bmc3i
29.08.15, 06:32
"Pojawiły się też dodatkowe problemy techniczne, ponieważ Amerykanie budują obecnie okręty „delikatne”, które mogą ulec uszkodzeniu przy przebijaniu się na powierzchnię przez grubą warstwę lodu (w odróżnieniu od Rosjan, którzy cały czas przygotowują się do działań w Arktyce)."
- Pytanie za butelkę czerwonego wina. Kto to napisał? Jakiś forumowicz? Bloger? Dziennikarz piszacy raz o modzie, raz o Dodzie, raz o trzodzie, raz o ogórkach kiszonych, innym razem o rakietach SAM, a teraz o okrętach?
Nie, to uchodzący za najlepszego specjalistę od marynarek wojennych wsrod polskich publiczystów, kmdr por. rez. Guru dla niektórych. Maksymilian Dura we własnej osobie.
www.defence24.pl/249091,powrot-amerykanskich-sil-podwodnych-do-arktyki
Wyjasniam. Trudno napisać większą bzdurę o amerykańskich okrętach podwodnych. Naprawdę. To jakby napisac ze B2 nie nadaje sie do bombardowania, a F-22 do walki powietrznej. Ten artykuł jest o tym, że USS Seawolf (SSN-21) wlasnie powrócił z pólrocznego patrolu w wodach arktycznych, ale tu jest taki o to problem, że o ile Rosjanie projektuja swoje okrety do walki pod lodami, to amerykanie nie, i w przeciwisnstwie do rosysjkich jedenostek, amerykanskie sa delikatne, a wiec nie na lód.
Problem polega jednak na tym, że SSN-21 powstał jako okręt wiodący typu Seawolf, vel SSN-21, od poczatku do konca zaprojektowanego do walki pod lodami wlasnie, w radzieckich boomeville , na Morzu Białym, Zatoce Kandałaksza, Morzu Ochockim - to okręty wyspecjalizowane do walki pod lodami właśnie. SKąd więc biorą się tacy durnie, potrafiący pisac publicznie takie bzdury jak nie przystosowanie tego okretu do walki pod lodem?