Dodaj do ulubionych

Marku-pomóż

22.11.13, 08:33
We wspomnieniach Żukowa i w "Berlinie" Beeviora znalazłem informację o tym, że Berlin w kwietniu 1945 na rozkaz dowódcy artylerii 1 Frontu Białoruskiego był ostrzeliwany 600 mm działami kolejowymi.
Czy to możliwe, że Rosjanie mieli takie kolubryny, czy też używali niemieckich zdobycznych?
Obserwuj wątek
    • anton_pl Re: Marku-pomóż 22.11.13, 08:45
      Sowieci nie mieli takich dział...
      • odyn06 Re: Marku-pomóż 22.11.13, 09:42
        Ja to wiem i dlatego pytam o inne możliwości.
      • speedy13 Re: Marku-pomóż 22.11.13, 10:18
        600 mm dział kolejowych to i Niemcy nie mieli (tylko ciężkie moździerze, ale na podwoziu gąsienicowym, nie kolejowym). Mieli 800 mm Gustawa (Dorę, w zasadzie 2 sztuki z tym że 1 nieukończona) i jedną 520 mm zdobyczną francuską haubicę Schneider M1916. Ta ostatnia brała udział w oblężeniu Leningradu, jednak po kilku tygodniach uległa zniszczeniu wskutek samorzutnej detonacji pocisku w lufie podczas wystrzału. Jest to o tyle ciekawe, że drugi egzemplarz tej haubicy (bo zbudowano tylko 2 szt., w przypadku ciężkich dział kolejowych to częste, produkowano bardzo małe serie lub nawet pojedyncze egzemplarze) wyleciał w powietrze w wyniku analogicznej awarii w czasie testów w 1918 roku.


        Na ile się orientuję Rosjanie mieli kilka 356 mm armat kolejowych TM-1-14. Na tym samym podwoziu zamierzali zbudować 500 mm haubicę, ale nie jestem pewien na jakim etapie im się te zamierzenia skończyły, czy zrobili jakiś kompletny prototyp, czy tylko lufę testową na przykład.
        • odyn06 Re: Marku-pomóż 22.11.13, 10:40
          Dzięki speedy. Sam się zastanawiam nad faktem, że obrońcy Berlina nie odnotowali faktu, że wśród pocisków, jakie spadły na to miasto ze wschodu nie zauważyli następstw wybuchu pocisków półtonowych.
          • speedy13 Re: Marku-pomóż 22.11.13, 13:14
            odyn06 napisał:

            > Dzięki speedy. Sam się zastanawiam nad faktem, że obrońcy Berlina nie odnotowal
            > i faktu, że wśród pocisków, jakie spadły na to miasto ze wschodu nie zauważyli
            > następstw wybuchu pocisków półtonowych.

            Gwoli ścisłości, pocisk kalibru 500-600 mm ważyłby znacznie więcej, rzędu 1,5-2,5 t bardzo zgrubnie licząc. Pół tony to kalibry gdzieś tak między 300-350 mm.
            • maxikasek Re: Marku-pomóż 22.11.13, 13:43
              Te półtonowe- to cytat z Beavera. ;-)
              > Gwoli ścisłości, pocisk kalibru 500-600 mm ważyłby znacznie więcej, rzędu 1,5-2
              > ,5 t bardzo zgrubnie licząc. Pół tony to kalibry gdzieś tak między 300-350 mm.
              Pociski dla 500mm TG-1- pancerny 2050 kg, odłamkowy 1450kg.
              Dla 356 mm TP-1- pancerny i odłamkowy po 750 kg, dalekiego zasięgu odłamkowy- 495 kg, i podkalibrowy (?)- 234,4kg (z czego 127 kg pocisk bez sabotu).
              • speedy13 Re: Marku-pomóż 22.11.13, 15:34
                Hej

                maxikasek napisał:

                > Te półtonowe- to cytat z Beavera. ;-)
                > > Gwoli ścisłości, pocisk kalibru 500-600 mm ważyłby znacznie więcej, rzędu
                > 1,5-2
                > > ,5 t bardzo zgrubnie licząc. Pół tony to kalibry gdzieś tak między 300-35
                > 0 mm.
                > Pociski dla 500mm TG-1- pancerny 2050 kg, odłamkowy 1450kg.

                Dla francuskiej 520-ki Schneider M1916: pocisk ppanc. 1654 kg, burzący 1370 kg.
                Dla niemieckiej eksperymentalnej armaty morskiej 53 cm/52 (21") Gerät 36 pocisk ppanc. i burzący 2200 kg

                > Dla 356 mm TP-1- pancerny i odłamkowy po 750 kg, dalekiego zasięgu odłamkowy- 4
                > 95 kg, i podkalibrowy (?)- 234,4kg (z czego 127 kg pocisk bez sabotu).

                A i owszem, podkalibrowy burzący :) donośność wynosiła ponad 120 km. Chyba i do armat kal. 305 mm takowy skonstruowali.
                • odyn06 Re: Marku-pomóż 22.11.13, 15:42
                  W takcie operacji berlińskiej i tuż po zdobyciu wzgórz selowskich 1. front białoruski podciągnął artylerię frontowa (duże kalibry) w ugrupowanie arylerii armijnej i rozpoczał nękający ostrzał Berlina.
                  Strzelano "na mapę", co oznaczało, że pociski padały w dzielnicę, a nie w cel.
                  Efekt psychologiczny był piorunujący. W kolejkach po wodę i jedzenia przebrzmiewało:"Iwan ist gekommen". (Iwan już przyszedł/nadszedł), choć do centrum miasta było jeszcze 40-50 km.
                  • maxikasek Re: Marku-pomóż 23.11.13, 00:27
                    W kolejkach po wodę i jedzenia przebrzmie
                    > wało:"Iwan ist gekommen". (Iwan już przyszedł/nadszedł), choć do centrum miasta
                    > było jeszcze 40-50 km.
                    Pierwsze do Berlina 20 kwietnia o 11.30 otworzyły ogień armaty z 1.dywizjonu 30.GPAB z 47 armii, zaś o 13.00 armaty 624. PAA z 5. Dywizji Artylerii Przełamania- a więc 122mm A19 pewnie.
                • maxikasek Re: Marku-pomóż 23.11.13, 00:00
                  > A i owszem, podkalibrowy burzący :) donośność wynosiła ponad 120 km. Chyba i do
                  > armat kal. 305 mm takowy skonstruowali.
                  Ciekawe jaki rozrzut miał na tej odległości? W miasto wielkości 100tys. mieszkańców trafiłby? ;-)
                  • speedy13 Re: Marku-pomóż 23.11.13, 08:42
                    Hej
                    maxikasek napisał:

                    > Ciekawe jaki rozrzut miał na tej odległości? W miasto wielkości 100tys. mieszk
                    > ańców trafiłby? ;-)

                    Chyba tak; trudno to oszacować a danych liczbowych nie znalazłem. Ale myślę, że to byłoby jak "armata paryska" z 1918: w Paryż dało się trafić ze 120 km bez trudu :)
                    • maxikasek Re: Marku-pomóż 23.11.13, 12:44
                      Wiem, ale Paryż to nieco większy cel ;-) No i znając jakość produkcji "seryjnej" w ówczesnym ZSRR- to jednak nie Niemcy.
                      • speedy13 Re: Marku-pomóż 25.11.13, 07:10
                        maxikasek napisał:

                        > Wiem, ale Paryż to nieco większy cel ;-) No i znając jakość produkcji "seryjnej
                        > " w ówczesnym ZSRR- to jednak nie Niemcy.

                        W porównaniu z takim układem jak w armacie paryskiej układ z oddzielającym się sabotem może pociągnąć za sobą:

                        1) problemy związane ze stabilizacją pocisku oraz procesem separacji sabotu, co może sprzyjać pogorszeniu celności

                        2) brak problemów związanych z ekstremalną długością lufy (konieczność prostowania) i jej szybkim zużyciem wskutek dużego ciśnienia, lepsza powtarzalność parametrów pomiędzy strzałami - co może sprzyjać poprawieniu celności. Większa też będzie szybkostrzelność.

                        Układ z sabotem rozważali sami Niemcy w 1916 czy 17 w czasie prac nad tą swoją machiną. Von Eberhard z zakładów Kruppa zaproponował wykorzystanie klasycznej 356 mm armaty morskiej i pocisku z sabotem dla uzyskania podobnych efektów. Rausenberger (szef projektu) był jednak generalnie przeciw, uważając że masa pocisku będzie za mała (ale ostatecznie i tak była mała) a szczątki sabotu będą spadały na terytorium zajętym przez wojska niemieckie i mogą narobić szkód. Przypuszczam, że spodziewał się też problemów z separacją.
        • maxikasek Re: Marku-pomóż 22.11.13, 11:07
          Na t
          > ym samym podwoziu zamierzali zbudować 500 mm haubicę, ale nie jestem pewien na
          > jakim etapie im się te zamierzenia skończyły, czy zrobili jakiś kompletny proto
          > typ, czy tylko lufę testową na przykład.
          TG-1 mieli skończył prototyp do końca III Kwartału 1940- ale jak zwykle opóźnienia i chyab nawet prototypu nie skończyli.

    • maxikasek Re: Marku-pomóż 22.11.13, 11:16
      > We wspomnieniach Żukowa
      W których- pierwszych czy tych "poprawionych" po jego śmierci ;-) Zresztą nieważne- o ile nie użyto okazjonalnie jakiejś zdobycznej- to nie. Najwięĸszy kaliber użyty w czasie operacji berlińskiej to dywizjon )6 sztuk) 305 mm haubice wz.15.
      • odyn06 Re: Marku-pomóż 22.11.13, 11:35
        Dzięki Maxi. W trakcie czytania coś mi "zaśmierdziało". Beevour powołuje się na Żukowa.
        :-))
        • marek_boa Re: Marku-pomóż 22.11.13, 12:24
          Według moich źródeł Odynie największym kalibrem stosowanym przez RKKA w czasie zdobywania Berlina były wyrzutnie niekierowanych pocisków rakietowych 300mm w trzech wariantach:
          - samobieżnej BM-31-12 (12 prowadnic na podwoziu Studebeckera) "Andriusza"
          - przewoźne M-30-4 ( 4 prowadnice ramowe)
          - przenośne M-30 "Łuka" ( 1 prowadnica)
          -Pozdrawiam!
          • maxikasek Re: Marku-pomóż 22.11.13, 13:08
            Dla 305 przygotowano stanowiska w nocy z 1/2 maja. Ponoć oddały jedną salwę w stronę Reichstagu. ;-)
            • marek_boa Re: Marku-pomóż 22.11.13, 13:51
              W moich źródłach na ten temat cisza! Szlak bojowy dwóch dywizjonów kończy się wcześniej
              - jednego w Prusach Wschodnich (dalej - zero informacji)
              - drugiego po zdobyciu Koningsberga (został w mieście do września 45)
              Z tego co ja mam to w Reichstag i kancelarię waliły 203mm Br-14!
              -Pozdrawiam!
              • maxikasek Re: Marku-pomóż 22.11.13, 14:13
                > W moich źródłach na ten temat cisza! Szlak bojowy dwóch dywizjonów kończy się w
                > cześniej
                Ale 281. pułk to cztery dywizjony. 331. OAD OM- 27. kwietnia przybył do Lichtenbergu (obecnie dzielnica Berlina). Zaś 322. przybył póxniej i to on miał walnąć w Reichstag.
                • maxikasek Re: Marku-pomóż 22.11.13, 14:14
                  sorki- 5 dywizjonów (cztery na obr.15 i jedne na Vickersach)
                  • niegracz Żukow wykonczył tam pół miliona swoich 23.11.13, 13:14

                    Krwawy Pałkowodiec
                    • odyn06 Re: Żukow wykonczył tam pół miliona swoich 23.11.13, 16:34
                      A skąd masz te dane - krynico wiedzy militarnej?
                      Podaj źródełko - skoroś krynica.
                      • niegracz Re: Żukow wykończył tam pół miliona swoich 23.11.13, 19:39
                        odyn06 napisał:

                        > A skąd masz te dane -
                        > Podaj źródełko -
                        .
                        nie masz ?
                        a udajesz tu znawcę :))

                        z Moskowskoj Prawdy - źródło pierwszorzędne

                        samych zabitych:
                        А в Берлинcкoй oперaции зa 23 дня, c 16 aпреля пo 8 мaя, пoлеглo
                        361367 coлдaт и oфицерoв.
                        Тoлькo coветcких. А ведь нa Берлин нacтyпaлa еще и пoльcкaя aрмия

                        dodajmy kaleki - to tak ok pół miliona niepotrzebnych ofiar wyjdzie

                        mospravda.ru/life/article/16_aprelya_1945_goda_nachalos_obshee_nastyplenie_sovetskih_voisk_na_berlin
                        dodajmy że Moskowskaja Prawda uważa że dane o ogromncyh stratach na Wzgórzach Zeelowskich są .. zaniżone




                        • odyn06 Re: Żukow wykończył tam pół miliona swoich 23.11.13, 20:54
                          Te dane wymagają weryfikacji.
                          Beevor za historykami rosyjskimi podaje, że straty trzech frontów w operacji berlińskiej wyniosły
                          78291 zabitych 274 184 rannych.
                          Był to - zdaniem Rosjan - wynik "stalinowskiego wyścigu do Berlina".
                          Na wzgórzach selowskich poległo 30000 Rosjan. Do dzisiaj corocznie odkrywa się szczątki rosyjskich i niemieckich żołnierzy.
                          W 1999 roku w trakcie modernizacji autostrady Berlin - Drezno odkopano w płytkim rowie Enigmę wraz z obsługą....
                          • maxikasek Re: Żukow wykończył tam pół miliona swoich 23.11.13, 21:12
                            > Te dane wymagają weryfikacji.
                            Weryfikacja będzie prosta- dodaj te dwie liczby i masz 352 tys. . Dodaj jeszcze kilka tysięcy zaginionych- i już wiesz skąd dziennikarz wynalazł te 368 tys. zabitych a niegracz zaokrąglił to pół miliona ;-)
                            • maxikasek Re: Żukow wykończył tam pół miliona swoich 23.11.13, 21:21
                              Poprawka- straty rkka (bezpowrotne i sanitarne)- 352 475.
                              Straty WP- 8 892
                              Razem- 361367
                              I wszystko jasne ;-)
                              • brigada_di_bandito Re: Żukow wykończył tam pół miliona swoich 25.11.13, 18:48
                                maxikasek napisał:

                                > Poprawka- straty rkka (bezpowrotne i sanitarne)- 352 475.
                                > Straty WP- 8 892
                                > Razem- 361367
                                > I wszystko jasne ;-)
                                W tej książce autor podaje straty LWP w Operacji Berlińskiej na 25 tyś żołnierzy.
                                www.konflikty.pl/a,846,Ksiazki,Ostatnia_bitwa_-_Cornelius_Ryan.html
                                • maxikasek Re: Żukow wykończył tam pół miliona swoich 25.11.13, 21:46
                                  > W tej książce autor podaje straty LWP w Operacji Berlińskiej na 25 tyś żołnierz
                                  > y.
                                  Faktycznie. Rosjanie nie wliczyli (nie wiedzieć czemu) działań 2. AWP. Dzięki za sprostowanie.
                                  Nie zmienia to faktu, że rosyjski dziennikarz podliczył wszystkie straty (wg ROsjan) i podał jako zabitych.
                                  • brigada_di_bandito Re: Żukow wykończył tam pół miliona swoich 26.11.13, 06:32
                                    maxikasek napisał:

                                    > Nie zmienia to faktu, że rosyjski dziennikarz podliczył wszystkie straty (wg RO
                                    > sjan) i podał jako zabitych.

                                    Masz rację z tym podliczeniem.Z faktami się nie dyskutuje:)
                            • odyn06 Re: Żukow wykończył tam pół miliona swoich 24.11.13, 21:28
                              Przepraszam, ale ja chyba uczyłem się innej matematyki:-))
                          • niegracz Re: Żukow wykończył tam pół miliona swoich 25.11.13, 16:58
                            odyn06 napisał:

                            > Te dane wymagają weryfikacji.
                            > Beevor za historykami rosyjskimi podaje, że straty trzech frontów w operacji be
                            > rlińskiej wyniosły
                            > 78291 zabitych 274 184 rannych.
                            > Był to - zdaniem Rosjan - wynik "stalinowskiego wyścigu do Berlina".
                            .
                            Są poważne wątpliwosci czy są to liczby prawdziwe
                            Wielu Rosjan ma watpliwosi
                            - np.
                            Учacтники штyрмa Берлинa вcпoминaли дрyгoе. Для них в Берлине Пoбедa тoгдa пaхлa гaрью, рacпycтившейcя липoй и притoрнo-cлaдкoвaтым зaпaхoм рaзлaгaющихcя трyпoв, oт кoтoрoгo нигде не былo cпacения. Пoлмиллиoнa coветcких coлдaт ocтaлиcь лежaть нa берлинcких yлицaх. Пoхoрoнные кoмaнды пaдaли c нoг oт крyглocyтoчнoй изнyрительнoй рaбoты, a трyпы вcе неcли и неcли. Трyпы тех, ктo не дoжил дo Пoбеды вcегo неcкoлькo дней.
                            Uczestnicy szturmu wspominali co innego. Dla nich zwycięstwo w Berlinie pachniało
                            wapnem i slodkowatym zapachem rozkładjących sie trupów o ktorego nie było ucieczki.
                            Poł miliona radzieckich zołnierzy zgineło na ulicach Berlina. Słuzby pochówkowe padały z nóg od pracy na okrągło a trupy wciaż znoszono i znoszono.Trupy tych którzy zgineli zaledwie parę dni przez Zwycięstwem.

                            rolershar.ru/marshal-zhukov-ch-4-shturm-berlina/#ixzz2lfm5fVm6

                            BYł te ofekt zbrodniczego rozkazu Stalina który chciał by Berlin zdobyc szybko

                            podczas gdy rozsadny odpowiedzialny przywódca kazał by zdobywac Berlin jak najwolniej - tzn, jak najmniejszym kosztem; jdnoczesnie przeciez wojsko mogło testowac
                            skutecznosc artylerii ciezkich ; ostrzału bezpośredniego z cieżkich dział jak Su-122 czy ISU-152 szturmowych; bombardowań i czego tam jeszcze.- oraz propagandy..
                            może Niemcy sami by sie poddali.
                            Posuwac się wtedy gdy straty byłyby nieznaczne.\

                            • maxikasek Re: Żukow wykończył tam pół miliona swoich 25.11.13, 21:49
                              > Są poważne wątpliwosci czy są to liczby prawdziwe
                              > Wielu Rosjan ma watpliwosi
                              Wątpliwości mogą mieć. Niektórzy mają wątpliwości czy Elvis umarł. Ważne czy potrafią je udowodnić. Zresztą nikt tak nie kłamie jak naoczny świadek , jak mówia policjanci,. W dodatku całkowicie nieświadomie.
                            • odyn06 Re: Żukow wykończył tam pół miliona swoich 26.11.13, 09:41
                              podczas gdy rozsadny odpowiedzialny przywódca kazał by zdobywac Berlin jak najwolniej - tzn, jak najmniejszym kosztem; jdnoczesnie przeciez wojsko mogło testowac
                              skutecznosc artylerii ciezkich ; ostrzału bezpośredniego z cieżkich dział jak Su-122 czy ISU-152 szturmowych; bombardowań i czego tam jeszcze.- oraz propagandy..
                              może Niemcy sami by sie poddali.
                              Posuwac się wtedy gdy straty byłyby nieznaczne.\

                              Po raz enty apeluję, abyś nie pisał bzdur. Ty się ucz. Z książek.

                              Po pierwsze Stalin chciał zdobyć Berlin przed Brytyjczykami i USArmy. W tym celu skutecznie kluczył i oszukiwał Eisenhowera, a Antonow w Moskwie robił w konia aliancką misję łącznikową.
                              Po drugie - trwał wyścig aliantów do Dahlen i Spandau. W Dahlen Niemcy pracowali nad bronią atomową, a w Spandau nad tabunem i sarinem. Już kilka miesięcy przed operacją berlińską były wyznaczone pułki NKWD do przejęcia tych obiektów.
                              Po trzecie - chciał dopaść Hitlera żywego.
                              Po czwarte - zwycięstwo w Berlinie miało być argumentem w powojennej konferencji aliantów. W Poczdamie było.
                              Po piąte Niemcy nie mieli ochoty się poddawać i walczyli z Rosjanami do końca, a potem próbowali poddać się Amerykanom. Losy resztek 9-tej i 12-tej armii na południe od Berlina to potwierdzają.
                              Po szóste i ostatnie - podziwiam cię za zupełnie frajerskie pojmowane operacji wojskowych. Jednoroczny ochotnik Berger ma godnego następcę.
                              • maxikasek Re: Żukow wykończył tam pół miliona swoich 26.11.13, 10:50
                                > Po piąte Niemcy nie mieli ochoty się poddawać i walczyli z Rosjanami do końca,
                                > a potem próbowali poddać się Amerykanom. Losy resztek 9-tej i 12-tej armii na p
                                > ołudnie od Berlina to potwierdzają.
                                Nie tylko- Kurlandia (do 8 maja), Mierzeja Wiślana (do 13 maja), czy walki w Słoweni i Chorwacji do 15 maja. Wrocław- 6 maja
                                2 maja rozbitki z 4 dywizji (w tym 3 Waffen-SS) przebijają się z Berlina do Spandau m.in. przez pozycje 1.DP, 3 maja odbijają most w Spandau i dalej przebijają się do Łaby.
                                Inny przypadek to grupa Niemców ( 10 czy 15 tys, ludzi , kilkanaście czołgów) przyparta gdzieś do Łaby ok. 7 maja. Amerykanie odmawiają ich przyjęcia, Sowieci każą skapitulować. Niemcy odmawiają- więc przez dwa dni Sowieci czyszczą przy wsparciu amerykańskiej artylerii teren. Straty Sowietów to ok. tysiąca ludzi, ale Niemców ginie jakieś 80%.
                                • odyn06 Re: Żukow wykończył tam pół miliona swoich 26.11.13, 11:45
                                  Inny przypadek to grupa Niemców ( 10 czy 15 tys, ludzi , kilkanaście czołgów) przyparta gdzieś do Łaby ok. 7 maja. Amerykanie odmawiają ich przyjęcia, Sowieci każą skapitulować. Niemcy odmawiają- więc przez dwa dni Sowieci czyszczą przy wsparciu amerykańskiej artylerii teren. Straty Sowietów to ok. tysiąca ludzi, ale Niemców ginie jakieś 80%.

                                  To były właśnie resztki tych dwóch armii, które przebijały się z rejonu Britz do Łaby, aby się poddać Amerykanom. Na początku było ich ok. 50000.
                                  Antonow w imieniu Stalina napisał protest argumentując, że jego jeńcy będą odbudowywać zniszczony ZSRR. Amerykanie przestali przyjmować Niemców na Łabie i obiecali, że oddadzą jeńców na kierunku frontu Rokosowskiego.
                              • niegracz Re: Żukow wykończył tam pół miliona swoich 26.11.13, 20:53
                                odyn06 napisał:

                                >
                                > Po pierwsze Stalin chciał zdobyć Berlin przed Brytyjczykami i USArmy. W tym cel
                                > u skutecznie kluczył i oszukiwał Eisenhowera, a Antonow w Moskwie robił w koni
                                > a aliancką misję łącznikową.
                                > Po drugie - trwał wyścig aliantów do Dahlen i Spandau. W Dahlen Niemcy pracowal
                                > i nad bronią atomową, a w Spandau nad tabunem i sarinem. Już kilka miesięcy prz
                                > ed operacją berlińską były wyznaczone pułki NKWD do przejęcia tych obiektów.
                                > Po trzecie - chciał dopaść Hitlera żywego.
                                > Po czwarte - zwycięstwo w Berlinie miało być argumentem w powojennej konferencj
                                > i aliantów. W Poczdamie było.
                                > Po piąte Niemcy nie mieli ochoty się poddawać i walczyli z Rosjanami do końca,
                                > a potem próbowali poddać się Amerykanom. Losy resztek 9-tej i 12-tej armii na p
                                > ołudnie od Berlina to potwierdzają.
                                >.
                                obśmiałem sie jak norka\\
                                mocny w gębie to jestes w pantoflach i przy kompie

                                inaczej byś spiewał gdyby cie postawili w nocy przed wzgórzami Zeelow
                                i kazalli zasuwać prosto pod ogień k-mów
                                a argument
                                Po pierwsze Stalin chciał zdobyć Berlin przed Brytyjczykami i USArmy
                                świadczy tylko z strepiałym mózgu
                                przezartym komunistyczna propaganda

                                Stalin chciał - i dal ceibie to jest wyjasnienie


                                ----------------
                                alianci wcale się nie spieszyli do Berlina bo wiedzieli że dla ich społeczęństw monstrualne straty w ostatnich dniach wojny byłyby nie do przyjęcia

                                a wojska Wermachtu SS i czego tam jeszcze
                                a niewiele tygodni później byłyby juz totalnie zdemoralizowane
                                ( wielu dowódcó myslaó tylko o tym aby jak najszybciej oddac się Amerykanom)


                                a ludnosc Berlina sama by Hitlera przyniosła w zębach aliantom
                                - bez wody , prądu zaopatrzenia przy codziennych bombardowaniach

                                oficjalne straty sa oczywiśćie znacznie zanizone

                                wystarczy porównać straty w wojnie zimowej i oficjalne w operacji berlińskiej
                                - ilosc wojska
                                - -ilosc obronców : wojska niemieckie były znacznie silniejsze niż fińskie
                                znacznie lepiej uzbrojone, majaće pod dostatkiem amunicji w tym do dział której tak brakowało Finom
                                MG-42 znacznie lepiej kosiły niz maxim
                                itd.

                                • maxikasek Re: Żukow wykończył tam pół miliona swoich 26.11.13, 23:42
                                  > alianci wcale się nie spieszyli do Berlina bo wiedzieli że dla ich społeczęń
                                  > stw monstrualne straty w ostatnich dniach wojny byłyby nie do przyjęcia
                                  Aha czyli Market Garden i las Hurtgen nigdy się nie wydarzyły ;-)

                                  > a ludnosc Berlina sama by Hitlera przyniosła w zębach aliantom
                                  > - bez wody , prądu zaopatrzenia przy codziennych bombardowaniach
                                  Założyli to już w 1942- jak widać się pomylili. Niejaki Bomber Harris to wymyślił.

                                  > MG-42 znacznie lepiej kosiły niz maxim
                                  Baw nas dalej ;-)

                                  >
                                  > oficjalne straty sa oczywiśćie znacznie zanizone
                                  >
                                  > wystarczy porównać straty w wojnie zimowej i oficjalne w operacji berlińskie
                                  > j
                                  > - ilosc wojska
                                  > - -ilosc obronców : wojska niemieckie były znacznie silniejsze niż fińskie
                                  > znacznie lepiej uzbrojone, majaće pod dostatkiem amunicji w tym do dział kt
                                  > órej tak brakowało Finom
                                  A to wstrętni Amerykanie. Zaniżyli swoje straty na Froncie zachodnim. Wystarczy porównać:
                                  - iilośc wojska
                                  - ilośc obrońców: wojska niemieckie były znacznie silniejsze niż fińskie
                                  znacznie lepiej uzbrojone, majaće pod dostatkiem amunicji w tym do dział której tak brakowało Finom ;-)
                                • odyn06 Oto 27.11.13, 08:05
                                  jak kretyn pisze historię świata od nowa, czyli po swojemu.
                                  :-))
              • odyn06 Re: Marku-pomóż 23.11.13, 16:42
                A teraz cytat: " Generał Kazakow podciągnął pod miasto 600 mm działa oblężnicze na specjalnie poszerzonych torach linii kolejowej prowadzącej do dworca Schlesischer Bahnhof na wschodzie miasta. Waga każdego pocisku wynosiła pół tony.
                To jest na str 373 u A.Beevor -Berlin 1945 Upadek.
                Beevor odsyła do G.K. Zukow Wspomnienia i refleksje. tłumaczenie polskie Warszawa 1970 strona 788.
                Założyłem wątek, bo miałem rozdarcie wewnętrzne.
                Myślałem, że albo coś się nie zgadza, albo niegracieję.
                :-))
                • marek_boa Re: Marku-pomóż 23.11.13, 19:28
                  Coś jest pomaklaczone! Z opisu wychodzi ,że działo kolejowe - więc stawiał bym na 305mm TM-3-12 czyli na to:
                  images-1.moifoto.ru/big/2/25/1353136daq.jpg?1385229905
                  Mogło tak być ,że ktoś się je,,nął podczas pisania - miało być 300 mm a "zrobiło" się 600mm! U Rosjan często zaokrąglano kalibry w potocznej wymowie! Z drugiej strony o szlaku bojowym kolejowych 305-tek po 1943 roku NIC nie wiadomo - czarna dziura! Co ciekawe z uzbrojenia te działa zdjęto w......1999 roku!
                  -Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka