browiec1 29.10.11, 22:25 Mam takie pytanko-jakie sa przepisy odnosnie osob uciazliwych i niebezpiecznych dla otoczenia ale posiadajacych papiery w kolorze znanym:) Chyba ich dzialania nie sa bezkarne? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marek_boa Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 00:12 Nie są! Sprawę najpierw trzeba zgłosić na najbliższy posterunek(najlepiej zacząć od dzielnicowego) a jak to nie pomoże to do prokuratury! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 00:52 To ja moze naswietle sprawe-znajomy mieszka w miasteczku na slasku(gdzie swoja droga Policja dziala jakoby jej nie bylo),wczoraj ten pojeb wybil mu szybe.Kolo znany Policji od dawna tyle ze z papierami z wariatkowa(ale normalnie pracuje,mieszka z corka itd). Grozi i terroryzuje wszystkim ktorzy w bloku mieszkaja.Wczesniej poza roznymi wybrykami strzelal do ludzi z wiatrowki i udalo mu sie trafic kobiete ktora byla z psem na spacerze,pies wyszedl z tego lepiej niz babka ktora skutki odczuwala pol roku.Zero konsekwencji.Po tym ostatnim wyczynie gdzie go widziano ze to on,Policja przyjechala i stwierdzila ze znowu nic nie moze bo koles jest walniety.Zaproponowali ze ewentualnie mieszkancy moga napisac wniosek o eksmisje faceta,tyle ze na eksmisje musialby sie zgodzic...ten psychol. Skoro Policja nic nie moze to moim zdaniem powinien sie tym jakis psychiatryk zajac albo cos w tym stylu? Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 01:00 W takim przypadku trzeba zgłosić sprawę do prokuratury! Sorry ale nic innego nie jestem w stanie Ci napisać! Takie sprawy są cholernie trudne do przeprowadzenia! W tym przypadku tylko i wyłącznie prokurator może wnioskować do sądu o powtórne przebadanie psychiatryczne i uznanie osobnika za niebezpiecznego dla otoczenia, i tylko sąd na podstawie opinii biegłego psychiatry może wnioskować o zamknięcie pacjenta w wariatkowie! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 01:03 browiec1 napisał: > To ja moze naswietle sprawe-znajomy mieszka w miasteczku na slasku(gdzie swoja > droga Policja dziala jakoby jej nie bylo),wczoraj ten pojeb wybil mu szybe.Kolo > znany Policji od dawna tyle ze z papierami z wariatkowa(ale normalnie pracuje, > mieszka z corka itd). Grozi i terroryzuje wszystkim ktorzy w bloku mieszkaja.Wc > zesniej poza roznymi wybrykami strzelal do ludzi z wiatrowki i udalo mu sie tra > fic kobiete ktora byla z psem na spacerze,pies wyszedl z tego lepiej niz babka > ktora skutki odczuwala pol roku.Zero konsekwencji.Po tym ostatnim wyczynie gdzi > e go widziano ze to on,Policja przyjechala i stwierdzila ze znowu nic nie moze > bo koles jest walniety.Zaproponowali ze ewentualnie mieszkancy moga napisac wni > osek o eksmisje faceta,tyle ze na eksmisje musialby sie zgodzic...ten psychol. > Skoro Policja nic nie moze to moim zdaniem powinien sie tym jakis psychiatryk z > ajac albo cos w tym stylu? Facet ma jakiegos kuratora? Ma ograniczoną zdolnosc do czynnosci prawnych, itd? Takie sprawy zalatwia sie przez sąd. Jesli sa takie przypadki jak opisujesz, facet jest ewidentnie zagrozeniem dla siebie i otoczenia - sad moze go zamknąć w wariatkowie. Tzn., to teoria tylko, nie wiem jak to wyglada w praktyce. Ale warto sprobowac pojsc ta droga. jesli facet ma przzydzzielonego kuratora, to warto zaczac od rozmowy z nim wlasnie Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 01:18 Dzieki za odpowiedzi,chcialem tylko jeszcze doprecyzowac-czyli Policja nic nie moze zrobic?ma zwiazane rece bo facet jest swirem? Moze sobie np. podpalic czyjs samochod na parkingu a policja moze sie tylko przygladac? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 01:23 browiec1 napisał: > Dzieki za odpowiedzi,chcialem tylko jeszcze doprecyzowac-czyli Policja nic nie > moze zrobic?ma zwiazane rece bo facet jest swirem? Moze sobie np. podpalic czyj > s samochod na parkingu a policja moze sie tylko przygladac? Mogą go zdaje sie doraxnie zamknąc na 48 godzin Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 01:40 Mogą nawet na 72 (za zgodą prokuratora) tylko ,że to nic nie daje! Kwestią w tej sprawie jest li tylko niestety źle pojęty interes zawodowy przez lekarzy psychiatrów - mało ,który podważy wcześniejsze rozpoznanie jakie wydał kolega a w małych miejscowościach zazwyczaj na dodatkowe badania wysyła się gościa do...tego samego lekarza (SIC!) - z braku forsy!:( Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 01:47 marek_boa napisał: > Mogą nawet na 72 (za zgodą prokuratora) tylko ,że to nic nie daje! Kwestią w te > j sprawie jest li tylko niestety źle pojęty interes zawodowy przez lekarzy psyc > hiatrów - mało ,który podważy wcześniejsze rozpoznanie jakie wydał kolega a w m > ałych miejscowościach zazwyczaj na dodatkowe badania wysyła się gościa do...teg > o samego lekarza (SIC!) - z braku forsy!:( A po co tu jeszcze druga opinia? Facet ma żółte papiery,k jego stan zdrowia psychicznego jest dla sadu znany, jesli sad na podstawie zeznan swiadkow dojdzie do wniosku ze czlowiek stanowi zagrozenie, moze go wsadzic do jakich Tworek, czy gdzies tam. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 01:52 Nic z tych rzeczy Matrek! Sąd MUSI znać AKTUALNĄ opinię biegłego psychiatry w każdym takim przypadku aby wydać werdykt! Dlatego pisałem ,że to nie są łatwe sprawy i z tego powodu nikt się nie chce za nie brać! Odpowiedz Link Zgłoś
brigada_di_bandito Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 05:21 browiec niech lokatorzy zrobią składkę i raz w miesiącu zafundują wizytę kobiety lekkich obyczajów.Jak go dobrze "spompuje" to nie będzie miał siły ani ochoty rozrabiać. Odpowiedz Link Zgłoś
krasnal_bojowy Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 08:23 No cóz,wybaczcie,ze się wtrącam ale był podobny problem w mojej dziurze.... Pan,nazwijmy go Henio,również miał papiery wiadomego koloru,spora inwencje twórczą w uprzykrzaniu zycia sąsiadom a Policja ..... , no własnie,jak zawsze była bezradna. Nagle,okazało sie,że jacyć "nieznani " miłośnicy pewnej dośc popularnej w USA gry zespołowej,zaczeli go regularnie obijać swoimi kijami.Wydaje mi sie,że chodziło o podwyższenie swoich umiejętności w owej grze.Pan Henio,z pełnym zaangazowaniem uczestniczył przez około rok w "treningach",oczywiście z baaaaardzo długimi przerwami na leczenie kontuzji. Co ciekawe,po owych treningach,u Pana Henia,zanikła wszelka inwencja twórcza w uprzykrzaniu zycia innych. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 09:44 Krasnal Wybacz ale nawet jako emeryt nie mogę doradzić Browcowi takiego "trybu postępowania" choć przychylam się "prywatnie" ,że bywa skuteczny - niestety skuteczność zależy od schorzenia psychicznego realnie występującego u pacjenta! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
argonauta10 Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 14:11 Marek Co mozna zrobic z takim przypadkiem jaki jest w u mnie w rodzinym miescie, gdzie zawodowy wojskowy odgrywa sie na bylej zonie, tesciach, i roznych swiadkach, wyciaga sluzbowy pistolet i grozi wszystkim ze ich pozabija? Grozil w ten sposob nawet policjantom co byli wezwani na interwencje i chlopaki wsiedli do radiowozu i odjechali, bo jedynie umieja dziadka na rowerze zatrzymac na polnej drodze bo ten piwo sobie wypil. Policja twierdzi ze "nic nie moze zrobic bo to wojskowy i to oficer". Ktoregos dnia dojdzie do tragedi. Naprawde nie ma sposobu na takich odchylow? On u tesciow na klatce schodowej zepsul swiatlo, rozwalil przycisk od dzwonka az przewwody 230V wyszly na wierzch, ktos po ciemku dotknal jak chcial zadzwonic do mieszkania to porazilo go, szczesciem ze niegroznie, ale jak ten psychol wyciaga pistolet i grozi ze zabije to jeszcze ktorego dnia to zrobi. Policja "nic nie moze zrobic". Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 14:29 Urwał nać a czy ja jestem "biuro porad do spraw trudnych przypadków"?!:) Zawsze można zgłosić skargę na interweniujących policjantów to raz,dwa można złożyć skargę w jednostce w ,której ów idiota służy,trzy można zgłosić sprawę w najbliższej jednostce żandarmerii wojskowej! Z resztą z opisu widać tzw. tumiwisizm interweniujących policjantów - to oni sami powinni zawiadomić ŻW! -Pozdrawiam! P.S. To nie prawda ,że policjanci nic nie mogą zrobić bo to wojskowy w służbie czynnej - mogą jak najbardziej jeśli stanowi zagrożenie dla innych ludzi! Najprawdopodobnie nic NIE CHCĄ zrobić bo pewnie ten idiota to kolega ich komendanta! Jedynym wyjściem jest skarga złożona (nawet telefonicznie) do komendy wojewódzkiej po kolejnej "nieskutecznej interwencji"! Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 14:32 marek_boa napisał: > Urwał nać a czy ja jestem "biuro porad do spraw trudnych przypadków"?!:) Zawsze No cóż, nie trzeba było sie przyznawac do swojego zawodu :) Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 14:44 Cholera jasna Moglibyście dać już emerytowi spokój dobra?!:) Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 15:23 Skoro teraz wiemy Marku ze grzejesz stare kosci juz w domu to bedziemy wrecz odwrotnie postepowac-masz duzo czasu to i duzo problemow pomozesz rozwiazac Kolegom z Forum,takie bezplatne porady prawno-policyjne;))) A interwencyjne to po godzinach udzielania porad;) Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 15:54 Browiec w domu to ja wysiedziałem "aż" 2 miesiące!:) Teraz jestem kierownikiem nie dużego tartaku!:) Zawsze to coś tam do emerytury doleci i jest jak znalazł dla wnusia!:) -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 16:01 No to Ci sie na starosc rzniecie niezle trafilo:P Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 15:19 Jak to,juz emeryt? A co do propozycji Krasnala,to wiadomo,kazdy ja zna i bywa bardzo skuteczna szczegolnie gdy ktos jest po prostu skur.ysynem,ale chcalem sie dowiedziec jak to mozna zrobic zgodnie z " litera prawa".Ze tak brutalnie zazartuje;) Chcialbym tylko sie Marku ostatecznie dowiedziec dwie rzeczy: -czy wezwany jak w tym wypadku patrol nic nie moze zrobic poza spisaniem zeznan i czy taki czlowiek nie musi poniesc chcoby odpowiedzialnosci finansowej,jakies kolegium czy cos? -co w takim razie bys proponowal w dwoch zdaniach gdybys byl nam miejscu mojego znajomego? Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 15:40 Normalnie!:) Przepracowałem swoje i basta!:) - Browiec odpowiedzialności za szkody finansowe trzeba się domagać z powództwa cywilnego - nikt za Twojego znajomego tego nie zrobi! Można zgłosić sprawę o zniszczenie mienia i policjanci muszą sprawę poprowadzić - jeśli zniszczone mienie ma wartość powyżej 200 PLN to klasyfikowane jest jako przestępstwo (do 200 PLN to wykroczenie) i sprawę muszą prowadzić z urzędu - w tym przypadku niestety pewnie skończą umorzeniem! Inną sprawą jest to czy przypadkiem gość ze względu na papiery nie jest ubezwłasnowolniony - jeśli tak to trzeba się zwrócić do osoby pełniącej obowiązki opiekuna i ewentualnie jeśli nie można się dogadać to tę osobę ścigać z powództwa cywilnego w sądzie! - Kolegium orzekające już dawno nie istnieje ,teraz są sądy grodzkie do ,których takie sprawy trafiają poprzez policję! - Wzywać patrol za każdym razem i jeśli w końcu nic z tym nie zrobią złożyć skargę na nieskuteczne interwencje w komendzie wojewódzkiej - po którejś tam skardze na posterunek ,w którym służą interweniujący policjanci przysłana zostanie kontrola - tego nikt nie lubi - więc w końcu dla świętego spokoju sprawą się zajmą! -Pozdrawiam! P.S. Mój kolega z komendy powiatowej miał podobny przykład w swoim bloku - mało kulturalny pijaczek dający wszystkim popalić - sprawę rozwiązał pewnego wieczora jednym strzałem....w pysk i kilkoma "ciepłymi" słowami - no ale ja pomimo ,że pewnie też bym tak zrobił nie polecam takich metod!:) Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 15:47 Oki dzieki.A gdyby ten koles jak pisalem wczesniej nie wybil tylko szyby a podpalil mu auto?tez tylko sciganie cywilne? Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 15:56 Zniszczenie mienia dużej wartości klasyfikuje się do ścigania z urzędu jako przestępstwo! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 15:15 Myslalem ze zasugerujesz cos w stylu :Killer dostal na ciebie zlecenie":) Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 15:41 Browiec Bądź ,że Poważny!:) Mnie nawet nie wypada czegoś takiego proponować!:) -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 15:45 To nie bylo do Ciebie Marku a do Brigidy;) Odpowiedz Link Zgłoś
brigada_di_bandito Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 15:52 browiec1 napisał: > Myslalem ze zasugerujesz cos w stylu :Killer dostal na ciebie zlecenie":) Wariat przeważnie jest za głupi żeby się bać gróźb.Do tego trzeba mieć wyobraźnię.Straszenie takiego delikwenta to strata czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 16:19 Wlasnie sie dowiedzialem ze szkody przekroczyly 200 zeta.czyli w takim wypadku powinna Policja dzialac? Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Pytanie do M.Boa 30.10.11, 16:25 Tak! To znaczy ,Żebyś źle nie zrozumiał policja powinna działać i w tedy gdy szkoda jest mniejsza a sprawa klasyfikowana jako wykroczenie! tylko ,że wtedy najczęściej kończy się niewielką grzywną albo wprost sprawa jest umarzana jako "znikoma społeczna szkodliwość czynu"*! -Pozdrawiam! P.S. Szczerze pisząc jak dla mnie ten przepis to kuriozum!:( Odpowiedz Link Zgłoś