Dodaj do ulubionych

Polak dowódcą załogi C-17

02.12.14, 12:42
Tak miła ciekawostka. Oczywiście chodzi o nasz udział w 1 Heavy Airlift Wing. w bazie Papa na Węgrzech.

mon.gov.pl/aktualnosci/artykul/najnowsze/2014-12-02-od-orlika-do-globemastera/
Obserwuj wątek
    • cheyenne20 Re: Polak dowódcą załogi C-17 02.12.14, 19:50
      szkoda, że za rok pójdzie na emeryturę, bo powrót na Bryzę raczej nie wypada........
    • adam_al Re: Polak dowódcą załogi C-17 29.12.14, 16:09
      www.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/14595?t=Polak-dowodca-zalogi-C-17
      "– O Globemasterach mówi się „łosie”. Nazwa bierze się od tego, że dźwięk awaryjnie zrzucanego paliwa ze zbiorników, bardzo przypomina ryk tego zwierzęcia – wyjaśnia por. Adamiec"
      Właśnie, tak a pro po awaryjnego zrzutu paliwa - taki C-17 trochę tego może mieć w zbiornikach. Jak to się ma do wytworzonego zanieczyszczenia, czy ładnych parę ton paliwa rozpylone w powietrzu jest zauważalne na ziemi - pewnie śmierdząca mgiełka opada na ziemię.
      F-111 pięknie spalał paliwo z burtą ;)
      • speedy13 Re: Polak dowódcą załogi C-17 30.12.14, 12:25
        Hej

        adam_al napisał:


        > Właśnie, tak a pro po awaryjnego zrzutu paliwa - taki C-17 trochę tego może mie
        > ć w zbiornikach. Jak to się ma do wytworzonego zanieczyszczenia, czy ładnych pa
        > rę ton paliwa rozpylone w powietrzu jest zauważalne na ziemi - pewnie śmierdząc
        > a mgiełka opada na ziemię.

        Pewnie to zależy od wysokości z jakiej się wylewamy. Z małej, może być tak jak mówisz. A z kilku tys. m. zapewne wszystko wyparowuje po drodze i rozprasza się w powietrzu.
        • adam_al zrzut paliwa 30.12.14, 14:42
          > Pewnie to zależy od wysokości z jakiej się wylewamy. Z małej, może być tak jak
          > mówisz. A z kilku tys. m. zapewne wszystko wyparowuje po drodze i rozprasza się
          > w powietrzu.

          Po zadaniu pytania zacząłem zgłębiać temat - oczywiście w zakresie procedur awaryjnego zrzutu paliwa dla samolotów cywilnych. Każde lotnisko ma wyznaczone strefy zrzutu. Podobno przy zrzucie paliwa powyżej 2000 m dla warunków charakterystycznych dla Polski całkowicie wyparowuje. Może i nie dociera bezpośrednio do ziemi, ale powstaje jakaś chmura "aerozolu" - żaden samolot nie może być na kursie/ przecinać przestrzeń w której taki zrzut następuje/nastąpił, pewnie frakcje paliw stają się składnikiem deszczyku, którego krople spływają po twarzach niczego nieświadomej gawiedzi ;)

          Nie do końca wierzę ;) w zapewnienia przedstawicieli linii lotniczych o nieszkodliwości "procederu" - dziwnym trafem wszystkie strefy zlokalizowane są nad strefami niezamieszkałymi lub jeżeli nie ma takich warunków to nad obszarami o małym zaludnieniu.

          Taka ciekawostka - z naszego B-767 lecącego do Chicago przez awanturującego się debila w okolicach Grudziądza zrzucono 22 tony paliwa i zawrócono samolot na lotnisko.
          Gdyby dobywało to się tak jak na F-111 images.forwallpaper.com/files/thumbs/preview/106/1065337__f-111-fuel-dump_p.jpg to pasażerowie mieliby fantastyczne doznania :)
    • ignorant11 coz sensacyjnego? 30.12.14, 14:51

      adam_al napisał:

      > Tak miła ciekawostka. Oczywiście chodzi o nasz udział w 1 Heavy Airlift Wing. w
      > bazie Papa na Węgrzech.
      >
      > mon.gov.pl/aktualnosci/artykul/najnowsze/2014-12-02-od-orlika-do-globemastera/

      Po1sze: Polska ma udzial w tych Globmasterach
      Po 2gie: Polacy sa swietnymi lotnikami, lataja na F16 na Boeingach od lat...
      Po 3cie: Polacy slyna jako lotnicy szczegolnie od IIWS i od zwyciestwa Polskich Lotnikow w Bitwie o Anglie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka