Dodaj do ulubionych

NRD wkracza do PRL - konsekwencje

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 13:10
Witam!
Jakie Waszym zdaniem byłyby konsekwecje wejścia wojsk Niemieckiej Republiki
Demokratycznej na teren Polski w ramach 'bratniej pomocy'. Takiej interwencji
miał sie odmagać Honecker w 1980 i 1989 roku.

Moim zdaniem, wojna. Dlatego też NRD-owcy nie 'pomagali' w 1968 Czechom i
Słowakom.
pozdr
Obserwuj wątek
    • Gość: barnaba Re: NRD wkracza do PRL - konsekwencje IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 23.03.04, 15:43
      Wojna.

      Pamięć o II WŚ była wciąż żywa. Wkroczenie wojsk niemieckich (obojętne czy NRD
      czy RFN) wywołałoby wybuch powstania wspartego przez większą część Wojska
      Polskiego.

      pozdrawiam
      • Gość: kpt. Żbik Re: NRD wkracza do PRL - konsekwencje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 15:54
        A jaki mógłby być jej hipotetyczny przebieg? Czy może masz dostęp do takiej
        pozycji:
        Michael Kubina: Czy Honecker chciał zbrojnej interwencji w Polsce jesienią 1980
        r.? Człowiek Moskwy w Biurze Politycznym KC NSPJ a polski kryzys na jesieni
        1980 roku.

        Czy enerdowcy planowali zająć wszytkie 'ziemie odzyskane'? Ciekawe.
        • Gość: barnaba Re: NRD wkracza do PRL - konsekwencje IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 24.03.04, 15:36
          > A jaki mógłby być jej hipotetyczny przebieg? Czy może masz dostęp do takiej
          > pozycji:
          > Michael Kubina: Czy Honecker chciał zbrojnej interwencji w Polsce jesienią
          1980
          >
          > r.? Człowiek Moskwy w Biurze Politycznym KC NSPJ a polski kryzys na jesieni
          > 1980 roku.
          >
          > Czy enerdowcy planowali zająć wszytkie 'ziemie odzyskane'? Ciekawe.

          Niestety, dostępu nie mam.

          Możemy sobie "pogdybać".
          Podejrzewam, że wojska NRD zostałyby skierowane na tereny zachodnie- Pomorze,
          Dolny Śląsk (z powodów logistycznych). Górnego Śląska raczej Rosjanie by im nie
          oddali. Mazury również znalazłyby się pod kontrolą ZSRR. Szans na zmianę granic
          oczywiście nie było.

          pozdrawiam
    • Gość: Słoju Re: NRD wkracza do PRL - konsekwencje IP: *.tele2.pl 23.03.04, 16:11
      Wojna kogo z kim. Tzw. LWP z niemcami. Dla mnie to absurd.
      Zakładam oczywiście wariant wkroczenia we współpracy z innymi 'bratnimi
      armiami" czyli radziecką i czechosłowacką.
      1. Powstanie przeprowadzone przez samą ludność cywilną - nierealne, nie było
      struktur, pokazało to zresztą stan wojenny, nie wybrano czynnego oporu a raczej
      konspiracje.
      2. Przepraszam ale kompletnie nie wierzę w tzw. samoczynny opór naszych
      wojskowych, byli dobrze zindoktrynowani, pozbawieni inicjatywy i nie
      zainicjowali ani podjęli by czynnego oporu.
      NRD-owcy nie wkraczali do innych bratnich krajów bo raczej bano się reakcji ich
      żołnierzy a nie ze względu na reminiscencje.
      pzdr
      • Gość: Pzl konsekwencje IP: 193.111.166.* 23.03.04, 16:25
        Dlaczego ruscy nie wkroczyli juz w 1980 roku a stan wojenny wprowadzono dopiero
        w grudniu 1981 ?
        To bardzo proste.
        Nieprzewidywalnosc.
        Po prostu ruscy bali sie, nie samej LWP ale tego co by wynikło z inwazji.
        To juz nie jest ten ZSRR co na Wegrzech i w CZechach.
        Awganistan za wiele kosztuje.
        Lepiej niech sami polacy zrobia co trzeba.
      • dreaded88 Re: NRD wkracza do PRL - konsekwencje 23.03.04, 17:14
        Masz chyba w dużej mierze rację co do LWP - wysoką kadrę, która w takim razie
        stanęłaby najpewniej do boju przeciw najeźdźcom (Frey-Bielecki, Fonkowicz,
        Pióro itp.) wyeliminowano z wojska jeszcze w latach 60. To, co zostało Jaruzel
        zglajchszachtował. Niemniej jednak jakieś akty niesubordynacji na dołach na
        pewno by występowały.
        • Gość: maxikasek Re: NRD wkracza do PRL - konsekwencje IP: 212.14.9.* 24.03.04, 12:36
          W polskiej armii jest tak że wysokie dowództwo wie i robi swoje a doły i tak
          robią po swojemu. Jestem z terenów "wyzyskanych" i wiem co by było bo znam
          nastawienie ludzi w tym okresie. Rzeź po obu stronach. Z ruskimi nikt by nie
          walczył- chyba że w obronie kobiet. Niemców tłukli by wszyscy, nie w otwartej
          bitwie a nocami pojedynczo. A o broń się nie martwcie, tego na zachodzie Polski
          jest cąłkiem sporo- pamiątki po dziadku co się osiedlał.
          • Gość: Słoju Re: NRD wkracza do PRL - konsekwencje IP: *.tele2.pl 24.03.04, 13:02
            Ja też jestem z tzw. terenów wyzyskanych i nie rozumiem na jakiej podstawie
            sądzisz, że miejscowi chwyciliby za broń. Akurat na tych terenach sympatie
            prosystemowe były silniejsze niż gdzie indziej a nie przypominam sobie jakiś
            silnych antyniemieckich resentymentów.
            Broń to może mieli pojedyńczy gospodarze ale posiadanie pukawki to za mało,
            żeby stawić opór zorganizowanej armii. W Polsce nie ma jakiś silnych tardycji
            oddolnego oporu a przeciez ie było w tym zcasie zorganizowanych struktur
            zdolnych koordynować opór.
            pzdr
            • Gość: jipp Re: NRD wkracza do PRL - konsekwencje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 16:24
              W Polsce nie ma jakiś silnych tardycji
              > oddolnego oporu a przeciez ie było w tym zcasie zorganizowanych struktur
              > zdolnych koordynować opór.


              sorry, ale akurat wydaje mi sie ze jest odwrotnie i te tradycje wystepuja az
              nadto. A struktury by powstaly.

              Byloby bardzo nieciekwaie
      • Gość: kpt. Żbik Re: NRD wkracza do PRL - konsekwencje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 12:12
        Według mnie starcia LWP z NAL były zupełnie prawdopodobne. Zapewne nie na
        rozkaz 'góry' ale z tzw. oddolnej inicjatywy. Musiałoby dojść do wojny domowej -
        jednostki lojalne KC kontra jednostki zorientowane pro-narodowo. Pytanie tylko,
        ile byłoby jakuch (inaczej kto kogo - SB i WSW zaaresztować musiałoby
        zawczasu 'podejrzanych politycznie' a jeśli nei to ci, w dniu "W" mogliby na
        drzewach powywieszać politruków.

        Poza tym w sytuacji zagrożenia Polacy się jednoczą jak mało kto. A wejście
        Niemców byłoby taką sytuacją.

        Kolejna rzecz - stosunek komunistów do Niemców (enerdowdców). W połowie lat 80-
        tych wybuchł silny (jak na uwczesne czasy braci socjalistycznej) konflikt
        między NRD a PRL. Podszło o granicę na Odrze na torze wodnym Szczecin -
        Świnoujscie. Niemcy coś tam bez konsultacji przesuneli i Jaruzelskiego krew
        zalała. NRD wystawiła regularne patrole Volksmarine. Wielki Brat załagodził
        spór. Ale pokazało to, jak bardzo się nie lubili.
        Zresztą, STASI prowadziłą klasyczne działania wywiadowcze - pełna konspira - na
        terenie PRL.


        pozdr
        ====

        PS. Nie rozumiem tego co napisałeś...
        > NRD-owcy nie wkraczali do innych bratnich krajów bo raczej bano się reakcji
        > ich żołnierzy a nie ze względu na reminiscencje.

        A jakie reakcje mieli mieć NRD-owcy?
        • fikol2 Re: NRD wkracza do PRL - konsekwencje 26.03.04, 15:12
          Gość portalu: kpt. Żbik napisał(a):


          > Kolejna rzecz - stosunek komunistów do Niemców (enerdowdców). W połowie lat
          80-
          > tych wybuchł silny (jak na uwczesne czasy braci socjalistycznej) konflikt
          > między NRD a PRL. Podszło o granicę na Odrze na torze wodnym Szczecin -
          > Świnoujscie. Niemcy coś tam bez konsultacji przesuneli i Jaruzelskiego krew
          > zalała. NRD wystawiła regularne patrole Volksmarine. Wielki Brat załagodził
          > spór. Ale pokazało to, jak bardzo się nie lubili.

          To co opisujesz to tylko jeden z ostanich incydentów swoistego "niezrozumienia
          zaistniałego pomiędzy dwoma bratnimi socjalistycznymi krajami". Cała sprawa
          wynika z lat tuż-powojennych. Wszak decyzja o tym by Szczecin i Świnoujście, a
          tym samym część toru wodnego Zalewu, należały do Polski zapdła finalnie dopiero
          na przełomie lat 1951/1952 i mimo to, że przesiedlono tam już pół Wilna i
          działała polska administracja mogły by to być tereny Niemieckie i tyle. Za całą
          sprawą stali oczywiście Rosjanie bo to oni mieli główny interes w posiadaniu
          własnych baz morskich na terenie okupowanych Niemiec. NRD-owcy dla potrzeb
          własnej propagandy ubrali jednak całą przepychankę o Szczecin w swój strój
          narodowy i tak to się zaczęło .....

          Dodam jeszcze, że podobna zawierucha była na południu Polski, ale na szczęście
          została zgaszona przed zakończeniem wojny. A mianowicie granica z Niemcami
          miała przebiegać pierwotnie nie na Nysie Łużyckiej i Odrze ale .... na Nysie
          Kłodzkiej i Odrze. Wrocław byłby więc dzisiaj jak Gorlitz i Zgorzelec.

          PZDR
    • Gość: axx Re: NRD wkracza do PRL - konsekwencje IP: 207.191.236.* 24.03.04, 15:51
      Pamietam ze opowiadano taki zarcik.
      Korespondent angielski pyta zolnierzy. Czy bedziecie strzelac jak wkrocza rosjanie? Tak bo to nasz obowiazek.
      A jak wkrocza niemcy. Rowniez bo to PRZYJEMNOSC.
    • wielki_czarownik LWP - chyba by walczyło. 26.03.04, 17:14
      Pomyślcie logicznie. Po co po wprowadzeniu stanu wojennego samoloty na lotniskach stały w gotowości, czołgi i inne wozy na pozycjach, wojsko w pełnej gotowości, flota gotowa, okręty gotowe do wyjścia w morze, zapasy uzupełnione? Solidarnościowców by bombardowali z powietrza albo gonili korwetami? Aby zdławić strajki nie trzeba było ruszać takich sił.
      • posener1971 Re: LWP - chyba by walczyło. 04.04.04, 00:14
        Racja, mam znajomych WOP-istów z tamtych lat, po co ściągano na granice zapasy
        granatów i amunicji, przeciwko działaczon "Solidarności" ?! Partia nie była
        pewna nikogo i niczego, mit o wierności SB był przesadzony, nawet pretorianie
        byli podejrzani, gdyby weszli "sojusznicy". A armia... pewnie by się biła,
        wystrzelawszy wcześniej generałów prosowieckich.
        • Gość: Pzl Bardzo sprawna akcja IP: 213.77.80.* 04.04.04, 12:59
          To po wojnie była najwieksza wojskowa operacja LWP.
          Na dodatek wykonana prawie perfekcyjnie.
          Co by nie mowic to był przewrót wojskowy.
          Cos takiego zrobił Pinochet, Kadafi i kilku innych ale nikt na taka skale.
          Teraz nasza armia juz nie byłaby w stanie przeprowadzic takiej operacji.
          • wielki_czarownik Dokładnie. 04.04.04, 14:41
            Ponoć o wprowadzeniu stanu wojennego uczą nawet w West Point i podają to jako przykład absolutnie perfekcyjnego przeprowadzenia tego typu operacji.
            • Gość: Zulu Re: Dokładnie. IP: 82.182.199.* 04.04.04, 19:29


              Dlaczego ruscy nie wkroczyli juz w 1980 roku a stan wojenny wprowadzono dopiero
              w grudniu 1981 ?
              To bardzo proste.
              Nieprzewidywalnosc.
              Po prostu ruscy bali sie, nie samej LWP ale tego co by wynikło z inwazji.
              To juz nie jest ten ZSRR co na Wegrzech i w CZechach.
              Awganistan za wiele kosztuje.
              Lepiej niech sami polacy zrobia co trzeba.

              Odpowiadam na ten post:-----------------------------------------------------
              Amerykanie rozpoczeli super tajne loty wokol polski z urzadzeniami typu
              AWAC,chodzilo aby miec 100% kontroli nad rozwojem sytuacji.Rosjanie o tym
              wiedzieli i nic nie mogli temu zaradzic.Byla pelna kontrola lacznosci radiowej
              w srodkowej i wschodniej europie az po Ural.Loty SR-71 z Angli pod Leningrad
              dwukrotnie w ciagu dnia z predkoscia marszowa 5000km/h i na wysokosci ponad
              30km.
              Rosjanie protestowali amerykanie nic o niczym nie wiedzieli,ale jak macie
              problem to odpowiadano krotko zestrzelcie.No niestety bratnie sily nie byly na
              tym poziomie.
              Powoli zacznie wszystko wychodzic,ale jeszcze duzo wody w Wisle uplynie zanim
              bedziemy wszystko wiedziec.
              Regards-Zulu

        • Gość: Tomson Mylisz okresy. IP: *.ds.pg.gda.pl 04.04.04, 23:15
          posener1971 napisał:

          > Partia nie była
          > pewna nikogo i niczego, mit o wierności SB był przesadzony, nawet pretorianie
          > byli podejrzani, gdyby weszli "sojusznicy". A armia... pewnie by się biła,
          > wystrzelawszy wcześniej generałów prosowieckich.
          JAKICH GENERAŁÓW SOWIECKICH???? Coś takiego było w latach 40-ych i na początku
          50-ych, ale po 1956 LWP stało się w 100% Polskie!!
          SB i generalicja byli wierni, ale wierni Polsce, Polsce Ludowej coprawda, ale
          zawsze Polsce. Scecyfika sytuacji politycznej po śmierci Stalina była dość
          skomplikowana. Władze państw Bloku Wschodniego musiały być wierne sojuszowi z
          ZSRR, a część wojsk musiała być dostosowana do wspólnych działań w ramach UW i
          tylko tyle. Jednak wszystkie służby specjalne i generalicja podlegały I
          sekretarzowi, co do generała Jaruzelskiego to jestem pewien że w najgorszym
          razie stanąłby w obronie ojczyzny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka