patmate 06.06.13, 17:59 69-ta. Jak by nie patrzeć, punkt zwrotny w historii Europy. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
windows3.1 przed czym uratował Europę D-Day? 07.06.13, 09:50 ilekroć potykam się w anglosaskich mediach o okolicznościowe materiały dotyczące D-Day, tylekroć widzę tą samą co w propagandzie radzieckiej przesadę, zadęcie i bombastykę. Oczywiście to samo jest na zalinkowanej witrynie, o ile dobrze widzę stworzonej na zachodzie i przetłumaczonej tylko na język polski: "Operacje ta ostatecznie doprowadziła do zwycięstwa aliantów w Europie w maju 1945". Tak samo jak w radziecko-rosyjskiej wizji WW2 front zachodni wspominany jest tylko na marginesie - ot taki drobny epizodzik, było tam coś takiego, fakt, ale przecież wiadomo że to nasi pokonali Hitlera - tak dokładnie to samo tylko a rebours mamy w wizji angielsko-amerykańskiej. Czuję instynktowne obrzydzenie do samego siebie, ale niestety bliżej mi do wizji naszych kochanych wschodnich nieprzyjaciół niż do wizji naszych wiernych zachodnich sojuszników. Jeśli D-Day miał faktycznie jakieś przełomowe znaczenie to tylko takie, że uchronił Europę Zachodnią przez bliskim spotkaniem trzeciego stopnia z Niezwyciężoną Roboczo-Krestjańską. Z D-Day było trochę jak z Powstaniem: militarnie skierowane było przeciw Niemcom, ale politycznie przeciw Sowietom. W tym kontekście wydaje mi się dość dziwne, że jeszcze wiosną 1944 Ziutek Słoneczko tak się awanturował o otwarcie drugiego frontu. Na jego miejscu pozwoliłbym aliantom toczyć bohaterskie walki we Włoszech, aż wkraczających do Turynu Amerykanów powitałaby w tymże Turynie wkraczająca od zachodu Armia Radziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: przed czym uratował Europę D-Day? 07.06.13, 10:37 windows3.1 napisała: > Tak samo jak w radziecko-rosyjskiej wizji WW2 front zachodni wspominany jest ty > lko na marginesie - ot taki drobny epizodzik, było tam coś takiego, fakt, ale p > rzecież wiadomo że to nasi pokonali Hitlera - tak dokładnie to samo tylko a reb > ours mamy w wizji angielsko-amerykańskiej. > > Jeśli D-Day miał faktycznie jakieś przełomowe znaczenie to tylko takie, że uchr > onił Europę Zachodnią przez bliskim spotkaniem trzeciego stopnia z Niezwyciężon > ą Roboczo-Krestjańską. Oczywista oczywistość. >Z D-Day było trochę jak z Powstaniem: militarnie skierow > ane było przeciw Niemcom, ale politycznie przeciw Sowietom. Uproszczenie. D-Day miał swoją logikę i "czasówkę" Najpierw nalezało wygrać Bitwę o Atlantyk Potem przywieść sprzęt i ludzi z drugiego końc jeziora. W miedzyczasie podszkolić ludzi i zdobyć doświadczenie na mniej wymagających frontach (co się działo pod Kasserine). > W tym kontekście wydaje mi się dość dziwne, że jeszcze wiosną 1944 Ziutek Słone > czko tak się awanturował o otwarcie drugiego frontu. Już kiedyś pisałem - jednak zachód wiązał poteżny potencjał III Rzeszy. Odpuszczenie D-Day dałoby Niemcom szanse na wzmocnienie Ostfrontu. >Na jego miejscu pozwoliłby > m aliantom toczyć bohaterskie walki we Włoszech, aż wkraczających do Turynu Ame > rykanów powitałaby w tymże Turynie wkraczająca od zachodu Armia Radziecka. ...raczej od wschodu Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: przed czym uratował Europę D-Day? 07.06.13, 10:46 ruskie tak by się rozpędzili że do turynu wchodziliby OD ZACHODU. Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: przed czym uratował Europę D-Day? 07.06.13, 10:53 Wątpliwe. Niemieckie dywizje uwiązane na Zachodzie i środki mogłyby jeszcze sporo namieszać Sowietom. Nie wygrałyby wojny, ale opóźniłyby szturm na Berlin i resztę Niemiec. Niemcy jeszcze w 1945 byli w stanie wyprowadzać skuteczne kontrataki przeciw RKKA na taktyczną skalę. Mozna gdybać co by było, gdyby zamiast ofensywy w Ardenach te środki przeznaczyć na proponowane przez Guderiana uderzenie z Prus i Śląska wzdłuż wschodniego brzegu Wisły po spodziewanej ofensywie Sowietów w kierunku ODry. Nie mówiąc o tym że Luftwaffe całkiem swobodnie latała sobie nad frontem wschodnim nawet w 1945- gdy na Zachodzie piloci alianccy z nudów polowali na pojedynczych żołnierzy. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: przed czym uratował Europę D-Day? 07.06.13, 13:39 billy.the.kid napisał: > ruskie tak by się rozpędzili że do turynu wchodziliby OD ZACHODU. ciekwe dywagacje. Co najmniej jakby cały niemiecki potencjał wojskowy i przemysłowy skierowany na front zchodni nie istniał przy skazkach typu "niet dlja zapadnowo fronta". Jeżeli byłaby pewność braku zaangażowania Anglosasów, III Rz miałą by ręce rozwiązane, w więc nie powstałby Wał Atlantycki, nie powstałyby bunkry dla U-bootów, nie powstałoby 1000 U-bootów. Przeliczmy to na hipotetyczne doposażenie Ostheer. Sądzę że sprawy Wielkiego Józka skomplikowały się na tyle, że front zamarłby gdzieś na stepach Ukrainy..... A tak - ot D-Day był wpisany w "geny" koalicji... Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Re: przed czym uratował Europę D-Day? 07.06.13, 14:00 patmate napisał: > > ciekwe dywagacje. Co najmniej jakby cały niemiecki potencjał wojskowy i przemy > słowy skierowany na front zchodni nie istniał przy skazkach typu "niet dlja zap > adnowo fronta". > Jeżeli byłaby pewność braku zaangażowania Anglosasów, III Rz miałą by ręce roz > wiązane, w więc nie powstałby Wał Atlantycki, nie powstałyby bunkry dla U-bootó > w, nie powstałoby 1000 U-bootów. Przeliczmy to na hipotetyczne doposażenie Osth > eer. Sądzę że sprawy Wielkiego Józka skomplikowały się na tyle, że front zamarł > by gdzieś na stepach Ukrainy..... > > A tak - ot D-Day był wpisany w "geny" koalicji... > > Pzdr No i gdyby nie było ofenzywy bombowej i gdyby Japońce nie zawarli faktycznego rozejmu z kacapstwem i gdyby nie dostawy amerykańskie to z bolszewizmem byłoby krucho Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: przed czym uratował Europę D-Day? 07.06.13, 15:22 jak zwykle nie zuważasz przymrużenia oka. i analogicznie-ghdyby ruskie mniej się angazowali, nie przeporwadzali wielkich ofensyw,począwszy od bitwy o moskwę,stalingradu 3 rz.miałaby ręce rozwiązane. i problem miałby czerczil. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: przed czym uratował Europę D-Day? 07.06.13, 23:07 billy.the.kid napisał: > jak zwykle nie zuważasz przymrużenia oka. ;-) tego nie było > i analogicznie-ghdyby ruskie mniej się angazowali, Oczywiście, po Bitwie o Anglię i nocnym Blitzu na miasta brytyjskie, nastąpił spokój, bo wszystko poszło na wschód. >nie przeporwadzali wielkich > ofensyw,począwszy od bitwy o moskwę,stalingradu 3 rz.miałaby ręce rozwiązane. > i problem miałby czerczil. Jednak te działania Sowietów wymuszała konieczność obrony terytorium własnego kraju. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: przed czym uratował Europę D-Day? 08.06.13, 06:13 jeśli ty nier mrużyłeś oczka-nie znaczy ze tego nie było. właśnie wielkie ofensywy wymuszały. w odległosci ciut większej niz bezpośrdenia, ale wiązały o wiele więcej sił i śrdoków niż wszystkie działania na zachodzie. ....obrony własnego terytorium....po do jściu do linii bugu już raczej nie bronili SWOJEGO TERYTORIUM. nic nie broniło ruskim zatrzymać się na tyej linii na- powiedzmy roczek. raczej trudno byłoby 3 rz. na zorganizowanie na tej linii działań zaczepnych. tak jakoś smiesznie działania ruskich i aliantów UZUPEŁNIAŁY SIĘ w kwestii angażowania na frontach sił niem. i nie wydaje mi się zasadnym nazywanie jakiego pojedyńczego działania PRZEŁOMEM. nawet przełomowej bitwy o moskwę,bitwy stalingradzkiej czy desantu d-day. na tej zasadzie przełomową należałoby nazywać KAŻDĄ ofensywę ruskich, przesuwającą front o kilkaset km. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: przed czym uratował Europę D-Day? 08.06.13, 08:46 billy.the.kid napisał: > ....obrony własnego terytorium....po do jściu do linii bugu już raczej nie bron > ili SWOJEGO TERYTORIUM. Sam wspomniałeś Moskwę i Stalingrad, wiec o co chodzi???? > nic nie broniło ruskim zatrzymać się na tyej linii na- > powiedzmy roczek. no przecież Stalin mogł zabronić. > raczej trudno byłoby 3 rz. na zorganizowanie na tej linii działań zaczepnych. > tak jakoś smiesznie działania ruskich i aliantów UZUPEŁNIAŁY SIĘ w kwestii an > gażowania na frontach sił niem. i nie wydaje mi się zasadnym nazywanie jakiego > pojedyńczego działania. D-day był na tyle istotny, że otwierał perspektywiczny 2 front w Europie, o czym cieżko powiedzieć o froncie włoskim z jego pagórkami. z tym wiązał się znaczący odpływ sił z trzeszczącego Ostrontu. > PRZEŁOMEM. nawet przełomowej bitwy o moskwę,bitwy stalingradzkiej czy desantu d > -day. > na tej zasadzie przełomową należałoby nazywać KAŻDĄ ofensywę ruskich, przesuwa > jącą front o kilkaset km. Dlatego ja Tobie nie bronię zakładania wątków w temacie..... pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 2gi front czy nty? 08.06.13, 09:01 patmate napisał: > > D-day był na tyle istotny, że otwierał perspektywiczny 2 front w Europie, o cz > ym cieżko powiedzieć o froncie włoskim z jego pagórkami. z tym wiązał się znacz > ący odpływ sił z trzeszczącego Ostrontu. > Przeciez walczylismy z Niemcami i w Afryce i we Włoszech, wiec to napewno był front. Frontem tez napewno mozna nazwac ofenzywe bombowa, gdy tysiace dział 88mm zamiast niszczyc ruskie czołgi broniły terytorium Niemiec, wreszcie tysiace mysliwców, które były budowane zamiast bombowców i szturmowców na Ostfront. Wreszcie frontem napewno była wojna o Atlantyk. Zatem Dday otwierał nie drugi ale trzeci a nawet piaty front w Europie. Pamietac nalezy, ze wojna na Pacyfiku tez wiązała siły japońskie, które nie mogły zaatakowac kacapów na dalekim wschodzie i dzieki czemu stalin mogł sciagnac dywizje syberyjskie, które uratowaly mu dupe w krytycznych chwilach pod Moskwa.... Zatem byłby Dday frontem juz 6 tym. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: 2gi front czy nty? 08.06.13, 10:03 bo to widzisz tak jako.ś smiesznie japsy Tylko nóżkami przebierali coby iść parę tys.km.przez syberię na ruskich.z zaopatrzeniem wojska w przysłowową michę ryżu mieli by kłopot ze o dostawach sprzętu nie wspomnę.więcx soso nic nie ryzykował na dalekim wschodzie. a wydarzenia z 6.06. są głosne głównie z medialnego nagłośnienia i naturalnie hollywoodzkiego wykorzystania/świetnego zresztą wykorzystania/tematu. nawet w filmie muzycznym RAY, ray charles mówi kierowcy autobusu ze wzrok stracił na PLAŻY OMAHA. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: 2gi front czy nty? 08.06.13, 11:46 billy.the.kid napisał: > bo to widzisz tak jako.ś smiesznie japsy Tylko nóżkami przebierali coby iść par > ę tys.km.przez syberię na ruskich.z zaopatrzeniem wojska w przysłowową michę ry > żu mieli by kłopot ze o dostawach sprzętu nie wspomnę.więcx soso nic nie ryzyko > wał na dalekim wschodzie. tia, na tyle że jak japońska delegacja przejeżdzała przez Moskwę to Stalin (napity w 3 d) mało ich po nogach nie całował..... > a wydarzenia z 6.06. są głosne głównie z medialnego nagłośnienia i naturalnie > hollywoodzkiego wykorzystania/świetnego zresztą wykorzystania/tematu. podobnie jak Stalingrad przez Mosfilm pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: 2gi front czy nty? 08.06.13, 12:35 coś z tym całowanie i napiciem-nie przypominam sobie. ot wymysł i dwolna interpratacja patusia. może skrobnij coś wobec tego o zagrożeniu ruskich od strony syberii a ty tylko o całowaniu i innych pieszczotach. naturalnie,napiosałem pozytywnie o temacie d-day w hollyłudzie.nozyczki na stole natychmiast musiały zadzwonić. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: 2gi front czy nty? 08.06.13, 19:28 billy.the.kid napisał: > coś z tym całowanie i napiciem-nie przypominam sobie. ot wymysł i dwolna interp > ratacja patusia. zanim zaczniesz brnąć w ironię (jak to było z Noca muzeów :-) ) zapoznaj sie ze wspomnieniami Matsuoki. Relacje są osiagalne w języku polskim. > naturalnie,napiosałem pozytywnie o temacie d-day w hollyłudzie.nozyczki na stol > e natychmiast musiały zadzwonić. Ja też napisałem pozytywnie o Stalingradzie w Mosfilmie Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: 2gi front czy nty? 08.06.13, 20:25 on tam chyba nic nie naksrobał o pieszczotach. miło żed pozytywnie to zrobiłeś. co do muzeów-warto czasem zajrzeć do jakiegoś. uczyń to -a przekonasz się. ot,po drodze zajrzałem do muzeum w.p. na czerniakowie. ciebie nie widziałem-byłem sam-samiutki. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: 2gi front czy nty? 08.06.13, 20:39 billy.the.kid napisał: > on tam chyba nic nie naksrobał o pieszczotach. CHYBA, czy wiesz? > miło żed pozytywnie to zrobiłeś. > co do muzeów-warto czasem zajrzeć do jakiegoś. uczyń to -a przekonasz się. nie wiem, polemizuję ze sklerotykiem czy idiotą? (zalinkowany post i następne - polecam odświerzyć pamieć). > ot,po drodze zajrzałem do muzeum w.p. na czerniakowie. > ciebie nie widziałem-byłem sam-samiutki. spox, dotrę i tam. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: 2gi front czy nty? 08.06.13, 23:48 Będziesz nabijał frekwencję.??????????? jak dotychczas nie użyłem wobec ciebie jakichś obraźliwych hasełek co ty w tym liściku uczyniłeś. chcesz mogę. a potrafię przez 10 minut bgez powtarzania się. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: 2gi front czy nty? 09.06.13, 15:11 billy.the.kid napisał: > Będziesz nabijał frekwencję.??????????? > jak dotychczas nie użyłem wobec ciebie jakichś obraźliwych hasełek co ty w tym > liściku uczyniłeś. > chcesz mogę. a potrafię przez 10 minut bgez powtarzania się. to co napisałęm to po prostu wniosek z Twojej pisaniny. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: 2gi front czy nty? 09.06.13, 15:41 no,stary odpowiem takim samym wnioskiem na twoje debilizmy-i co z tego wyniknie.? damy se po razie i obaj bedziemy mieli kuku. na jaką najjaśniejszą cholerę ci to??? Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: 2gi front czy nty? 09.06.13, 15:51 przed dalszą dyskusją polecam np tę pozycję, tania i dostępna pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: 2gi front czy nty? 19.06.13, 18:30 A przepraszam za wtręt - Matsuoki to Szwajcar?! Bo Japońskiego bajkopisarstwa do tej pory jest mnóstwo cytrynowa siła na temat II WŚ! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: 2gi front czy nty? 19.06.13, 19:44 marek_boa napisał: > A przepraszam za wtręt - Matsuoki to Szwajcar?! Bo Japońskiego bajkopisarstwa d > o tej pory jest mnóstwo cytrynowa siła na temat II WŚ! Podobnie jak sowieckiego..... pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: 2gi front czy nty? 20.06.13, 01:33 patmate napisał: > marek_boa napisał: > > > A przepraszam za wtręt - Matsuoki to Szwajcar? Matsuoka - wątpię żeby konfabulował pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: 2gi front czy nty? 08.06.13, 21:50 > może skrobnij coś wobec tego o zagrożeniu ruskich od strony syberii Dalczego Stalin więc utrzymywał cały front (ok. 1000 wozów bojowych i kilkanaście dywizji, dwie armie lotnicze) na Dalekim Wschodzie kiedy front wschodni cofał sie pod Moskwę? Nawet pod Moskwą zabrał kilka tylko dywiji natychmiast formując w te miejsce nowe. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: przed czym uratował Europę D-Day? 08.06.13, 09:53 ...nie bronię zakładania wątków... oczekiwałeś że inni z pokorą przyklasną ci w tym wątku???? załozyłeś-to go broń. co oznacza TRZESZCZĄCY OSTFRONT? Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: przed czym uratował Europę D-Day? 08.06.13, 11:51 billy.the.kid napisał: > ...nie bronię zakładania wątków... > oczekiwałeś że inni z pokorą przyklasną ci w tym wątku???? Nie oczekiwałem. Rocznica to rocznica. > załozyłeś-to go broń. Co tu do bronienia? Jak następuje gdzieś atak, to napadniety zwykle wysyła posiłki z innych rejonów, poniał? > co oznacza TRZESZCZĄCY OSTFRONT? Trzeszczeć Ostfront Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: przed czym uratował Europę D-Day? 08.06.13, 12:39 to komu on trzeszczał? ruskim czy szwabom? czy trzeszczał tak se żeby se tylko potrzesczczec?? ot jakiejś pooezji używasz. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: przed czym uratował Europę D-Day? 08.06.13, 20:05 billy.the.kid napisał: > to komu on trzeszczał? ruskim czy szwabom? > czy trzeszczał tak se żeby se tylko potrzesczczec?? > ot jakiejś pooezji używasz. no dobrze, jeszcze raz, 1944 d-day, agration. Pytanie wiec za czerwoną legitymację PZPR: komu więc trzeszczał Ostfront. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: przed czym uratował Europę D-Day? 08.06.13, 20:08 Bagration nie agration Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: przed czym uratował Europę D-Day? 08.06.13, 20:27 możesz napisać w jakimś ludzkim języku że komuś na jakimś frocie było do dupy-a nie-ty poezje-TRZESZCZĄCY FRONT. w nagrodę-świadectwo od bierzmowania z autentycznym autografem ojca rydzyka. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: przed czym uratował Europę D-Day? 08.06.13, 20:39 billy.the.kid napisał: > możesz napisać w jakimś ludzkim języku że komuś na jakimś frocie było do dupy-a > nie-ty poezje-TRZESZCZĄCY FRONT. > w nagrodę-świadectwo od bierzmowania z autentycznym autografem ojca rydzyka. nie napiszę, nie poważam twoich idoli ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: przed czym uratował Europę D-Day? 08.06.13, 23:50 w nagrodę za czerwoną legitymację-masz swoją nagrodę. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: przed czym uratował Europę D-Day? 08.06.13, 23:43 billy.the.kid napisał: Przed bombami atomowymi Prezydenta Stanów Trumanem. Już trzy miesiące po końcu wojny w Europie, spalił atomem Nagasaki i Hiroszimę. Gdyby jeszcze była wojna w Europie spalił by ten fanatyk, atomem Europejskie mniasta jak nic. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: przed czym uratował Europę D-Day? 09.06.13, 07:36 art.usa napisał: > billy.the.kid napisał: > > Przed bombami atomowymi Prezydenta Stanów Trumanem. > Już trzy miesiące po końcu wojny w Europie, spalił atomem Nagasaki i Hiroszimę. > Gdyby jeszcze była wojna w Europie spalił by ten fanatyk, atomem Europejskie mn > iasta > jak nic. > > Niemieckie miasta III Rzeszy nie były europejskimi miastami. To miasta barbarzyńców, ludożerców rodem z Papui.. Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Re: przed czym uratował Europę D-Day? 09.06.13, 08:43 bmc3i napisał: > Niemieckie miasta III Rzeszy nie były europejskimi miastami. To miasta barbarzy > ńców, ludożerców rodem z Papui.. Neandertalczyków i socjalistycznych neandertalczyków czerwonych neandertalczyków... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: Macie pewno rację. 09.06.13, 11:23 A kto ma rację stawia wódkę i kolację. ignorant11 napisał: > bmc3i napisał: > > > > Niemieckie miasta III Rzeszy nie były europejskimi miastami. To miasta ba > rbarzy > > ńców, ludożerców rodem z Papui.. > > Neandertalczyków i socjalistycznych neandertalczyków czerwonych neandertalczykó > w... > :))) > > Mam poduszkę pod główki podsunąć? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Macie pewno rację. 09.06.13, 17:48 > Mam poduszkę pod główki podsunąć? Już sie spociłeś, bo ktoś Ci napisał że bzdury piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: Macie pewno rację, ale w spokoju jest siła. 09.06.13, 20:29 bmc3i napisał: > > > Mam poduszkę pod główki podsunąć? > > Już sie spociłeś, bo ktoś Ci napisał że bzdury piszesz? Nie. Ha, ha, ja z pewnością nie. Ale ty kolego jesteś jakoś nerwowy jak by ci żona ci z kolegą uciekła. Spróbuj proszę zachować spokuj. Bo wiesz niektórzy mówią że... patrz nagłówek. Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: przed czym uratował Europę D-Day? 09.06.13, 14:06 > Niemieckie miasta III Rzeszy nie były europejskimi miastami. To miasta barbarzy > ńców, ludożerców rodem z Papui.. Pełne jeńców i robotników przymusowych.... Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: przed czym uratował Europę D-Day? 09.06.13, 17:02 maxikasek napisał: > > Niemieckie miasta III Rzeszy nie były europejskimi miastami. To miasta ba > rbarzy > > ńców, ludożerców rodem z Papui.. > Pełne jeńców i robotników przymusowych.... Aushwitz, terblinka, Dachau, Gross Roesen, itd, takze byly pelne. Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: przed czym uratował Europę D-Day? 09.06.13, 20:34 > Aushwitz, terblinka, Dachau, Gross Roesen, itd, takze byly pelne. Pewnie daltego ich nie bombardowano ;-) A tak poważnie- ofensywa bombowa Harrisa skierowana przeciw ludności cywilnej, a mająca złamać jej morale nie odniosła skutku. Pytanie czy kilka atomówek by odniosło? Efekty w murowanych miastach Europy byłby gorsze niż w drewnianych japońskich. I co robią Niemcy? Wysiedlają ludność z miast ? Kosztowne. Czy przesiedlają ludnośc PAryża, Rotterdamu czy Kopenhagi w charakterze żywych tarcz? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: przed czym uratował Europę D-Day? 09.06.13, 21:10 maxikasek napisał: > > Aushwitz, terblinka, Dachau, Gross Roesen, itd, takze byly pelne. > Pewnie daltego ich nie bombardowano ;-) > A tak poważnie- ofensywa bombowa Harrisa skierowana przeciw ludności cywilnej, > a mająca złamać jej morale nie odniosła skutku. Pytanie czy kilka atomówek by o > dniosło? Efekty w murowanych miastach Europy byłby gorsze niż w drewnianych jap > ońskich. I co robią Niemcy? Wysiedlają ludność z miast ? Kosztowne. Czy przesie > dlają ludnośc PAryża, Rotterdamu czy Kopenhagi w charakterze żywych tarcz? Ciekawa teoria, tyle że nie uwzglednia faktu, ze bombardowanie miast w celu zlamania morale ludnosci, bombardowanim miast w celu zlamania morale, ale glownym celem bombardowan nie byly dzielnice mieszklne, lecz przemyslowe i niemiecki przemysl, co mialo odciac Wermacht od dostaw uzbrojenia, paliw, lozysk, nowych okretów podw0odnych, czolgow, samolotow i amunicji, czy chocby butów. To bylo glownym celem bombardowan, a nie zlamanie morale. To tez bylo jedna z przyczyn rozczlonkowania przez Niemców np. calej produkcji okretów podwodnych typu XIX. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: przed czym uratował Europę D-Day? 09.06.13, 20:31 maxikasek napisał: > > Niemieckie miasta III Rzeszy nie były europejskimi miastami. To miasta ba > rbarzy > > ńców, ludożerców rodem z Papui.. > Pełne jeńców i robotników przymusowych.... Słusznie, i uciekinierów z wschodu Europy Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: przed czym uratował Europę D-Day? 10.06.13, 00:00 Hm Panowie. W Dreźnie były łodzie podwodne? Wybaczcie otym nie wiedziałem Słyszałem że tam byli uciekinierzy z śląska i z Czech, kobiety dzieci i bezwładni starcy. Bo mężczyźni byli u tego zarażonego syfem przed laty, czyli debila z Australii. Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: przed czym uratował Europę D-Day? 10.06.13, 13:59 > W Dreźnie były łodzie podwodne? > Wybaczcie otym nie wiedziałem > Słyszałem że tam byli uciekinierzy z śląska i z Czech, > kobiety dzieci i bezwładni starcy. > Bo mężczyźni byli u tego zarażonego syfem przed laty, > czyli debila z Australii. Drezno to był największy bodajże wówczas (w 1945) nietknięty rejon przemysłowy w Niemczech. A z okrętami podowdnymi nie ironizowałbym tak- produkowali sekcje do nich np. w Zielonej Górze (wówczas Grunbergu). Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: przed czym uratował Europę D-Day? 10.06.13, 15:25 maxikasek napisał: > > W Dreźnie były łodzie podwodne? > > Wybaczcie otym nie wiedziałem > > Słyszałem że tam byli uciekinierzy z śląska i z Czech, > > kobiety dzieci i bezwładni starcy. > > Bo mężczyźni byli u tego zarażonego syfem przed laty, > > czyli debila z Australii. > Drezno to był największy bodajże wówczas (w 1945) nietknięty rejon przemysłowy > w Niemczech. > A z okrętami podowdnymi nie ironizowałbym tak- produkowali sekcje do nich np. w > Zielonej Górze (wówczas Grunbergu). art.usa opiera swoje opinie na niewiedzy-powszechnej. Jesli ktos nic nie wie na temat gospodarki III Rzzeszy, to i produkcja całych sekcji okretów podwodnych w lesnej głuszy 1500 km od morza może mu sie wydawac absurdem. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: przed czym uratował Europę D-Day? 11.06.13, 07:29 bmc3i napisał: > maxikasek napisał: > > > > W Dreźnie były łodzie podwodne? > > > Wybaczcie otym nie wiedziałem > > > Słyszałem że tam byli uciekinierzy z śląska i z Czech, > > > kobiety dzieci i bezwładni starcy. > > > Bo mężczyźni byli u tego zarażonego syfem przed laty, > > > czyli debila z Australii. > > Drezno to był największy bodajże wówczas (w 1945) nietknięty rejon przemy > słowy > > w Niemczech. > > A z okrętami podowdnymi nie ironizowałbym tak- produkowali sekcje do nich > np. w > > Zielonej Górze (wówczas Grunbergu). > > art.usa opiera swoje opinie na niewiedzy-powszechnej. Jesli ktos nic nie wie na > temat gospodarki III Rzzeszy, to i produkcja całych sekcji okretów podwodnych > w lesnej głuszy 1500 km od morza może mu sie wydawac absurdem. Mości Panowie. Bombardowania dywanowe Drezna, to była zemsta na cywilach za Londyn, i Warszawę, nie na przemyśle którego tam niestety nie było w centrum mniasta. W wrześniu 1944 roku był w warszawie Eisenhower u M. Spychalskiego, myślę że tu zapadły decyzje o bombardowaniu dywanowym miast. Choć co mówię jest bzdurą bo bombardowania miast szły czas cały. (Bombardowanie Hammu w Westfali, alianci z rzucali kartki z napisem "mi wasz wyzwalamy" Tylko ciekawe kogo?, gdy mniasto spłonęło wraz z cywilami. Łodzie podwodne były produkowane w Hamburgu. Ale portu tego już dawno nie było, bo był spalony oczywiście. (Jeżeli myślicie Panowie że ja w jakikolwiek sposób popieram nazistów, to jesteście w błędzie. Jestem również przekonany że nie było innej możliwości zniszczenia nazizmu, tylko próbuję pokazać że ci wyzwoliciele niebyli ani deka lepsi niżeli naziści. I ci Roosevelt i Churchill, doprowadzili do następnego rozbioru Polski i jej okupacji) Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: przed czym uratował Europę D-Day? 11.06.13, 07:45 > W wrześniu 1944 roku był w warszawie Eisenhower u M. Spychalskiego, Nie to Roosvelt wpadł wtedy do W-wy odwiedzić Spychalskiego :-)))))) > nie na przemyśle którego tam niestety nie było w centrum miasta. Błąd- był. Niemcy umieszczali przemysł w każdym małym zakładzie. W Dreźnie byłook.240 zakładów przemysłowych, robiących od częsci do broni strzeleckiej, 88-mek i Paków czy zapalniki po elementy U-bootów, V1/V2 czy Me-163. Wprawdzie główny cel- węzeł komunikacyjny niewiele oberwał- ale taki trudno zniszczyć trwale. Przy okazji była to "prezentacja" możliwości lotnictwa strategicznego dla Stalina. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: przed czym uratował Europę D-Day? 11.06.13, 08:13 Mam zdjęcie włożone w Militariach, jak stoi Eisenhower z Spychalskim w wrześniu przed ruinami Warszawy. Zobacz proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: przed czym uratował Europę D-Day? 11.06.13, 08:40 > Mam zdjęcie włożone w Militariach, jak stoi Eisenhower z Spychalskim w wrześniu > przed ruinami Warszawy. We wrześniu 1945. A więc blisko pół roku po wojnie. We wrześniu 1944 w W-wie byli Niemcy. W dodatklu kimże byłby Spychalski aby Ike rozmawiał z nim o czymkolwiek ważniejszym niż rozmowa grzecznościowa podczas kurtuazyjnej wiztyty ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: przed czym uratował Europę D-Day? 11.06.13, 20:55 maxikasek napisał: > > Mam zdjęcie włożone w Militariach, jak stoi Eisenhower z Spychalskim w wr > ześniu > > przed ruinami Warszawy. > We wrześniu 1945. A więc blisko pół roku po wojnie. We wrześniu 1944 w W > -wie byli Niemcy. W dodatklu kimże byłby Spychalski aby Ike rozmawiał z nim o c > zymkolwiek ważniejszym niż rozmowa grzecznościowa podczas kurtuazyjnej wiztyty > ;-) Zdjęcie Nr. 186, spotkanie w Warszawie w wrześniu 1944 roku. Eisenhowera z Spychalskim. Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: przed czym uratował Europę D-Day? 11.06.13, 21:31 > Zdjęcie Nr. 186, spotkanie w Warszawie w wrześniu 1944 roku. > Eisenhowera z Spychalskim. Błagam - nie osłabiaj mnie. We wrześniu 1944 w W-wie trwało Powstanie, zaś Spychalski albo siedział w Lublinie, albo jeszcze w Moskwie. Gdzie on niby miał sie z nim spotkać? A ochronę osobistą to pewnie stanowili chłopcy Dirlewangera? Ike równiez miał ważniejsze sprawy na głowie - wiesz front zachodni i takie tam, niz przeloty nad Niemcami w celu spotkania się z jakimś mało ważnym (dla niego )politrukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: przed czym uratował Europę D-Day? 11.06.13, 08:47 art.usa napisał: > Mości Panowie. > Bombardowania dywanowe Drezna, > to była zemsta na cywilach za Londyn, i Warszawę, > nie na przemyśle którego tam niestety nie było w centrum mniasta. > > W wrześniu 1944 roku był w warszawie Eisenhower u M. Spychalskiego, > myślę że tu zapadły decyzje o bombardowaniu dywanowym miast. > Choć co mówię jest bzdurą bo bombardowania miast szły czas cały. > (Bombardowanie Hammu w Westfali, alianci z rzucali kartki z napisem "mi wasz wy > zwalamy" > Tylko ciekawe kogo?, gdy mniasto spłonęło wraz z cywilami. > > Łodzie podwodne były produkowane w Hamburgu. W Hamburgu, w Bremie, Gdańsku, w Kilonii, w Emden - to tylko najwieksze stocznie okrętów podwodnych 3 Rzeszy. Twoje łodzie podwodne, były jednak produkowane w tysiacach miejscowosci w calych niemczech, po czym skaldane w wieksze elementy, w innych miejscowosciach, tez zas w jeszcze wieksze czesci, te ostatnie zas dopiero w stoczniach w całe okręty. Sposób produkcji wdrożony na polecenie Speera przez Otto Merkera, na wzórm na wzór wdrozonej w USA przez Henry Kaisera produkcji statków typu Liberty. > Ale portu tego już dawno nie było, bo był spalony oczywiście. To jakim cudem w 1945 roku Anglicy przejmowali okręty typów XIX,, czy U-1406 typu XVIIB jeszcze na pochylni w Hamburgu? > > (Jeżeli myślicie Panowie że ja w jakikolwiek sposób popieram nazistów, to jeste > ście w błędzie. > Jestem również przekonany że nie było innej możliwości zniszczenia nazizmu, > tylko próbuję pokazać że ci wyzwoliciele niebyli ani deka lepsi niżeli naziści. > I ci Roosevelt i Churchill, doprowadzili do następnego rozbioru Polski i jej ok > upacji) > Operujesz dużą porcja popularnych mitów, wynikających z niewiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: przed czym uratował Europę D-Day? 11.06.13, 21:02 Oj Kolego. Twa wiedza to cieniutki sznurek umocowania trwałego twej wiedzy. Pod koniec wojny niebyły nigdzie produkowane łodzie podwodne bo po prostu nie było stali. Na czołgi ściągano dzwony z kościołów. O Rygoru pewno nie słyszałeś? I nie słyszałeś że każda Łódź podwodna potrzebowała paliwa. Na wodę nie pływały łodzie. A że je produkowano w Dreźnie,,,,,,,,,??? to jesteś lepszy jak Goebbels w wciskaniu kitu. Dalsze dyskusje z lepi wiedzącym, bardzo mało wiedzącym propagandystą, widzę tu jako zakończone. Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: przed czym uratował Europę D-Day? 11.06.13, 21:50 > Twa wiedza to cieniutki sznurek umocowania trwałego twej wiedzy. > Pod koniec wojny niebyły nigdzie produkowane łodzie podwodne bo po prostu nie b > yło stali. Krzesło, krzesło szybko .... za póxno. Szczerze ubawiony Ponieważ nie chce mi się szukać miesięcznej produkcji jeden tylko przykład: uboat.net/boats/u4712.htm, łącznie takich "niezbudowanych" w 1945 , które wcielono do służby było 91 szt. w 1945 > I nie słyszałeś że każda Łódź podwodna potrzebowała paliwa. > Na wodę nie pływały łodzie. I znów tylko jeden przykład... dla przykładu uboat.net/boats/patrols/u3008.html Okręt wypłynął w rejs bojowy 3 maja, wrócił 21 maja ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: przed czym uratował Europę D-Day? 12.06.13, 00:06 art.usa napisał: > Na czołgi ściągano dzwony z kościołów. to już nam się wyjaśniła sprawa taktyki Panzerglocke ;-))))) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: przed czym uratował Europę D-Day? 12.06.13, 01:24 art.usa napisał: > Oj Kolego. > Twa wiedza to cieniutki sznurek umocowania trwałego twej wiedzy. > Pod koniec wojny niebyły nigdzie produkowane łodzie podwodne bo po prostu nie b > yło stali. > Na czołgi ściągano dzwony z kościołów. > No to tak ruch-cuch, tylko zwodowane i wyposazone okrety podwodne typu XXI 1944: czerwiec : 1 lipiec 6 sierpień 6 wrzesień 12 październik 18 listopad 9 grudzień 28 Rok 1945: styczeń 16 luty 14 marzec 8 kwiecień 1 > O Rygoru pewno nie słyszałeś? > I nie słyszałeś że każda Łódź podwodna potrzebowała paliwa. Chcesz powiedzieć że U-2511 typu XXI dowodzony przez Adalberta Schnee, który 30 kwietnia 1945 roku wypłynął z na patrol bojowy w sektorze na Morzu Karaibskim , pływał za pomocą żagla? > Na wodę nie pływały łodzie. > A że je produkowano w Dreźnie,,,,,,,,,??? to jesteś > lepszy jak Goebbels w wciskaniu kitu. Ja nie wciskam kitu, lecz operuje danymi liczbowymi, ty zas posługujesz sie mitami. > Dalsze dyskusje z lepi wiedzącym, bardzo mało wiedzącym propagandystą, > widzę tu jako zakończone. :) Uderz w stół, nozyce sie odezwą. Nie kolego, co wychodzi na forum Świat, czy innym "Wiadomości", tu na forum Militaria Ci nie wyjdzie, bo pisuja tu ludzię z wąska specjalistyczna wiedza na rozne tematy, i nie mozna ich zagiąc forumowymi bzdetami propagandowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
niegracz Re: przed czym uratował Europę D-Day? 08.06.13, 08:55 billy.the.kid napisał: > i analogicznie-ghdyby ruskie mniej się angazowali, nie przeporwadzali wielkich > ofensyw,począwszy od bitwy o moskwę,stalingradu 3 rz.miałaby ręce rozwiązane. > i problem miałby czerczil. , i analogicznie gdyby nie dostawy - ogromnym wysiłkiem-sprzętu, materiałow, uzbrojenia z Zachodu Stalin walczył by gdzies na stepach Ukrainy albo błotach Białorusi i nie starczyło by mu żolnierzy by ruszyc na Berlin -- Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: przed czym uratował Europę D-Day? 08.06.13, 09:48 tak skrobiesz jakby te dostawy były za darmochę.zgodnie z porozumieniem z 1.10.41 cały ten towar dostarczany był w ramach długoterminowego kredytu.tak jak dziś wolska kupuje swój sprzęt.więc interes był obustronny. tak jakoś smiesznie ang. i usa KUPOWAŁO SOBIE u ruskich ździebko więcej spokoju na swoich scenkach wojennych. a te dostawy NIGDY nie przekroczyły 3-4% całosci prod. wojennej zsrr.więc raczej soso poradziłby sobie i bez nich,choć trwałoby to ociupinkę dłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: przed czym uratował Europę D-Day? 08.06.13, 11:42 billy.the.kid napisał: > tak skrobiesz jakby te dostawy były za darmochę.zgodnie z porozumieniem z 1.10 > .41 cały ten towar dostarczany był w ramach długoterminowego kredytu.tak jak dz > iś wolska kupuje swój sprzęt.więc interes był obustronny. zapomniałeś że Stalin wypiął się po wojnie na spłątę L-L ? i jeszcze jedno - zyski z produkcji zbrojeniowej w USA były ustawowo ograniczone do minimum. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: przed czym uratował Europę D-Day? 08.06.13, 12:54 no pewnie, żydowcscy bankierzy z radością przyjęli fakt tego wypięcia się. i czy to zmienia postać rzeczy ze te dostawy nie były tak ogromne jak tu paru głupków naskrobało, ze gdyby nie one, soso wylądowałby na kamczatce, gdzie z drugiej strony zeżarliby go japsy. L-L istnienie zawdziecza przedwszystkim wlk.bryt..otrzymała towarów za ok.30mld.$.ruskie cóś ok 10mld. stalin nie a popatrz popatrz najjaśniejsza rzeczpospolita LUDOWA owszem-spłacała to zadłużenie. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: przed czym uratował Europę D-Day? 08.06.13, 20:01 billy.the.kid napisał: > no pewnie, żydowcscy bankierzy z radością przyjęli fakt tego wypięcia się. możesz dokładniej o co kaman? > i czy to zmienia postać rzeczy ze te dostawy nie były tak ogromne jak tu paru g > łupków naskrobało, ze gdyby nie one, soso wylądowałby na kamczatce, gdzie z dru > giej strony zeżarliby go japsy. Dobrze kleisz, zeżarli by go ale nie japsy, a sowietskoje sołdaty pozbawione swinnoj tuszonki .... ;-) > L-L istnienie zawdziecza przedwszystkim wlk.bryt..otrzymała towarów za ok.30mld > .$.ruskie cóś ok 10mld. czy polemizujemy o Wielkij Brytanii? > stalin nie a popatrz popatrz najjaśniejsza rzeczpospolita LUDOWA owszem-spłacał > a to zadłużenie. co to ma do rzeczy? BTW, spłacał PRL, a spłaciła III RP. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: przed czym uratował Europę D-Day? 08.06.13, 20:21 dokładniej??????????-pomyśl. o zżereaniu nie pisałem ja o różne głupolki. zresztą njie zeżarli go w czasie wielkiego głodu-to czemu teraz mieli by taki kanibalizm praktykować. co ma do rzeczy??? też pomyśl. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: przed czym uratował Europę D-Day? 08.06.13, 20:46 billy.the.kid napisał: > dokładniej??????????-pomyśl. jeszcze raz, z czego się cieszyli żydowscy bankierzy? > o zżereaniu nie pisałem ja o różne głupolki. odniosłeś sie do tego, więc i ja > zresztą njie zeżarli go w czasie wielkiego głodu-to czemu teraz mieli by taki k > anibalizm praktykować. podczas głodomora głodowali cywile nie uzbrojona armia... > co ma do rzeczy??? > też pomyśl. nie. mniej półsłowek, wiecej pełnych zdań poproszę pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: przed czym uratował Europę D-Day? 08.06.13, 23:52 jednak nie cce tobie się myśleć-trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: przed czym uratował Europę D-Day? 19.06.13, 20:40 Billy. Dostaey z Ll wcale nie mialy byc splacane. Zwrocony mial byc jedynie nie zuzyty sprzet. Rzecz w tym ze glowny przedmiot dostae do zsrr nie stanoeil sprzet lecz materialy zuzywalne - paliwa smary buty i zywnosc. Stad latwo bylo pozniej mowic komunistycznej propagandzie ze LL byl bez znaczenia, bo amerykanska broc stanoeila promil broni sowieckiej na froncie wschodnim. Skwapliwie jednak przemilczala, ze gdyby nie amerykanskie konserwy, zolnierze Stalina musieli by jesc wlssnych towarzyszy a Jaki lLawoczkiny i Migi latalyby na wodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: przed czym uratował Europę D-Day? 19.06.13, 21:34 bmc3i napisał: > a Jaki lLawoczkiny i Migi latalyby na wodzie. Latałaby ich tylko połowa, sądząc po ilości dostarczonego aluminium. No, latałyby ŁAGG-i i Po-2 ;-) A Katiusze by dymiły jak kominy Aushwitz, prowokując ogień kontrbateryjny..... PZdr Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 Gdzieś pisali(internauci) 19.06.13, 23:16 że amerykanie odbierając ciężarówki, ładowali na statek i zatapiali je po wypłynięciu na wody międzynarodowe. Nie opłacało im się gdzieś je transportować Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Gdzieś pisali(internauci) 20.06.13, 20:14 Ciężarówki musiały być sprawne przed oddaniem w porcie a po oddaniu były...prasowane w kostkę - na statki ładowano już złom! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: przed czym uratował Europę D-Day? 08.06.13, 21:45 > a te dostawy NIGDY nie przekroczyły 3-4% całosci prod. wojennej zsrr.więc racze > j soso poradziłby sobie i bez nich,choć trwałoby to ociupinkę dłużej. Zobaczmy pozycje tabor kolejowy, szyny, rozjazdy i infrastruktura kolejowa, benzyna lotnicza wysokooktanowa, samochody, kabel telefoniczny wodoszczelny, rurociągi itp. Bez sprawdzania powiem że bylo to raczej>50% ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: przed czym uratował Europę D-Day? 08.06.13, 23:53 bez kozery powim 99% a już w butelkach burbona 100% albo i więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: przed czym uratował Europę D-Day? 09.06.13, 07:41 billy.the.kid napisał: > bez kozery powim 99% > a już w butelkach burbona 100% albo i więcej. Gdyby nie amerykańskie Willisy, ruskie generały chodziłyby na pieszo z Moskwy na pole bitwy pod stalingradem, a gdyby nie amerykańskie buty, to sałdaty biegli by na Niemca boso ale z bagnetem. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: przed czym uratował Europę D-Day? 09.06.13, 08:36 matruś-ty-niegdyś w miarę rozsądnie piszący człek,od paru lat całkiem zignoranciałeś. coraz bardziej wcielasz si ę w głupolka. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: przed czym uratował Europę D-Day? 09.06.13, 17:49 Prawda może CI sie billy nie podobac, ale zawsze pozostaje prawdą. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: przed czym uratował Europę D-Day? 09.06.13, 20:48 już mi katole wmawiają że tylko uny mają monopol na PRAWDĘ. no i naturalnie tow.głupolek. oroszę cię matruś-nie zmieniaj sie w głupolka. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: przed czym uratował Europę D-Day? 09.06.13, 21:14 billy.the.kid napisał: > już mi katole wmawiają że tylko uny mają monopol na PRAWDĘ. > no i naturalnie tow.głupolek. > oroszę cię matruś-nie zmieniaj sie w głupolka. Zastanowiłęs sie keidys billy co to znaczy "monopol na prawdwe"? Co to takiego? Znaczy ze moga istniec rozne prawdy? Ze kazdy moze miec swoją własną prawde? To kto w taki razie mówi prawdziwą prawde? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: przed czym uratował Europę D-Day? 11.06.13, 08:51 billy.the.kid napisał: > ja. A tak, zapomniałem. Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Re: przed czym uratował Europę D-Day? 09.06.13, 08:58 bmc3i napisał: > billy.the.kid napisał: > > > bez kozery powim 99% > > a już w butelkach burbona 100% albo i więcej. > > > Gdyby nie amerykańskie Willisy, ruskie generały chodziłyby na pieszo z Moskwy n > a pole bitwy pod stalingradem, a gdyby nie amerykańskie buty, to sałdaty biegli > by na Niemca boso ale z bagnetem. I gdyby nie amerykańska tuszonka to zarliby trawe... > Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: przed czym uratował Europę D-Day? 09.06.13, 12:16 widzisz matruś-rozsądnie pisałem ze zmieniasz się powoli ale uparcie w GŁUPOLKA. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: przed czym uratował Europę D-Day? 19.06.13, 19:14 Najpierw Matrek Pomyśl a później Pisz! Gdyby Radzieccy generałowie jeździli z Moskwy na pole bitwy Willisami a nie GAZ-M-1 to pewnie by pozamarzali! Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Re: przed czym uratował Europę D-Day? 09.06.13, 08:55 maxikasek napisał: > > a te dostawy NIGDY nie przekroczyły 3-4% całosci prod. wojennej zsrr.więc > racze > > j soso poradziłby sobie i bez nich,choć trwałoby to ociupinkę dłużej. > Zobaczmy pozycje tabor kolejowy, szyny, rozjazdy i infrastruktura kolejowa, ben > zyna lotnicza wysokooktanowa, samochody, kabel telefoniczny wodoszczelny, ruroc > iągi itp. Bez sprawdzania powiem że bylo to raczej>50% ;-). I pozwoliło uruchomic produkcje militrana a wczesniej włąsnie pod Moskwa dostawy gotowej brni pozoliły im przetrwac i wykrwawic Wehrmacht Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: przed czym uratował Europę D-Day? 09.06.13, 14:09 > a wczesniej włąsnie pod Moskwa dostaw > y gotowej brni pozoliły im przetrwac i wykrwawic Wehrmacht To akurat bzdura. Pod Moskwą dopiero nieliczne czołgi (trochę więcej samolotów) mogło wziąc udział. Generalnie dostawy broni nie były znaczącym udziałem w wojnie, nawet kiedy jej Sowietom brakowało. DUżo ważniejsze były dostawy materiałów, żywności, infrastruktury. Odpowiedz Link Zgłoś
niegracz Re: przed czym uratował Europę D-Day? 09.06.13, 22:55 maxikasek napisał: Generalnie dostawy broni nie były znaczącym udziałem w woj > nie, nawet kiedy jej Sowietom brakowało. DUżo ważniejsze były dostawy materiałó > w, żywności, infrastruktury. / oczwyiscie że nie dostawy broni były najwazniejsze ale cieżarówek, surowców, materiałow etc bez pomocy zachodu ZSRR wykrwawil by się na śmierc jego armia nie byłaby wystarczjąco mobilna dla prowadzenia operacji na duża skalę bez L-l przegraliby pod Kurskiem i w 1943 nadal trwał by pat zamiast D-day podobny skutek odniosloby wstrzymanie dostaw dla ZSRR i skierowanie wysiłku wojennego na bimbardowania + bomba atomowa wtedy sowieci nie doszliby do Berlina ( ponowny uklad Hitler -Stalin był juz po w 1943 niemozliwy) a wojna zakonczyłby sie po zrzuceniu paru atomówek na Niemcy Odpowiedz Link Zgłoś
azyata Uroda wojny koalicyjnej 07.06.13, 13:44 W której koalicjantów dużo dzieli, a łączy jedynie wspólny przeciwnik. Oczywiście, badając Twoje, Windowsie, ulubione statystyki można pokusic się o stwierdzenie, kto tak naprawdę wygrał tę wojnę, ale jak porownać kilometry kabla telefonicznego i tony bezyny lotniczej do milionów poległych żolnierzy... Odpowiedz Link Zgłoś
d41 Re: Uroda wojny koalicyjnej 07.06.13, 14:43 > telefonicznego i tony bezyny lotniczej do milionów poległych żolnierzy... no wlasnie,front wschodni to 2/3 strat wehrmachtu a ostatnie 9 miesiecy wojny to polowa strat wehrmachtu-taz stytystyka :) Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Re: Uroda wojny koalicyjnej 07.06.13, 15:22 d41 napisała: > > telefonicznego i tony bezyny lotniczej do milionów poległych żolnierzy... > no wlasnie,front wschodni to 2/3 strat wehrmachtu a ostatnie 9 miesiecy wojny t > o polowa strat wehrmachtu-taz stytystyka :) Tylko połowa? Jak widac kacapy nie wygrały tej wojny jak sobie chełpliwie przypisuja. Odpowiedz Link Zgłoś
d41 Re: Uroda wojny koalicyjnej 07.06.13, 16:04 jakos musze to wzorem napisac 1.9.39-31.7.44=1.8.44- koniec wojny/powrot z niewoli=polowa strat(dla ruskich czytelnikow-strat bezpowrotnych czyli zabitych) wehrmachtu Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: Uroda wojny koalicyjnej 10.06.13, 00:04 azyata napisał: > W której koalicjantów dużo dzieli, a łączy jedynie wspólny przeciwnik. > > Oczywiście, badając Twoje, Windowsie, ulubione statystyki można pokusic się o s > twierdzenie, kto tak naprawdę wygrał tę wojnę, ale jak porownać kilometry kabla > telefonicznego i tony bezyny lotniczej do milionów poległych żolnierzy... Masz na myśli Lend und lease Dawida Roosevelta dla Stalina Sowietów? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: przed czym uratował Europę D-Day? 08.06.13, 03:25 windows3.1 napisała: > Jeśli D-Day miał faktycznie jakieś przełomowe znaczenie to tylko takie, że uchr > onił Europę Zachodnią przez bliskim spotkaniem trzeciego stopnia z Niezwyciężon > ą Roboczo-Krestjańską. Z D-Day było trochę jak z Powstaniem: militarnie skierow > ane było przeciw Niemcom, ale politycznie przeciw Sowietom. > Ciekawa teoria. To jak w tym kontekscie ocenisz ostrze polityczne proponowanego przez Churchila otwarcia drugiego frontu nie we Francji, lecz na Bałkanach? Inwzaja ladowo-powietrzno-morksa w najkrotszej z mozliwych dróg na kontynent, była dzialaniem jedynie politycznym? To co by nim nie bylo? Brak jakiejkolwiek inwazji? Zaprawade powiadam, ciekawe rzeczy prawisz.... > W tym kontekście wydaje mi się dość dziwne, że jeszcze wiosną 1944 Ziutek Słone > czko tak się awanturował o otwarcie drugiego frontu. Na jego miejscu pozwoliłby > m aliantom toczyć bohaterskie walki we Włoszech, aż wkraczających do Turynu Ame > rykanów powitałaby w tymże Turynie wkraczająca od zachodu Armia Radziecka. Bo oczywiscie Sowietom było zupelnie obojetne, ile dywizji Wehrmacht bedzie miał na wschdozie.... Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 Gdyby nie było 6czerwca44? 09.06.13, 13:55 (nawet w warunkach kiedy ten desant zostałby utopiony). Tak źle pewnie by nie było. Co najwyżej Stalin zająłby większą część Niemiec oraz Austrii. Czechy też w całości były by wyzwalane przez zsrr. Wojna trwała(w Europie) by gdzieś do sierpnia 45 roku. W Azji wojna miała szanse skończyć się w tym samym czasie co się skończyła. W końcu te bomby atomowe były robione niezależnie od Europy Odpowiedz Link Zgłoś
d41 Re: Gdyby nie było 6czerwca44? 09.06.13, 14:12 Francja socjalistyczna republika, Dunczycy komunistami jak belgowie i holendrzy, koniec wojny 46 rokw europie, 10mln poleglych zolnierzy niemieckich(zamiast 5) ruskich moze tez o 50 % wiecej-konflikt ameryknsko -ruski?Poludnie europy wplyw zachodu-polnoc komunistyczna Inwazja szwecji przez rosjan? Co z niemcami w norwegii-300tys zolnierzy-III norweska rzesza? Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 Re: Gdyby nie było 6czerwca44? 09.06.13, 14:22 Przesadzasz. Przecież i tak do maja 45 roku zsrr nie zajeło by całych Niemiec. Inwazja na południu Francji mogłaby się odbyć w tym samym terminie co się odbyła. Oczywiście rozwijała by się wolniej niż było w rzeczywistości. Ale i tak przed październikiem 45 Francja była by wolna.bELGIA I hOLANDIA DO KOŃCA ROKU. i TO OD połuDNIA. W Norwegii też by skapitulowali Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Gdyby nie było 6czerwca44? 09.06.13, 17:52 stasi1 napisał: > (nawet w warunkach kiedy ten desant zostałby utopiony). Tak źle pewnie by nie b > yło. Co najwyżej Stalin zająłby większą część Niemiec oraz Austrii. Czechy też > w całości były by wyzwalane przez zsrr. Wojna trwała(w Europie) by gdzieś do si > erpnia 45 roku. .... około 1950 roku, sowieckimi dywizjami na półwyspie apenińskim, tyle ze Europa środkowa byłaby bezludna. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: Gdyby nie było 6czerwca44? 10.06.13, 00:16 bmc3i napisał: > stasi1 napisał: > > > (nawet w warunkach kiedy ten desant zostałby utopiony). Tak źle pewnie by > nie b > > yło. Co najwyżej Stalin zająłby większą część Niemiec oraz Austrii. Czech > y też > > w całości były by wyzwalane przez zsrr. Wojna trwała(w Europie) by gdzieś > do si > > erpnia 45 roku. > > .... około 1950 roku, sowieckimi dywizjami na półwyspie apenińskim, tyle ze Eur > opa środkowa byłaby bezludna. Przepraszam że się wtrącę. Ale wystarczyło by przedłużenie wojny o trzy miesiące Europa bały ba spalona bombami atomowymi prze Jankesów Trumana, podobnie jak Nagasaki i Hiroszima. Unia Europejska dziś nie mogła by powstać, bo nie byłoby gościa co dopłaca i UE utrzymuje. Wasz kochany patriotyzm, nie daje Euro i pszenicy. Panowie jestem liberalny, zapraszam was do dyskusji art.usa.live Mazurzy na wojnie. Oczywiście jeżeli jesteście gotowi poznać również inną historię II wojny światowej. Bo jak dziś wiemy prawdy historyczne PRL to tylko wielkie kłamstwa, czasów przeszłych. Jeżeli zdania mego nie podzielacie, no cóż każdy ma swe zdanie inaczej widząc. Pozdrawiam wasz wszystkich. Artur J. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: Gdyby nie było 6czerwca44? 10.06.13, 00:27 art.usa napisał: > Ale wystarczyło by przedłużenie wojny o trzy miesiące Europa bały ba spalona bo > mbami atomowymi prze Jankesów Trumana, podobnie jak Nagasaki i Hiroszima. A skąd by się wzięły wiecej niż te 2 bomby które spadły na Japonię? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: Gdyby nie było 6czerwca44? 10.06.13, 00:44 patmate napisał: > art.usa napisał: > > > Ale wystarczyło by przedłużenie wojny o trzy miesiące Europa bały ba spal > ona bo > > mbami atomowymi prze Jankesów Trumana, podobnie jak Nagasaki i Hiroszima. > > A skąd by się wzięły wiecej niż te 2 bomby które spadły na Japonię? > > Pzdr Amerykanie mnieli już centryfugi przemysłowe (to co dziś próbują pobudować Irańczycy). i mogli produkować te bomby masowo. A David Truman podobnie jak David Roosevelt, nie uważał żadnego narodu oprócz swego narodu wybranego. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: Gdyby nie było 6czerwca44? 10.06.13, 01:05 art.usa napisał: > Amerykanie mnieli już centryfugi przemysłowe (to co dziś próbują pobudować Irań > czycy). > i mogli produkować te bomby masowo. Ta masowość w 1945 to były 3 bomby. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: Gdyby nie było 6czerwca44? 10.06.13, 14:09 Do końca roku planowano że uda się 7 sztuk złożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Re: Gdyby nie było 6czerwca44? 10.06.13, 14:05 art.usa napisał: > patmate napisał: > > > art.usa napisał: > > > > > Ale wystarczyło by przedłużenie wojny o trzy miesiące Europa bały b > a spal > > ona bo > > > mbami atomowymi prze Jankesów Trumana, podobnie jak Nagasaki i Hiro > szima. > > > > A skąd by się wzięły wiecej niż te 2 bomby które spadły na Japonię? > > > > Pzdr > > Amerykanie mnieli już centryfugi przemysłowe (to co dziś próbują pobudować Irań > czycy). > i mogli produkować te bomby masowo. > A David Truman podobnie jak David Roosevelt, nie uważał żadnego narodu oprócz s > wego narodu wybranego. Nie mogli... Do końca 1945 wyprodukowali ich góra ze 6 czy 8, bo na wiecej nie było potencjalu > Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: Gdyby nie było 6czerwca44? 11.06.13, 07:42 ignorant11 napisał: > art.usa napisał: > > > patmate napisał: > > > > > art.usa napisał: > > > > > > > Ale wystarczyło by przedłużenie wojny o trzy miesiące Europa > bały b > > a spal > > > ona bo > > > > mbami atomowymi prze Jankesów Trumana, podobnie jak Nagasaki > i Hiro > > szima. > > > > > > A skąd by się wzięły wiecej niż te 2 bomby które spadły na Japonię > ? > > > > > > Pzdr > > > > Amerykanie mnieli już centryfugi przemysłowe (to co dziś próbują pobudowa > ć Irań > > czycy). > > i mogli produkować te bomby masowo. > > A David Truman podobnie jak David Roosevelt, nie uważał żadnego narodu op > rócz s > > wego narodu wybranego. > > Nie mogli... > > Do końca 1945 wyprodukowali ich góra ze 6 czy 8, bo na wiecej nie było potencja > lu > > Panowie niechcę się z wami spierać, musiał bym poszukać by wam udowodnić. Wielu myśli że naukowcy Niemnieccy Dr. Braun z swymi naukowcami zrobił przewrót w produkcji broni jądrowej, (adolfa mażenie o "Wunderwaffe") niejest to prawdą. Niemcy byli tylko w stanie tylko pobudować tak zwaną brudną bombę. Amerykanie mnieli już gotowe centryfugi, i po udanym eksperymencie, dał Truman rozkaz bombardowania Japonii. Wierzcie mi gdyby wojna ciągnęła się dłużej, Europa dziś wyglądała by inaczej, i prawdo podobnie do UE wcale by nie doszło. (Inny temat, co słyszeliście o "Nater" coś słyszałem ale..) Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 pewnie by je zrobili 11.06.13, 23:51 Podobno w sierpniu amerykanie mogli więcej ich złożyć tylko nie mieli potrzeby. Zresztą z moich wypowiedzi wynika że i tak nie mieli by okazji ich użyć Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 Czemu do 50roku? 11.06.13, 23:41 Nawet jeśli by cały desant w Normadii zginął(dostał się do niewoli), nic nie przeszkadzało aby zrobić następny w 45 roku. Wtedy Niemcy były by słabsze niż w 44 wojska inwazyjne silniejsze więc wynik pewny. Z braku frontu w Normandii większe zaopatrzenie dostaje front we Włoszech. Inwazja od południa Francji(mogła być tak jak była) też ma wi ększe zaopatrzenie. Więc na bomby atomowe nie było by miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś