...
                      Jeżeliby wymyślono skuteczny sposób tankowania na polu walki -
                      podejrzewam, ze Sowieci po IIWŚ udoskonaliliby go do perfekcji, a coś
                      zostałoby i u nas, ale np w monografii T-72 nic podobnego nie
                      napisali....
                      Pzdr
                • wladca_pierscienii Re: tankowanie T-34 - "Czterej pancerni" 28.03.10, 12:03
                  serial "Czterej pancerni i pies"
                  odcinek 18

                  nasz czołg "102" dojechał do stacji benzynowej
                  jeden żołnierz pompował ręczną pompą z dystrybutora na stacji
                  drugi trzymał koniec węża nad lewym błotnikiem
                  z tyłu trochę za stanowiskiem kierowcy

                  samego procesu wsadzania nie pokazali
                  lejka nie było widać

                  na jednym z odcinków Gustlik zrobił na niby "zdjęcie"
                  za atrapę aparatu fotograficznego
                  posłużył bardzo duży blaszany lejek
                  za duży do nalewania bimbru do butelek :-)
                  więc przypuszczam, że służył do tankowania


                  PS.
                  oglądałem kiedyś film polski czy polskoradziecki
                  samotny radziecki T-34 przedostał się przez linię frontu
                  załoga znalazłą przyjaciół wśród pPolaków
                  i nieprzyjaciół wśród niemieckich okupantów

                  na koniec niemiecki dowódca zagroził rozsztrzelaniem
                  polskich zakładników, jeśli Sowieci się nie poddadzą do określonej
                  godziny
                  załoga czołgu znalazła jakąś beczkę z paliwem
                  mieli tankować, a tymczasem dowódca sam poszedł by się poddać
                  i ocalić zakładników
                  tytułu nie pamiętam
                  nie pamiętam samego tankowania (ale może było tylko nie
                  zapamiętałem???)

                  PS.2

                  o ile dobrze pamiętam,
                  to w filmie "Bitwa o Ardeny" ("Battle of the Bulge")
                  widać było niemeickich piechurów
                  jak na szyjach mają gumowe węże
                  służące chyba do tankowania
                  (dzisiaj w TVN 7 - godz. 14.10)
                  • browiec1 Re: tankowanie T-34 - "Czterej pancerni" 01.04.10, 17:43
                    Pamietam ten odcinek,ale tam pompowanie reczne bylo raczej wynikiem
                    braku pradu.Co do lejka,to zastanawia mnie jak bez jakiejs pompy
                    mialoby to przelewanie z lejkiem wygladac:))
                    P.S.nadal aktualne pytanie pozostaje jak to dzis robia.
                    • marek_boa Re: tankowanie T-34 - "Czterej pancerni" 02.04.10, 08:27
                      Browiec podjeżdża cysterna pod czołg i tankuje!
                      -Pozdrawiam!
                      • browiec1 Re: tankowanie T-34 - "Czterej pancerni" 02.04.10, 19:13
                        No tyle to sie domyslilem,chodzi o to gdy cysterny brak.
                        • marek_boa Re: tankowanie T-34 - "Czterej pancerni" 02.04.10, 19:34
                          Tak samo jak drzewiej! Beka,ręczna pompa i cheja banana!:)
                          -Pozdrawiam!
                          • browiec1 Re: tankowanie T-34 - "Czterej pancerni" 02.04.10, 19:50
                            No i o to mi szlo.Czyli jednak reczna,wspolczesne czolgi nie maja
                            jakiejs motopompy?
                            • marek_boa Re: tankowanie T-34 - "Czterej pancerni" 02.04.10, 20:05
                              Browiec czy w zestawie narzędziowym jakiejś elektrycznej nie ma po prostu nie
                              wiem! Myślę ,że nie jest potrzebna! Weź pod uwagę ,że zasięg takiego T-72 na
                              pełnych zbiornikach to 500-650 kilometrów (zależy od wersji),T-80 również jak i
                              T-64 (600)!
                              -Pozdrawiam!
                              • browiec1 Re: tankowanie T-34 - "Czterej pancerni" 05.04.10, 02:42
                                Ale czasem jednak trzeba tanknac,bo mysl rewolucyjna na jednym baku
                                mozna dotachac gora do granicy z Niemcami,a tu cala Europa na
                                oswiecenie czeka;)
                                P.S.Mnie bardziej chodzilo o to czy czolg w standardzie nie ma
                                jakiejs motopompy do przetaczania paliwa,jakis silniczek czy cos
                                podobnego przy silniku glownym.
                                • marek_boa Re: tankowanie T-34 - "Czterej pancerni" 05.04.10, 08:17
                                  Nie spotkałem się z czymś takim Browiec przy opisach czołgów Radzieckich i
                                  Rosyjskich!
                                  -Pozdrawiam!
                  • stasi1 Re: tankowanie T-34 - "Czterej pancerni" 04.04.10, 22:58
                    ten film(nie 4pancernych) chyba też oglądałem, ale to było strasznie
                    dawno. Chyba ten czołg jeszcze rozjechał jakąś baze paliwową,
                    oczywiście niemiecką. A właśnie mi się przypomniało, chyba ten czołg
                    stanął w polu z braku tego paliwa. Miejscowi chłopi(może rolnicy?)
                    przenieśli sterte słomy aby go ukryć.
                    Chyba że to nie ten film
                    • browiec1 Re: tankowanie T-34 - "Czterej pancerni" 05.04.10, 02:40
                      Rozjechac baze paliwowa i stanac w polu pod sloma z braku
                      paliwa.Komentarz chyba jest zbedny;)A mozna tak
                      www.youtube.com/watch?v=y-RP8-UGvx4&feature=fvw
                      A zle mysli sa wynikiem
                      www.youtube.com/watch?v=KuStsFW4EmQ
                      Tak ze zakoncze znanym i lubianym
                      Woof!
                      www.youtube.com/watch?v=zhJZXOWNdMM&feature=related
                      • stasi1 akurat to rozjechanie było 06.04.10, 20:08
                        na końcu filmu, paliwa im zbrakło na początku. Ale nawet jakby
                        rozjechali ta baze przed brakiem paliwa to nie znaczy że mogli by
                        wcześniej zatankować. Nie wiem czy przeciwnik nawet w rozjechanej
                        bazie paliwowej pozwoliłby jednemu czołgu się zatankować
                        • browiec1 Re: akurat to rozjechanie było 06.04.10, 21:09
                          Obojetne,byloby to w kazdym razie smieszne;)
                  • wladca_pierscienii ręczna pompa do paliwa 13.02.11, 09:29
                    "Było nie minęło" z 12 lutego 2011 r.
                    www.tvp.pl/historia/magazyny-historyczne/bylo-nie-minelo/wideo/12022011-1500/3860918
                    14 min 25 sek
                    pokazali cywilną ręczną pompę paliwową

                    --
                    Magyar Lengyel barátság / Kárpátia - Abból a fából
                    www.youtube.com/watch?v=eO1YoFTnET0&feature=related
            • p_iki ropa ropie nierowna ze tak sie wyraze.. 17.02.10, 12:33
              wydaje Ci sie ze prosto z szybu lejesz do baku??? ;-0
              • browiec1 Re: ropa ropie nierowna ze tak sie wyraze.. 17.02.10, 16:42
                Oczywiscie ze nie,ale ladnie mi to tam pasowalo;)
        • maxikasek Re: w jaki sposób tankuje się czołgi 16.02.10, 18:46
          Z tym nocnym bojem, to gdzieś w necie był obraz o tym tytule. ;-)
          Dane zaś z ksiazki "Tigers in combat II" Schneidera
        • stasi1 mój z 24.02.10, 16:05
          www.konflikty.pl/a,1785-3,Wojska_ladowe,SdKfz_182_PzKpfw_VI_Ausf._B_Tiger_II_Kőnigstiger.html
      • stasi1 Re: w jaki sposób tankuje się czołgi 26.02.10, 10:32
        maxikasek napisał:

        .
        > Korner i jego dwaj boczni zaskoczyli w nocy kolumnę na drodze.
        Zniszczył czołow
        > ego IS-a. po czym zajęli się T-34. Reszta ISów nie mogła obrócić
        wież, z uwagi
        > na drzewa na poboczu- więc czekały na swój los. Wg Niemców
        zniszczyli Korner- 1
        > 1 Isów i 39 T-34, Harrer- 25 T-34. Trzeci czołg osłaniał tyły i
        nie brał udział
        > u w "strzelaniu". Z opisu wynika, że zaskoczono kolumnę na wąskiej
        drodze, skąd
        > nie mogli uciec (podobnie jak Wittman w Normandii).
        > Ale liczba czołgów wydaje sie przesadzona. Ponad 100 czołgów to
        kolumna o długo
        > ści conajmniej 1,5- 2 km.

        Chyba nawet rosnące drzewa na bardzo wąskiej ścieżce nie powodują
        tego że nie można obrócić wieży, zawsze można podjechać czołgiem pół
        metra, przesunąć wieże o 15stopni(aby działo zmieniło położenie od
        pnia do pnia) i znowu o pół metra. Więc to chyba nie problem.
        Zresztą jak rosną te drzewa to też skuteczność ostrzału nie jestb
        tak dobra, coś musi trafić w to drzewo, a wtedy już pancerza nie
        przebije. Chyba że to całkiem cienkie drzewa były więc nie problem
        aby je staranować. Zresztą aby tele pocisków wystrzelić(i wycelować)
        to trzeba było by godzine strzelać
        • browiec1 Re: w jaki sposób tankuje się czołgi 26.02.10, 15:03
          Chyba ze to byla sytuacja jak w moim watku o Rosjaninie co z
          czolgiem poszedl w las:)
    • patmate Re: w jaki sposób tankuje się czołgi 16.02.10, 18:48
      Zwykle uzupełniano z beczek, nie cystern...
      Pzdr
      • browiec1 Re: w jaki sposób tankuje się czołgi 17.02.10, 00:59
        Tez sie mi tak wydaje.Tylko w sumie jak dawniej a jak dzis to paliwo
        sie przetacza z beczek-"normalnie" czy z uzyciem jakiejs motopompy?
        • p08 Re: w jaki sposób tankuje się czołgi 17.02.10, 11:22
          np 20 litrowymi karnistrami
          forum.gazeta.pl/forum/w,539,95812089,95846839,Re_Czolgisci.html
          • browiec1 Re: w jaki sposób tankuje się czołgi 17.02.10, 16:45
            Ale tym kanistrem to chyba tak bardziej przypdakiem?
        • wladca_pierscienii Re: tankowanie z beczki 1939 r. 22.03.10, 21:09
          browiec1 napisał:

          > Tez sie mi tak wydaje.Tylko w sumie jak dawniej a jak dzis to
          paliwo
          > sie przetacza z beczek-"normalnie" czy z uzyciem jakiejs motopompy?

          www.tvp.pl/historia/magazyny-historyczne/bylo-nie-minelo/wideo/lot-kptmedweckiego-i-sztandar-z-siedliska/1402786

          trochę inna "branża"
          ale w 1939 roku
          na polowych lotniskach tankowano zwykle z beczek
          przy użyciu ręcznej pompy
          • browiec1 Re: tankowanie z beczki 1939 r. 22.03.10, 23:44
            A dzis jak chlopaki "jada"?
      • stasi1 ale te beczki jechały na ciężarówce. 24.02.10, 19:33
        I jeśli szedł atak tych czołgów, kończyło się paliwo to czołgi
        cofały chyba się? Bo raczej nie wydaje mi się że te ciężarówki
        podjeżdżały na pierwszą linie frontu. Tak samo łatwo zapalić paliwo
        w beczkach jak i w samej cysternie. Ale w takim razie jest sens
        napełniać te beczki?
        • patmate Re: ale te beczki jechały na ciężarówce. 25.02.10, 00:14
          1. Beczki były dość powszechnym sposobem transportu paliw; np. polskie bataliony pancerne '39 etatowo nie posiadały cystern. Transport beczek ciężarówkami i specjalnymi przyczepkami.
          2. Heer na linię frontu dowoził raczej tylko amunicję, przy pomocy dedykowanego sprzętu: Sd Kfz 252 , ewentualnie wykastrowanych dział samobieżnych
          Więc jeżeli zdecydowaliby się na dowóz paliwa na linię frontu - byłyby i cysterny pancerne, a nie było (chyba ze nie doczytałem :-( )
          3. Zapalić paliwo w beczce czy cysternie równie łatwo, tyle że w beczkę trudniej trafić
          4. Zwykle jak szedł atak to czołgi były już zatankowane, a jednostka napełnienia zwykle starczała na wykonanie zadania (ca 100km w przypadku Panzerwaffe) , w obronie z reguły potrzeba mniej paliwa
          • browiec1 Re: ale te beczki jechały na ciężarówce. 25.02.10, 03:05
            poza tym takie beczki nawet pojedynczo latwiej dostarczyc/zabrac ze
            soba,ze juz nie wspomne o mozliwosci tankowania z nich po
            rozladowaniu wielu maszyn jednoczesnie.
          • stasi1 tak ale beczka nie jechała sama 26.02.10, 10:24
            był ich stos. A atak zawsze w którym miejscu się zaczynał, więc
            chodziło mi o to czy te czołgi przed atakiem gdzieś wycofywały się,
            (aby zatankować)czy też jednak dostarczano paliwo do miejsca gdzie
            one się ostatnio zatrzymały, nie koniecznie z braku paliwa.
            • aso62 Re: tak ale beczka nie jechała sama 26.02.10, 22:01
              stasi1 napisał:

              > był ich stos. A atak zawsze w którym miejscu się zaczynał, więc
              > chodziło mi o to czy te czołgi przed atakiem gdzieś wycofywały
              > się

              Czołgi rzadko przebywają w pobliżu linii frontu. Zawsze jest tak, że
              do boju wychodzą z tyłów a, po jego zakończeniu, rozbijają obóz, też
              daleko od wroga. Co może oznaczać wycofanie się. Ile to
              jest "daleko" - tyle żeby znależć się poza skutecznym zasięgiem
              artylerii npla. W czasie II wś to było jakieś 10 km, teraz nie wiem.
              • browiec1 Re: tak ale beczka nie jechała sama 26.02.10, 22:39
                No pewnie zgodnie z zasiegiem artylerii,z 50 km(ale watpie zeby az
                tyle sie cofali).
              • stasi1 10km? To strasznie dużo 01.03.10, 19:44
                wątpie że aż tyle. Może co najwyżej na odległość skutecznego strzału
                do czołgu, może trochę mniej. Więc 1.5km
                • aso62 Re: 10km? To strasznie dużo 01.03.10, 20:07
                  Zamiast gdybać poczytaj po prostu regulaminy, tam to jest rozpisane.

                  1.5 km od linii frontu to mogły być pozycje wyjściowe/rubież
                  rozwinięcia do ataku. I to też w sprzyjających warunkach terenowych.
                  Tu odległość wyznaczała skuteczna odległość strzały artylerii ppanc
                  czy czołgowej.
                  • patmate Re: 10km? To strasznie dużo 01.03.10, 20:25
                    Niemcy strzelali swoimi PAK 40 i czołgowymi klonami tegoż na 1000m
                    i trafiali bez problemu. Tygrys swobodnie strzelał i trafiał do
                    2000m. Znany jest strzał z 8,8 L/70 (Nashorn) i zniszczenie IS 2 z
                    dystansu prawie 4km.
                    Pzdr
                    • browiec1 Re: 10km? To strasznie dużo 01.03.10, 21:09
                      A jak bylo z wynikami strzelania w czasie ruchu.trafianow w ogole w
                      cos(typu czolg) wtedy czesciej niz na szczsliwy traf?
                      P.S.Zasieg tej armaty 8,8 jaki byl skuteczny,w rzeczywistosci i jaki
                      w papaierach?
                      • patmate Re: 10km? To strasznie dużo 01.03.10, 21:43
                        W przytaczanej przeze mnie książce autor w tym konkretnym przypadku
                        strzelania do T34 przy "pasniku" z dystansu 1000m zgasili silniki
                        dla ułatwienia celowania.
                        Co do zasięgu armaty - jedna sprawa to regulaminy, inna szczęśliwe
                        trafienie na maxymalnym zasięgu - pewnie daleko poza maksymalnymi
                        nastawami celownika dla strzelań p-panc.
                        PZdr
                        • browiec1 Re: 10km? To strasznie dużo 01.03.10, 21:44
                          A jaki byl max zasieg przewidziany do skutecznego strzelania?
                          P.S.Odnosnie strzelania w ruchu chodzilo mi ogolnie o II wojne.
                          • patmate Re: 10km? To strasznie dużo 01.03.10, 21:59
                            Musze przewertowac, chłop pisał o tym w kontekście Panther, nie
                            wiem czemu - chyba, że dorwał do instrukcji.
                            jak napisałem sprawa wzgledna, zależna od doświadczenia.
                            Niemniej np T34 miał skale do 750m.
                            PZdr
                            • browiec1 Re: 10km? To strasznie dużo 01.03.10, 22:14
                              Ale co dotyczylo Panter,strzelanie w czasie jady czy zasieg dziala?:)
                              • crannmer Re: 10km? To strasznie dużo 01.03.10, 22:18
                                browiec1 napisał:

                                > Ale co dotyczylo Panter,strzelanie
                                > w czasie jady czy zasieg dziala?:)

                                Wiekszosc czolgow z 2WS mogla podczas jazdy strzelac co najwyzej na wiwat. I ku
                                wsparciu morale wlasnego, a pogorszeniu morale przeciwnika.
                                • browiec1 Re: 10km? To strasznie dużo 01.03.10, 22:24
                                  Tak tez wlasnie myslalem bo i taka jest obiegowa opinia.Ale czy tak
                                  bylo zawsze,szczegolnie pod koniec wojny?
                                  • crannmer Re: 10km? To strasznie dużo 01.03.10, 22:28
                                    browiec1 napisał:

                                    > Ale czy tak
                                    > bylo zawsze,szczegolnie pod koniec wojny?

                                    Wylicz sobie, jakie typy czolgow z 2WS mialy stabilizacje armaty. Dla tych nie.
                                    Ale dla wszystkich pozostalych tak.
                                    • browiec1 Re: 10km? To strasznie dużo 01.03.10, 22:34
                                      No tylko ciekawi mnie tez na ile ta stabilizacja byla skuteczna o
                                      okresie wojny.I wlasciwie jakie czolgi(biorace jeszcze udzial w
                                      walkach) ja mialy,bo zdaje sie Tygrys Krolewski mial,Panthery
                                      posiadaly noktowizje ale czy stabilizacje?
                                      • aso62 Re: 10km? To strasznie dużo 01.03.10, 22:38
                                        browiec1 napisał:

                                        > No tylko ciekawi mnie tez na ile ta stabilizacja byla skuteczna o
                                        > okresie wojny.I wlasciwie jakie czolgi(biorace jeszcze udzial w
                                        > walkach) ja mialy,bo zdaje sie Tygrys Krolewski mial,Panthery
                                        > posiadaly noktowizje ale czy stabilizacje?

                                        Tylko amerykańskie czołgi miały stabilizację.
                                        • browiec1 Re: 10km? To strasznie dużo 01.03.10, 22:41
                                          To na Tygrysie byly tylko testy?
                                          A co do Amerykanow to pewnie M-26,ale tego bylo niewiele,cos jeszcze?
                                          • aso62 Re: 10km? To strasznie dużo 01.03.10, 23:14
                                            browiec1 napisał:

                                            > To na Tygrysie byly tylko testy?

                                            Nic nie wiem o stabilizatorze dla Tygrysa.

                                            > A co do Amerykanow to pewnie M-26,ale tego bylo niewiele,cos
                                            > jeszcze?

                                            Akurat M26 był chyba jedynym który nie miał. Wszystkie pzostałe
                                            miały - M3, M4, M3/5 lekki i M24.
                                            • browiec1 Re: 10km? To strasznie dużo 01.03.10, 23:19
                                              Gdzies czytalem ze przynajmniej testy robiono,nie wiem czy cos
                                              wiecej.
                                              A co do czolgow amerykanskich-od jakiego okresu one mialy
                                              stabilizacje?Tylko jedna plaszczyzna? Jak na owe czasy pewnie nie
                                              byla wielce skomplikowana,ale czy skuteczna?
                                              • maxikasek Re: 10km? To strasznie dużo 01.03.10, 23:50
                                                STabilizator armaty skonstruowano tuz przed wojną w USA. Miał stabilizację w pionie tylko.
                                                Podczas testów przy prędkości 15 mil/h osiągano celnośc powyżej 70% na dystansie 300-1200 jardów.
                                                • browiec1 Re: 10km? To strasznie dużo 02.03.10, 04:06
                                                  I wszystkie te wozy w czasie II wojny,lacznie z Lee,mialy
                                                  standardowo stabilizator? To bylo jakies bardzio skomplikowane,da
                                                  sie to jakos w skrocie opisac?Nikt poza Amerykanami nie opracowal
                                                  stabilizowania armaty?
                                                  • maxikasek Re: 10km? To strasznie dużo 02.03.10, 07:26
                                                    Lee miał nawet dwa- do obu armat.
                                                    Pierwszy prototyp miał dwa żyroskopy, ale uproszczono go do jednego. CO dos komplikowania- w teorii to proste. Ale gdyby w rzeczywistości było proste inni tez by skonstruowali. W doddatku kwestia kosztów- cena jednostkowa w masowej produkcji było poniżej 1 tys. $- co nie było wówwczas mało. Wymagały tez regulacji przez załogi, aby mogły działać prawidłowo. Ale skoro nawet Rosjanie chwalili je sobie w Shermanach, więc nie był to zabieg wymagający doktoratu ;-).
                                                  • browiec1 Re: 10km? To strasznie dużo 02.03.10, 22:47
                                                    Ale mnie chodzilo o samo skomplikowanie budowy takiego stabilizatora.
                                                    Poza tym najbardziej ciekawi mnie czy wszystkie typy czolgow
                                                    wymienione wczesniej ta stabilizacje mialy standardowo i od poczatku
                                                    czy tez nie.
                              • patmate Re: 10km? To strasznie dużo 01.03.10, 22:20


                                W tej książce opisane są
                                praktyczne sprawy dot. celowania (oparte na instrukcji celowniczego
                                Panthery. Tyle że gość walczył na Pz IV i JgPz IV.
                                Pzdr
                            • patmate Re: 10km? To strasznie dużo 02.03.10, 00:06
                              Tygrys miał celownik wyskoalowany do 4000m
                              Pzdr
                              • browiec1 Re: 10km? To strasznie dużo 02.03.10, 04:05
                                Czyli przewidywano takie strzelanie,a z tego wynika ze mogl strzelac
                                (chyba w miare celnie) jeszcze dalej.
                  • stasi1 a artylerie ppanc w jakiej odległości 05.03.10, 11:38
                    od pierwszej lini trzymano?
                    • marek_boa Re: a artylerie ppanc w jakiej odległości 05.03.10, 12:09
                      Artylerię pepanc to zazwyczaj NA pierwszej linii się trzyma Stasi! Choć zależne
                      to jest jeszcze od kalibru! Ewentualnie jeśli oddziały artylerii pepanc są w
                      odwodzie to zależnie od trakcji!
                      -Pozdrawiam!
                      • browiec1 Re: a artylerie ppanc w jakiej odległości 05.03.10, 14:08
                        A jak jest trakcja elektryczna?:)
                        • marek_boa Re: a artylerie ppanc w jakiej odległości 05.03.10, 14:11
                          To muszą być blisko słupy!:)
                          -Pozdrawiam!
                          • browiec1 Re: a artylerie ppanc w jakiej odległości 05.03.10, 14:12
                            Jak rozumiem firmy-slupy:P
                            • marek_boa Re: a artylerie ppanc w jakiej odległości 05.03.10, 16:41
                              Nie słupy niskiego napięcia!:)
                              -Pozdrawiam!
                      • stasi1 to jeśli tą artylerie ppanc 07.03.10, 12:29
                        trzyma się na 1 lini to jakie jest uzasadnienie do trzymania czołgów
                        10km od linni frontu?
                        • aso62 Re: to jeśli tą artylerie ppanc 07.03.10, 12:52
                          Takie, że działo ppanc łatwo zamaskować a grupy czołgów się nie da.
                          • browiec1 Re: to jeśli tą artylerie ppanc 07.03.10, 17:24
                            Juz nie mowiac o tym ze czolg jest bardziej "zrywny" i te 10 kilosow
                            szybciej przejedzie niz dzialo p.panc.
                            • stasi1 to stwórzmy takie warunki 04.04.10, 23:07
                              mamy kompanie piechoty na pierwszej linni frontu(bez broni ppanc)
                              oraz 100czołgów na pozycjach tych 10km. Przeciwnik uderza siłą
                              10czołgów. co się dzieje z tą kompanią naszej piechoty?
                              • browiec1 Re: to stwórzmy takie warunki 05.04.10, 02:36
                                Ale czemu mial ten przyklad sluzyc?
                                • stasi1 Re: to stwórzmy takie warunki 06.04.10, 19:57
                                  temu że te regulaminy są nie dopracowane do potrzeb chwili, albo były
                              • marek_boa Re: to stwórzmy takie warunki 05.04.10, 08:25
                                Nic się nie dzieje! Piechota po dostrzeżeniu nacierających czołgów (albo
                                jeszcze wcześniej AWACS) wzywa artylerię i ta zasypuje atakujące czołgi
                                pociskami kasetowymi zawierającymi samonaprowadzające się podpociski
                                kumulacyjne! Równie dobrze piechota (lub AWACS) może wezwać śmigłowce szturmowe
                                lub samoloty!
                                • stasi1 Re: to stwórzmy takie warunki 06.04.10, 19:55
                                  to ciekawe ile armii świata ma te awacsy?
                                  marek_boa napisał:

                                  > Nic się nie dzieje! Piechota po dostrzeżeniu nacierających
                                  czołgów (albo
                                  > jeszcze wcześniej AWACS) wzywa artylerię i ta zasypuje atakujące
                                  czołgi
                                  > pociskami kasetowymi zawierającymi samonaprowadzające się
                                  podpociski
                                  > kumulacyjne! Równie dobrze piechota (lub AWACS) może wezwać
                                  śmigłowce szturmowe
                                  > lub samoloty!
                                  • marek_boa Re: to stwórzmy takie warunki 06.04.10, 20:27
                                    Myślę Stasi ,że łatwiej by było policzyć armie .które ich nie mają!
                                    • stasi1 Re: to stwórzmy takie warunki 07.04.10, 10:22
                                      a myślisz że ten awacs odnalazł by 10czołgów przeciwnika? Myślisz że
                                      tak dużo ich jest?
                                      AWACS jest używany przez siły NATO, USAF (lotnictwo wojskowe USA),
                                      RAF (brytyjskie Królewskie Siły Powietrzne) oraz lotnictwo Francji,
                                      Arabii Saudyjskiej i Japonii.

                                      Również Siły Powietrzne Federacji Rosyjskiej posiadają samoloty typu
                                      AWAC typ A-50 stacjonowanie 2457 Baza Lotnicza Samolotów Wczesnego
                                      Ostrzegania w Iwanowie
                                      • marek_boa Re: to stwórzmy takie warunki 08.04.10, 07:08
                                        Stasi samoloty AWACS to nie tylko olbrzymy na bazie Boeinga 707 czy Iła-76 - do
                                        listy państw posiadających te samoloty Dopisz Indie,Chiny, Iran! To również
                                        trochę mniejsze na bazie Boeinga 737 - Australia/Korea Południowa/Turcja/Włochy!
                                        > E-2 Hawkeye:
                                        - USA
                                        - Francja
                                        - Tajwan
                                        - Japonia
                                        - Izrael
                                        - Egipt
                                        - Meksyk
                                        - Singapur
                                        > Embraer R-99:
                                        - Grecja
                                        - Indie
                                        - Brazylia
                                        - Meksyk
                                        >Saab S-100B/340 AEW-300
                                        - Szwecja
                                        - Grecja
                                        - Tajlandia
                                        To tak na szybko!:)
                                        -Pozdrawiam!
                                        • stasi1 Re: to stwórzmy takie warunki 08.04.10, 10:35
                                          ja to z wiki wziąłem
                                          • marek_boa Re: to stwórzmy takie warunki 08.04.10, 10:44
                                            No problem! W internecie jest WSZYSTKO tylko trzeba wiedzieć jak szukać!:)
                                            -Pozdrawiam!
                                      • speedy13 Re: to stwórzmy takie warunki 08.04.10, 11:50
                                        Hej

                                        stasi1 napisał:

                                        > a myślisz że ten awacs odnalazł by 10czołgów przeciwnika? Myślisz
                                        że
                                        > tak dużo ich jest?

                                        Gwoli ścisłości, do wykrywania celów naziemnych jest JSTARS. AWACS-y
                                        w zasadzie nastawione są na cele powietrzne.
    • ignorant11 Masz z tym problem??? 25.02.10, 03:10
      Sława!

      Jedzie se taki Tiger na Tankstelle i leje rura do dziury az sie zacznie
      przelewac. Wtedy zamyka dziure i jedzie schissen Komunisten:)))

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
    • windows3.1 1 KT zniszczył 52 czołgi? 25.02.10, 10:46
      ciekawa sprawa z tym Kornerem. Wiele witryn powtarza ową historię z
      kwietnia 1945, choć na pierwszy rzut oka wydaje mi się zupełnie
      niewiarygodna.

      Choćby wszyscy radzieccy tankiści byli akurat pijani, to nie
      potrafię zrozumieć jak 50 maszyn mogło dać się wystrzelać. I te 39
      strzałow - 39 czołgów! Jeder Schuß ein Russ to tylko na plakatach.
      • browiec1 Re: 1 KT zniszczył 52 czołgi? 25.02.10, 15:42
        No ktos pisal wczesniej ze je dopadli na jakiejs waskiej
        drodze,ubili pierwszego a pozniej to juz z gorki.A jak KW
        wystrzelali to moze dziala T-34 niemieckich czolgow nie siegaly?
        • patmate Re: 1 KT zniszczył 52 czołgi? 25.02.10, 20:30
          Dlaczego nie:
          - czołgi sowieckie były "zrelaxowane", załogi poza wozami - może
          wykłócające się o prowiant, smary, kolejkę, ktoś srał za krzakiem,
          ktoś obracał Marusię
          - czołgi stłoczone, silniki wygaszone
          - Konig Tiger ustawiony w korzystnej pozycji (mógł nawet wygasić
          silnik dla precyzyjniejszego celowania) - wystawiając czołowy pancerz
          na ew ripostę.
          - KT mógł strzelac też naprzemiennie z pociskami burzącymi - żeby
          "zniechecić" zalegajacych po rowach czołgistów.
          Podobna sytuacje opisuje w "Brunatnym Pancerniaku" Bruno Friesen -
          zaskoczyli i zniszczyli skład paliwa + 3 x T34 (ich samych było
          5xPzIV) - nie było tu zdeklarowanych asów Panzerwaffe - ot zwykła
          potyczka przecietniaków....
          Pzdr
          PS potrzebne byłyby archiwa sowieckie dla potwierdzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka